Flag Counter
Chorzów wczoraj, dziś i jutro

Spodek

wtorek, 27 maja 2014

Oświetlenie w Inteligentnym Domu

Od poniedziałku mieszkańcy Katowic mogą obserwować helikopter latający nad centrum miasta. Policja informuje, że to ćwiczenia  antyterrorystyczne przed mistrzostwami świata w siatkówce.

 Helikopter lata nad Katowicami w ramach ćwiczeń antyterrorystów

Helikopter lata nad Katowicami w ramach ćwiczeń antyterrorystów (Fot.  materiały UM w Katowicach)

Helikopter lata nad Katowicami w ramach ćwiczeń antyterrorystów

Fot. materiały UM w Katowicach

Helikopter lata nad Katowicami w ramach ćwiczeń antyterrorystów

 - Od wczoraj widać na niebie helikopter latający tuż nad naszymi głowami. Dziś zauważyłam, jak z helikoptera na dach Spodka spuszczają się ludzie na linach.  Nikt nie wie, o co chodzi - mówi Jagoda, która pracuje w Altusie. - Helikopter  robi sporo hałasu, nie wiemy, co się stało - dodaje Piotrek, który mieszka na  ostatnim piętrze ''niebieskich bloków''.

Policja  uspokaja, że to tylko ćwiczenia, które potrwają do środy. - Nasz pododdział antyterrorystyczny trenuje z innymi oddziałami koordynację działań. Wszystko  przed wrześniowymi mistrzostwami świata w siatkówce,  które odbędą się w Spodku - mówi Tomasz Gogolin z biura prasowego KWP Katowice.

 

23:56, vlodo-bart , Spodek
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 13 czerwca 2013

Oświetlenie w Inteligentnym Domu

W sobotę w Katowicach zobaczymy światową czołówkę dirt jumpingu. Z tej okazji przy Spodku rozpoczęto w środę budowę 120-metrowego toru.
 
Budowa toru do kolarstwa grawitacyjnego na sobotnie zawody na placu przed Spodkiem
 
Bezpośrednio przy Spodku powstaje zjazd służący do rozpędzania się - ma prawie  12 metrów. Cały tor o długości 120 m będzie się składał ze skoczni zwanej dropem  oraz dwóch ogromnych 8-metrowych hop, przy których umieszczone zostaną trzymetrowe wybicia.

Przy torze powstanie festiwalowe miasteczko,  którego otwarcie zaplanowano na piątek. Wtedy odbędą się pierwsze testy  toru.
 
Budowa toru do kolarstwa grawitacyjnego na sobotnie zawody na placu przed Spodkiem
 
Sobotnie zawody rozpoczną się o  godz. 13, a finał planowany jest na godz. 21. Wieczorem rozegrany zostanie także  konkurs na najlepszy trik zawodów - Orginal Source Best  Trick. Zmaganiom zawodników z całej Europy będą towarzyszyć koncerty muzyki  rockowej.
 
Budowa toru do kolarstwa grawitacyjnego na sobotnie zawody na placu przed Spodkiem
 
Budowa toru do kolarstwa grawitacyjnego na sobotnie zawody na placu przed Spodkiem
 
Budowa toru do kolarstwa grawitacyjnego na sobotnie zawody na placu przed Spodkiem
 
Budowa toru do kolarstwa grawitacyjnego na sobotnie zawody na placu przed Spodkiem
 
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja
Budowa toru do kolarstwa grawitacyjnego na sobotnie zawody na placu przed  Spodkiem
00:33, vlodo-bart , Spodek
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 stycznia 2013

W tym roku Katowice wydadzą 13 mln zł na remonty w Spodku. Hala wzbogaci się m.in. o nowe siedziska i podgrzewany dach.

9 stycznia 2006, Katowice. Od pięciu dni strażacy odśnieżają dach Spodka.

 - To kolejny etap modernizacji Spodka. Wymieniliśmy już elewację, a teraz  przyszła kolej na wymianę poszycia dachu i zamontowanie jego ogrzewania - mówi  Jakub Jarząbek, rzecznik Urzędu Miasta.

        Dodaje, że dzięki temu  jego utrzymanie zimą na pewno będzie łatwiejsze i tańsze. Kilka lat temu  "Gazeta" opisywała, jak strażacy w przerwach między akcjami gaśniczymi  odśnieżają ogromny dach. Naraz zrzucało go nawet 25 strażaków, zajmowało im to  kilka dni. Po zamontowaniu instalacji podgrzewającej dach śnieg stopi się sam.

 

        Oprócz tego w tym roku w  Spodku zostaną wymienione siedziska w hali, modernizacji doczeka się też centralne ogrzewanie. Zaplanowano także remont elewacji sali gimnastycznej oraz  budynku, w którym jest hotel i administracja Spodka.

W sumie  prace pochłoną w tym roku ok. 13 mln zł.

Po tym, jak zacznie działać ogrzewanie, z pewnością nie będzie się tu już dało jeździć po śniegu. Wyczyn,  którego Jarosław  Hampeldokonał w 2010 roku, można więc uznać już za  historyczny.

15:29, vlodo-bart , Spodek
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 października 2012

Moje Miasto

23 października w trakcie meczu hokejowego zwolennicy drużyny podpalili kilkadziesiąt szalików innych klubów na tarasie obiektu, niszcząc go.

Fragment filmiku z podpaleniem tarasu Spodka

GKS Katowice pokonał wtedy wieczorem na własnym lodzie Zagłębie Sosnowiec 5:1. W pewnym momencie podczas meczu emocje fanów GieKSy musiały wziąć górę. Odebrali oni przeciwnej drużynie kilkadziesiąt szalików, podlali je benzyną i podpalili na tarasie Spodka. Paliły się też szaliki innych drużyn. Wszystko zostało uwiecznione na filmiku na portalu YouTube, którym wielbiciele klubu chwalą się teraz w Internecie.

- Spalona została balustrada tarasu i część nowej elewacji. Jesteśmy tym oburzeni. Najpierw kibole z Łodzi niszczą nam dworzec, a później ultrasi z Katowic demolują symbol własnego miasta. Trudno zrozumieć takie zachowanie - komentuje Jakub Jarząbek z biura prasowego Urzędu Miasta. - Straty oszacowaliśmy na 50 tysięcy złotych. Przesłaliśmy już nagranie z tym incydentem policji. Sprawcy muszą zostać odnalezieni i ukarani - podkreśla. 



Prezydent Piotr Uszok oczekuje od klubu GKS Katowice zajęcia stanowiska w tej sprawie. W dodatku Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji złoży zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa. 

"W czasie przerwy pomiędzy pierwszą i drugą tercją zostaje spalony 18 metrowy dywan z szali Zagłębia i Legii dostarczony przez kibiców GieKSy z Małopolski i Zagłębia Dąbrowskiego" - relacjonują lakonicznie kibice na portalu ultragieksa.pl.

W komentarzach na YouTube pod nagraniem z płonącymi szalikami internauci nie zostawiają na kibicach suchej nitki. "Co za banda idiotów, jak to może się komuś podobać ?" - pisze Matti170. "Debile, poważnie zaawansowana degradacja" - dodaje użytkownik o pseudonimie chilum eversmoking. Reszta opinii nie nadaje się do zacytowania.

15:15, vlodo-bart , Spodek
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 stycznia 2012
Moje Miasto
 
Koncert Thomasa Andersa to sposób na spędzenie Walentynek w katowickim Spodku.

 Koncert Thomasa Andersa to sposób na spędzenie Walentynek w ...

Thomas Anders wystąpi w katowickim Spodk...

Autor: solaris music

Do Walentynek pozostał jeszcze niespełna miesiąc, wiadomo jednak, że aby mieć możliwość wyboru, lepiej pomyśleć o planach już teraz. Jeżeli macie dość kina, a jedzenie w restauracjach nie jest dla Was największą przyjemnością, to proponujemy Wam muzyczne Walentynki. 2012 11 lutego, w sobotę poprzedzającą walentynki, swój koncert dla zakochanych da Thomas Anders, znany z zespołu Modern Talking.

- Z okazji dnia zakochanych wykona największe przeboje z repertuaru Modern Talking oraz własnej solowej kariery. Usłyszycie Państwo między innymi: „You’re My Heart, You’re My Soul”, "Cheri, Cheri Lady", "Brother Louie", "Atlantis Is Calling (S.O.S. For Love)", "Sexy, Sexy Lover" i wiele innych - podają organizatorzy.

Ceny biletów na koncert Thomasa Andersa.

50 zł - sektory niebieskie O, N, M, G, F, E
60 zł - sektory czerwone M, L, F, E i niebieskie L, K, J, H
70 zł - płyta
100 zł - sektory czerwone K, J, H, G
120 zł - loża i balkon H - J

Już niebawem na łamach naszego portalu odbędzie się konkurs, w którym będziecie mogli wygrać wejściówki na koncert.
16:02, vlodo-bart , Spodek
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 grudnia 2011
Budynek wygląda jakby naprawdę za chwilę miał odlecieć w przestworza.
 
 
Niebieski to jeden z kilku kolorów iluminacji Spodka

 

Jak napisał we wtorek portal mmsilesia.pl, w poniedziałkowy wieczór po raz pierwszy uruchomiono na próbę nową iluminację katowickiego Spodka.

Nowa iluminacja to właściwie cały świetlny spektakl. Budynek wygląda jakby naprawdę
za chwilę miał odlecieć w przestworza. Kolory na elewacji najpierw powoli zmieniają się przy akompaniamencie charakterystycznych dźwięków przywodzących na myśl "Bliskie spotkania trzeciego stopnia" Stevena Spielberga. Kiedy wydaje się, że to już wszystko, światłą nagle zaczynają szaleńczo migać i wirować.

- Elewacja Spodka rozświetlona jest lampami diodowymi. Oświetlenie jest kontrolowane przez program komputerowy. Zaplanowano stałe oświetlenie i 6 programów dynamicznych, które będą się zmieniać - mówi Jakub Jarząbek, szef biura prasowego katowickiego magistratu. Jeden z programów będzie związany właśnie z efektami muzycznymi z filmu Spielberga.

- To była pierwsza, bardzo wstępna próba nowej iluminacji obiektu - dodaje Andrzej Zając, kierownik techniczny w katowickim MOSiR, który opiekuje się Spodkiem. Jak mówi, kolejny
test zaplanowano na 19 grudnia. Po korektach i dopracowaniu systemu, iluminacja rozbłyśnie na dłużej w Boże Narodzenie, sylwestra i w Nowy Rok.

09:18, vlodo-bart , Spodek
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 lutego 2011
Iwona Sobczyk
 

Próbki aluminiowych łusek zawisły w środę na elewacji katowickiego Spodka. To tylko próba przed planowanym remontem. Kto chce zobaczyć, jak wyglądają, znajdzie je w okolicach bramki nr 7

Nowe łuski na Spodku
Fot. Bart?omiej Barczyk / Agencja Gazeta
Nowe łuski na Spodku 

Prezentacja nowych łusek na Spodku
Fot. Bart?omiej Barczyk / Agencja Gazeta
Prezentacja nowych łusek na Spodku
O tym, że elewację Spodka mają pokryć łuski z aluminium, napisaliśmy pod koniec stycznia. Takie rozwiązanie zaproponowało znane katowickie Biuro Projektów Architektonicznych Jana Pallado i Aleksandra Skupina zaproszone do współpracy przez Mostostal Warszawa, głównego wykonawcę prac przy modernizacji elewacji.

W pierwotnej wersji dokumentacji przetargu na wymianę elewacji zarządzający Spodkiem Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji zapisał, że istniejąca cementowo-azbestowa okładzina ma być zastąpiona łuskami ze stali nierdzewnej. Po protestach organizacji architektonicznych i urbanistycznych w zmienionej specyfikacji dopuszczono też inne materiały. Teoretycznie więc nowe łuski można by wykonać z materiału bazującego na cemencie, ale już bez kłopotliwych domieszek azbestu.
 
- Takie materiały są na rynku, ale, niestety, musieliśmy z nich zrezygnować ze względu na ich ciężar - mówi Aleksander Skupin, główny projektant wymiany elewacji. Projektanci pracowali, opierając się na opinii technicznej przygotowanej przez dr. Jana Zamorowskiego z Politechniki Śląskiej. Wynika z niej, że konstrukcję Spodka trzeba odciążyć. W obecnej postaci nie spełnia bowiem współczesnych norm obciążenia śniegiem. Lekka aluminiowa łuska pasuje więc idealnie. Projektanci podkreślają, że wymiarami i kształtem nowa płytka nie będzie się różnić od starej.

- Zapewniamy też, że Spodek nie będzie błyszczał jak blaszak. Aluminiowe łuski kolorem i fakturą będą zbliżone do oryginalnych - mówił Skupin na środowej konferencji prasowej w Spodku. Na dowód tego zademonstrował kilka płytek umocowanych już na elewacji. Można je oglądać w okolicach bramki nr 7. To na razie eksperyment, więc łuski są w różnych odcieniach szarości i nie odpowiadają rozmiarami tym, które finalnie miałyby się tam znaleźć (na tym fragmencie elewacji łuski są mniejsze). Wydają się nieco zbyt gładkie w porównaniu z oryginalnymi.

O fakturę martwi się też wojewódzka konserwator zabytków Barbara Klajmon. - Na naszą prośbę dokonano pewnych modyfikacji materiału, m.in. dla uzyskania bardziej chropowatej powierzchni. Efekt można uzyskać, stosując pewne powłoki natryskowe - mówi Klajmon. Jej głos jest dla wartej prawie 30 mln zł inwestycji kluczowy. Spodek został niedawno wpisany do ewidencji zabytków i na wszystkie poważne prace zgodę musi wyrazić urząd konserwatorski. Na razie zgody na aluminiowe płytki nie dał.

- Kluczowa dla wydania ostatecznej decyzji jest opinia konstrukcyjna, którą na nasze zlecenie przygotowuje zespół rzeczoznawców. Ma nam ona pomóc odpowiedzieć na pytanie, czy nie istnieje jednak możliwość zastosowania cięższych materiałów, ale bardziej zbliżonych do oryginalnych - informuje Klajmon. Przed wydaniem decyzji zamierza też spotkać się z organizacjami architektonicznymi. Wynik tych konsultacji powinniśmy poznać na początku marca.

- Jeśli zaczniemy w marcu, wymiana elewacji powinna skończyć się w czerwcu. Polska przejmuje wtedy prezydencję w Unii Europejskiej i z tej okazji w Spodku mają się odbyć jakieś uroczystości - mówi Skupin.

Zdjęcie 35 ton starych płytek i zamontowanie 40 tys. nowych będzie trudną operacją. Spodek będzie musiał być szczelnie zasłonięty, żeby ochronić przechodniów przed azbestowym pyłem. Samą wymianę trzeba przeprowadzać etapami. Nie można zdjąć naraz całej starej elewacji. - Mogłoby się okazać, że konstrukcja narażona byłaby wtedy na zbyt duże naprężenia. Trzeba to robić ostrożnie - mówi Skupin.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
15:20, vlodo-bart , Spodek
Link Dodaj komentarz »
piątek, 28 stycznia 2011
Iwona Sobczyk
 

Jest gotowy projekt nowej elewacji katowickiego Spodka. Obyło się bez zaskoczeń - wybrana w przetargu firma zaproponowała łuski ze stali nierdzewnej. Weto wobec takiego rozwiązania może postawić wojewódzki konserwator zabytków

Spodek
Fot. Dawid Chalimoniuk/Agencja Gazeta
Spodek
 
Spodek
Fot. Przemek Jendroska / AG
Spodek
 
Spodek
Fot. Bartłomiej Barczyk / AG
Spodek
 
 
Dyskusja dotycząca remontu Spodka wybuchła latem ubiegłego roku, po tym jak "Gazeta" opisała plany zarządzającego nim MOSiR-u, który zamierzał w przetargu wybrać projektanta i wykonawcę prac. Obecna elewacja miała zostać zastąpiona łuskami ze stali nierdzewnej, a solidne balustrady tarasów swoimi odpowiednikami ze szkła i stali. Całość chciano okrasić wielkim ekranem LED. Remont w takiej formie oprotestowały śląskie organizacje zrzeszające architektów i urbanistów oraz ówczesny wicewojewoda Adam Matusiewicz, który zagroził wpisaniem hali do rejestru zabytków.

MOSiR zmienił więc wersję specyfikacji istotnych warunków zamówienia. Wypadł z niej ekran LED, zamiast skucia ozdobnych pasów z tłuczonej porcelany zalecono ich renowację, stalowe łuski stały się tylko jedną z możliwości pokrycia elewacji, jako warunek konieczny dopisano za to nadzór nad projektem uprawnionego architekta. Przetarg na wymianę elewacji Spodka rozstrzygnięto we wrześniu. Wygrał Mostostal Warszawa, który do współpracy zaprosił doświadczoną pracownię architektoniczną Estudio Lamela z Madrytu (brała udział m.in. w konkursie na katowickie Międzynarodowe Centrum Kongresowe).
 
Projekt jest już gotowy. Obyło się bez zaskoczeń. - Elewacja zostanie wykonana z łusek aluminiowych. Pozostaje jeszcze tylko uzgodnić ich kolor i fakturę. Przygotujemy próbki, dzięki którym inwestor i konserwator zabytków będą mogli podjąć w tej kwestii decyzje - mówi Kinga Romanowska z biura prasowego Mostostalu Warszawa.

Projekt musi uzyskać akceptację wojewódzkiego konserwatora zabytków, bo w międzyczasie Spodek został wpisany do ewidencji zabytków. Urząd konserwatorski na razie swojej opinii o nim zdradzić nie chce. Magdalena Lachowska, zastępczyni wojewódzkiego konserwatora zabytków, wyjaśnia, że trwają jeszcze konsultacje.

Tajemnicy ze stanowiska konserwatora nie robi jednak urząd miasta. Okazuje się, że sprawa pokrycia Spodka blachą nie jest wcale przesądzona. - Niedawno dotarło do nas pismo wojewódzkiego konserwatora zabytków, który odrzucił to rozwiązanie i zasugerował wykorzystanie na elewacji elementów na bazie cementu - mówi Roman Olszewski, naczelnik wydziału budownictwa. Nie wiadomo jednak jeszcze, czy zaproponowany materiał elewacyjny nie obciążyłby zanadto konstrukcji Spodka. Wątpliwości mają wyjaśnić naukowcy z Politechniki Śląskiej. Wygląda więc na to, że na ostateczne decyzje, jak będzie wyglądać elewacja Spodka, jeszcze poczekamy.

Więcej wiadomo o tarasach hali. Ich posadzka zostanie co prawda w całości pokryta "najmodniejszym" katowickim materiałem budowlanym, czyli kostką brukową. Za to pomysł zbudowania nowych balustrad ze szkła i stali poszybował tam, gdzie jego miejsce - w niebyt. Nowe balustrady mają wyglądać jak dawniej. Pokryje je kamienna okładzina, która kolorem, wielkością i kształtem elementów ma nawiązywać do pierwowzoru. Wybór materiałów i wykonanie prac będzie nadzorował wojewódzki konserwator zabytków. Miesiąc temu projekt został zatwierdzony w urzędzie miasta.


Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
07:26, vlodo-bart , Spodek
Link Dodaj komentarz »
środa, 26 stycznia 2011
Anna Malinowska
 

Aby posłuchać koncertów gwiazd, trzeba jechać do Warszawy, Łodzi czy Gdańska. Największe imprezy muzyczne omijają Katowice. Władze miasta są świadome problemu i twierdzą, że znalazły receptę na uzdrowienie sytuacji

Spodek
Fot. Przemek Jendroska/Agencja Gazeta
Spodek
 
Mieszkańcy regionu przyzwyczaili się do komfortowej sytuacji - od kilkudziesięciu lat w Spodku co rok odbywało się po kilka wielkich koncertów. Do Katowic przyjeżdżały tłumy fanów z najdalszych zakątków Polski i Europy. To jednak już przeszłość.

Jeśli popatrzy się na tegoroczne plany, można się spodziewać, że największe zainteresowanie wzbudzi The Australian Pink Floyd Show, zespół, który trudno nazwać megagwiazdą.

Tymczasem w Łodzi zagrają Roger Waters, Slayer i Megadeth. W Warszawie Chris de Burgh i Roxette. Ozzy Osbourne będzie z kolei w Gdańsku. To tylko kilka przykładów.

- Prawdziwa konkurencja narodziła się ostatnio w Łodzi i Gdańsku. Wybudowano tam nowe obiekty, których strategia marketingowo-promocyjna prowadzona jest bez zarzutu - ocenia Agnieszka Kulpińska z Metal Mind Productions. Jak przyznaje, to, że ich firma organizuje w Spodku The Australian Pink Floyd Show, jest naturalną konsekwencją tego, że firma ma po prostu siedzibę w Katowicach. - Trasa obejmuje siedem koncertów. Nie mogło zabraknąć Katowic, bo przygotować widowisko od strony technicznej będzie dla nas w tym wypadku najłatwiej. Prawda jest taka, że przedstawiciele Spodka w ogólne nie podejmują żadnych rozmów, nie szukają organizatorów, nie promują własnego obiektu. Prawdopodobnie tkwią w przekonaniu, że z racji walorów architektonicznych i sentymentu artyści sami do Spodka przyjdą - uważa.

W podobnym tonie wypowiada się Marek Szczerbowski, szef Stadionu Śląskiego. - O koncerty i inne wydarzenia trzeba zabiegać. Zawsze utrzymywałem kontakty z firmami je organizującymi i choć stadion jest obecnie remontowany, to pracuję ze zdwojoną siłą. Powód jest oczywisty - budowane są inne stadiony i rośnie nam konkurencja - przyznaje.

Katowickim obiektem do 2008 r. zajmowało się Przedsiębiorstwo Widowiskowo-Sportowe "Spodek". Miasto zdecydowało się przekazać go wówczas Miejskiemu Ośrodkowi Sportu i Rekreacji. Dwa lata temu z miejskiej kasy wydano ponad 80 mln zł na remont wnętrza obiektu. Przygotowywane są też prace modernizacji elewacji.

- Okazuje się, że w Spodku więcej odbywa się imprez sportowych i targów niż koncertów. Jasne stało się, że obiektem powinien zająć się ktoś, kto będzie wiedział, jak wyrównać tę tendencję i pozyskiwać dla Katowic duże koncerty. Dlatego do końca tego roku zostanie wyłoniona firma zewnętrzna, która zajmie się nie tylko Spodkiem, lecz także planowanym Międzynarodowym Centrum Kongresowym - mówi Maciej Biskupski, asystent prezydenta miasta. Spodek jest utrzymywany z budżetu miasta, kosztuje rocznie kilkadziesiąt milionów złotych. Firma, która wygra przetarg, będzie musiała wziąć na siebie te koszty, ale w zamian zatrzyma zyski, a Katowice zyskają świetne imprezy.

Problem polega na tym, że miasto chce oddać w zarządzanie Spodek razem z planowanym MCK, które zostanie wybudowane dopiero w połowie 2013 r. To oznacza, że nawet jeśli budowa się nie opóźni, przez najbliższe dwa-trzy lata nadal będziemy świadkami podupadania Spodka. - Czy warto czekać? Może lepiej wyłonić firmę już teraz, by zajęła się jak najszybciej przyszłorocznym kalendarium w Spodku? - pytamy Biskupskiego.

- Być może, ale specjalnie łączymy te dwa obiekty, bo to gwarantuje bardzo konkurencyjną ofertę - uważa asystent prezydenta.

Tymczasem czekać nie zamierza Łódź ze swoją Atlas Areną. - Na razie obiektem zarządza specjalnie stworzona spółka miejska. Jest nieźle, ale uważamy, że może być jeszcze lepiej. Dlatego obiekt będzie przekazany firmie zewnętrznej - mówi Marcin Kwintkiewicz z biura prasowego łódzkiego magistratu.

Komentarz Anny Malinowskiej

Spodek potrzebuje menedżera

Ostatnie dwa lata to dla Spodka czas stracony. Od samego początku było wiadomo, że przekazanie obiektu MOSiR-owi to błąd. Trudno mi bowiem wyobrazić sobie szefa tej instytucji, który jedzie do menedżera Ozzy Osbournea i negocjuje warunki koncertu. MOSiR powinien zajmować się tym, co potrafi najlepiej, czyli np. organizacją miejskiej ślizgawki. Nieraz na łamach "Gazety" przestrzegaliśmy, że pewnego dnia dojdzie do sytuacji, kiedy ikonie Katowic wyrośnie konkurencja i trzeba się do tego przygotować. Ale od urzędników słyszeliśmy: - Spodek ma klimat, jest niepowtarzalny, artyści go uwielbiają.

Być może tak jest, ale rynkiem muzycznym rządzą takie same twarde realia, jak każdą dziedziną biznesu. Decyduje dobra oferta, jakość, cena, a nie sentyment. Im szybciej władze Katowic to zrozumieją, tym lepiej. I nie ma co czekać na budowę Międzynarodowego Centrum Kongresowego. Jak na razie bowiem, to tylko jedna z kilku papierowych wizji. Spodek tymczasem jest i już teraz trzeba o niego walczyć.

10:33, vlodo-bart , Spodek
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 października 2010
Anna Malinowska, Marcin Fejkiel
 

Fantastyczna informacja dotarła do nas z Rzymu. Finałowe mecze siatkarskich mistrzostw świata w 2014 roku będziemy oglądać w Spodku! To wielka nobilitacja dla Katowic, które zdeklasowały Łódź oraz Gdańsk. Ale czy nasze miasto jest gotowe, by organizować tak wielką imprezę?

Polscy siatkarze lubią grać w Spodku, bo hala zawsze zapełniona jest do ostatniego miejsca
 
 Polscy siatkarze lubią grać w Spodku, bo hala zawsze zapełniona jest do ostatniego miejsca
Fot. GRZEGORZ CELEJEWSKI / AG
Polscy siatkarze lubią grać w Spodku, bo hala zawsze zapełniona jest do...
 
 
 
- Nie mam co do tego żadnych wątpliwości - uważa Zdzisław Grodecki, prezes Jastrzębskiego Węgla. Obserwował zakończone właśnie mistrzostwa świata we Włoszech i - jego zdaniem - to Włosi powinni mieć kompleksy. W porównaniu z nimi Polacy są mistrzami w organizowaniu turniejów siatkarskich na najwyższym poziomie. To przecież na Śląsku dwa razy rozgrywano finał Ligi Światowej mężczyzn (2001, 2007), w Spodku gościły też siatkarki podczas zeszłorocznych mistrzostw Europy. Porównajmy zatem Katowice z włoskimi miastami, które przyjmowały najlepsze siatkarskie zespoły globu.

Komunikacja jest bez wątpienia atutem Katowic. Do Spodka, położonego w sercu aglomeracji, bardzo łatwo dojechać niemal z każdego zakątka naszego województwa. Kto przyjedzie do Katowic pociągiem, z łatwością dojdzie tu na piechotę. Do tej pory w czasie ważnych meczów nikt nie skarżył się na transport. Podczas tegorocznych mistrzostw świata we Włoszech kibice narzekali na bałagan komunikacyjny. Nawet Włochom trudno było dojechać do hal sportowych, położonych z reguły na peryferiach miast. Grzęźli w korkach.
 
Hotele mamy coraz lepsze i coraz ich więcej. Ostatnio postawiono nowy przy ul. Sokolskiej, zaś wyremontowano przy ul. Bytkowskiej. W Spodku zostaną rozegrane dwa mecze, przyjadą cztery drużyny. Dla nich miejsca na pewno wystarczy. Nie wiadomo, ilu kibiców zechce zamieszkać w Katowicach. W Spodku zawsze na meczach siatkarzy był komplet - 12 tys. osób, ale nie sądzimy, żeby wszyscy byli zainteresowani noclegiem.

Od Włochów możemy się sporo nauczyć. U nich można przebierać w ofertach, a gdy rezerwuje się pokoje odpowiednio wcześnie, można znaleźć bardzo dobry hotel za cenę przystępną nawet na polską kieszeń.

Kłopot z organizowaniem wolnego czasu dla kibiców mają i Katowice i miasta włoskie. Dotychczasowe imprezy w stolicy naszego województwa pokazały, że nie mamy kibicom nic ciekawego do zaproponowania. Biesiada w jednym z piwnych ogródków w okolicach Spodka i podgryzanie kiełbasy z rusztu to zdecydowanie nie jest propozycja, o jaką nam chodzi. Jest jeszcze czas, by o tym pomyśleć, zwłaszcza, że we Włoszech też nie było fajerwerków. Po meczach miasta się wyludniały, a ulice i skwery świeciły pustkami.

Spodek to nasz najmocniejszy punkt. Choć wybudowany 40 lat temu, po remoncie nie odbiega od światowych standardów. Jeszcze trzy lata temu kibice i sportowcy pocili się w nim jak w saunie. Dziś hala ma już klimatyzację, wygodne krzesełka, nowoczesny telebim i system monitoringu. O frekwencję na meczach nie musimy się martwić. We włoskich halach także bito rekordy, ale sprawę załatwiali niezawodni polscy kibice. Włoscy kibice to przeważnie wielcy znawcy siatkówki. Wiedzą, co się dzieje na boisku, żywo i kompetentnie komentują. U nas wciąż zdarzają się kibice, którzy wychodzą z hali, nie znając nawet wyniku meczu.

Informacja jest dla kibica sprawą podstawową. Jeśli nie dowie się, gdzie smacznie zjeść, jak poruszać się po aglomeracji, gdzie zamieszkać, pewnie już nigdy do nas nie wróci. Katowice odrobiły lekcję. Już na Eurobaskecie miasto otworzyło biuro informacji dla kibiców. W Rondzie Sztuki czekały na nich wszystkie potrzebne informacje.

Włosi raczej się tym nie przejmowali. W Trieście poza halą i jej najbliższym otoczeniem nie było wiadomo, że są tam rozgrywane mecze o mistrzostwo świata. Poza plakatem wiszącym na dworcu w Anconie, w mieście nie było żadnej informacji o turnieju. Lokalne media poświęcały uwagę tylko swojej reprezentacji. Trudno było nawet kupić pamiątkę związaną z mistrzostwami. Siatkarskie mistrzostwa świata przeszły we Włoszech bez echa. U nas nie można do tego dopuścić, dlatego organizacją turnieju trzeba się zająć już teraz, wszak za cztery lata oglądać nas będzie cały siatkarski świat.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
07:22, vlodo-bart , Spodek
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 września 2010
is
 

Jadwiga Kocur, autorka świetnie przyjętego dokumentalnego "Dwugłowego Smoka" o architekturze 20-lecia międzywojennego na Górnym Śląsku, pracuje nad nowym filmem. Tym razem na warsztat wzięła czasy powojenne


W końcu po wojnie w śląskiej architekturze i sztuce nie przestało być ciekawie. W krótkim okresie od połowy lat 50. do początku 70. działy się tu rzeczy niezwykłe. Jadwiga Kocur chce o nich opowiedzieć w "Światłach Saturna". - Ten film będzie swoistą odyseją kosmiczną rozpiętą między budową Planetarium Śląskiego a "wylądowaniem" w centrum Katowic Spodka - mówi reżyserka.

Część materiału nakręciła w USA. Rozmawiała z amerykańskimi architektami i prof. Wacławem Zalewskim, wybitnym konstruktorem, współautorem katowickiego dworca i Spodka, a dziś emerytowanym profesorem prestiżowego Massachusetts Institute of Technology. O powojennym Górnym Śląsku opowiadają też m.in. Urszula Broll, Andrzej Urbanowicz, Aleksander Franta, Henryk Buszko, Irma Kozina, Jerzy Illg i Piotr Szmitke.

 Plac budowy Spodka w 1967 roku
 
 
 
Zdjęcia są już skończone, ale przyszłość "Świateł Saturna" nadal się waży. Mimo sukcesu swoich poprzednich filmów Kocur nie może znaleźć pieniędzy na skończenie nowej produkcji.

Osobiście przekonywała Rogera Watersa, by pozwolił jej wykorzystać w "Światłach Saturna" muzykę Pink Floyd prawie za darmo. Udało się, ale to "prawie" też kosztuje. - Nie chcę tworzyć klasycznego dokumentu. Mam fantastyczne materiały archiwalne, na przykład plany Stalinogrodu, które można by przedstawić w formie realistycznych trójwymiarowych animacji. To była epoka z rozmachem i taki też musi być ten film. To miejsce na taki zasługuje - mówi Kocur.

Jeśli uda się znaleźć sponsora "Światła Saturna" rozbłysną na początku 2011 roku.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
08:07, vlodo-bart , Spodek
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 września 2010
Przemysław Jedlecki

Katowice wydadzą 10 mln zł na organizację w Spodku mistrzostw świata w siatkówce mężczyzn. Mecze odbędą się za cztery lata, ale już dziś budzą wśród radnych emocje, bo stawką są losy najsłynniejszego katowickiego budynku.

 

Spodek
Fot. Dawid Chalimoniuk/Agencja Gazeta
Spodek
 
 
Gdy Polski Związek Piłki Siatkowej wystarał się o organizację mistrzostw w Polsce, Katowice z miejsca zaproponowały Spodek. Jak argumentuje Waldemar Bojarun, rzecznik katowickiego magistratu, hala idealnie nadaje się na takie imprezy, więc władze miasta zdecydowały, że na organizowane w niej mistrzostwa dołożą w najbliższych latach 10 mln zł. Na co dokładnie - tego nie wiadomo. Rzecznik mówi, że to koszty promocji i współorganizacji siatkarskiego czempionatu. Szczegółów jednak podać nie potrafi. Przyznaje natomiast, że PZPS sam ciężaru finansowego imprezy tej rangi nie udźwignie, więc miasto postanowiło pomóc.

Te wyjaśnienia nie wszystkich przekonują. Radny Marek Szczerbowski, jednocześnie dyrektor Stadionu Śląskiego i menedżer sportu, mówi, że ma w tej sprawie mieszane uczucia. Owszem, cieszy się, że miasto znowu będzie miało okazję do promocji, ale wolałby, aby imprezę wykorzystano do rozwoju i popularyzacji siatkówki. Wzorem - jego zdaniem - mogą być miasta, w których odbędą się mecze Euro 2012, a które przy okazji planują organizację szeregu turniejów i imprez sportowych. Według Szczerbowskiego Katowice muszą zrobić coś podobnego. Jeśli ograniczą się do wydania pieniędzy tylko na mistrzostwa, pożytek z tego będzie niewielki, bo po pewnym czasie wszyscy o imprezie zapomną.
 
Bojarun ma nadzieję, że będzie inaczej. Także za sprawą podejmowanych przez władze Katowic działań, np. wsparcia dla zespołu siatkówki, który powstał przy hali w Szopienicach. Mistrzostwa, przekonuje rzecznik, na pewno zwiększą popularność tej dyscypliny w mieście.

Być może tak się stanie. Warto jednak przy tej okazji pomyśleć o przyszłości Spodka. Katowickiej hali z roku na rok przybywa konkurentów do organizowania koncertów i imprez sportowych. Wydanie 10 mln zł przy okazji siatkarskich mistrzostw tej sytuacji nie zmieni. Aby podobne rangą wydarzenia znowu w Spodku mogły zagościć, nie wystarczy szczodra dotacja z miejskiej kasy. Trzeba powierzyć zarządzanie halą najlepiej już teraz, bez czekania na mistrzostwa, specjalistom. Na taki krok zdecydowały się właśnie władze Sopotu i Gdańska, gospodarze Ergo Areny.

U nas jest niestety inaczej. Spodkiem, tak jak zwykłymi basenami czy niektórymi boiskami i kempingiem, zarządza Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, a radni martwią się, czy robią słusznie, czy nie, dając 10 mln zł na kolejną imprezę. Tymczasem - choć pieniądze wszystkiego nie załatwią - trzeba pogodzić się z tym, że Spodek wymagać będzie profesjonalnej i kosztownej promocji, a także kolejnych nakładów na modernizację.

Jeśli urzędnicy i radni nie zmienią swojego sposobu myślenia, Spodkowi grozi degradacja. A nam pozostanie tylko wspominanie dawnych wielkich imprez.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
13:35, vlodo-bart , Spodek
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 sierpnia 2010
Iwona Sobczyk

Jeśli ktoś myślał, że po wielkiej awanturze katowicki urząd miasta będzie prowadził remont Spodka z poszanowaniem dla jego wyjątkowości, grubo się pomylił. Prace trwają w najlepsze.

Remont Spodka trwa w najlepsze. We wtorek robotnicy zajęli się posadzką na jednym z tarasów
Remont Spodka trwa w najlepsze
 
Remont Spodka trwa w najlepsze
Fot. Przemysław Jendroska / Agencja Gazeta
Remont Spodka trwa w najlepsze
 
Awantura wokół remontu Spodka wybuchła w lipcu, kiedy okazało się, że budynek ma zmienić wygląd. Na elewacji miały się pojawić stal i wielki ekran, a ciężkie balustrady tarasów miały zostać zastąpione nowymi ze szkła i stali. Spodek chciał poprawić katowicki MOSiR, któremu miasto oddało kontrolę nad tym etapem odnawiania hali. Organizacje zrzeszające architektów i urbanistów zaapelowały do magistratu o zatrzymanie remontu. Na władzach miasta wrażenie wywarło dopiero ultimatum wicewojewody Adama Matusiewicza, który zagroził, że wpisze halę do rejestru zabytków. Dopiero wtedy prezydent Piotr Uszok zrezygnował ze stali, ekranu i szklanych balustrad oraz zgodził się konsultować z architektami i wojewódzkim konserwatorem zabytków dokumentację przetargu na wymianę elewacji i jej projekt.

Specyfikację przetargu rzeczywiście zmieniono. - Uwzględniono nasze sugestie o pozostawieniu otwartej drogi dla rozmaitych rozwiązań na elewacji. Oceniać je będą także przedstawiciele naszego środowiska, którzy zostali zaproszeni do udziału w komisji przetargowej - mówi Krzysztof Gorgoń, prezes katowickiego SARP-u.
 
Wciąż nie wiadomo, jak będą wyglądały tarasy. MOSiR miał przedstawić wydziałowi budownictwa magistratu projekt ich remontu. Chociaż prezydent podkreślał, że remont Spodka jest sprawą pilną, dokument do wydziału jeszcze nie wpłynął.

To wszystko nie oznacza, że MOSiR Spodka nie zmienia. Remont trwa w najlepsze, bo są prace, których nie udało się zatrzymać wojewodzie, SARP-owi ani wydziałowi budownictwa.

Spodnia strona tarasów, oryginalnie z surowego betonu, jest już w całości pokryta styropianem. Ekipa tynkuje go i maluje na szaro. W takiej postaci ma... udawać beton. Wczoraj robotnicy rozwalali młotem posadzkę na jednym z tarasów, przy okazji krusząc kolejny kawał balustrady. Z posadzki pod tarasami zdjęto już oryginalne kamienne płyty i zastąpiono je żółtą betonową kostką. Powierzchnie tu i ówdzie urozmaica pas z kostki szarej. Kolejne palety z kostką leżą na parkingu. Nie udało nam się ustalić, którą część Spodka "upiększą".

- Przecież ta żółta kostka świetnie pasuje do okładziny ścian przy wejściach do Spodka! Oryginalne płyty były mocno spękane, wymagały pilnej wymiany. Z tego samego powodu ocieplono tarasy, bo przeciekała przez nie woda, a beton pokryty był nieestetycznymi zaciekami. Teraz jest bezpiecznie i czysto - mówi Waldemar Bojarun, rzecznik magistratu.

Innego zdania jest Gorgoń. - Pokrywanie styropianem konstrukcji z surowego betonu jest niezgodne ze sztuką budowlaną! - przestrzega architekt.

Wbrew zapowiedziom magistrat do tej pory nie poprosił o opinię wojewódzkiej konserwator zabytków Barbary Klajmon, która jednak o Spodku nie zapomniała. Właśnie kończy procedurę wpisania hali do ewidencji zabytków. - Nauczona doświadczeniem chcę nadać sprawie bieg formalny - mówi Klajmon.

Wpis do ewidencji obiektów zabytkowych to nie to samo co wpis do rejestru zabytków. To słabsza forma ochrony, ale nakłada obowiązek uzgadniania z konserwatorem decyzji o warunkach zabudowy i pozwoleniu na budowę. Zdaniem Klajmon remont Spodka powinien mieć charakter wyłącznie odtworzeniowy.

Procedura ma zostać zakończona jeszcze w tym tygodniu. Potem swoboda magistratu i MOSiR-u w dysponowaniu Spodkiem zostanie mocno ograniczona. Rzecznik magistratu nie chce tego komentować. - Na razie Spodek zabytkiem nie jest. Podkreślam, że nie grozi mu żadne niebezpieczeństwo - mówi Bojarun. - Wręcz przeciwnie, powodzi mu się świetnie.
 
Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
12:45, vlodo-bart , Spodek
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 lipca 2010
Przemysław Jedlecki

Jeśli w małej wsi lub zapuszczonej mieścinie polna droga zyskuje twardą nawierzchnię w postaci betonowej kostki, to może to być powodem do dumy i namacalnym dowodem operatywności władz gminy. Jak jednak nazwać sytuację, w której solidne kamienne płyty są zamieniane na taką kostkę i to w miejscu, które jest ikoną miasta?

 

Spodek
Fot. Bartłomiej Barczyk / AG
Spodek
 
 
Tak właśnie dzieje się w Katowicach. Piotr Uszok, prezydent Katowic, po serii tekstów w "Gazecie" na temat skandalicznego planu remontu Spodka zrezygnował z kontrowersyjnych pomysłów na zmianę jego wyglądu, jego rzecznik chce tu nawet wpuszczać wycieczki, ale jednocześnie miasto po cichu robi swoje.

Najpierw w ruch poszedł styropian, którym obłożono dolną część betonowych tarasów. To jednak nic w porównaniu z tym, co dzieje się w podcieniach Spodka. Były wyłożone porządnymi kamiennymi płytami i pewnie gdyby je oczyścić, jeszcze długo by służyły mieszkańcom. Ale zamiast nich w ekspresowym tempie kładzie się tu katowicki symbol tandety, czyli betonową kostkę. W ten oto sposób w jednym miejscu połączył się symbol bylejakości z ikoną Katowic.
 
Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
07:26, vlodo-bart , Spodek
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 lipca 2010
Jakub Janik, współpraca Iwona Sobczyk

Dlaczego Spodka nie można zwiedzić? Przecież to wizytówka Katowic. Przyjeżdżają turyści i nie mogą się tam dostać. A może nie ma tam nic ciekawego?

Turyści Spodek mogą oglądać tylko z zewnątrz
 
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja
Turyści Spodek mogą oglądać tylko z zewnątrz
 
Kiedy przyjechałem do Katowic, poszedłem do biura informacji miejskiej i zapytałem: - Co mam zwiedzić?

- Pszczyna jest bardzo ładna - odparła pani z obsługi, rzucając na ladę kilka ulotek.
 
 Szkoda, że nie wysłała mnie od razu do Krakowa. - Zaraz, zaraz... Nie przyjechałem do Katowic, żeby oglądać Pszczynę - próbowałem protestować. Rzuciła mi takie spojrzenie, że natychmiast odechciało mi się żartów.

Zadzwoniłem więc do dyrektora MOSIR-u Stanisława Wąsali: - Czy Spodek można zwiedzać?

- Nie ma takiej możliwości - oznajmił dyrektor.

- Dlaczego?

- Wie pan, jest sezon, mamy tutaj tyle imprez, no nie ma czasu. Jak mamy dwa tygodnie wolnego, to się cieszymy - próbował wyjaśniać. Czyli jednak wolne jest?

- No tak, ale tu jest remont na zewnątrz, cały czas coś się wnosi albo wynosi. Poza tym Spodek to nie zabytek. Co tu pokazywać?

Niesamowite! Jeden z najbardziej znanych budynków w kraju nie może być zwiedzany, bo nie jest zabytkiem!!! 40 lat historii nie tylko sportu, ale i muzyki. Na scenie tej hali stali: Sinead O'Connor, Sting, Joe Cocker, Metallica, Prodigy, Depeche Mode, Black Sabbath, Robbie Williams, Cranberries... Do tego mistrzostwa świata, gale bokserskie i Liga Światowa. To wszystko nic?!

Inną politykę stosują opiekunowie Hali Ludowej we Wrocławiu. Co prawda to zabytek o randze potwierdzonej przez UNESCO, ale przecież nie gorszy niż Spodek. Odwiedzają go tysiące turystów z Polski i zagranicy. Hala jest dla nich otwarta codziennie od 9 do 16. Bilet ulgowy kosztuje 5 zł. Nawet remont hali nie przegonił turystów. - W hali mamy wystawę, która wyjaśnia, na czym polega jej wyjątkowość, opisuje jej walory. Jest też ekspozycja adresowana do dzieci. Zwiedzający oglądają film prezentujący historię budynku i jego rolę w dziejach miasta. Mogą skorzystać z pomocy wrocławskich przewodników albo z nowoczesnych urządzeń audio, na których nagrane są najważniejsze informacje - mówi Agnieszka Wardawa, rzeczniczka prasowa spółki zarządzającej halą. Wszystkie materiały są oczywiście w trzech wersjach językowych.

Czy w Katowicach też nie mogłoby tak być? - Wystarczy zadzwonić do Spodka i się umówić - zgadza się w końcu dyrektor Wąsala. Zapewnia, że wycieczki do Spodka bywają wpuszczane.

Waldemar Bojarun, rzecznik magistratu, obiecuje, że zwiedzanie Spodka będzie wkrótce o wiele łatwiejsze. - Widzę czasem osoby fotografujące się na tle hali i zdaję sobie sprawę, że równie chętnie obejrzeliby wnętrze. Już od pewnego czasu planujemy udostępnienie obiektu zwiedzającym. Czekamy tylko na zakończenie prac remontowych - mówi Bojarun. Roboty potrwają jeszcze kilka miesięcy, potem w Spodku ma zostać wyznaczona trasa turystyczna. Władze miasta planują - wzorem Wrocławia - zorganizować w środku multimedialną wystawę.
 
Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
10:12, vlodo-bart , Spodek
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 lipca 2010
Rozmawiała: Iwona Sobczyk

- Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy Spodek ma być zabytkiem, który będzie się oglądać, czy miejscem, w którym odbywają się wielkie wydarzenia. Spodek z zewnątrz wygląda fatalnie. Jeśli tak będzie dalej, spadnie do ostatniej ligi - mówi Piotr Uszok, prezydent Katowic.

Piotr Uszok pokazuje Spodek po niedawnym remoncie wnętrza
Fot. Marta Blazejowska/Agencja Gazeta
Piotr Uszok pokazuje Spodek po niedawnym remoncie wnętrza
Iwona Sobczyk: Zanim w sprawie Spodka wypowiedział się wicewojewoda, głos zabrali architekci. Zaniepokoiło ich, że specyfikacja przetargu powstała w MOSiR-ze bez konsultacji ze specjalistami. A przecież w piśmie do Pana oferowali pomoc przy wyborze najlepszych rozwiązań dotyczących elewacji.

Piotr Uszok, prezydent Katowic: Otrzymywałem od nich sugestie, że wykonawca prac projektowych powinien zostać wybrany w drodze konkursowej, a co za tym idzie, wybór projektanta wiązałby się z dodatkowymi, znacznymi kosztami i odsunąłby się w czasie. Mało tego, chcieli, żebym powołał instytucję, która miała to wszystko nadzorować. Nie będę płacił tylko dlatego, że ktoś chce na czymś zarobić. Muszę liczyć pieniądze. Po za tym o co miałem pytać? Chodzi o projekt odtworzeniowy, tak jest napisane w specyfikacji. Na dodatek miał być uzgodniony z zamawiającym.

Czy to właściwe, żeby dyrektor MOSiR-u decydował, jak ma wyglądać ikona architektury?

- Wiadomo było, że MOSiR będzie konsultował szczegóły projektu ze specjalistami. Taki zapis w specyfikacji zabezpieczał inwestycję w sposób całkowity. Dyrektor Stanisław Wąsala jest skutecznym człowiekiem, realizuje inwestycje bardzo sprawnie, czego dowodem jest oddane niedawno do użytku kąpielisko Bugla, a my musimy odnowić Spodek jeszcze przed objęciem przez Polskę prezydencji w UE. To jeden z obiektów, które będą wtedy wykorzystywane.

Dyrektor może niepotrzebnie umieścił w specyfikacji pewne elementy, takie jak nowe balustrady czy ekran LED - ten ostatni akurat na wyraźne życzenie organizatorów imprez w Spodku.
 
Skoro prawie wszystko było jak trzeba, to dlaczego poszedł Pan na ustępstwa wobec wojewody? Żądał odstąpienia od remontu w takiej formie, grożąc wpisaniem obiektu do rejestru zabytków.

- To nie tak, że poszedłem na ustępstwa. Spotkanie odbyło się, żebym mógł przedstawić panu wojewodzie swoje stanowisko. W zasadzie po pięciu minutach byliśmy zgodni, wojewoda zaakceptował moje podejście do sprawy. Dziwię się, że to wszystko jest prowadzone tak emocjonalnie. Przecież każdy może złożyć uwagi do tej specyfikacji. Tak traktuję głos SARP-u. Uwagi, które padły w publicznej dyskusji dotyczącej Spodka, będą uwzględnione. Specyfikacja zostanie zmodyfikowana. Jeśli komuś przeszkadza ekran LED na elewacji, wcale nie muszę go robić. Zostawię, jak jest, i zaoszczędzimy znaczne środki. Miały być stalowe łuski, ale padły inne pomysły. Dobrze, zrobimy inne. Nie spodobały się lekkie balustrady, nie ma sprawy. Dyskutujmy. Może pojawią się jeszcze inne uwagi do tej specyfikacji.

Przypomniałem też panu wojewodzie, że zgodnie z istniejącą specyfikacją najpierw ma powstać koncepcja, która będzie uzgodniona z zamawiającym, czyli z miastem. A miasto zwróci się do właściwych środowisk. Wojewoda powiedział, że to rozsądne rozwiązanie.

Zgodził się Pan także, żeby specyfikacja, a potem projekt, był konsultowany z konserwatorem zabytków.

- Nie ma obecnie podstaw prawnych, żeby konserwator formalnie wypowiadał się w sprawie Spodka, ale na pewno się do niego zwrócę, cenię sobie jego zdanie. Myślę, że w interesie wszystkich jest, żeby ten obiekt jak najszybciej wyremontować, jak najmniej odchodząc od tego, co jest teraz, ale i dostosowując go do współczesnych norm. Nie mogę zostawić 50 ton azbestu w centrum miasta. Współczesnych norm nie spełnia stara okładzina cieplna i barierki na balkonach zewnętrznych. Mają 90 centymetrów, a muszą mieć 110. Od posadzki do dolnej krawędzi barierki jest około 30 centymetrów. Tam może wypaść dziecko! To musi być zmienione. W konsekwencji Spodek nie będzie wyglądał dokładnie tak, jak wygląda obecnie.

Gdyby Spodek był zabytkiem, nie musiałby spełniać tych norm. Nie chce Pan, żeby nim został?

- Przede wszystkim musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy Spodek ma być zabytkiem, czy też ma być miejscem organizacji wielu międzynarodowych i krajowych wydarzeń. Chcemy coś zrobić, żeby Katowice były coraz bardziej atrakcyjne, a Spodek z zewnątrz wygląda fatalnie. Jeśli tak będzie dalej, spadnie do ostatniej ligi. Jest już prawie gotowy podobny obiekt w Sopocie. Jest gotowy w Łodzi. Wrocław i Gliwice będą je budować. Nie dorównamy im, stojąc w miejscu i walcząc o nie do końca racjonalne wartości.
 
Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
13:01, vlodo-bart , Spodek
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 lipca 2010
Przemysław Jedlecki

Wojewoda stawia ultimatum władzom Katowic: mają zatrzymać kontrowersyjny remont Spodka albo symbol miasta zostanie wpisany do rejestru zabytków

Nie milkną echa zapowiedzi władz Katowic, które przymierzają się do remontu elewacji Spodka. Po zakończeniu prac hala ma się radykalnie zmienić. Spodek nie będzie już szary, tylko srebrny, bo elewacja ma być wyłożona stalowymi łuskami. Część elewacji zasłoni długi, 200-metrowy ekran. Inaczej będą też wyglądały tarasy wokół Spodka. Betonowa konstrukcja ma być rozebrana i zastąpiona szklano-stalowymi balustradami.

Specjaliści argumentują, że Spodek może stracić swój niepowtarzalny charakter. Żałują, że nikt z nimi nie konsultował projektu. - To niewyobrażalna arogancja urzędników. Spodek dla mieszkańców regionu ma znaczenie takie, jak wieża Eiffla dla Paryża. Żenujące jest to, że w ogóle musimy zwracać uwagę na tak oczywistą sprawę, jak konieczność jego poszanowania - podkreślał w czwartek podczas konferencji prasowej Andrzej Grzybowski, architekt i urbanista.
 
- Prace powinny iść w kierunku jak najwierniejszego odtworzenia oryginalnego wyglądu Spodka. A tarasy, jeśli grożą katastrofą, powinno się zabezpieczyć do czasu wypracowania rozwiązań, które nie będą naruszać integralności obiektu - dodawał Krzysztof Gorgoń, prezes katowickiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich.

Architekci zaapelowali o wstrzymanie prac przy tarasach i unieważnienie przetargu dotyczącego elewacji. Zasugerowali, że miasto powinno przy projektowaniu nowej elewacji podjąć współpracę z pracownią JEMS Architekci, zwycięzcami konkursu na Międzynarodowe Centrum Kongresowe, które będzie przylegać do hali.

Mimo tych apeli urzędnicy nie zamierzają zatrzymywać prac.

W sprawę włączył się więc wicewojewoda Adam Matusiewicz, któremu podlega wojewódzki konserwator zabytków. Spodek zyskał w nim kolejnego sojusznika. - Skoro urząd miasta mówi, że zdania nie zmieni, nie pozostaje nam nic innego, jak zacząć działać - mówi Matusiewicz. Chce poprosić prezydenta Katowic Piotra Uszoka o rezygnację z remontu w tej formie. - Hala może na tym stracić, bo w przetargu zwycięży najtańsza oferta. Dla obiektu tej klasy nie musi to być dobre wyjście - argumentuje wicewojewoda. Zapowiada, że jeśli Uszok zignoruje jego prośby, nie będzie innego wyjścia, jak pilnie wpisać Spodek do rejestru zabytków. - Traktuję to jako ostateczność, liczymy jednak na otrzeźwienie władz miasta. Jeżeli tak się nie stanie, hala jako zabytkowa będzie podlegała ochronie przed takimi pomysłami - dodaje Matusiewicz.

Krzysztof Gorgoń mówi, że to sensowne wyjście z sytuacji. - Z naszą spuścizną musimy postępować roztropnie, a to, co się dzieje teraz, może być dla Spodka szkodliwe - mówi.
 
Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
12:31, vlodo-bart , Spodek
Link Dodaj komentarz »
piątek, 02 lipca 2010
Iwona Sobczyk

Informacja o planowanych zmianach wyglądu Spodka wywołała burzę wśród architektów. W czwartek specjaliści zaapelowali do magistratu o unieważnienie przetargu na wymianę elewacji i wstrzymanie prac przy tarasach.

Spodek nocą
Fot. Przemek Jendroska/Agencja Gazeta
Spodek nocą
 
Tak zdecydowanie i szybko śląskie środowisko architektoniczne nie zareagowało chyba jeszcze nigdy. Członkowie czterech organizacji zrzeszających architektów i urbanistów (Stowarzyszenia Architektów RP, Śląskiej Okręgowej Izby Architektów, Towarzystwa Urbanistów Polskich i Południowej Okręgowej Izby Urbanistów) zaprosili w czwartek dziennikarzy na konferencję prasową, żeby przedstawić swoje stanowisko wobec planowanych przez miasto i MOSiR zmian w architekturze Spodka.

Pisaliśmy o nich kilka dni temu. Obecna elewacja ma zostać zdemontowana. Zamiast niej Spodek pokryją łuski ze stali nierdzewnej. Na fasadzie znajdzie się też długi na 200 metrów ekran. Na projektowanie i wykonanie prac MOSiR ogłosił przetarg. Okazało się, że rozstrzygnął już inny - na remont tarasów wokół hali. Żelbetowe balustrady, które jak twierdzi miasto, są w fatalnym stanie technicznym, zostaną rozebrane i zastąpione szklano-stalowymi. Urzędnicy nie uznali za zasadne, żeby o planowanych zmianach poinformować opinię publiczną. Nie konsultowali ich też z architektami.

- Prezydent rozmawiał z nami kilka miesięcy temu, ale chodziło wtedy o inny pomysł na elewację - pokrycie jej dmuchanymi powłokami, które można podświetlać od środka. Uznaliśmy, że to niedopuszczalna ingerencja w architekturę obiektu. Zadeklarowaliśmy pomoc w znalezieniu lepszego rozwiązania - mówi Krzysztof Gorgoń, prezes zarządu katowickiego SARP-u.

Od tej pory prezydent jednak już architektów o zdanie nie pytał. Gdyby przyszedł na czwartkowe spotkanie, usłyszałby sporo gorzkich słów. - To niewyobrażalna arogancja urzędników. Spodek dla mieszkańców regionu ma znaczenie takie jak wieża Eiffla dla Paryża. Żenujące jest to, że w ogóle musimy zwracać uwagę na tak oczywistą sprawę, jak konieczność jego poszanowania - dodawał Andrzej Grzybowski.

- Grzebanie przy Spodku to skandal na niewyobrażalną skalę. Winę za to ponosi prezydent, bo bez niego żadna decyzja w mieście nie zapada. Moim zdaniem przekroczył granicę i powinien podać się do dymisji - mówił Robert Konieczny. Jego zdaniem obecna elewacja powinna być poddana pracom konserwatorskim i zachowana.

- A jeśli jakiś element elewacji trzeba wymienić, to prace powinny iść w kierunku jak najwierniejszego odtworzenia oryginalnego wyglądu. A tarasy, jeśli grożą katastrofą, powinno się zabezpieczyć do czasu wypracowania rozwiązań, które nie będą naruszać integralności obiektu - dodawał Gorgoń.

Architekci zaapelowali o wstrzymanie prac przy tarasach i unieważnienie przetargu dotyczącego elewacji. Zasugerowali, że miasto powinno przy projektowaniu nowej elewacji podjąć współpracę z pracownią JEMS Architekci, zwycięzcami konkursu na Międzynarodowe Centrum Kongresowe, które będzie przylegać do hali.

Na konferencję przyszedł rzecznik magistratu Waldemar Bojarun. Zapewniał, że miasto o Spodek dba i nie zamierza go zmieniać. Odwoływania przetargu dotyczącego elewacji ani zatrzymania prac przy tarasach jednak w planach nie ma.

Potem rzecznik wszystkich zaskoczył. - MOSiR jest po rozmowach z JEMS Architekci. Firma, która wygra przetarg otrzyma ich wytyczne - mówił Bojarun.

Architekci postanowili u źródła zapytać, na jakim etapie są ustalenia. Zadzwonili do JEMS Architektów. I nie mogli uwierzyć w to, co od nich usłyszeli. Magistraccy urzędnicy zadzwonili... w czwartek rano, czyli chwilę przed konferencją.

- Nie zdążyliśmy jeszcze zdecydować czy podejmiemy się tego zadania czy nie - mówił nam Jerzy Szczepanik-Dzikowski z pracowni JEMS Architekci. - To byłoby fascynujące, bo to obiekt najwyższej klasy. Niestety, nie wydaje się abyśmy, jako architekci, mieli do odegrania jakąkolwiek rolę skoro już toczy się przetarg na wyłonienie wykonawcy a w materiałach przetargowych podjęto już wszystkie zasadnicze decyzje projektowe dotyczące wystroju Spodka. Poważne wątpliwości musi wzbudzić wymaganie od oferentów wykonania pokrycia fasady Spodka łuskami ze stali nierdzewnej - to architektoniczna degradacja tego obiektu. Powinno się wprowadzać doń rozwiązania techniczne, ale z szacunkiem dla tego, co stanowi o jego wyjątkowości - mówi architekt.

Czy JEMS-i będą więc patronować przebudowie Spodka? - Tu nie chodzi o patronat, ale o projekt. Na pewno nie możemy firmować czegoś na co nie mamy wpływu.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
00:19, vlodo-bart , Spodek
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 czerwca 2010
W ubiegłym roku na remont Spodka wydano 70 milionów i wymieniono niemalże wszystko wewnątrz obiektu. Teraz czas na nową elewację.
remont Spodka,Spodek w Katowicach,hala Spodek w Katowicach,MOSiR Katowice,inwestycje w Katowicach,inwestycje Katowice,inwestycje na Śląsku,nowa elewacja Spodka,modernizacja Spodka,łuski na Spodku,azbest,Robert Konieczny,inwestycje Śląsk

Katowicki Spodek wreszcie będzie miał nową elewację.

Autor: Archiwum MM | Witold Stech

Okrągłej, lekko pochylonej, budowli przy rondzie w Katowicach chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Budowany w latach 1964 - 1971 Spodek stał się symbolem miasta. I całkiem słusznie, jak przekonuje znany śląski architekt Robert Konieczny.

- To genialna architektura i wspaniała konstrukcja, którą dziś w dobie komputerów byłoby ciężko zrealizować, a co dopiero wtedy. Nie znam innej tak wspaniałej hali widowiskowej w Polsce jak Spodek - mówi Konieczny.

Hala została też wyróżniona przez Was w plebiscycie "7 cudów architektury województwa śląskiego", zorganizowanym przez portal MMSilesia.pl i Telewizję TVS. 3 lipca odbędzie się tam nasz 13. już Foto Dej, na który już teraz gorąco zapraszamy.

Nowe oblicze katowickiej hali część z Was mogła zaobserwować już w ubiegłym roku, kiedy to ukończono prace wewnątrz obiektu. W sumie wykonano ponad 20 zadań, na które składały się m.in.: remont dachu i instalacja klimatyzacji, wzmocnienie konstrukcji hali, wymiana wewnętrznych instalacji, wstawienie nowych okien i drzwi, instalacja nowych zabezpieczeń przeciwpożarowych, monitoringu, nowego oświetlenia, wewnętrznej telewizji kablowej czy wielkiego diodowego ekranu w kształcie walca. Uczestnicy EuroBasketu 2009 - pierwszej imprezy, która ożywiła Spodek po remoncie - mogli korzystać już z nowych trybun. Pojemność hali zwiększyła się o 2 tysiące, do ponad 11 tysięcy miejsc. Tuż obok hali remontowano z kolei lodowisko.

Co jeszcze się zmieni?

Jak będzie wyglądał Spodek po renowacji? Tego póki co nie wiadomo. Wiadomo natomiast, iż z elewacji znikną azbestowe łuski, które jednak zostaną odtworzone. Nowe będą wykonane ze stali nierdzewnej głęboko tłoczonej i mają mieć identyczne kształty i rozmiary, co obecne (co ciekawe, na elewacji Spodka jest pięć rodzajów łusek, różniących się wymiarami).

Oprócz demontażu łusek przeprowadzone zostanie również kucie tynków, w ich miejsce mają pojawić się tynki ozdobne, pokryte środkiem zabezpieczającym przed graffiti. Skuta zostanie również warstwa z porcelany tłuczonej, w której miejsce zastosowana zostanie inna warstwa wierzchnia. Ciekawie zapowiada się również kwestia zamocowania na elewacji Spodka w pasie dolnym ekranu LED RGB. Ma mieć 1,5 metra szerokości i - uwaga - aż 200 metrów długości! Przy okazji remontu hali nową elewację otrzyma również wspomniane lodowisko.Wyłoniony w przetargu wykonawca będzie miał 31 miesięcy na sfinalizowanie prac budowlanych.

Oddany do użytku w 1971 roku Spodek to jeden z najbardziej charakterystycznych obiektów architektonicznych w Polsce. Jest halą uniwersalną, w której organizowane są zarówno koncerty, zjazdy, wystawy i targi, jak i imprezy sportowe.
 
23:32, vlodo-bart , Spodek
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 listopada 2009

To informacja dotyczy właściwie nie samego spodka ale jego otoczenia. Nie mniej owe wieże będą miały wpływ na urodę spodka widzianego z zewnątrz. Dlatego postanowiłem umieścić ten wpis w kategorii "spodek".

 



Obok Spodka wyrosną wieże-orchidee?

Rondo Towers to nie jedyna "wysokościowa" inwestycja w rejonie Spodka. Spółka Rank Progress chce postawić w pobliżu trzy wieże w kształcie orchidei, z których największa ma mieć 200 m!



168, 184 i 200 metrów - tyle mają mierzyć trzy wieże nazwane "Rank Tower Center", które mają powstać w pobliżu katowickiego Spodka. Jeśli powstaną - będą najwyższymi wieżowcami w centrum Katowic. Z całą pewnością na uwagę zasługuje także ich architektura. W odróżnieniu od istniejących już prostopadłościanów wyróżniają się obłą formą, a w kształcie nawiązują do kielichów orchidei. Czy staną się nowymi symbolami Katowic?

Kolejna część w układance "nowych Katowic"


Z pewnością powstają w miejscu, gdzie, przynajmniej z zapowiedzi - ma dziać się najwięcej w nadchodzących latach, by wspomnieć tylko omawianą już inwestycję Rondo Towers, przebudowę elewacji Spodka, budowę nowego Muzeum Śląskiego, Międzynarodowego Centrum Kongresowego czy nowej siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia.



W założeniu każda z trzech wież może spełniać inne funkcje, tak samo zresztą jak i poszczególne ich kondygnacje. Znajdzie się miejsce na powierzchnię handlową, biurową, apartamenty, hotel, centrum konferencyjne czy rozrywkowe. W sumie planowane jest dostarczenie 144 tys. m2 powierzchni i dodatkowo - 20 tys. na potrzeby parkingu podziemnego.

W projekcie od południowej części posesji wchodzić się będzie do części biurowej, od północnej z kolei - do części handlowej. Całość ma otaczać zieleń i mała architektura. Wieże o nieregularnych, organicznych kształtach mają łączyć piesze kładki. W atrium działać będą panoramiczne windy.

Czy powstanie? I kiedy?

Jedyna niewiadoma na dzień dzisiejszy to termin powstania inwestycji. - Projekt jest aktualnie w sferze koncepcyjnej. Na pewno nie powstanie w najbliższym czasie - tłumaczy w rozmowie z MM Halina Wyborska z Rank Progress.

- Cały czas trwają jednak prace. Teren jest bardzo atrakcyjny, a Katowice rozwijają się w interesującym kierunku. Ta inwestycja to po prostu dobry pomysł na biznes - dodaje.

Jak się dowiedzieliśmy, w najbliższym czasie spółka zrealizuje przede wszystkim galerie handlowe, m.in. w Kaliszu czy Jeleniej Górze. Katowicka inwestycja musi jeszcze poczekać.




Projekt jest jednak szeroko komentowany, a zachwyty budzi szczególnie architektura i rozmach inwestycji. - Naprawdę piękna, nowoczesna architektura - komentuje na forum GKW użytkownik Plain. Są i tacy, którzy wątpią w powodzenie inwestycji, uważając, iż skala projektu jest nierealna. - Czadowy projekt, ale równie nierealny jak czadowy. Jestem realistą, nie pesymistą - uważa Bezetwu. - Projekt dosyć fajny, ale nie wierzę, aby firma stawiająca prawie wyłącznie galerie handlowe i hipermarkety była w stanie udźwignąć taką inwestycję - uważa Jastrząb.



Witold Stech

 

czy inne wieże?

 




Koło Spodka staną Rondo Towers


O przebudowie biurowca DOKP mówi się już od paru lat. W tym miejscu Hines Polska chce zbudować biurowce. Mające powstać wieże otrzymały już oficjalną nazwę - Rondo Towers.
Od podpisania umowy z Hines Polska minął już niemal rok, a w międzyczasie spekulowano jaka będzie przyszłość biurowca Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych w Katowicach. Mówiło się o wyburzeniu istniejącego budynku, w końcu stanęło na modernizacji. Przy okazji pojawi się bliźniak, mające powstać biurowce będą mierzyły odpowiednio 90 (istniejący) i 125 metrów.

Inwestor zdołał już uzyskać decyzję środowiskową i warunki zabudowy, teraz kompletowana jest dokumentacja niezbędna do uzyskania pozwolenia na budowę. Prace nad projektem nie zostaną rozpoczęte do czasu załatwienia procedur administracyjnych. - Sam projekt otrzymał już oficjalną nazwę. Wieże będą się nazywać "Rondo Towers" - mówi Przemysław Iznerowicz z Hines Polska.



Nowoczesne biurowce o kształcie prostopadłościanów mają bezpośrednio kontrstować z obłym Spodkiem. Budynek DOKP ma już swoje lata i nie prezentuje się najlepiej. Szyby w oknach zmatowiały, elewacja straszy. To ma się zmienić wraz z modernizacją. - Bardzo nam na tym zależy. Obecnie szpeci, a przecież znajduje się w reprezentacyjnym punkcie miasta - podkreślał w kwietniu w rozmowie z MM Waldemar Bojarun, rzecznik katowickiego magistratu.

Oprócz legendarnego Spodka w pobliżu znajdują się m.in. przebudowane Rondo i Drogowa Trasa Średnicowa. Tuż za "plecami" Rondo Towers ma w przyszłości powstać m.in. nowe Muzeum Śląskie, Międzynarodowe Centrum Kongresowe i nowa siedziba Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia.

Wieże będą miały 64 tys. m2 powierzchni, a za projekt odpowiedzialna jest pracownia Murphy/Jahn światowej sławy architekta Helmuta Jahna, autora m.in. brukselskiej siedziby Unii Europejsiej, One Liberty Place w Filadelfii, Messeturm w Frankfurcie nad Menem czy Sony Center w Berlinie.

Witold Stech
09:35, vlodo-bart , Spodek
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Zakończył się pierwszy etap modernizacji Spodka

Podczas wczorajszego dnia otwartego w Spodku mieszkańcy mogli zobaczyć pierwsze efekty modernizacji hali. To m.in. powiększona widownia, ekran diodowy u szczytu kopuły w kształcie walca, bezprzewodowa sieć wi-fi.

Na zakończony właśnie etap prac złożyło się ponad 20 zadań. Już wcześniej wyremontowano dach i zainstalowano klimatyzację. Wzmocniono konstrukcję hali, wymieniono niemal wszystkie wewnętrzne instalacje, m.in. elektryczną, wstawiono okna i drzwi, zainstalowano nowe zabezpieczenia przeciwpożarowe i monitoring oraz wewnętrzną telewizję kablową.

Ponad 12 mln złotych kosztowało nowe oświetlenie, przystosowane do wymogów nowoczesnej telewizji cyfrowej. U szczytu hali zamontowano wielki diodowy ekran w kształcie walca, który może być opuszczany na dowolną wysokość. Inny ekran pojawi się przed halą. Są też m.in. nowe tablice wyników i krzesełka oraz nowe miejsca dla VIP-ów.




Po remoncie pojemność hali zwiększyła się z przeszło 9 tys. do ponad 11 tys. osób. Nowe miejsca wygospodarowano na górze trybun, natomiast na dole zamontowano trybuny wysuwane lub chowane automatycznie, w zależności od charakteru imprezy. Krzesełka będą wysuwane na płytę np. podczas meczów siatkówki czy koszykówki.

Przebudowane zostało też lodowisko, gdzie na czas koszykarskich zmagań zlokalizowane będzie centrum prasowe. Obok sześciu innych miast, gdzie odbywa się Eurobasket 2009, najważniejsze mecze od 17 do 20 września będzie można zobaczyć właśnie w Katowicach.

Specjalnie przed mistrzostwami w Spodku zainstalowano bezprzewodową sieć internetową. Jak się do niej zalogować?

Sieć WiFi posiada identyfikator Spodek.Katowice, klucz dostępu to : katowicespodek2009.

Oddany do użytku w 1971 r. Spodek to jeden z najbardziej charakterystycznych obiektów architektonicznych w Polsce. Jest halą uniwersalną, w której organizowane są zarówno koncerty, zjazdy, wystawy i targi, jak i imprezy sportowe. Do 2012 roku pobliżu hali ma powstać Międzynarodowe Centrum Kongresowe oraz Nowe Muzeum Śląskie.

Jacek Tomaszewski

11:13, vlodo-bart , Spodek
Link Dodaj komentarz »