Flag Counter
Chorzów wczoraj, dziś i jutro

Lotnisko Pyrzowice

niedziela, 06 lipca 2014

Oświetlenie w Inteligentnym Domu

Około godziny 17.45 samolot Lufthansy z Frankfurtu  wylądował na budowanej dopiero startowej na lotnisku w Pyrzowicach.
  
 
Jak informują przedstawiciele lotniska na pokładzie samolotu bombardier CRJ-700  było 51 pasażerów i czterech członków załogi. - Nikomu nic się nie stało.  Samolot nie jest uszkodzony - dodają.

Piotr Adamczyk z biura prasowego  lotniska dodaje, że samolot po wylądowaniu utknął na budowanej drodze startowej.  Pasażerowie zostali zabrani autobusami do terminalu.

        Nowy pas startowy jest budowany ok. 200 metrów na północ od obecnie  używanego. Nie jest wyposażony w oświetlenie, nie ma wymalowanych odpowiednich  linii. Są tu za namalowane duże krzyże. Piloci Lufthansy mimo, to wylądowali na  nieczynnym pasie. Dlaczego tak się stało? Przyczyny incydentu wyjaśniają przedstawiciele Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Ruch na lotnisku  odbywał się bez przeszkód. PKBWL wyraziło też Lufthansie zgodę na tzw. start  techniczny z budowanej drogi startowej.

        Przypomnijmy, że w  związku z budową pasa na lotnisku wyłączono system ILS. - To konieczne, ponieważ trwa budowa drugiego pasa startowego, a prace mogłyby powodować zakłócenia. ILS  zostanie ponownie włączony na przełomie sierpnia i września - mówił niedawno  rzecznik lotniska.
czwartek, 19 grudnia 2013

mpm            16.12.2013 , aktualizacja: 17.12.2013 13:27 
 
Ojciec kładzie dziecko na ladzie bagażowej na  lotnisku w Pyrzowicach. Chłopczyk zaczyna się chwiać i przechyla się. W  ostatniej chwili podbiega do niego ochroniarz i łapie go w locie.
   
 
Do zdarzenia doszło 23 listopada na lotnisku Katowice-Pyrzowice.  Lotnisko dopiero teraz opublikowało nagranie z wydarzenia.

        Na  filmie ojciec sadza dziecko na ławie w hali odpraw, po czym wyjmuje swoją kurtkę i na moment puszcza syna.  Chłopczyk traci równowagę i spada. W ostatniej chwili podbiega do niego  ochroniarz lotniska i łapie go w locie.

- To było instynktowne zachowanie, złapałem w ostatniej chwili - mówi Grzegorz  Pączko, ochroniarz, który uratował chłopca. Według niego bardzo często na  lotnisku dochodzi do sytuacji, gdy rodzice  zapominają o dzieciach. - Rodzice większą uwagę przywiązują do swojego bagażu,  dokumentów. Może to przez stres po locie samolotem i przed nim. Jestem wyczulony  na takie sytuacje - mówi Pączko.

        Ochroniarz z Pyrzowic nie czuje  się bohaterem. - Absolutnie nie mam wrażenia, że zrobiłem coś bohaterskiego.  Cieszę się tylko, że nic temu chłopczykowi się nie stało. Wprawdzie rozpłakał się, gdy go złapałem, ale zaraz matka wzięła go na ręce i dziecko się uspokoiło - mówi Pączko.

        Bohaterski czyn docenił pracodawca Pączki - ochroniarska firma Gwarant, która nagrodziła go premią pieniężną.
poniedziałek, 28 października 2013

DziennikZachodni.pl - wiadomości Śląsk, wiadomości ze Śląska

    Silny wiatr szalejący nad Europą Zachodnią przesuwa się w stronę Skandynawii. Nocą "zahaczy" o północną Polskę. Póki co na lotnisku w Pyrzowicach nie powoduje on zakłóceń w lądowaniu samolotów np. z Niemiec. 

 Huragan Christian coraz bliżej Polski. Na lotnisku w Pyrzowicach problemów nie ma

Port lotniczy w Pyrzowicach          (© Fot. Mikolaj Suchan)       

Huraganowy wiatr, który przed południem przetoczył się przez Wyspy Brytyjskie, zmierza w kierunku Skandynawii. Huragan Christian (przez Brytyjczyków zwany Judą) powieje również w Polsce.

Gwałtowne porywy wiatru, sięgające nawet 170 km/h, poczyniły spore zniszczenia nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale również w Belgii, Holandii i Niemczech, gdzie orkan dotarł popołudniu.

W Amsterdamie wstrzymano ruch pociągów i tramwajów, odwołano lub opóźniono również wiele lotów.

 Komunikacja szwankuje również w Brukseli. Wiatr wyrywa drzewa, które blokują drogi i torowiska.

Teraz Christian przemieszcza się nad Skandynawię. Nocą obejmie swoim zasięgiem również część Pomorza. W porywach nad Bałtykiem będzie dęło z prędkością 100 km/h. W głębi kraju też powieje nieco mocniej - do 60 km/h.

Jak na razie huraganowe wiatry nad Europą Zachodnią nie przełożyły się na funkcjonowanie lotniska w Pyrzowicach. Nie odwołano do tej pory lądowań na naszym lotnisku. Informacje o pogodzie będą jednak na bieżąco dostarczane pilotom

 

piątek, 26 lipca 2013

NaszeMiasto.pl

Za dwa lata lotnisko Katowice w Pyrzowicach będzie obsługiwało niewielkie prywatne samoloty i delegacje VIP na nowym, specjalnym terminalu General Aviation. Władze Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego (GTL), zarządzającego lotniskiem, zaprezentowały w czwartek, 25 lipca, koncepcję przedsięwzięcia. Kosztem ok. 15-20 mln zł chcą do 2015 roku wybudować nowy niewielki terminal, płytę postojową, hangary i parking.

Nowy terminal dla VIPów na Katowice Airport

Nowy terminal dla VIPów na Katowice Airport

Nowy terminal dla VIPów na Katowice Airport

Nowy terminal dla VIPów na Katowice Airport

Nowy terminal dla VIPów na Katowice Airport

KONIOR STUDIO
Nowy terminal dla VIPów na Katowice Airport
 
Nowy terminal miałby powstać we wschodniej części lotniska i mieć powierzchnię ok. 1,5 tys. m kw. W jego pobliżu znalazłyby się płyta postojowa i drogi do kołowania oraz parking. Koncepcja nowego terminalu - autostrwa Tomasza Koniora z Biura architektonicznego KONIOR Studio - przewiduje też sześć hangarów dla niewielkich samolotów. Obsługa pasażera tutaj - od momentu jego przyjazdu na lotnisko do wejścia do samolotu - trwałaby maksymalnie 20 minut.

VIP-y mogliby też wjeżdżać i przechodzić przez odprawę bezpośrednio na płycie, tuż przy samolocie, a nawet zorganizować na terminalu konferencje prasową.
środa, 22 maja 2013

NaszeMiasto.pl

Samolot Lufthansy musiał 21 maja rano awaryjnie lądować w Pyrzowicach. Powodem była usterka w jednym z silników maszyny. Pasażerowie najedli się tylko strachu. To nie pierwsze awaryjne lądowanie w Pyrzowicach.

Awaryjne lądowanie samolotu Lufthansy  w Katowicach-Pyrzowicach

Awaryjne lądowanie samolotu Lufthansy  w Katowicach-Pyrzowicach

Awaryjne lądowanie samolotu Lufthansy  w Katowicach-Pyrzowicach

Awaryjne lądowanie samolotu Lufthansy  w Katowicach-Pyrzowicach

Mikołaj Suchan
 
    Kapitan samolotu Lufthansy, który wystartował o godz. 6.28 z Pyrzowic do Franfurtu poinformował wieżę, że musi zawrócić. Zgłosił, że ma problemy z prawym silnikiem. Było awaryjne lądowanie w Pyrzowicach.

LĄDOWANIE BEZ SILNIKA MOŻE BYĆ BARDZO NIEBEZPIECZNE. TEST NA LOTNISKU

Samolot w asyście straży pożarnych i pogotowia ratunkowego awaryjnie wylądował w Pyrzowicach na pasie o godz. 6.54. Maszyna wylądowała jednak bezpiecznie. Na pokładzie samolotu znajdowało się 63 pasażerów i 4 członków załogi.

Pamiętacie? 12 marca samolot wypadł z pasa w Pyrzowicach
Awaryjne lądowanie w Pyrzowicach w 2011, ZDJĘCIA

Awaryjne lądowanie. Teraz przegląd samolotu. Gdzie?

- Co stanie się z pasażerami, czy przebukują im bilety, lub zostanie podstawiona inna maszyna, zdecyduje przewoźnik. Na razie nie znam decyzji Lufthansy - mówi Cezary Orzech, rzecznik lotniska. Samolot przejdzie teraz przegląd, nie wiadomo, czy w hangarze technicznym w Pyrzowicach.
poniedziałek, 06 maja 2013

Oświetlenie w Inteligentnym Domu

Na lotnisku w Pyrzowicach został w poniedziałek  wmurowany akt erekcyjny pod nową drogę startową. Wydarzenie miało nietypową oprawę, bo kielnię, która została użyta do wmurowania aktu, dostarczył spadochroniarz, który wylądował w pobliżu placu budowy.

Pierwsze samoloty na nowym pasie będą mogły wylądować wiosną 2015 roku. W poniedziałek wmurowano akt erekcyjny pod jego budowę

Pierwsze samoloty na nowym pasie będą mogły wylądować wiosną 2015 roku. W  poniedziałek wmurowano akt erekcyjny pod jego budowę (Fot. Dawid  Chalimoniuk / Agencja Gazeta)

- Na drogę nową, kielnię stalową, daję szczerzę i w sukces wierzę - wygrawerowano na kielni życzenia od wojewody śląskiego.

        Pierwsze  samoloty na nowym pasie będą mogły wylądować wiosną 2015 roku. Nowa droga,  dłuższa od obecnej o 400 metrów, umożliwi lądowanie i startowanie największych  na świecie samolotów z pełnym obciążeniem. Pas zostanie też wyposażony w  najnowocześniejsze pomoce nawigacyjne, które pozwolą na lądowanie przy znacznie  gorszej widzialności niż dotychczas.

Pierwsze samoloty na nowym pasie będą mogły wylądować wiosną 2015 roku. W poniedziałek wmurowano akt erekcyjny pod jego budowę

Pierwsze samoloty na nowym pasie będą mogły wylądować wiosną 2015 roku. W poniedziałek wmurowano akt erekcyjny pod jego budowę

Pierwsze samoloty na nowym pasie będą mogły wylądować wiosną 2015 roku. W poniedziałek wmurowano akt erekcyjny pod jego budowę

Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta

Pierwsze samoloty na nowym pasie będą mogły wylądować wiosną 2015 roku. W  poniedziałek wmurowano akt erekcyjny pod jego budowę                                   

wtorek, 30 kwietnia 2013

Oświetlenie w Inteligentnym Domu

Około 16.30 w poniedziałek na lotnisku w  Pyrzowicach wylądował "Rusłan", jeden z największych samolotów świata. Po  specjalny ładunek przysłała go firma z Arabii Saudyjskiej.

An-124

An-124

An-124

An-124

An-124

An-124 "Rusłan" na lotnisku w Pyrzowicach (Fot. Grzegorz Celejewski /  Agencja Gazeta)

An-124 "Rusłan" początkowo miał wylądować w Pyrzowicach późnym wieczorem. Gigant  usiadł na pasie katowickiego lotniska dużo wcześniej. Przyleciał po 60-tonowy  przegrzewacz - element kotła energetycznego, który został wyprodukowany w  Centrum Innowacyjnych Technologii Laserowych "Energoinstal".

        W  Polsce zamówiła go saudyjska firma. Zgodnie z planem załadunek ma potrwać całą noc, a "Rusłan" do Arabii Saudyjskiej ma wylecieć we wtorek około godziny 10.

        "Rusłan" to jeden z największych  samolotów świata. W Pyrzowicach wylądował po raz trzeci. Większego od niego  An-225 "Mrija" miłośnicy lotnictwa mogli podziwiać tylko raz, w 2005 roku, kiedy  przyleciał do Pyrzowic.

 

środa, 03 kwietnia 2013

NaszeMiasto.pl

W połowie 2015 r. powinna zostać otwarta nowa hala przylotów w porcie lotniczym Katowice - poinformowały władze lotniska. W połowie roku lotnisko ma mieć projekt budowlany i zgodę na budowę, sama budowa powinna ruszyć pod koniec br. lub na początku 2014 r.

Wizualizacja

Wizualizacja

                                                                                                                   mat. prasowe

Jak przekazał PAP Piotr Adamczyk z lotniskowego marketingu, w ostatnim czasie harmonogram inwestycji został nieco przyspieszony. Pierwotnie planowano zakończenie prac nad projektem budowlanym do połowy 2014 r. Szacowana na ok. 30 mln zł inwestycja usprawni organizację ruchu na lotnisku i zwiększy jego przepustowość do 5,5-6 mln pasażerów.

Obecnie na lotnisku Katowice działają dwa terminale pasażerskie A i B. W pierwszym, o powierzchni 8,6 tys. m kw., obsługiwane są odloty i przyloty pasażerów spoza strefy Schengen. W nowszym terminalu B, o łącznej powierzchni 13,7 tys. m kw., obsługiwani są pasażerowie podróżujący w obrębie tej strefy. Roczna przepustowość obu terminali to 3,6 mln osób.

Nowa hala, która zyska nazwę terminala C, ma przejąć z obu istniejących terminali wszystkie przyloty do Katowic. Terminal C powstanie w zachodniej części lotniska, kilka metrów od krańca obecnego terminala B. Hala przylotów nie będzie bezpośrednio połączona z istniejącymi obiektami, architekturą ma jednak przypominać terminal A, który w ub. roku zyskał nową szklaną elewację.

Hala przylotów projektowana jest jako jednokondygnacyjny obiekt o długości ok. 160 m i wysokości prawie 8 m. Ponad połowę powierzchni, ok. 6,9 tys. m kw. zajmie hol odbioru bagażu z sześcioma karuzelami (obecnie na lotnisku działają cztery), a także miejsca odprawy paszportowej i oczekiwania na nią. Resztę zajmą pomieszczenia techniczne oraz pomieszczenia dla celników i pograniczników.

Do holu odbioru bagaży z płyty lotniska będą prowadziły dwie drogi - krótsza (Schengen) oraz dłuższa, ze stanowiskami kontroli paszportowej i celnej (non Schengen).

Większość lądujących samolotów ma podjeżdżać pod sam terminal, by uniknąć dowożenia pasażerów autobusami. Jednocześnie będą mogły być tam rozładowywane trzy maszyny.

Nowy terminal pozwoli m.in. na całkowite wyeliminowanie obsługi przylotów w dotychczasowych terminalach oraz zwiększenie stosunkowo niewielkim kosztem przepustowości lotniska - rzędu 50 proc. Uwolnione powierzchnie w terminalach A i B zostaną wykorzystane do powiększenia stref odlotów. Docelowo do nowej hali mają też zostać przeniesione wszystkie stanowiska wypożyczalni samochodów - obecnie znajdujące się w ogólnodostępnych częściach terminali A i B.

Wraz z budową nowej hali zmieniony zostanie układ komunikacyjny wokół terminali. Rozbudowany w kierunku zachodnim - o 400 miejsc - zostanie też parking. W nowej części parkingu wydzielona ma zostać strefa parkowania dla wypożyczalni samochodów, a także miejsca postojowe dla komunikacji miejskiej. Łączna pojemność parkingu przed terminalami wyniesie 1280 pojazdów.

Efekty tej szacowanej na ok. 30 mln zł inwestycji powinny zapewnić lotnisku, które w ub. roku odprawiło ok. 2,55 mln pasażerów, sprawne funkcjonowanie w najbliższych kilku latach. Budowa niezależnie planowanego na przyszłość zupełnie nowego terminalu, o powierzchni ok. 22 tys. m kw., kosztowałaby obecnie ok. 150 mln zł.

Budowa nowej hali przylotów stała się możliwa dzięki oszczędnościom powstałym przy realizacji innych przedsięwzięć - finansowanych m.in. ze środków unijnych.

W ostatnich tygodniach w Pyrzowicach ruszyły prace związane z budową nowego pasa startowego o długości 3,2 km wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną i nawigacyjną. Wartość inwestycji w unijnym projekcie pierwotnie szacowano na ok. 200 mln zł, przetarg zweryfikował jednak tę wielkość do 121,6 mln zł netto. Budowa powinna zakończyć się w trzecim kwartale 2014 r., aby w pierwszej połowie 2015 r. mogło odbyć się tam pierwsze lądowanie.

Budowa nowego pasa to jedno z dwóch zadań wartej ponad 400 mln zł największej inwestycji w historii lotniska - w jej ramach trwa rozbudowa płyt postojowych, które pomieszczą jednocześnie kilkanaście samolotów. Po rozbudowie płyty postojowej we wschodniej części lotniska powstać ma nowy terminal cargo.(PAP)



środa, 13 marca 2013

Oświetlenie w Inteligentnym Domu

Na lotnisku w Pyrzowicach trwa akcja wyciągania  samolotu, który zjechał we wtorek wieczorem z pasa startowego. Lotnisko jest  zamknięte.
 
 
         We wtorek przed godziną 19 w trakcie lądowania na lotnisku w  Pyrzowicach samolot linii lotniczej Travel Service z Sharm el-Sheikh, numer  rejsu TVP 7127, zjechał z drogi startowej. Na pokładzie znajdowało się 179  pasażerów i sześciu członków załogi, nikomu nic się nie stało. Pasażerowie  opuścili samolot podstawionymi schodami. Potem odwieziono ich do  terminalu.

- Boeing 737-800 podchodził do lądowania od strony wschodniej.  Samolot przyziemił, nie wyhamował i na końcu drogi startowej dwoma kołami wypadł z pasa. Grunt w tym miejscu jest miękki. Golenie są wbite w ziemię na blisko pół metra - mówi Piotr Adamczyk z biura prasowego lotniska.
 
Wszystkie  loty przekierowane

        Do momentu ściągnięcia samolotu z  drogi startowej lotnisko będzie zamknięte. - Wszystkie loty kierujemy do  Krakowa. Dotyczy to też zaplanowanych rejsów z Katowic - mówił we wtorek  wieczorem Adamczyk. O godz. 21.30 przedstawiciele lotniska poinformowali, że  akcja wyciągania samolotu potrwa ponad 24 godziny.

        Pasażerowie  wszystkich porannych rejsów proszeni są o przyjazd na Katowice Airport, gdzie  przejdą odprawę biletowo-bagażową, a następnie zostaną przewiezieni do  Krakowa.

Specjalne poduszki uniosą samolot

- Nad ranem rozpoczęła się akcja wyciągania samolotu.  Dwie golenie są zatopione w gruncie. Trwają prace zmierzające do tego, żeby go  bezpiecznie wyciągnąć. To będzie bardzo delikatna i trudna operacja, żeby nie  uszkodzić samolotu. Lotnisko pozostaje zamknięte do odwołania. Nie będziemy  spekulować teraz w tej sprawie - mówi Piotr Adamczyk z biura prasowego  lotniska.

        Sprzęt do wyciągnięcia samolotu sprowadzono z Ostrawy. - To specjalne poduszki, które uniosą samolot. Następnie podłoże pod nim  zostanie utwardzone. Potem zostanie wyciągnięty po twardym podłożu - wyjaśnia  Adamczyk.

        Przyczyny incydentu wyjaśni Państwowa Komisja Badania  Wypadków Lotniczych.
Pasażer  o lądowaniu w Pyrzowicach: Hamulce nie zdołały zatrzymać 50-tonowego potwora  (TVN24/x-news)
 
 
Samolot, który zjechał wczoraj z pasa startowego, jest już wyciągany z grzęzawiska
 
Samolot, który zjechał wczoraj z pasa startowego, jest już wyciągany z grzęzawiska
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
poniedziałek, 03 grudnia 2012

Moje Miasto

Naszemu Czytelnikowi jako jednemu z nielicznych udało się wejść na pokład tej potężnej maszyny. Zapraszamy do galerii.

Dreamliner w Pyrzowicach

 
 
 
 
 
 
 
 
 
Tomasz Kawka
autor: Tomasz Kawka
2012-12-03 16.00
 

Dziękujemy

poniedziałek, 12 listopada 2012

DziennikZachodni.pl - wiadomości Śląsk, wiadomości ze Śląska

Za miesiąc w swój pierwszy rejs odleci pierwszy polski Dreamliner. Flagowy samolot Polskich Linii Lotniczych wystartuje 14 grudnia o godzinie 7.20 z warszawskiego Okęcia. Jego celem będzie czeska Praga. Później maszyna będzie przewozić pasażerów m.in. do Wiednia, Monachium, Londynu i innych europejskich metropolii. Po nowym roku Dreamlinery pojawią się też na trasach transatlantyckich - kursować będą m.in. do Chicago, Toronto i Nowego Jorku. Do czasu oficjalnego debiutu Dreamlinery na tzw. "pustych przelotach" kursować będą po trasach krajowych.  

Pyrzowice czekają na Dreamlinera. Nie wypromuje regionu, bo

                                                                                                              (© PLL LOT)

Jak informuje biuro prasowe LOT-u Dreamliner na pewno pojawi się w Gdańsku. Wśród osób z branży nieoficjalnie można usłyszeć, że w grę wchodzi jeszcze Kraków, Bydgoszcz, Rzeszów i oczywiście Warszawa. A co z Pyrzowicami? Sprawa wyjaśni się na początku przyszłego tygodnia. Jedno jest pewno - od strony technicznej nic nie stoi na przeszkodzie, by maszyna wylądowała w Pyrzowicach.

- Nasz pas startowy bynajmniej nie jest za krótki.

 Kraków ma przecież jeszcze krótszy - zapewnia Piotr Adamczyk z działu marketingu pyrzowickiego lotniska.

Gdyby Dreamliner pojawił się w Pyrzowicach, to byłaby to nie lada gratka dla pasjonatów lotnictwa. Do tej pory "ustrzelili" oni m.in. olbrzymiego rosyjskiego transportowca "Rusłan" i pasażerskiego Jumbo Jeta.

Jak powinne nazywać się polskie Dreamlinery?

Jak informuje internetowy portal www.lotniczapolska.pl miłośnicy lotnictwa z Poznania optują za "ochrzczeniem" jednej z maszyn właśnie nazwą "Poznań" (tak właśnie nazywał się Boeinga 767, którym 1 listopada ubiegłego roku wylądował na Okęciu kpt. Tadeusz Wrona). LOT nie ma jednak w zwyczaju powtarzać nazw, więc sprawa pozostaje wciąż otwarta. Z podanych przez portal informacji wynika, że LOT negocjuje nazwy dla polskich Dreamlinerów z regionami, który byłyby zainteresowane taką formą promocji. Nie ma wśród nich jednak województwa śląskiego. Tomasz Stemplewski, dyrektor Wydziału Gospodarki, Promocji i Współpracy Międzynarodowej Urzędu Marszałkowskiego tłumaczy, że taki krok nie mieściłby się w strategii promocyjnej województwa.

- Nie zakłada ona, by kanałem komunikacji z osobami, które potencjalnie mogłyby odwiedzić nasz region stała się reklama na samolotach - wyjaśnia Stemplewski.

wtorek, 31 lipca 2012

Kolejne problemy polskich turystów. Tym razem jednak nie wynikają z
niewypłacalności biur podróży, a z problemów przewoźnika. OLT Express kilka dni
temu zawiesił swoje krajowe loty, a dziś to samo stało się z połączeniami
czarterowymi. Turyści w kilku miastach nie wylecieli na wakacje i muszą czekać
na podstawienie zastępczych samolotów. Największy problem ma biuro "Sun and
Fun", które w sporej części polegało na lotach OLT. Urząd Lotnictwa Cywilnego,
rozpoczął kontrolę, która ma dać odpowiedź na pytanie, czy z OLT da się jeszcze
w ogóle latać?



Zamiast na plaży czas spędzić musieli na lotnisku. Ponad 350 turystom wylot na wakacje opóźnił się o długich kilka godzin. Prawie dwustu klientów biura Sun and Fun utknęło w nocy w Pyrzowicach. - Ludzie bardzo się emocjonowali. Bo wiadomo, nikt nas nie powiadomił wcześniej o zaistniałej sytuacji. Więc polski temperament wziął górę i niektórzy mocno tam bluzgali - opowiada Robert Witek, turysta.

Lot do Egiptu miał odbyć się maszynami linii OLT. Firma w przeciągu kilku dni stała się bankrutem. Uziemieni zostali ci latający po Polsce, ale jeszcze w piątek przedstawiciele linii lotniczych deklarowali, że turyści planujący loty za granicę mogą czuć się bezpiecznie. - Zgodnie z planem chcemy wykonać wszystkie loty czarterowe, na które mamy pełne pokrycie finansowe - mówił Jarosław Frankowski, dyrektor zarządzający OLT Express.

Informacja o 2.30!

Deklarację zweryfikowały ostatnie dni. Całkowita utrata płynności finansowej OLT i samoloty, które latały dla polskiego przewoźnika, trzeba było zwrócić zagranicznym właścicielom. - O 2.30 jak dostałam informację o tym, że loty się nie odbędą, to ruszyliśmy na lotnisko, gdzie o godzinie 3 miała być odprawa. Musieliśmy zorganizować nocleg oraz transfery dla ludzi - relacjonuje Anita
Bajdel-Myszor, dyr. katowickiego oddziału "Sun and Fun". Klientów Sun and Fun przewieziono do dwóch hoteli na Śląsku. - Gości przyjęliśmy około godziny 4.50 z biura podroży Sun Fun. Gości było około 140-150 osób - mówi Bożena Urbańczyk, Hotel De Silva.

- Był nocleg i śniadanie. Troszeczkę to trwało, wiadomo za nim tyle ludzi
dostało pokoje, ale jakoś to poszło
- dodaje Daniel Kniejski, turysta.

Większości uziemionych zapewniono przelot samolotami innego przewoźnika. - Teraz na miejscu już bardzo precyzyjnie. Bardzo szybko poszło, także naprawdę teraz już nie możemy narzekać - mówią turyści.

152 osoby wyleciały do Sharm-el-Sheikh przed 14. - Pozostałych kilkudziesięciu pasażerów - miejsce dla nich udało się znaleźć w innym samolocie, który rozkładowo również udaje się w tym samym kierunku - informuje Paweł Wojda, dyr. Portu Lotniczego w Pyrzowicach.

Wolne miejsca znalazły się tylko dlatego, bo zostały zwolnione przez klientów biur, które zdążyły już splajtować.

niedziela, 22 lipca 2012

Naszemiasto.pl               pap

 

Ok. 30 turystów ma problemy z powrotu z wakacji w egipskiej Hurghadzie. Miejscowy partner miał zbyt późno przywieźć ich w piątek na lotnisko; teraz wyszukiwane są dla nich miejsca w kolejnych samolotach.
 
Jak poinformował rzecznik MSZ Marcin Bosacki, konsulowie o problemach Polaków dowiedzieli się w sobotę późnym popołudniem.

- Konsulowie skontaktowali się z biurem i śląskim urzędem marszałkowskim. Po tych interwencjach biuro deklaruje, że odwiezie do hoteli turystów, którzy nie wylecieli do kraju. Część z nich odleci do Polski w niedzielę, a część w poniedziałek - powiedział Bosacki.

Organizator wypoczynku tej grupy turystów, polsko-egipskie biuro Mati World Holidays, przekazał przedstawicielom urzędu marszałkowskiego woj. śląskiego, że wszyscy mają miejsca w hotelu i wracają do Polski w miarę wynajdywania dla nich miejsca w samolotach.

Gdyby problem z wylotem turystów nie został rozwiązany, w niedzielę do Hurghady z Kairu pojadą pracownicy naszego konsulatu - zadeklarował rzecznik polskiego MSZ.

Rzeczniczka urzędu marszałkowskiego woj. śląskiego Aleksandra Marzyńska powiedziała, że po pierwszych uzyskanych informacjach urzędnicy marszałka skontaktowali się z biurem.
 
Jego przedstawiciele zapewnili, że panują nad sytuacją.

- Jak usłyszeliśmy, kontrahent egipski za późno dowiózł grupę turystów na ich samolot. Wszyscy wrócili do hotelu i pozostają tam bezpłatnie. Organizator wyszukuje dla nich miejsca w czarterach do Polski, choć trzeba pamiętać, że jest napięty sezon - wskazała Marzyńska.

Biuro Mati World Holidays zapewniło urzędników marszałka, że nie ma kłopotów finansowych. - Jest ubezpieczenie, wszystko pokrywane jest z ubezpieczenia. Turyści są bezpieczni, nie są wyrzucani z hotelu, części z nich miało być proponowane bezpłatne przedłużenie pobytu - zaznaczyła rzeczniczka.

Urząd marszałkowski zapewnia, że przygląda się sytuacji i jest gotowy w miarę potrzeby udzielić wszelkiej potrzebnej pomocy klientom biura.

W ostatnich dniach media informowały już o podobnych kłopotach klientów biura Mati World Holidays. W ostatnią niedzielę "Rzeczpospolita" na swoich stronach internetowych zamieściła informację, że jej klienci z dobowym opóźnieniem wrócili z Hurghady do Polski.

Przedstawiciele biura wyjaśniali wtedy, że powodem kłopotów były przedwczesne powroty do Polski klientów innych upadających organizatorów wypoczynku i związany z tym brak miejsca w samolotach. Zapewniali, że nie mają problemów z płatnościami na rzecz linii lotniczych i hoteli.
 
PAP

poniedziałek, 11 czerwca 2012

   Dziennik Zachodni

Tomasz Szymczyk

W Zagłębiu są już tory na lotnisko w Pyrzowicach!

(© Arkadiusz Ławrywianiec)     

    W Krakowie do stworzenia połączenia kolejowego na lotnisko wykorzystano istniejącą linię towarową. Również w Gdańsku trasa będzie poprowadzona po śladzie rozebranych niegdyś torów. W aglomeracji śląsko-zagłębiowskiej zdecydowano o budowie zupełnie nowej linii, ale jej powstawanie jest jak niekończąca się opowieść. Tymczasem w pobliżu lotniska są już tory. To linia z Zawiercia do Tarnowskich Gór, którą niegdyś... wożono do Pyrzowic paliwo, gdy lotnisko należało jeszcze do wojska. 

- Nie rozumiem, czemu nie wykorzystuje się tej linii. Dzięki niej połączenie z lotniskiem miałyby nie tylko Katowice, ale też inne miasta, a nawet Częstochowa - denerwuje się Czesław Kozień z Sosnowca.

Linia kolejowa do lotniska powstała  w czasie wojny. Jeszcze w latach 70. kursowały tędy pociągi pasażerskie. Obecnie ruch towarowy odbywa się tylko na odcinku do Siewierza. Pociągi kursują tu jednak z prędkością zaledwie 20 km/h.
 
 Krzysztof Łańcucki, rzecznik PKP PLK, informuje, że nie szacowano nawet orientacyjnego kosztu remontu. - Trasa kolei na lotnisko w Pyrzowicach została już wybrana. Będzie przebiegała przez Chorzów, Bytom i Piekary Śląskie, a dalej do Pyrzowic - mówi. - Nie są prowadzone szczegółowe analizy dla pozostałych wariantów - dodaje Łańcucki.

- Połączenie z Pyrzowicami to inwestycja realizowana przez PKP PLK i ma charakter rządowy. Województwo nie bierze bezpośredniego udziału w jej finansowaniu - informuje z kolei Witold Trólka z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego. - To do PKP PLK należała ostateczna decyzja co do przebiegu trasy - dodaje.
 
Jak dotąd budowa wybranego wariantu przez Piekary Śląskie nadal się nie rozpoczęła. Protestują przeciwko niemu mieszkańcy Bobrownik i Ożarowic. Z kolei w Tarnowskich Górach chcieliby, aby dojazd odbywał się przez ich miasto.

Wybraną trasę negatywnie zaopiniował też generalny inspektor ochrony środowiska. - Jego opinia jest druzgocąca dla projektantów i PKP PLK - mówi Grzegorz Czapla, wójt Ożarowic. Wśród zarzutów pojawia się m.in. "brak analizy innych rozwiązań", a wśród nich "modernizacji istniejących połączeń kolejowych z portem lotniczym lub połączeń kolejowych istniejących w przeszłości".

Zrewitalizowana linia kolejowa z Zawiercia do Tarnowskich Gór mogłaby też ożywić leżące przy niej miasta. - Nikt nie zwracał się do nas z planami remontu, ale gdyby doszedł do skutku, to Siewierz zyskałby szybkie połączenie z Katowicami i Sosnowcem - uważa Dariusz Waluszczyk, zastępca burmistrza miasta. - Być może będzie-my podejmować działania w tej sprawie - zaznacza. Wsp.
 
SZEN
piątek, 18 maja 2012
               tg, zdjęcia Bartłomiej Barczyk
 
Bingo to linia czarterowa, która powstała w oparciu o polski  kapitał. Przewoźnik dysponuje w tej chwili jednym samolotem, który będzie miał swoją bazę w Pyrzowicach. Do końca czerwca flota Bingo ma powiększyć się o trzy  kolejne maszyny (będą stacjonować na lotnisku Chopina w Warszawie). Linia będzie  latać z Pyrzowic m.in. do Egiptu, Tunezji, Turcji, Grecji oraz na Majorkę.
Bingo Airways planuje przewieźć w tym roku ponad 300 tys. pasażerów.  Przewoźnik zapewnia, że plan jest realny, bo tegoroczny sezon wakacyjny ma już całkowicie zakontraktowany.
Linia postanowiła zaprezentować się w Pyrzowicach  w dosyć niecodzienny sposób i zaprosiła fotoreporterów na pokład swego  9-letniego Airbusa A320.
 
Bingo to linia czarterowa, która powstała w oparciu o polski kapitał. Przewoźnik dysponuje w tej chwili jednym samolotem, który będzie miał swoją bazę w Pyrzowicach. Do końca czerwca flota Bingo ma powiększyć się o trzy kolejne maszyny (będą stacjonować na lotnisku Chopina w Warszawie). Linia będzie latać z Pyrzowic m.in. do Egiptu, Tunezji, Turcji, Grecji oraz na Majorkę.
<br>Bingo Airways planuje przewieźć w tym roku ponad 300 tys. pasażerów. Przewoźnik zapewnia, że plan jest realny, bo tegoroczny sezon wakacyjny ma już całkowicie zakontraktowany.
<br>Linia postanowiła zaprezentować się w Pyrzowicach w dosyć niecodzienny sposób i zaprosiła fotoreporterów na pokład swego 9-letniego Airbusa A320.
 
piątek, 09 marca 2012
      tg
 
Wiadomo już, że nie wyląduje tu żaden duży samolot, co najwyżej kilka powietrznych taksówek. - Szkoda, ale dramatu nie ma - zapewniają władze GTL-u.
 
Lotnisko w Pyrzowicach
 
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Lotnisko w Pyrzowicach
  
Wrocław otworzył 28 lutego na swoim lotnisku nowy terminal za 300 mln zł, w Krakowie ustawiony zostanie luksusowy namiot wyposażony w klimatyzację, bary i strefę VIP, a w Gdańsku
trwają odbiory techniczne nowego terminala T2. Niestety w Pyrzowicach nie ma takiego poruszenia. Choć podkatowicki port będzie tzw. lotniskiem zapasowym dla Wrocławia, to wiadomo już, że podczas Euro 2012 nie wyląduje tu żaden duży samolot z kibicami, czy piłkarzami.

- Spodziewamy się co najwyżej kilka mniejszych samolotów, tzw. powietrznych taksówek - przyznaje Artur Tomasik, prezes Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego i dodaje, że kwestia ta
rozstrzygnęła się po raz pierwszy, gdy pominięto Stadion Śląski, i po raz drugi, kiedy poznaliśmy drużyny, które zagrają we Wrocławiu, czyli Czechy, Polskę, Rosję i Grecję. - Liczyliśmy jeszcze, że jak do grupy trafi Hiszpania, czy Holandia, to przejmiemy część ruchu pasażerskiego. Ale losowania ułożyło się inaczej - mówi Tomasik.
 
W GTL-u nie załamują rąk, choć jak przyznają władze lotniska, Euro byłoby świetną okazją do pomnożenia zysków. Nie chodzi tylko o opłaty za lądujące samoloty, ale także dziesiątki tysięcy kibiców i turystów, którzy odwiedzą nasz kraj. - W takiej sytuacji zawsze jest szansa, że część pasażerów wróci kiedyś ponownie - mówi Artur Tomasik.

Dlatego mimo wszystko, jeszcze przed Euro w Pyrzowicach, otwarty zostanie rozbudowany terminal A (prawdopodobnie w maju) oraz gruntownie odnowiony salonik dla VIP-ów.

Jedyną szansą na przejęcie samolotów byłaby zła pogoda na pięciu wyznaczonych dla Euro 2012 polskich lotniskach, ale tego władze Pyrzowic konkurentom nie życzą.
czwartek, 08 marca 2012
             pj
 
 
Projekt galerii handlowej przy lotnisku w Pyrzowicach
fot. Invest-Plan-Beta Projekt galerii handlowej przy lotnisku w Pyrzowicach
 
Prywatna spółka z Poznania zapowiada wartą 300 mln euro inwestycję w pobliżu lotniska w Pyrzowicach. Ma tu powstać m.in. galeria handlowa

Tadeusz Błaszak, właściciel poznańskiej spółki Invest-Plan-Beta wyjaśnia, że chodzi o budowę centrum o nazwie "Pyrzowice Airpot Park, Logistics Industry Trade Offices". - Pierwszą łopatę powinniśmy wbić jesienią tego roku. Cała inwestycja będzie warta 300 mln euro. Trwają daleko zaawansowane rozmowy z chińskim inwestorem - zdradza Błaszak. "PAPlito" będzie ok. dwóch kilometrów od lotniska i zaledwie kilometr od węzła autostrady A1 i trasy S1. Będą tu m.in.
magazyny, centra logistyczne, centra handlu hurtowego biura oraz galeria handlowa. Jej powierzchnia ma wynieść co najmniej 38 tys. metrów.

- Sklepy w tak ogromnym przedsięwzięciu na pewno się przydadzą. Wszystko jednak
zweryfikuje rynek - mówi Błaszak. Dodaje, że w całym kompleksie prace będzie mogło znaleźć nawet 30 tys. osób.

piątek, 17 lutego 2012
 
        tg
 
Lotnisko w Pyrzowicach
Fot. Bart´omiej Barczyk / Agencja Gazeta
Lotnisko w Pyrzowicach
 
Polskie Linie Lotnicze LOT uruchomiły połączenie z Pyrzowic do Chicago! Na razie tylko towarowe. Samoloty lecące za ocean zabierają części do samochodów, lekarstwa i żywność.
 
Zgodnie z zapowiedziami Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego lotnisko w Pyrzowicach
powoli staje na "drugiej nodze", czyli oprócz ruchu pasażerskiego rozwija też ruch transportowy. PLL LOT oraz Biuro Cargo i Poczty uruchomiły właśnie nowe połączenie z Pyrzowic do Chicago .
Rejsy do USA będą się odbywały raz w tygodniu, w dni powszednie. Boeingi 767-200ER mają
zabierać na pokład głównie części do maszyn i samochodów, farmaceutyki, elektronikę i żywność, m. in. produkowane w Polsce...sery.

Rejsy do Chicago obsługiwane będą przy współpracy z kanadyjską linią lotniczą Cargojet, tą samą która lata już z Pyrzowic do Hamilton w Kanadzie. - Chicago wybrano, jako miasto ze względu na dogodne możliwości tranzytu cargo do innych miast w Stanach Zjednoczonych i dalej do Ameryki Południowej. LOT liczy na zainteresowanie rejsami ze strony spedytorów z Austrii, Czech, Szwajcarii i Węgier - poinformowały wadze portu.
poniedziałek, 19 grudnia 2011

 Port lotniczy Katowice w Pyrzowicach odprawił w poniedziałek 2,5-milionowego pasażera. Kończący się rok jest dla lotniska rekordowy pod względem liczby podróżnych. Prognozy wskazują, że w przyszłym roku ilość pasażerów wzrośnie o kolejne ok. 200 tys. osób.

/fot. A. Slazok
/fot. A. Slazok /REPORTER

Dotychczas rekordowy dla podkatowickiego lotniska był rok 2008., kiedy w porcie odprawiono 2 mln 427 tys. osób. W ubiegłym roku było to 2 mln 403 tys. podróżnych. Kończący się 2011 r. lotnisko zamknie wskaźnikiem ok. 2 mln 550 tys. odprawionych pasażerów.

W przyszłym roku - jak prognozują władze portu - liczba osób korzystających z lotniska może wzrosnąć do ok. 2 mln 750 tys., zarówno dzięki kierunkom regularnym, jak i czarterowym.

- W marcu ruszy m.in. regularne połączenie do Kopenhagi, przybywa kierunków czarterowych. W tym roku w szczycie sezonu czarterowego przewoźnicy oferowali loty w 37 kierunkach; na przyszły rok wiemy już o 45, a to prawdopodobnie jeszcze nie koniec - powiedział rzecznik portu, Cezary Orzech.

W siatce połączeń czarterowych pojawią się m.in. nowe loty do Hiszpanii, Włoch i na Cypr. Linia OLT Jetair przymierza się do zwiększenia ilości lotów do Gdańska (z jednego do dwóch dziennie), planuje też uruchomienie połączeń krajowych i zagranicznych w innych kierunkach.

Odprawiony w poniedziałek 2,5-milionowy w tym roku pasażer leciał właśnie do Gdańska, linią LOT Jetair. Piotr Hajewski z Tychów podróżował służbowo. Od przewoźnika otrzymał m.in. darmowe bilety lotnicze, od lotniska wiele upominków.

Przedstawiciele lotniska są przekonani, że przyszły rok przyniesie dalszy rozwój czarterów. W tym roku liczba pasażerów takich lotów wzrosła o ponad 100 tys., do przeszło 800 tys. Niewykluczone, że w 2012 r. osiągnie milion podróżnych. Natomiast szansę na zwiększenie ruchu regularnego dają m.in. uruchomione jesienią nowe połączenia linii Ryanair do Wielkiej Brytanii, a także ruszające w marcu przyszłego roku połączenie linii SAS do Kopenhagi.

- Należy spodziewać się, że część podróżnych wybierze loty do różnych miejsc na świecie z przesiadką w duńskiej stolicy - uważa Orzech.

Lotnisko rozbudowuje też infrastrukturę obsługi technicznej samolotów, chcąc stać się portem bazowym dla kolejnych przewoźników. Obecnie stacjonują tam samoloty regularnych linii Wizzair i LOT, czarterowych Small Planet i Enter Air; swoje bazy mają też tam firmy kurierskie DHL, FedEx, UPS i TNT.

Na terenie Katowice Airport trwają prace przy wartej 81 mln zł budowie nowej płyty postojowej i modernizacji dróg kołowania samolotów. Wiosną 2012 r. do użytku zostanie oddany nowy hangar do obsługi technicznej, budowany kosztem ponad 26 mln zł. Jesienią rozpoczęła się też rozbudowa i modernizacja starego terminalu pasażerskiego, tzw. terminalu A z 1994 r. Za 11 mln zł zostanie on do maja 2012 r. powiększony o ok. 1 tys. m kw. - do 8,6 tys. m kw. W przygotowaniu jest budowa nowego pasa startowego.

 

źródło informacji: PAP

poniedziałek, 28 listopada 2011
 
 
Mija pół roku od rozpoczęcia rozbudowy lotniska w Pyrzowicach. - Nie ma niespodzianek, wszystko idzie zgodnie z planem - zapewniają władze portu. Nowe płyty dla 15 samolotów i drogi kołowania powstaną do 2013 roku.

Lipiec 2011, budowa nowej płyty postojowej na lotnisku w Pyrzowicach

Lotnisko powoli staje się za ciasne dla zwiększającej się liczby samolotów, dlatego władze Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego zdecydowały się na największe w historii portu inwestycje. W pierwszej kolejności powstaną nowe płyty postojowe dla 15 samolotów oraz drogi kołowania o powierzchni 40 tys. m. kw. Wszystko ma kosztować około 81 mln zł.

Rozbudowa rozpoczęła się sześć miesięcy temu. GTL poinformował właśnie, że wykonano 1/6 wszystkich prac. Ułożono 20 tys. m. kw. dolnej warstwy dróg kołowania oraz wykonano 200 m
kanalizacji deszczowej. Ułożono też ponad cztery kilometry kabli telekomunikacyjnych, które będą obsługiwać wieżę kontroli lotów, ośrodek radiowy, hangar, a także budynek działu eksploatacji lotniska. Zabudowano zbiornik retencyjny o pojemności 3 mln litrów. - Roboty przebiegają zgodnie z harmonogramem. Za 19 miesięcy samoloty będą mogły skorzystać z nowej płyty - zapewnia Cezary Orzech, rzecznik Pyrzowic.

Równocześnie trwa rozbudowa starszej części terminala pasażerskiego (terminal A), który kosztem 11 mln zł zostanie powiększony o dodatkowe tysiąc metrów kwadratowych, zyska też przeszkoloną elewację i dach zawieszony na linach. Niestety, ta inwestycja utrudnia życie pasażerom i ich rodzinom, którzy skarżą się, że z powodu prac budowlanych trudno
wyrobić się w darmowych pięciu minutach, jakie port ustalił na wyładowanie bagaży. Lotnisko, które zarabia na parkingu nie chce jednak wydłużyć darmowych minut.

poniedziałek, 07 listopada 2011

Wiadomo już, że połączenie Katowic z Pyrzowicami nie powstanie do 2014 roku, bo nie udało się skompletować całej koniecznej dokumentacji. - Inwestycja wywołuje duży opór społeczny. Wpłynęło kilka tysięcy skarg od mieszkańców - mówią przedstawiciele PKP PLK. - Ta kolej to bubel - odpowiadają samorządowcy.
 

Plan trasy kolejowej między Katowicami a lotniskiem w Pyrzowicach  
 
Plan trasy kolejowej między Katowicami a lotniskiem w Pyrzowicach

 Za tydzień, w poniedziałek, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach ma zdecydować o wydaniu tzw. decyzji środowiskowej w sprawie budowy szybkiej kolei do Pyrzowic. Pozytywna opinia pozwoli rozpocząć prace związane z projektowaniem trasy i uzyskaniem pozwolenia na budowę. Nawet jeśli wszystko od tego momentu będzie przebiegać gładko, kolej i tak nie powstanie, jak planowano, do 2014 roku. - To nie jest dobra informacja, ale liczyliśmy się z takim scenariuszem - mówi Zbigniew Młokosiewicz z katowickiego oddziału PKP PLK.

Przedstawiciele PLK argumentują, że wymaganej dokumentacji, a więc projektu technicznego,
pozwolenia na budowę i decyzji środowiskowej nie udało się przygotować głównie za sprawą protestujących mieszkańców gmin, przez której kolej ma zostać poprowadzona, przede wszystkim Ożarowic i Bobrownik. Z tego powodu nie ma szans, by inwestycja - wpisana na rezerwową listę Programu Operacyjnego "Infrastruktura i Środowisko" na lata 2007-2013 - mogła otrzymać pieniądze choćby na projekt.

Gdy w marcu tego roku do RDOŚ trafił pierwszy wniosek o wydanie decyzji środowiskowej, mieszkańcy złożyli do niego ponad 3 tys. skarg. Teraz, gdy poprawiony wniosek złożono ponownie, skarg jest tyle samo. - Przy takiej skali niechęci trudno uzyskać jakiś kompromis. Tym bardziej że sporą część skarg złożono nie ze względów merytorycznych, ale na zasadzie "nie bo nie" - przekonuje Młokosiewicz. I przyznaje, że z powodu protestów konsorcjum firm Poeyry Infra i DB International, które od 2009 roku przygotowuje dokumentację na zlecenie PLK, nie sporządziło też inwentaryzacji środowiskowej, czyli pełnego raportu na temat ochrony przyrody wzdłuż planowanej trasy. Chodzi m.in. o policzenie i opisanie rzadkich gatunków roślin i zwierząt występujących na tamtym terenie. - Z powodu skarg nie udało się tego zrobić pomiędzy marcem a czerwcem, a tylko w tym terminie taka inwentaryzacja jest możliwa - dodaje Młokosiewicz.

Według planów 38-kilometrowa trasa łącząca lotnisko z aglomeracją ma kosztować od 2 do 3 mld zł. W pierwszym etapie od podstaw ma zostać wybudowany 24-kilometrowy odcinek z Bytomia Rozbarku przez Piekary Śląskie do Pyrzowic. W drugim remontowane byłyby istniejące tory z Katowic przez Chorzów Batory do Rozbarku.

Protestujący mieszkańcy Ożarowic i Bobrownik od początku zwracali uwagę, że proponowany wariant przebiegu trasy jest najgorszy z możliwych: kolej przetnie 22 drogi lokalne, spowoduje wyburzenia domów i wysiedlenia. - To zmasowany atak na nasze domy, szkoły, kościoły i domy kultury - alarmują mieszkańcy i zapowiadają, że nie dadzą się wysiedlić, nawet jeżeli kolej zaproponuje im odszkodowania.

Ludzie mają poparcie miejscowych samorządowców. Grzegorz Czapla, wójt Ożarowic, przekonuje, że mieszkańcom należy się specjalna nagroda, bo sprzeciwiając się tej inwestycji, ratują miliardy
budżetowych pieniędzy, które PLK chce wyrzucić w błoto. - W tym śladzie kolej nie będzie ani szybka, ani regionalna. Wybrano najgorszą z możliwych propozycji, która omija całą wschodnią część aglomeracji. Trasa została zaprojektowana chaotycznie i koszmarnie drogo - przekonuje wójt Czapla. Dodaje, że ze strony PLK nie było woli kompromisu. - Wiele razy proponowaliśmy inne rozwiązania i wskazywaliśmy absurdy. Jak na przykład ten, że jeden z przejazdów zaprojektowano... w środku lasu, albo fakt, że kolej odcina od infrastruktury całe sołectwa. Ale nigdy nie chciano nas słuchać - mówi wójt Czapla.

PLK zapewniają tymczasem, że nie wszystko jeszcze stracone i będą starały się, aby projekt budowy szybkiej kolei do Pyrzowic znalazł się na liście inwestycji, które mają być realizowane w latach 2014-2020. - Jeżeli uzyskamy decyzję środowiskową, to natychmiast przystępujemy do opracowywania projektu trasy i złożymy wniosek o pozwolenie na budowę - mówi Zbigniew
Młokosiewicz.

Wyborcza kiełbasa - komentuje Tomasz Głogowski

Mało kto pamięta, w jaki sposób zrodził się pomysł wybudowania szybkiej kolei na lotnisko w Pyrzowicach, choć pamięć o tym pomoże rozwiązać zagadkę, dlaczego połączenie do tej pory nie powstało i raczej już nie powstanie.

Otóż o tym, że będziemy podróżować pociągami do Pyrzowic, po raz pierwszy powiedział premier Jarosław Kaczyński w listopadzie 2006 roku podczas wizyty w Katowicach. Stało się to w szczycie kampanii wyborczej, a obietnica była takim zaskoczeniem (budowa miała się rozpocząć już w 2007 roku), że o planowanej inwestycji nie wiedział nikt: wojewoda, urzędnicy marszałka,
kolej ani nawet władze lotniska. Jerzy Polaczek, ówczesny minister transportu, niespodziewanie wpisał połączenie na listę projektów i od tego czasu PKP PLK starają się skompletować dokumentację. Z marnym - jak widać - skutkiem.

Połączenie do Pyrzowic od początku było skazane na niepowodzenie, a późniejsze wysiłki przypominały zaklinanie rzeczywistości. Nie pomogły nawet wieści, że w budowie pomogą nam Chińczycy z zaprzyjaźnionej z województwem śląskim prowincji Liaoning.

Tylko raz, gdy okazało się, że możemy organizować Euro 2012, linia miała cień szansy na realizację, ale i ta nadzieja zgasła tak szybko, jak się pojawiła. Gdy stało się jasne, że Stadion Śląski nie będzie areną mistrzostw, nieprzygotowany projekt kolei na lotnisko wyleciał z listy priorytetowych inwestycji i wygląda na to, że nieprędko powstanie. Tak zazwyczaj kończą inwestycje, które są tylko kiełbasą wyborczą.

niedziela, 30 października 2011

     Tomasz Głogowski

 
Lotnisko w Pyrzowicach kupiło od starostwa w Tarnowskich Górach ponad 9-hektarową działkę znajdującą się na terenie portu. Powstanie tu najnowocześniejszy w Polsce terminal przeładunkowy cargo.
 
Budowa terminalu przeładunkowego cargo w Pyrzowicach ma kosztować około 16 mln euro
 
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Budowa terminalu przeładunkowego cargo w Pyrzowicach ma kosztować około 16 mln euro
 
 
Działka we wschodniej części lotniska od lat należała do starostwa tarnogórskiego, a Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze zarządzające Pyrzowicami miało jedynie prawo do jej dzierżawy. Negocjacje w sprawie sprzedaży gruntu trwały od dawna, ale nie udawało się osiągnąć
kompromisu. Nieoficjalnie wiadomo, że samorządowcy żądali za 9 ha ziemi ponad 17 mln zł.
Obie strony doszły jednak do porozumienia i w przyszłym tygodniu podpisana zostanie umowa notarialna. Do czasu sfinalizowania transakcji GTL nie chce zdradzać kwoty, za jaką kupiło działkę, ale wiadomo, że cena jest wielokrotnie niższa od wyjściowej. - Jesteśmy zadowoleni z przebiegu transakcji - mówi Cezary Orzech, rzecznik prasowy GTL.

Kupno działki od starostwa ma dla lotniska spore znaczenie. W przyszłym roku ma się tu rozpocząć budowa największej w Polsce bazy przeładunkowej, tzw. cargo. Kompleks hangarów,
parkingów dla ciężarówek i magazynów ma kosztować około 16 mln euro, z czego 60
proc. pochodzić będzie z dotacji unijnej. - Bez uregulowanej kwestii własności gruntu nie moglibyśmy ogłosić przetarg na budowę bazy - przyznaje Orzech.
Terminal cargo ma być gotowy do 2013 roku i pozwoli na znaczne zwiększenie ilości przewożonych towarów. - W przyszłości dochody z ruchu pasażerskiego chcemy zrównoważyć tymi, które pochodzą z transportu towarów. Analizy pokazują, że taka jest tendencja na całym
świecie - przekonuje Orzech.
 
Budowa bazy cargo to niejedyna inwestycja w Pyrzowicach. Właśnie rozpoczęła się modernizacja i rozbudowa starszej części terminalu pasażerskiego. Budynek zostanie powiększony o tysiąc metrów kwadratowych i zyska nową przeszkloną fasadę.

Władze GTL zdecydowały się na lifting starego terminalu A, który oddano do użytku w 1994 r., bo jest on już za ciasny. Odlatują stąd samoloty do Wielkiej Brytanii, Irlandii oraz większość samolotów czarterowych dowożących pasażerów na wczasy. Rozbudowa, która właśnie się
rozpoczęła, będzie kosztować 11 mln zł.

W związku z remontem pasażerowie muszą się liczyć z niedogodnościami. Wszystkie wejścia do terminalu A od strony parkingu zostały już zamknięte i aby dostać się do wnętrza budynku, trzeba skorzystać z terminalu B. Remont ma się zakończyć w połowie maja.

Lotnisko w Pyrzowicach szacuje, że w tym roku odprawi 2,5 mln pasażerów, czyli najwięcej w swojej historii. Wynik ten - zdaniem Orzecha - zostanie osiągnięty już w połowie grudnia. Lotnisko ma szanse pobić rekord, ponieważ w tym roku znacznie wzrosła liczba lotów czarterowych.
 

poniedziałek, 19 września 2011
Grzegorz Kozieł

 

Boeing 747-400 w Pyrzowicach
Boeing 747-400 w Pyrzowicach
 Fot. Grzegorz Kozieł, TOK FM
 
 

430 pasażerów, 400 ton wagi, ponad 70 metrów długości, 65 metrów rozpiętości
skrzydeł - takie parametry ma Boeing 747-400, jeden z największych samolotów na
świecie, który odwiedził dziś Międzynarodowy Port Lotniczy Katowice w
Pyrzowicach.

Jumbo Jet jest pierwszym pasażerskim samolotem tej wielkości, który przyleciał do Pyrzowic. Dotarła nim do Polski izraelska młodzież na spotkanie w Oświęcimiu. To bardzo bezpieczny samolot, lubiany przez pilotów i pasażerów. Oprócz tego ekonomiczny. - Biorąc na pokład ponad 400 pasażerów zużywa poniżej 4 l paliwa na jednego pasażera na 100 km lotu - zapewnia Cezary
Orzech, rzecznik portu lotniczego Pyrzowice.

Samolot wylądował o godz. 10.10, po godzinie 13.00 z powrotem odleciał do Izraela.
 
MPL Katowice, 17 czerwca br. gościł dwa towarowe Boeingi 747-400BCF linii Atlas Air, które wykonały wtedy rejsy na trasie Katowice - Dakar - Buenos Aires z ładunkiem o wadze ok. 160 ton. Oprócz tego o w 2005 roku w Pyrzowicach wylądował największy i najcięższy na świecie samolot transportowy, sześciosilnikowy AN-225 Mrija, który przyleciał po trzy śmigłowce.



Międzynarodowy Port Lotniczy Katowice w Pyrzowicach jest jednym z największych lotnisk w Polsce. W lipcu 2011 roku odprawiono tam 338 019 pasażerów. To o 7,5 proc. więcej niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku, to także rekord polskich portów regionalnych w liczbie
odprawionych pasażerów w ciągu jednego miesiąca.

Źródło: Tokfm.pl
piątek, 02 września 2011

 

 

Podkatowickie lotnisko poprawiło swój rekordowy wynik z lipca, w którym odprawiono 338 tys. pasażerów.

343 tys. pasażerów w sierpniu to o 10 proc. więcej, niż rok wcześniej w analogicznym czasie.

Wzrost odnotowano zarówno w ruchu czarterowym, jak i regularnym. Z połączeń czarterowych w lipcu skorzystało niemal 170 tys. pasażerów, a z usług przewoźników regularnych - prawie 173 tys. osób.

Od początku 2011 r. w pyrzowickim porcie odprawiono o ponad 90 tys. więcej pasażerów, niż przez pierwszych osiem miesięcy zeszłego roku. Według prognoz, do końca roku na podkatowickim lotnisku zostanie odprawionych 2,55 mln pasażerów, co będzie najlepszym wynikiem w historii lotniska.

We wrześniu tego roku siatka połączeń pasażerskich z portu w Pyrzowicach obejmuje loty regularne w 27 kierunkach oraz czarterowe na 36 trasach. Lotnisko rozbudowuje infrastrukturę obsługi technicznej samolotów, zamierza stać się portem bazowym dla kolejnych przewoźników.

W kwietniu tego roku, po kosztującej ponad 6 mln zł modernizacji, na lotnisku oddano do użytku hangar do obsługi technicznej samolotów. W trakcie budowy jest nowy, w którym będzie można równolegle serwisować dwa duże samoloty klasy C - Airbus A320 i Boeing 737. Ta warta ponad 26 mln zł inwestycja współfinansowana jest z unijnych środków. Hangar będzie gotowy wiosną przyszłego roku.

W październiku tego roku rozpocznie się modernizacja terminalu pasażerskiego A. Obiekt otrzyma nową elewację, a jego powierzchnia użytkowa wzrośnie o tysiąc metrów kwadratowych - do 8,6 tys. m kw. Zakończenie modernizacji planowane jest na wiosnę 2012 roku.

W Pyrzowicach rozpoczęły się także prace budowlane związane z realizacją największej inwestycji w historii portu. Kosztem 81 mln zł w dwa lata ma powstać nowa płyta postojowa na 13 samolotów wielkości Airbusa A320 czy Boeinga 737.

Rozwój bazy technicznej to pierwszy etap wieloletniego programu inwestycyjnego. W maju ruszyła budowa nowej płyty postojowej o powierzchni ponad 100 tys. m kw., która pomieści 13 dużych samolotów. Ta warta ponad 80 mln zł inwestycja zakończy się w 2013 roku.

 

źródło informacji: PAP

wtorek, 03 maja 2011
Moje Miasto
Katowickie lotnisko na topie. Wciąż wzrasta liczba pasażerów, którzy chcą skorzystać z usług portu lotniczego w Pyrzowicach.
 
Katowickie lotnisko na topie. Wciąż wzrasta liczba pasażerów, ...

Podróżni coraz częściej wybierają Katowi...

Autor: Witold Stech | Archiwum MM

Jak podają statystyki, tylko w kwietniu w odprawiono 168 251 pasażerów, a od początku roku w Katowice Airport zanotowało liczbę ok. 600 tys pasażerów. Jest to około 19 proc. więcej niż w roku poprzednim. Dyrekcja zapewnia, że ten sukces motywuje do kolejnych modernizacji obiektu.

- Aktualnie Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze realizuje w Katowice Airport największy program inwestycyjny w historii portu – tłumaczy Piotr Adamczyk z działu marketingu Katowice Airport - Trwa rozbudowa bazy technicznej do obsługi statków powietrznych. Oddano już do użytku zmodernizowany hangar techniczny. Za kilkanaście dni rozpocznie się budowa nowej płyty postojowej.

Jak zapewnia dyrekcja lotniska, w przeciągu dwóch lat powstanie w sumie prawie 150 tys. m2 nowej nawierzchni lotniskowej, podczas gdy obecna powierzchnia wszystkich to 80 tys. m2.

Czytaj również:
Pyrzowice wśród najlepiej zarabiających lotnisk
 
 
1 , 2