Flag Counter
Chorzów wczoraj, dziś i jutro

Rzeźnia

poniedziałek, 25 listopada 2013

Chorzowianin

Numer 112 dziś najbardziej kojarzy się z telefonem alarmowym. 112 to tegoroczna rocznica urodzin jednego z najciekawszych zabytków poprzemysłowych w mieście, chorzowskiej Rzeźni. Stąd tegoroczny Alarm dla Rzeźni.

Pod chorzowską rzeźnią rzucali mięsem. W bałwana

Kilkadziesiąt osób przyszło bronić rzeźnię na pl. Powstańców Sląskich | fot. Chorzowianin.tv  

rzyszłość obiektu ciągle stoi pod znakiem zapytania, dlatego co roku grupa społeczników robi wszystko, by o obiekcie było głośno. W tym roku głównym elementem rocznicy było rzucanie mięsem (umownym) w bałwana (ze styropianu).

– To był żarcik, który miał pokazać, że nie podoba nam się zachowanie właściciela. Te kilka kawałków dykty, które wstawił w oknach, nie można nazwać opieką – mówi Irena Niemczykowska, główna organizatorka happeningu.

Niemczykowska w dzieciństwie mieszkała na terenie rzeźni, bo jej dziadek kiedyś pracował w przedsiębiorstwie. Stąd jej wielki sentyment do tego miejsca. Ale sentyment to nie wszystko. Dla obrońców zabytków liczą się walory architektoniczne obiektu.

– To jest spuścizna naszych przodków, która niknie na naszych oczach. To są piękne zabytki – przyznaje Dawid Polita, przewodniczący Stowarzyszenia Dwie Wieże.

Jak się okazuje tej fascynacji nie podziela Piotr Żuchowski, generalny konserwator zabytków, który latem wykreślił z rejestru zabytków dwa budynki poprzemysłowe. W rejestrze pozostały tylko dwie reprezentacyjne wille.

– Minister z Warszawy pewnie nawet nie wie, jak wygląda nasza rzeźnia. Podjął decyzję administracyjną, a nawet nie spróbował wgłębić się w temat – dodaje Krzysztof Szulc, przewodniczący chorzowskiego koła Ruchu Autonomii Śląska.

Generalny konserwator wykreślił obiekty z rejestru mimo negatywnej opinii Miejskiego Konserwatora Zabytków w Chorzowie. – Gdyby nie to, że jeszcze są budynki w rejestrze zabytków, rzeźnia byłaby zrównana z ziemią – przyznaje Henryk Mercik, chorzowski konserwator zabytków.

Obrońcy rzeźni wystosowali pismo do ministra, w którym skrytykowali jego decyzję. – Jako człowiek związany z Polskim Stronnictwem Ludowym jest Pan z pewnością osobą odważną. Dlatego zapraszamy Pana do odwiedzenia Chorzowa, w celu przekazania lokalnej społeczności informacji, że tak ważny dla historii miasta obiekt nie jest już zabytkiem wpisanym do rejestru, a właściciel obiektu będzie miał prawo wystąpić o jego rozbiórkę. Ufamy, że przedstawi Pan rzeczowe argumenty uzasadniające tę decyzję – czytamy w liście, który podczas happpeningu odczytał Rafał Adamus ze stowarzyszenia Pro Loquella Silesiana.

Rzeźnia miejska została oddana do użytku 19 listopada 1901 r. Składała się z dwóch bliźniaczych budynków reprezentacyjnych. Za nimi mieściły się zabudowania gospodarczo-produkcyjne. Zakłady mięsne zakończyły działalność w 1996 r., a Skarb Państwa sprzedał budynek prywatnemu inwestorowi. Od tamtego czasu zabudowania niszczały. Dziś są w rękach spółki Fabryka z Katowic.

Happening w obronie Rzeźni odbył się w niedzielę 24 listopada na pl. Powstańców Śląskich. Podczas imprezy można było posłuchać zespołu Refresh, odśpiewać głośne „diwście lat” i zobaczyć pokaz slajdów archiwalnych zdjęć obiektu.

(pam)
13:11, vlodo-bart , Rzeźnia
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 listopada 2013

NaszeMiasto.pl

Rzeźnia Miejska w Chorzowie obchodziła 19 listopada swoje 112 urodziny. Z tej okazji już w najbliższą niedzielę, 24 listopada o godz. 14 odbędą się huczne obchody. Potrwają aż trzy godziny.

Rzeźnia Miejska w Chorzowie obchodziła 19 listopada swoje 112 urodziny.

- W tym roku uroczyste świętowanie z tej okazji przenosimy na niedzielę, 24 listopada - informuje Irena Niemczykowska, organizatorka akcji. - Miejsce – to samo, co zwykle, czyli chodnik i część ulicy Krakusa. Spotykamy się o 14 i bawimy się przez kolejne trzy godziny!

Tym razem bowiem organizatorzy chcą uczcić rocznicę z większym rozmachem: w programie znajdą się i opowieści o tym miejscu, i przegląd fotografii, i występy artystyczne i wiele innych niespodzianek.

Wybierzcie się na urodziny Rzeźni Miejskiej w Chorzowie i przynieście ze sobą coś świecącego (np. świeczka, zimne ognie, latarka, telefon) – przyda się, gdy zaśpiewane zostanie chóralne „200 lat”.

Ponieważ jest to sto dwunasta rocznica powstania Rzeźni, a liczba 112 kojarzy się z numerem alarmowym – tegoroczna akcja przypominająca o istnieniu tego zabytku odbędzie się pod hasłem „112 rocznica – ALARM dla Rzeźni!”

Akcja ta ma szerszy zasięg dzięki pomocy Stowarzyszenia „Dwie Wieże”, Urzędu Miasta, Ruchu Autonomii Śląska i członków Społecznego Forum Mieszkańców i Sympatyków Chorzowa, którzy wspierali tę ideę od samego początku.



19:39, vlodo-bart , Rzeźnia
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 listopada 2013

Oświetlenie w Inteligentnym Domu

19 listopada przypada 112. rocznica uruchomienia Rzeźni Miejskiej w Chorzowie. Z  tej okazji społecznicy przygotowują wielką imprezę.

Decyzja konserwatora nie dotyczy budynku administracyjnego, który wciąż pozostaje na liście zabytków

Decyzja konserwatora nie dotyczy budynku administracyjnego, który wciąż pozostaje na liście zabytków (Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja  Gazeta)  Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta

Dawna rzeźnia w Chorzowie

Dawna rzeźnia w Chorzowie                              fot. Marcin Tomalka / Agencja Gazeta

Wybudowana w 1901 roku rzeźnia została zamknięta w połowie lat 90. Kompleks  szybko znalazł nabywców, ale od tego czasu zabytkowe budynki niszczeją. Niedawno  właściciele skierowali wniosek do Narodowego Instytutu Dziedzictwa o wykreślenie  dwóch budynków z ewidencji zabytków. Kolejnym krokiem ma być rozpoczęcie starań o uzyskanie pozwolenia na rozbiórkę.

Mieszkańcy Chorzowa co jakiś czas  zwracają uwagę na los rzeźni, teraz planują wykorzystać do tego 112. urodziny. W  niedzielę, 24 listopada, przed wejściem głównym do rzeźni, od strony ul.  Krakusa, zorganizują przyjęcie urodzinowe. Organizatorami wydarzenia jest m.in.  stowarzyszenie Dwie Wieże. Na miejscu będzie można posłuchać historii zabytkowej  rzeźni, planowany jest także koncert i wspólne odśpiewanie "200 lat dla rzeźni".

Zabudowania dawnej Rzeźni Miejskiej w Chorzowie

Zabudowania dawnej Rzeźni Miejskiej w Chorzowie      Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta



20:32, vlodo-bart , Rzeźnia
Link Komentarze (1) »
wtorek, 27 sierpnia 2013

Chorzowianin

Chodzi o maszynownię i chłodnię usytuowane w okolicach ul. Floriańskiej. To decyzja generalnego konserwatora zabytków, którą podjął w minionym tygodniu. – Czuję żal i złość – mówi Irena Niemczykowska, społeczniczka, która co roku organizuje happeningi w obronie zabytku.

Obiekty rzeźni już nie są w rejestrze zabytków

Główne budynki chorzowskiej rzeźni | fot. Mariusz Banduch

– Rzeźnię w obecnym stanie trzyma tylko to, że jest w rejestrze zabytków – mówił nam przed kilkoma dniami Henryk Mercik, miejski konserwator zabytków. Jest pewien, że gdyby nie wpis do rejestru, rzeźnia podzieliłaby los choćby dawnego sierocińca przy ul. Piotra. Ten obiekt nie był wpisany w rejestr zabytków i dziś stoi w tym miejscu Biedronka.

Rzeźnia zabytkiem jeszcze jest, ale ostatnio z rejestru zniknęły dwa budynki. Piotr Żuchowski, generalny konserwator zabytków wykreślił z rejestru maszynownię i chłodnię. Usytuowane są bliżej ul. Floriańskiej. Reprezentacyjne budynki, te od strony byłej hali targowej, w rejestrze są.

źródło: maps.google.com

Irena Niemczykowska co roku organizuje happeningi pod Rzeźnią. W ten sposób chce zwrócić uwagę na problem jednego z najciekawszych chorzowskich zabytków. Kiedy dowiedziała się o skreśleniu dwóch obiektów z listy, zdenerwowała się.

– Poczułam żal i złość. Nie wiem, kto podejmował tę decyzję, ale wydaje mi się, że chyba nie widział tego budynku – oburza się. Boi się, że to początek końca rzeźni. – Jeśli skreślono z rejestru dwa obiekty, to co stoi na przeszkodzie, by skreślić kolejne – dodaje.

Jak informuje portal gazeta.pl, generalny konserwator zabytków podejmując decyzję, powołał się na pismo powiatowego inspektora nadzoru budowlanego w Chorzowie. Miało z niego wynikać, że budynek znajduje się w katastrofalnym stanie technicznym.

Rzeźnia miejska została oddana do użytku 19 listopada 1901 r. Składała się z dwóch bliźniaczych budynków reprezentacyjnych. Za nimi mieściły się zabudowania gospodarczo-produkcyjne. Zakłady mięsne zakończyły działalność w 1996 r. Od tamtego czasu zabudowania niszczały. Dziś są w rękach prywatnego inwestora.

(pam)
08:04, vlodo-bart , Rzeźnia
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 sierpnia 2013

NaszeMiasto.pl

Rzeźnia Miejska w Chorzowie: Sprawa trafiła do prokuratury. Miłośnicy Rzeźni Miejskiej w Chorzowie nie mogą patrzeć, jak zabytek niszczeje w oczach. Władze naszego miasta również chcą zrobić wszystko, żeby obecny właściciel jak najszybciej zaczął o budynki dbać.

Rzeźnia Miejska w Chorzowie

Rzeźnia Miejska w Chorzowie 1901 rok: Rzeźnia Miejska powstała 112 lat temu przy dzisiejszej ulicy Krakusa 3. Gdy ją uruchomiono,była najnowocześniejszym i największym zakładem na Górnym Śląsku.
 
Rzeźnia Miejska w Chorzowie
Rzeźnia Miejska w Chorzowie międzywojnie: Zakład wyposażono w elektryczne urządzenia, wyroby eksportowano do Anglii i Niemiec, znalazł się w czołówce producentów.
 

- Nie mamy wielkiego pola manewru - wyjaśnia Krzysztof Karaś, rzecznik prasowy z Urzędu Miasta w Chorzowie. - Podjęliśmy decyzję o rozwiązaniu z obecnymi właścicielami prawa wieczystego użytkowania. Procedury trwają jednak kilka lat.

Kolejnym działaniem jest zniesienie ulgi podatkowej, która przyznawana jest osobom, które są właścicielami zabytków w naszym mieście.

- Z ulgi mogą korzystać właściciele, którzy dbają o swoje zabytki - podkreśla Karaś. - Z Rzeźnią od wielu lat jest problem, dlatego postanowiliśmy wycofać ulgę i nakazać zapłatę całego podatku od nieruchomości właścicielowi.Ale to jeszcze nie wszystko. Sprawa Rzeźni Miejskiej trafiła bowiem do prokuratury. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do Prokuratury Okręgowej w Katowicach przesłał Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków.

W zawiadomieniu czytamy "Zawiadamiam (...) o niszczeniu zabytków i niewykonaniu zaleceń pokontrolnych (...) przez Radosława Rolanda Marca, reprezentującego spółkę Fabryka".

W uzasadnieniu natomiast wyraźnie jest napisane, że obecni właściciele pozwalają na niszczenie Rzeźni Miejskiej, nie stosują się do zaleceń Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, a poszczególne budynki są już w katastrofalnym stanie: "Brak remontów i konserwacji oraz ignorowanie zaleceń pokontrolnych doprowadził do znacznego zniszczenia zabytku i to w sposób umyślny, gdyż właściciel wiedział w jakim stanie jest zabytek, znał skutki niewykonania prac remontowych, a mimo to nie podjął stosownych działań."

Niestety nie udało nam się porozmawiać z właścicielem Rzeźni Miejskiej, gdyż był dla nas nieuchwytny. 

Tam toczy się obecnie postępowanie przygotowawcze, po jego zakończeniu okaże się, czy właścicielowi zostaną postawione zarzuty.
 
Od 2009 roku społeczniczka Irena Niemczykowska organizuje urodziny rzeźni, żeby pokazać, że wciąż jest wiele osób, dla których to miejsce jest ważne. Sama mieszkała tam ze swoją rodziną, gdy jeszcze w rzeźni odbywała się produkcja.

Uczestnicy happeningów tańczą, przyklejają kokardy i śpiewają, aby pokazać, że dobro obiektu leży im na sercu. Również chcieliby, aby rzeźnia nareszcie przeszła remont.
 
Rzeźnia Miejska w Chorzowie
Rzeźnia Miejska w Chorzowie 2012 rok:  Właściciele Rzeźni Miejskiej złożyli pismo o skreślenie z listy zabytków największej z hal, w której znajdowała się chłodnia z maszynownią.
 
Rzeźnia Miejska w Chorzowie
Rzeźnia Miejska w Chorzowie 2013 rok: Wciąż nie wiadomo, jakie będą losy Rzeźni Miejskiej. Właściciel obiektu pozwala na to, żeby niszczył ponad 112-letni zabytek.
14:14, vlodo-bart , Rzeźnia
Link Komentarze (2) »
czwartek, 07 lutego 2013

NaszeMiasto.pl

Zabytkowa Rzeźnia Miejska w Chorzowie od lat stoi i niszczeje, ponieważ jej właściciel, mimo ambitnych planów, nie zrobił nic, żeby przywrócić jej dawną świetność. Teraz jedna z hal, na wniosek Śląskiej Grupy Inwestycyjnej, została skreślona z listy zabytków. Czy pójdzie do rozbiórki?

Rzeźnia Miejska w Chorzowie niszczeje już od lat 90

Rzeźnia Miejska w Chorzowie niszczeje już od lat 90. ubiegłego wieku. Czy uda się ją jeszcze uratować? (© Marzena Bugała)

Kiedy prezesi Śląskiej Grupy Inwestycyjnej zgłosili się do władz Chorzowa, aby w  końcu rozpocząć rozmowy w sprawie Rzeźni Miejskiej wydawało się, że zabytek zostanie uratowany.

Po latach walki grupa entuzjastów ponadstuletniego kompleksu budynków z Ireną Niemczykowską na czele w końcu odniosła sukces? Pojawiły się nawet pierwsze pomysły, co mogłoby w starych, ale wyremontowanych budynkach powstać. Tymczasem okazało się, że owszem, rozmowy w sprawie rzeźni były, ale...

Właściciele Rzeźni Miejskiej złożyli pismo o skreślenie z listy zabytków największej z hal, w której znajdowała się chłodnia z maszynownią. Chodzi o najbardziej reprezentacyjny budynek, z białej cegły na terenie Rzeźni Miejskiej. Takie pismo składa się do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, gdyż tylko minister może wykreślić obiekt z listy zabytków.

Rzeźnia Miejska w Chorzowie już nie jest zabytkiem?

- Rzeczywiście, takie pismo zostało złożone do  Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, który przychylił się do niego i wykreślił halę z listy zabytków - przyznaje Henryk Mercik, chorzowski konserwator zabytków. - Wykreślenie nie oznacza od razu rozbiórki, ale można przypuszczać, że inwestor właśnie do tego zmierza.

Ministerstwo poprosiło jeszcze o opinię Narodowy Instytut Dziedzictwa, którego delegatura znajduje się w Katowicach. Specjaliści stwierdzili, że hala nie utraciła wartości zabytkowych.

- Według nas, budynek nie był w takim stanie, żeby należało wykreślać go z listy zabytków - podkreśla dr Joanna Banik z NID w Katowicach.

- Taką opinię przekazaliśmy.

Ministerstwo tłumaczy się tym, że budynek "uległ zniszczeniu w stopniu uniemożliwiającym jego remont".

Również Powiatowy Inspektor Budowlany wydał opinię o katastrofalnym stanie technicznym i zalecił zabezpieczenie obiektu lub jego rozbiórkę.

Jak dowiedzieliśmy się w ministerstwie: "Organ rozpatrujący sprawę skreślenia z rejestru zabytków nie jest związany wnioskami zawartymi w opiniach lub ekspertyzach zawartych w aktach sprawy, lecz swobodnie dokonuje oceny całego materiału dowodowego".

Co dalej z zabytkiem?

Kiedy hala zostanie rozebrana, zależy już tylko od właściciela. Musi on bowiem złożyć pismo o pozwolenie na rozbiórkę, nie martwiąc się już o to, że budynek jest na liście zabytków. A co się stanie z resztą tego obiektu?

- Właściciel się ze mną nie kontaktował, nie przedstawił żadnych planów na remont pozostałych budynków - podkreśla Mercik. - Przykre jest to, że takie zabytki znikają w coraz szybszym tempie, chociaż rośnie świadomość mieszkańców, że jest to nasze dziedzictwo. Prezes Śląskiej Grupy Inwestycyjnej nie chciał z nami rozmawiać, gdy dowiedział się w jakiej sprawie prosimy o komentarz.

Rzeźnia Miejska w Chorzowie miała lata świetności

Rzeźnia Miejska w Chorzowie ma już ponad 100 lat. To cenny zabytek dla naszego miasta. Stara rzeźnia to kompleks budynków stojących przy ul. Krakusa 3.

Gdy uruchomiono ją w 1901 roku była najnowocześniejszym i największym zakładem na Górnym Śląsku. W międzywojniu, gdy zakład wyposażono w elektryczne urządzenia, tutejsze wyroby eksportowano do Anglii i Niemiec, a rzeźnia znalazła się w czołówce krajowych producentów.

W połowie lat. 90. rzeźnię zamknięto. Od końca lat 90. jest on w rękach Śląskiej Grupy Inwestycyjnej, która nic z budynkami nie robi.

Władze Chorzowa chcą rozwiązać z obecnym właścicielem umowę wieczystego użytkowania z powodu zaniedbań, jakie powstały na terenie rzeźni. Może to potrwać jednak kilka lat

21:50, vlodo-bart , Rzeźnia
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 listopada 2012

Chorzowianin

Irena Niemczykowska jak co roku zaprasza przed chorzowską rzeźnię wszystkich pracowników, mieszkańców, miłośników, a także wszystkich zainteresowanych na 111 urodziny budynku. 



Chorzowska rzeźnia. Zdjęcie archiwalne | fot. archiwum Chorzowianin.pl
 
Organizatorka happeningu chce w tym roku otoczyć Rzeźnię blaskiem (zimne ognie, świeczki, latarki, telefony), ożywić ją dźwiękiem ( trąbki, wuwuzele, gwizdki itp. „przeszkadzajki”) i odśpiewać donośne „200 LAT!"

Spotykanie miłośników zabytku odbedzie się przed bramą, na chodniku i części ulicy pod byłą Rzeźnią Miejską (ul. Krakusa 3) w poniedziałek 19 listopada o 17:00 
18:40, vlodo-bart , Rzeźnia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 10 sierpnia 2012

Naszemiasto.pl             Łukasz Respondek

Czy obecny inwestor jest w stanie uratować  Rzeźnię Miejską? Władze miasta twierdzą, że nie. I dlatego postanowiły odzyskać jeden z największych miejskich zabytków. Zamierzają rozwiązać z właścicielem prawo wieczystego użytkowania na drodze sądowej. Ten zapowiada walkę o obiekt.

 

(© ARC Ewa Szwenda)

Trudno spodziewać się w ciągu kilku najbliższych lat poprawy sytuacji jednego z  największych chorzowskich zabytków. Długo trwający klincz między właścicielem, a miastem w sprawie Miejskiej Rzeźni zmierza do decydującego starcia. Można się jednak spodziewać, że będzie to długi i zacięty pojedynek. Miasto chce rozwiązać z właścicielem prawo wieczystego użytkowania. Ten z kolei odpowiada krótko: - Nigdy się na takie coś nie zgodzimy. Pozostaje więc nadzieja, że poniemiecka cegła przetrwa próbę czasu. Kolejną próbę.

 Władza zdeterminowana
Prezydent stara się u wojewody o odpowiednie dokumenty, któ-re są niezbędne, aby zabiegać o rozwiązanie z obecnym właścicielem prawa wieczystego użytkowania. Zgodnie z prawem może to zrobić przed upływem ustalonego terminu, jeżeli użytkownik wieczysty korzysta z tej nieruchomości w sposób sprze-czny z ustalonym w umowie. - Właściciel miał uratować obiekty rzeźni poprzez prowadzenie działalności gospodarczej - tłumaczy Marcin Michalik, wiceprezydent Chorzowa.

- Tymczasem widać, że od kilku lat budynki popadają w coraz większą ruinę  - dodaje.

W magistracie tłumaczą, że wielokrotnie podejmowano działania zmierzające do zobligowanie właścicieli  do zabezpieczenia i wyremontowania obiektów. Bezskutecznie. Obecnie Prokuratura Rejonowa w Chorzowie prowadzi postępowanie wyjaśniające  dotyczące m.in. fatalnego stanu technicznego budynków. - Jesteśmy zdeterminowani i na pewno nie odpuścimy tego tematu. Zdajemy sobie jednak sprawę, że walka o obiekt może trwać kilka lat - podkreśla Mi-chalik. I dodaje, że jeżeli uda się odzyskać zabytek, to miasto będzie szukało nowego nabywcy. - Liczymy, że uda się znaleźć kogoś, kto  nada mu funkcję zgodną z zapisem w planie zagospodarowanie przestrzennego.

Nie oddamy obiektów
Właściciele rzeźni takich działań miasta się nie spodziewali. Podkreślają, że samorządowcy  żaden sposób nie chcą z nimi współpracować. Tłumaczą, że nie uzyskali zgody, ani na  zmianę planu zagospodarowania przestrzennego, ani na wykreślenie dwóch obiektów z rejestru zabytków w celu wyburzenia. - Bez tego nie możemy rozpocząć inwestycji - podkreśla Radosław Marzec, jeden z inwestorów.

I dodaje, że miasto chce w oczach opinii publicznej zrzucić winę na inwestora. - Działamy w różnych miejscach kraju, ale z taką opieszałością urzędu jeszcze się nie spotkaliśmy - mówi.  Obecny właściciel rzeźni nie zamierza poddawać się bez walki. - Nie czujemy się winni i nie zgodzimy się na odebranie nam tych obiektów - zapewnia Marzec.


Prawie 111 lat
Zabytkowe budynku Miejskiej Rzeźni są położone przy ulicach Krakusa i Torowej.  Kompleks zabudowań uruchomiono w 1901 roku. Wówczas rzeźnia była największym i najnowocześniejszym tego typu zakładem na Górnym Śląsku. W okresie międzywojennym obiekt został wyposażony w urządzenia elektryczne. Tutejsze wyroby eksportowano wówczas do Anglii i Niemiec. Wówczas rzeźnia przeżywała okres swojego największego rozkwitu i znajdowała się w czołówce polskich producentów. Została zamknięta w połowie lat 90. Zabytkowe budynki dość szybko znalazły nowych nabywców, ale od tego czasu stale niszczeją. Od  trzech lat społeczniczka Irena Niemczykowska organizuje urodziny rzeźni. Uczestnicy tańczą, przyklejają kokardy i śpiewają, aby pokazać, że dobro obiektu leży im na sercu.



14:12, vlodo-bart , Rzeźnia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 02 sierpnia 2012
Chorzowianin
 
Chorzów chce odzyskać nieszczejącą, zabytkową rzeźnię. Prezydent miasta skierował w tym celu pismo do wojewody śląskiego.
 
 
Zabytkowa rzeźnia niszczeje od lat | fot. Wojciech Zawadzki, arc
    
Na biurko wojewody trafiło pismo prezydenta Andrzeja Kotali z prośbą  o wydanie zarządzenia w sprawie wyrażenia zgody na nabycie, do zasobu nieruchomości Skarbu Państwa, nieruchomości  położonej przy ulicach Krakusa 3-3a i Towarowej.

Na terenie tym usytuowane są m.in. obiekty dawnej rzeźni miejskiej, należącej od wielu lat do prywatnych właścicieli. Prawo wieczystego użytkowania miasto może z obecnymi właścicielami terenu rozwiązać tylko na drodze sądowej. Do tego jest jednak potrzebna zgoda wojewody.  - Zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami  Skarb Państwa  reprezentowany przez prezydenta miasta może zażądać rozwiązania umowy użytkowania wieczystego przed upływem ustalonego terminu, jeżeli użytkownik wieczysty korzysta z tej nieruchomości w sposób sprzeczny z ustalonym w umowie. - tłumaczy Krzysztof Karaś, rzecznik chorzowskiego Urzędu Miasta. -   W dodatku, zgodnie z Ustawą o Ochronie Zabytków i Opiece nad Zabytkami, opieka nad zabytkiem sprawowana jest przez jego właściciela i polega także na zapewnieniu zabezpieczenia i utrzymania zabytku oraz jego otoczenia w jak najlepszym stanie.  W tym przypadku właściciele nie gospodarują nieruchomością w sposób prawidłowy -dodaje. 

Rzecznik podkreśla, że Urząd Miasta Chorzów oraz Śląski Wojewódzki Oddział Służby Ochrony Zabytków podejmował wielokrotnie działania mające na celu zobligowanie właścicieli budynków do zabezpieczenia obiektów i ich wyremontowania. - Niestety działania te nie powiodły się. Obecnie Prokuratura Rejonowa w Chorzowie prowadzi postępowanie wyjaśniające w sprawie tej nieruchomości,  dotyczące m.in. fatalnego stanu technicznego.  W przypadku nabycia nieruchomości do zasobu Skarbu Państwa planowane jest jej zbycie na cele zgodne z zapisem w planie zagospodarowanie przestrzennego - mówi K. Karaś.
  
wojz
07:31, vlodo-bart , Rzeźnia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 grudnia 2011

        Łukasz Respondek

W najbliższym czasie może się rozstrzygnąć sprawa remontu Rzeźni Miejskiej. Właściciel obiektu przedstawił konserwatorowi zabytków kolejną koncepcję renowacji obiektu i rewitalizacji terenu. Ale zapowiada, że jeżeli miasto nie zmieni miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, to ograniczy swoje prace do minimum: wypełni zalecenia konserwatorskie i stworzy tam powierzchnię handlową jak w markecie. Tymczasem prezydent Andrzej Kotala zapowiada walkę z właścicielem o zaległy podatek od nieruchomości.

 

Obiekt jest obecnie bardzo zniszczony (© Marzena Bugała)

 

Nową koncepcję stworzyli architekci z biura projektowego Śląskiej Grupy Inwestycyjnej, która jest właścicielem obiektu. To trzecia, która została przedstawiona miejskiemu konserwatorowi zabytków. Jedną z wcześniejszych wykonał m.in. Jerzy Stożek. Ta najnowsza zawiera kilka ładnych wizualizacji, których właściciel opinii publicznej pokazywać jednak nie chce. Zgodnie z nią
zostają zachowane budynki admi-nistracyjno-mieszkalne i portiernia. Budynki produkcyjne
są wtopione w galerię handlową.

- Wygląda to porządnie. Industrialny charakter architektury zostaje zachowany. Użyto tu cegły klinkierowej i przeszkleń, które pozwalają zajrzeć do środka - ocenia Henryk Mercik. Dodaje jednak, że od koncepcji do realizacji droga jest daleka. - Wizja to ważny krok, ale na razie pierwszy i niezbyt kosztowny. Kolejnym powinien być projekt. Tego ciągle brakuje. A dopiero gdy będzie gotowy, to będzie można oceniać czy zamiary właściciela są poważne. Bo to wiąże
się z wydaniem konkretnych pieniędzy - dodaje.

Właściciel obiektu szacuje, że chodzi nawet o 3 miliony złotych. - Cały czas czekamy aż miasto zmieni plan zagospodarowania przestrzennego i pozwoli na prowadzenie tam handlu wielkopowierzchniowego. Bez niej koncepcja wyląduje w koszu - przyznaje Radosław Marzec ze Śląskiej Grupy Inwestycyjnej. I dodaje, że o taką zgodę zabiega od wielu miesięcy, a w planach było otwarcie m.in. kina. - Będziemy musieli zredukować te plany. Wypełnimy tylko niezbędne zalecenia konserwatorskie i utworzymy w istniejących budynkach powierzchnię handlową -
zapowiada.

Rozmowa z Andrzejem Kotalą, prezydentem miasta

Właściciel rzeźni od kilku lat nie płaci podatku od nieruchomości. Dlaczego?

Na razie nie ma odpowiedniej dokumentacji i nie wiemy czy nie płaci, bo został zwolniony, czy dlatego że ktoś tego nie dopilnował. Na pewno chcemy, żeby zaczął płacić i zwrócił pieniądze za pięć lat poprzednich. Mowa tu o kwocie 150 tysięcy złotych rocznie. Będzie to jednak zależało od opinii wojewódzkiego konserwatora zabytków. Ustawowo o zwolnienie mogą bowiem ubiegać się
właściciele, których zabytki są zadbane i w dobrym stanie technicznym. A wszyscy widzimy, że rzeźnia niszczeje.


Właściciel twierdzi, że winne jest miasto i brak zmian w planie
zagospodarowania przestrzennego...

Plan na jego życzenie zmienialiśmy już dwa razy, a potem on przychodził i zmieniał koncepcję. Raz chciał budować tam mieszkania, innym razem z nich rezygnował. A każda zmiana planu kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych.

14:49, vlodo-bart , Rzeźnia
Link Komentarze (1) »
sobota, 05 listopada 2011

Naszemiasto.pl
Łukasz Respondek

Wkrótce kolejny, smutny jubileusz zniszczonego zabytku. Dlatego Irena Niemczykowska, już po raz trzeci, zorganizuje urodzinowy happening.
 
 Rzeżnia jest bardzo zniszczona (© Marzena Bugała)
 
Jeden z najważniejszych chorzowskich zabytków jest w coraz gorszym stanie, Miejska Rzeźnia od lat wymaga remontu. I od lat właściciel - Śląska Grupa Inwestycyjna - remont zapowiada. A lata lecą: obiekt w tym roku świętuje okrągły jubileusz 110-lecia.

Po raz trzeci o zabytku przypomną społecznicy. Urodzinowy happening zorganizuje Irena Niemczykowska, ostatnia osoba, która wychowała się w tym budynku. Pierwszy happening odbył się na 108 urodziny Rzeźni. Wówczas goście przyszli z pączkami i z urodzinowymi świeczkami. W
ubiegłym roku, na 109 urodziny, aby odczarować zabytek, pod bramą rzeźni kilkadziesiąt osób tańczyło poloneza.

- Zawsze śpiewany "sto lat", jest miło i przyjemnie, choć oczywiście zdajemy sobie sprawę, jaka jest faktyczna sytuacja obiektu - wyjaśnia Niemczy-kowska. W tym roku organizatorka chciała,
aby okrągły jubileusz świętowano jeszcze inaczej. - Wymyśliłam, że każdy chętny przyjdzie i zawiesi na bramie lub w innym miejscu kokardkę - mówi. - Zastanawiałam się nad konkretnym kolorem. Ale doszłam do wniosku, że lepsza będzie dowolność, bo do sytuacji każdy jest idealny.

Urodzinowe spotkanie odbędzie się 19 listopada o godzinie 12. - Zawsze chodzi mi o to samo: narobić hałasu i zwrócić uwagę właściciela - tłumaczy Niemczykowska. I przyznaje, że po urodzinowym świętowaniu właściciel zawsze daje o sobie znać. - Mówi wtedy o nowych pomysłach i planach. Niestety, niewiele z nich wychodzi...

W kwietniu miejski konserwator zabytków zapowiadał, że zgłosi w sprawie zabytku doniesienie do prokuratury.
- Wycofaliśmy się z tego, bo inwestor podjął prace projektowe na tym terenie - tłumaczy Henryk Mercik. - Zaczekamy do wiosny, a jeżeli nic się nie zmieni to będziemy musieli zradykalizować nasze działania - zapowiada. Konserwator uważa, że urodzinowy happening to słuszna inicjatywa. - W definicji zabytku jest zdanie, że to obiekt, który leży w interesie społecznym - podkreśla. - Rzeźnia bez wątpienia jest w głowach mieszkańców. Nie chcę przeceniać takich inicjatyw,
ale na pewno mają one wpływ na losy takich obiektów.

Radosław Marzec, prezes Śląskiej Grupy Inwestycyjnej, która jest właścicielem rzeźni na urodziny
się nie wybiera. Skarży się natomiast na opieszałość miasta. - Przedstawiliśmy konkretną koncepcję - mówi. - Cały czas czekamy na zmianę planu miejscowego, aby można było zaadaptować pomieszczenia pod handel wielkopowierzchniowy. Nie możemy z urzędu wyegzekwować żadnych pomyślnych decyzji i zgód. Wszyscy obwiniają nas za stan tego obiektu. Ale pomocnej dłoni nikt nam podać nie chce - dodaje.
19:54, vlodo-bart , Rzeźnia
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 listopada 2010

Polska Dziennik Zachodni foto: Marzena Bugała

 

Tradycyjnie chorzowianie niezadowoleni ze stanu w jakim znajduje się rzeźnia przypomnieli o niej, tańcząc poloneza. Spotkanie pod rzeźnią odbyło się w dzień po 109. rocznicy oddania budynku do użytku. Jak podkreślają organizatorzy nie jest to impreza przeciwko jej obecnym właścicielom obiektu, lecz zwróceniu uwagi na piękny zabytek.
 
 
zdjecie
 
 
fot. Marzena Bugała
00:04, vlodo-bart , Rzeźnia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 listopada 2010

Naszemiasto.pl Grzegorz Lisiecki

Zabytkowy budynek chorzowskiej rzeźni wkrótce będzie obchodził 109. urodziny.
 
 
W przyszłym tygodniu z okazji 109. urodzin Rzeźni Miejskiej Irena Niemczykowska, która dorastała w jednym z mieszkań na terenie zakładu, zorganizuje kolejny happening. Tym razem taneczny - z polonezem!

Impreza, która została zaplanowana na 20 listopada (budynek "urodziny" obchodzi dzień wcześniej), ma przypomnieć o istnieniu tego zabytku. - To impreza dla dobra rzeźni, a nie przeciwko jej obecnym właścicielom - podkreśla Irena Niemczykowska.

Przypomnijmy - właścicielem Rzeźni Miejskiej w Chorzowie jest Śląska Grupa Inwestycyjna, która jeszcze w zeszłym roku zaproponowała przekształcenie budynku w galerię handlową - kompleks sklepów i butików - o powierzchni 25 tysięcy metrów kwadratowych. Galeria miałaby powstać do 2012 roku. Czy rzeczywiście tak się stanie? O Rzeźni Miejskiej nie pozwala zapomnieć Irena Niemczykowska, która zorganizuje przed zabytkowym budynkiem kolejny happening.

Wśród znawców tańca istnieje przekonanie, iż polonez nie miał na początku związku z muzyką, a jedynie z odprawianiem rytuału egzorcyzmowania wybranego miejsca przez wołchwów, słowiańskich wróżbitów, magów, szamanów i guślarzy, poprzez obchodzenie go przy specyficznym rytmizowaniu. Jednym z dowodów jest pierwsza jego nazwa - chodzony. Może to będzie sposób na Rzeźnię? - zastanawia się Irena Niemczykowska.
19:05, vlodo-bart , Rzeźnia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 20 listopada 2009

Chorzów świętuje 108. urodziny rzeźni

Polska Dziennik Zachodni Monika Pacukiewicz

Tylko żadnych zniczy! I proszę nie śpiewać sto lat, bo rzeźnia ma już 108 lat. Śpiewamy dwieście lat - Irena Niemczykowska od kilku tygodni pouczała swoich znajomych. Wszystko po to, aby udał się wczorajszy happening pod miejską rzeźnią przy ul. Krakusa w Chorzowie. I udał się!
 

Sprawnego inwestora - tego najczęściej życzono zabytkowi. (© Fot. Lucyna Nenow)

Rzeźnia przez lata była supernowoczesnym zakładem, teraz jest cennym, ale rozlatującym się zabytkiem. Jej właściciel, Śląska Grupa Inwestycyjna, planuje tu otworzyć galerię handlową.

Pani Irena, zbierając materiały do książki o rzeźni, znalazła informację, że zakład otwarto 19 listopada 1901 r. Pomyślała, że jak najgłośniejsze mówienie o zabytku tylko przyspieszy jego renowację i dlatego zorganizowała happening. Przez naszą gazetę i internet nawoływała ludzi, by przyszli o godz. 17 z pączkiem i urodzinową świeczką. Przyszło kilkadziesiąt osób.

Irena Niemczykowska nie zajmuje się architekturą czy historią sztuki. Jest szkolnym pedagogiem. Jej akcja jest już kolejną w tym tygodniu społeczną manifestacją w obronie zabytków. W poniedziałek pod starym dworcem w Katowicach manifestowała prof. Irma Kozina z UŚ ze swoimi studentami.



11:33, vlodo-bart , Rzeźnia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 13 listopada 2009
 

To może być jedna z najoryginalniejszych imprez w mieście. Wszak 108. urodziny nie zdarzają się zbyt często. Przyjść może każdy, trzeba tylko przynieść ciastko i świeczkę urodzinową.


Irena Niemczykowska marzy o wielkiej wygranej w totka. Kupiłaby wtedy rzeźnię i zrobiła tu hotel, restaurację, sklepiki i wiele mieszkań. (© fot. Marzena Bugała.)


Tą niezamożną jubilatką, której nie stać na ciastka dla gości jest rzeźnia. W czwartek będziemy świętować 108. rocznicę jej otwarcia. Spotkanie zaplanowano na 17.

Pomysłodawczynią jest Irena Niemczykowska. Przedstawia się jako ostatnie dziecko rzeźni. W jednym z mieszkań na terenie zakładu wychowywała się do 11 roku życia. Teraz jako psycholog swoje zainteresowanie tym zabytkiem nazywa obsesją. Zbiera wszystkie informacje o rzeźni, a od wiosny, gdy zdecydowała, że napisze o niej książkę, przekopuje się przez archiwa. Niektóre z dokumentów, które odnalazła sporządzał jej dziadek, rówieśnik rzeźni i jej pracownik.

- Szukam w archiwalnych dokumentach informacji o ludziach, którzy mieli w adresie ulicę Krakusa 3, czyli rzeźnię - mówi pani Irena. Kilku swoich dawnych sąsiadów już znalazła, liczy że przyjdą na urodziny.

Irena Niemczykowska od długiego czasu marzy o możliwości wejścia na teren zabytku. Jak na razie to się jej nie udało, fotografuje więc kolejne dziury w dachu. Nie wierzy zapewnieniom Śląskiej Grupy Inwestycyjnej, właściciela rzeźni, że kompleks będzie wyremontowany i przekształcony w galerię handlową. Mimo to chce zawiadomić właściciela o happeningu. - Myślę, że nagłośnienie historii rzeźni, pomoże ją uratować - mówi pani Irena.
08:23, vlodo-bart , Rzeźnia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 02 listopada 2009

Budynki od strony pl. Powstańców mają być wyeksponowane (© mikołaj suchan)

Dziennik Zachodni Monika Pacukiewicz

2009-11-02 05:00:35, aktualizacja: 2009-11-02 05:00:36

Czy przyszedł czas na galerie handlowe w ścisłych centrach miast? W Bytomiu taki właśnie budynek właśnie powstaje na jednym z dwóch głównych placów śródmieścia. W Chorzowie padła zapowiedź utworzenia galerii w sąsiedztwie placu Powstańców, na terenie zabytkowego kompleksu dawnej rzeźni miejskiej. Takie plany przedstawił właśnie Radosław Marzec, prezes zarządu Śląskiej Grupy Inwestycyjnej.

Marzec zapewnia, że budynek galerii nie będzie przypominał blaszanych marketów, do jakich zdążyliśmy się przyzwyczaić, i nie będzie budowany z gotowych elementów. - Będzie raczej przypominał Manufakturę w Łodzi czy Stary Browar w Poznaniu - mówi Marzec.

Plany są piękne. Galeria ma mieć około 20 tys. metrów kwadratowych (czyli będzie znacznie mniejsza od Centrum Handlowego Silesia, które ma 65 tys. m kw.). Marzec ocenia, że mogłoby tam znaleźć się od 150 do 200 butików, a także nieduży market - chorzowskie plany zagospodarowania miasta nie pozwalają tu na otwarcie wielkiego sklepu typu Geant czy Tesco. Ma być też multipleks. I zapewnia, że trwają już rozmowy z firmami, które jako pierwsze miałyby zdecydować się na otwarcie tu swoich sklepów, tym samym zdecydować o prestiżu miejsca i przyciągnąć kolejne marki.

Rzeźnia jest jednym z najbardziej charakterystycznych zabytków Chorzowa. Wybudowana w 1901 roku była wówczas bardzo nowoczesnym zakładem. Przez to, że postawiono ją w pobliżu bocznicy kolejowej, wyroby z Chorzowa trafiały do Niemiec i Anglii. I choć nasz region szczyci się zabytkami poprzemysłowymi, niewiele zostało pamiątek po przemyśle spożywczym. Jednym z najbardziej popularnych obiektów jest browar tyski. Rzeźnia, dzięki wyjątkowej urodzie budynków z czerwonej cegły, z pewnością mogłaby dorównać mu popularnością.

Radosław Marzec obiecuje, że projektując galerię handlową jego firma będzie chciała wyeksponować zabytki. Dwa budynki administracji zakładów, najlepiej widoczne od strony placu Powstańców i ul. Katowickiej, zachowałyby funkcję administracyjną. Mają się tam znaleźć biura, ewentualnie klinika. Ministerstwo kultury zgodziło się na wykreślenie dwóch bardzo zniszczonych zabytków z rejestru. - W latach 1945-89 tak je przebudowano, że straciły swój historyczny charakter - wyjaśnia inwestor. Duży budynek galerii miałby wchłonąć pozostałych kilka obiektów rzeźni. Urozmaicałyby wnętrze galerii, a ich dachy wystawałyby ponad dach pasażu. Dzięki kilku w nim przeszkleniom można by ze środka sklepów oglądać zabytkowe dachy.

Władze Chorzowa są zadowolone z tych pomysłów. Podobnie Lena Wójcicka, moderatorka Społecznego forum miłośników i mieszkańców miasta Chorzów. Forumowicze od lat dokumentują degradację zabytku.

- To świetny pomysł, ale nie uwierzę, póki nie zobaczę - mówi Lena Wójcicka. - A do multipleksu to mogę od razu biec, byleby się coś działo w rzeźni. Tylko trzeba to było robić wcześniej, a nie czekać, aż budynki będą w tak złym stanie. Właściciele od lat bajerują chorzowian i urząd miejski.

Faktycznie - to nie jest pierwsza koncepcja zagospodarowania terenu przedstawiona przez inwestora. We wcześniejszej na terenie rzeźni miały być także mieszkania.

W piątek Marzec zapewniał, że prace przy nowej galerii postępują szybko, jednak nie chciał jeszcze podać, ile będzie kosztować remont zabytków. Jeżeli prace nad planem zagospodarowania przestrzennego, konstruowanym przez miasto w dużej mierze na życzenie Śląskiej Grupy Inwestycyjnej, będą szły szybko, pod koniec przyszłego roku mogłaby zacząć się budowa galerii. Z kolei budowa ma potrwać jakieś dwa lata.

Dużym problem może okazać się organizacja zjazdu z ulicy Katowickiej w ulicę Krakusa, prowadzącą do rzeźni. Wymaga to przebudowania drogi. ŚGI chce ponieść część kosztów.

- Przy dzisiejszych nowoczesnych technikach wszystko jest możliwe - Piotr Wojtala, dyrektor Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów w Chorzowie nie przekreśla budowy zjazdu do galerii.
13:42, vlodo-bart , Rzeźnia
Link Komentarze (2) »
piątek, 25 września 2009

Iwona Sobczyk

Urzędnicy i konserwatorzy zabytków doskonale pamiętają wspaniale plany, jakie snuli właściciele zabytkowego kompleksu miejskich rzeźni w Chorzowie. Ponieważ projekt poza plany nie wyszedł, postanowili sprawdzić stan budynków. Właściciele ich nie wpuścili

Zabudowania miejskiej rzeźni w Chorzowie powstały w 1900 roku w stylu neogotyckim. Nawet teraz, gdy większość budynków chyli się ku upadkowi, rzeźnia wygląda imponująco i bardziej niż zakład przemysłowy przypomina zrujnowany pałac. Do rejestru zabytków wpisano ją, gdy jeszcze funkcjonowała. W ostatnich latach kompleks kilkakrotnie zmieniał właścicieli i niszczał coraz bardziej. Rok temu wydawało się, że złe czasy dla niezwykłego zabytku dobiegają końca. - Właściciele przedstawili nam wtedy koncepcję rewitalizacji tego obiektu. Proponowali renowację części budynków, wyburzenie i rekonstrukcję najbardziej zniszczonych i wprowadzenie tu zróżnicowanych funkcji, od mieszkaniowych po usługowe. To była przemyślana, obiecująca koncepcja, która mogłaby przynieść dużo pożytku całej okolicy - mówi Barbara Klajmon, wojewódzki konserwator zabytków.

Niedługo potem właściciele rzeźni poprosili ministra kultury o skreślenie z listy zabytków najmniej cennych budynków kompleksu. Miasto kończy właśnie operację zmiany planu zagospodarowania tego terenu, którą podjęło także na ich wniosek. - Ten obecnie obowiązujący nie przewiduje funkcji mieszkaniowej. Nowy umożliwi jej wprowadzenie - wyjaśniają urzędnicy z chorzowskiego magistratu.

Niestety, od roku właściciele kompleksu milczą. - Nie mamy z nimi żadnego kontaktu. Nie ma jeszcze odpowiedzi z ministerstwa, ale prace przygotowawcze i projektowe spokojnie mogłyby się toczyć. A nic o nich nie wiemy - mówi Klajmon. Na 10 września zwołała kontrolę w kompleksie rzeźni. Właściciele, zawiadomieni listownie, mieli prawny obowiązek się na nią stawić. - Jest ich trzech. Mają wzajemne pełnomocnictwa, więc nam wystarczyłby jeden - dodaje Klajmon. Konserwatorzy zastali zamkniętą bramę, a za nią ujadającego psa. Na kompleks mogli sobie popatrzeć tylko zza ogrodzenia. Wiadomo, że budynki są w stanie od średniego po bardzo zły. Niektóre wymagają pilnych prac zabezpieczających.

Czy właściciele mają je w planach? Nie wiadomo. - Tak, dodzwoniła się pani do właścicieli, ale nie będą z panią rozmawiać - mówi kobieta, która podnosi słuchawkę w katowickiej Śląskiej Grupie Inwestycyjnej, która według dokumentów wraz z dwoma prywatnymi osobami jest współwłaścicielem kompleksu.

Klajmon jest przekonana, że jest o co walczyć. - Podobnych obiektów zachowało się niewiele. Katowicka i bytomska rzeźnia już nie istnieją, a przecież takie obiekty to kawałek historii miasta. Poza tym to ciekawa architektura, dobrze wpisana w miejską przestrzeń - mówi.

W ciągu kilku tygodni zamierza zwołać kolejną kontrolę. - Jeśli rezultat będzie taki sam, będziemy się zastanawiać nad kolejnymi działaniami. Nie wykluczamy zgłoszenia sprawy do prokuratury - mówi Klajmon.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
08:43, vlodo-bart , Rzeźnia
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 września 2009

Zaczyna się bój o rzeźnię?

Polska Dziennik Zachodni Monika Pacukiewicz

Miejski konserwator zabytków walczy o kolejny cenny obiekt w mieście. Tym razem, po zabytkowym ratuszu w Batorym, postanowił skontrolować stan dawnej rzeźni miejskiej przy ul. Krakusa. Właściciel na spotkanie nie przyszedł, mimo że przepisy nakazują mu udostępnić zabytek konserwatorom.

Kompleks przy ul. Krakusa jest w fatalnym stanie. (© Fot. Mikołaj Suchan)

Jeśli obie strony nie dojdą do porozumienia, niedoszła kontrola rzeźni może stać się początkiem podobnych korowodów, jak w przypadku zabytkowego ratusza. Tym zabytkiem zajmowała się już prokuratura i policja, a teraz sąd.

Czy warto tak starać się o starą rzeźnię? - To zabytek wysokiej klasy, nawet to, co pozostało, jest bardzo cenne - podkreśla Henryk Mercik, miejski konserwator zabytków w Chorzowie.

Dawna rzeźnia miejska to właściwie cały kompleks budynków o powierzchni ok. 2,5 ha.

- Widać, że obiekt nie jest należycie konserwowany. Będzie wyznaczony kolejny termin kontroli - mówi Barbara Klajmon, wojewódzki konserwator zabytków.

- To zabytek cenny nie tylko dla miasta, ale dla całego regionu. Związany z przemysłem, ale nietypowym, bo spożywczym - mówi Mercik.

Neogotyckie budynki z czerwonej cegły wciąż wyglądają bardzo efektownie. Rzeźnia została oddana do użytku w 1901 r. i była wówczas bardzo nowoczesna. Jak informuje "Encyklopedia Chorzowa", mięsne wyroby z tego miasta trafiały do Niemiec i Anglii, bo rzeźnię postawiono przy bocznicy kolejowej.

Czy rzeźnia dostanie drugą szansę? Jej właściciel złożył kilka lat temu wniosek o zmianę planu zagospodarowania terenu. Deklarował, że chciałby tu postawić budynki mieszkalne i usługowe, może nawet wieżowiec. Procedura zmiany planu jeszcze się nie zakończyła.
22:21, vlodo-bart , Rzeźnia
Link Dodaj komentarz »