Flag Counter
Chorzów wczoraj, dziś i jutro

ZOO

środa, 12 lutego 2014

Młode wilki w zoo w Chorzowie przyszły na świat 17 grudnia. Prawdopodobnie były trzy, a jedno małe zostało zjedzone. Co się stało, że jednego szczeniaka nie ma wśród małych?

Wilki w zoo w Chorzowie

Wilki w zoo w Chorzowie

                                                                                     arc Śląski Ogród Zoologiczny

Małe wilki w zoo w Chorzowie przyszły na świat 17 grudnia i od tego czasu nikt do nich nie wchodził na wybieg, ponieważ rodzice zaatakowaliby każdego, kto by się do nich zbliżył.

Pracownikom wydawało się, że słyszą trzy szczeniaki, ale gdy już udało się na chwilę wejść do pomieszczenia, okazało się, że są tylko dwa.

- Wilki eliminują osobniki niezdolne do przetrwania - wyjaśnia Jolanta Kopiec, dyrektorka Śląskiego Ogrodu Zoologicznego. - Nie jesteśmy jednak pewni, że tak było w tym przypadku.

Podczas innego miotu tej samej pary, pielęgniarze uratowali jednego malucha z paszczy swojego
ojca. Został on odłączony od stada.

Po czasie okazało się jednak, że maluch nie rozwija się prawidłowo i nie będzie w stanie normalnie funkcjonować.

- Wilki mają instynkt, a szczególnie samce, dzięki którym wiedzą, że małe, które się urodziło jest zdrowe - wyjaśnia Kopiec. - Jeśli nie, to wtedy go eliminują, żeby matka niepotrzebnie go nie karmiła.

Czasem wilki porzucają swoje małe, gdy wiedzą, że nie są w stanie mieć dla nich odpowiedniej
ilości pożywienia. Wtedy zostawia się je na pożarcie innym zwierzętom. W zoo takiej sytuacji jednak nie ma, bo wilki otrzymują odpowiednią ilość pokarmu.

Pracownicy zoo nie są w stanie uchronić małych wilczków. To drapieżniki i pozwala się im na zachowania w grupie takie, jakie są przynależne naturze.

Wilki w zoo w Chorzowie: rodzice z Anglii i Krakowa

Małe wilki urodziły się 17 grudnia, ale ich płeć nie jest jeszcze potwierdzona, bo nie
można do nich podejść

Ich rodzicami są Chicka urodzona w Paignton w Wielkiej Brytanii w 2006 roku, która w chorzowskim zoo jest od 2009 roku oraz Pedro II, który urodził się w Krakowie w 2007 roku, a rok później trafił do Chorzowa.

Pierwszy miot wilków para miała w grudniu 2010 roku. 

18:59, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
środa, 05 czerwca 2013

NaszeMiasto.pl

Wieczór marzeń, który miał się odbyć 7 czerwca (piątek) w Zoo w Chorzowie, został przełożony. Powodem jest fatalna aura, która według zapowiedzi, w ten weekend raczej się nie polepszy.

Zoo w Chorzowie
Wieczór marzeń, który miał się odbyć w zoo w Chorzowie 7 czerwca, został przełożony na koniec miesiąca. Powodem jest fatalna aura panująca na zewnątrz i zalane zoo w Chorzowie.  Wieczór Marzeń w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym zostaje przesunięty na dzień 28 czerwca 2013 roku. 
15:58, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 maja 2013

NaszeMiasto.pl

Pawilony w śląskim zoo są już na ukończeniu. Praca wre, a pracownicy przygotowują się do przyjęcia zwierząt. Jeden z budynków przygotowywany jest na ponowne przyjęcie żyraf. Powrócą już w wakacje.

Nowe pawilony

Nowe pawilony

Nowe pawilony

Nowe pawilony

Nowe pawilony

Maria Olecha-Lisiecka
Nowe pawilony mają być gotowe już w sierpniu. Wtedy też zostaną zasiedlone przez zwierzęta i ptaki
 
Oprócz żyraf, w pozostałych dwóch budynkach zamieszkają tygrysy, krokodyle oraz egzotyczne ptaki. Żyrafy zostaną sprowadzone na zasadzie wymiany. Śląskie zoo otrzyma jednego samca i dwie samice, dzięki czemu, żyrafy będą się mogły rozmnażać.

Pozostałe zwierzęta są już własnością zoo, choć nie wszystkie możemy zobaczyć obecnie spacerując uliczkami parku. Pięć krokodyli znajduje się obecnie w Ogrodzie Zoologicznym w Bałtowie. Zwierzęta trzeba było przenieść, ponieważ warunki w jakich do tej pory przebywały nie spełniały określonych norm.

W równie nieciekawej sytuacji są tygrysy. Mają one bowiem za ciasne klatki. W nowych pawilonach w śląskim zoo będą miały natomiast duży wybieg oraz basen.

Pawilony w śląskim zoo z wolno latającymi ptakami
Z ptakami natomiast związany będzie trzeci pawilon, w którym powstanie hala lotów. To tam będziemy mogli najbardziej obcować z naturą. W hali ptaki będą bowiem latać wolno, nad naszymi głowa. Będziemy chodzić wokół egzotycznych roślin, a między nogami będą biegać płazy, które nie są groźne dla człowieka.

Inwestycja kosztuje niecałe 8 mln zł, z czego ok. 5 mln zł pokrywa Unia Europejska, resztę Urząd Marszałkowski.



08:53, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 21 maja 2013

NaszeMiasto.pl

Ogród Zoologiczny w Parku Śląskim w Chorzowie zaprasza na Dzień Dziecka w Zoo. Dzieci i młodzież do lat 16 mają tu 1 czerwca wstęp wolny i czeka ich wiele atrakcji.

Podobnie jak w latach ubiegłych, wszystkie dzieci do 16 roku życia mają 1 czerwca bezpłatny wstęp do zoo, natomiast pozostałe osoby mogą wykupić bilet z 50% zniżką.

W czasie dnia dziecka w zoo odbędzie się m.in.: piknik rodzinny, koncert zespołu "Dąbie", pokaz odwirowywania miodu wraz z degustacją.

Dzień dziecka w zoo odbędzie się 1 czerwca w godz. 12-18.

22:49, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 maja 2013

NaszeMiasto.pl

Śląski Ogród Zoologiczny wzbogacił się o nowe okazy. Zostały sprowadzone antylopy, a także urodziły się małe sowy. To kolejne zwierzęta i ptaki, które można oglądać odwiedzająć nasze śląskie zoo.

Puszczyki uralskie

arc zoo/Sabina Cieśla-Nobis
Puszczyki uralskie również wykluły się niedawno



 Puszczyki uralskie
 
arc zoo/Sabina Cieśla-Nobis
Puszczyki uralskie doczekały się potomstwa

Antylopy addaks
 
Cztery samice - antylopy addaks zostały sprowadzone do zoo już wcześniej, teraz dołączył do nich samiec.


Oryksy szablorogie
arc zoo/Sabina Cieśla-Nobis
Oryksy szablorogie powróciły do zoo w czwartek

Po sprowadzeniu flamingów,  samicy wydry – Franziski oraz czterech samic antylopy addaks, przyszedł czas na kolejne transporty. Śląski Ogród Zoologiczny powiększy się o następne okazy.

Tuż przed majówką w chorzowskim zoo zagościł samiec addaksa (Addax nasomaculatus) urodzony w Krakowie w 2012 roku. Póki co jest jeszcze dosyć niespokojny, czuje się niepewnie w nowym miejscu i z tego właśnie powodu jak na razie oglądać go można w wewnętrznych boksach pawilonu antylop.

Gdy tylko poczuje się bezpieczniej, dołączy do stada samic i razem z nimi zacznie wychodzić na wybieg zewnętrzny.

W ubiegły czwartek powróciły do zoo oryksy szablorogie (Oryx dammah), które swego czasu z powodzeniem hodowane były w śląskim zoo.

- Jest to dla nas duże wydarzenie, ponieważ są to zwierzęta wymarłe na wolności i - podobnie jak w przypadku addaksów – dla gatunku tego prowadzony jest Europejski Program Hodowlany EEP  - wyjaśniają pracownicy zoo. - Tym bardziej cieszy nas fakt, że otrzymaliśmy rekomendację na dwie dwuletnie samice z Knowsley w Anglii oraz na samca, również urodzonego w 2011 r. w angielskim Woburn.

Aktualnie wszystkie trzy osobniki przebywają na tymczasowym wybiegu, ale gdy tylko ukończone zostaną wybiegi wokół nowego pawilonu żyraf, antylopy te zamieszkają tam razem z kudu wielkimi oraz, być może, zebrami Grevy’ego. Decyzja w sprawie tych ostatnich jeszcze jednak nie zapadła.

Śląski Ogród Zoologiczny z młodymi sowami

Przesiedlenie sów do powstałych jesienią nowoczesnych wolier nieco się opóźni.

Jak podkreślają pracownicy zoo, jest tego jednak istotny powód.

Najpierw przedłużająca się zima uniemożliwiała obsadzenie wolier iich wyposażenie w niezbędne dla sów platformy i konary, a później, kiedy pogoda w końcu uległa poprawie, okazało się, że zarówno płomykówki, jak i puszczyki uralskie mają młode.

Pisklę płomykówki oraz dwa pierwsze pisklęta puszczyków wykluły się na przełomie kwietnia i maja. Później okazało się, że nie ma dwóch puszczyków, tylko trzy. Jeszcze później ukazało się czwarte pisklę…

- Radość jest duża, ponieważ para rodzicielska została skojarzona stosunkowo niedawno i dopiero po raz pierwszy przystąpiła do lęgów. Cieszymy się więc, że zakończyły się one aż takim sukcesem! - dowiedzieliśmy się w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym.

Pozostałe gatunki sów już wkrótce będą kolejno zasiedlały swoje nowe woliery, natomiast płomykówki oraz puszczyki uralskie pozostaną w starych wolierach do czasu, kiedy młode podrosną i będzie je można przenieść – bez stresu dla nich, ich rodziców oraz opiekunów.

01:06, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 09 kwietnia 2013

NaszeMiasto.pl

W ubiegłym tygodniu do Śląskiego Ogrodu Zoologicznego przyjechało 18 nowych flamingów.

Wbrew nazwie, ptaki nie posiadają jeszcze charakterystycznego różowego ubarwienia — szarawy dziób, nogi oraz białawe pióra są oznaką młodego wieku nowych podopiecznych zoo.

Wszystkie bowiem pojawiły się na świecie w 2011 oraz w 2012 roku i, co istotne, pochodzą z naturalnych lęgów, co oznacza, że jaja wysiadywane były przez rodziców, a pisklęta odchowały się bez udziału opiekunów.

Pomimo nie najlepszych warunków pogodowych wydłużających podróż, wszystkie flamingi dobrze zniosły transport i są w świetnej kondycji.

Aktualnie oglądać je można w „domku flamingów” wraz z naszymi osobnikami, które przyjęły swoich nowych towarzyszy z "otwartymi skrzydłami".

11:22, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 marca 2013

NaszeMiasto.pl

W Śląskim Ogrodzie Zoologicznym od wczoraj jest nowy lokator, a właściwie lokatorka. W nocy z zoo Sraubing Tiergarten w Bawarii przyjechała 17-letnia wydra... Franciszka.

Fot. Marzena Bugała

Powodem, dla którego Franciszka przyjechała do zoo w Chorzowie, jest wydra Maciek. Jak się okazało, obydwie wydry dobrze się znają i bardzo lubią. A że obydwie w ostatnim czasie mocno narzekały na samotność to postanowiono Franciszkę przywieźć Maćkowi. 

13:49, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 04 lutego 2013

NaszeMiasto.pl

Antylopy w zoo w Chorzowie powiększyły swoją liczbę. Na świat przyszły dwie młode przedstawicielki z gatunku niala grzywiasta. Można je już oglądać w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym.

Antylopy w zoo w Chorzowie

Antylopy w zoo w Chorzowie

Małe antylopy przyszły na świat w zoo w Chorzowie w ubiegłym tygodniu.
 
W Śląskim Ogrodzie Zoologicznym na świat przyszły dwie antylopy z gatunku niala grzywiasta.

Ich nazwa pochodzi od długich włosów, które można zauważyć na szyi i brzuchu samca. Gatunek występuje obecnie w Afryce południowo-wschodniej. Jego główne środowisko stanowią sawanny z dostępem do wody pitnej.

- Jedna z antylop urodziła się w ubiegłym tygodniu, a druga powitała zoo niewiele wcześniej – mówi Maciej Frądczak z sekcji dydaktycznej śląskiego zoo.

Antylopy niala największą aktywność wykazują wieczorami i w nocy. Dzień to dla nich dobra okazja do odpoczynku, zwłaszcza w czasie upałów. Należą do roślinożerców. Zjadają różne gatunki roślin: młode gałązki, krzewy i trawy, nie pogardzą też owocami.

Młode antylopy w zoo w Chorzowie można już oglądać.
20:00, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 stycznia 2013

NaszeMiasto.pl

Dzisiejszej nocy w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym doszło do przykrego zdarzenia. Będąca w ciąży antylopa zmarła w czasie porodu swojego dziecka.

Pracownicy zoo odkryli to dzisiaj rano, zaglądając do pomieszczenia matki. W tym czasie mama już nie żyła. Jak przekazała nam Jolanta Kopiec, dyrektorka zoo, mała antylopa (samica) okazała się nad wyraz rozwinięta już w fazie płodu. Jeszcze w brzuchu matki wyrosły jej rogi, co jest bardzo rzadkim zjawiskiem.

Obecnie małą antylopą zajmują się pielęgniarze. 

19:31, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 stycznia 2013

NaszeMiasto.pl

W Śląskim Ogrodzie Zoologicznym zamieszkało trzech nowych lokatorów. Na ekspozycji pazurkowców na świat przyszły trzy małpki. Najpierw urodziły się bliźnięta tamaryn białoczubych, a kilka dni później swoje pierwsze młode wydała na świat samica miko czarnego.

Małe tamaryny białoczubne są bardzo cenne. Gatunek ten jest bowiem krytycznie zagrożony wyginięciem. Tamaryna białoczuba żyje w północnej Kolumbii, gdzie zamieszkuje tereny krzewiaste oraz lasy,  osiąga długość ciała ok. 30 cm, ogona 30-40 cm, natomiast waży ok. 0,5 kg.

Tamaryna białoczuba jest aktywna w dzień, noce spędza w rozgałęzieniach konarów. Żyje około 15 lat. Odżywia się owadami, pająkami, małymi ptakami, jaszczurkami, żabami, owocami, kwiatami oraz żywicą drzew.

Miko czarne to natomiast bardzo ciekawy gatunek. W odróżnieniu od innych, znacznie większa wśród tych małp jest populacja samców niż samic. W Chorzowie w zeszłym roku udało się stworzyć parę hodowlaną. Na efekty nie trzeba było długo czekać.

Na razie mała małpka nie opuszcza matki. Tuli się do niej tak mocno, że trudno ją zobaczyć. – Można ją oglądać w antylopiarni. To gatunek, który pochodzi z Ameryki Południowej –tłumaczy Andrzej Malec, kierownik działu hodowlanego w śląskim zoo. I dodaje, że miko czarne są bardzo sympatyczne i ruchliwe, reagują na publiczność.

– Czym się żywią? Jak wszystkie pazurkowce można im podawać zarówno pokarm roślinny jak i zwierzęcy, a także soki, żywicę. Ich naturalnym środowiskiem jest dżungla. A ona jest bardzo urozmaicona –dodaje.

16:23, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 stycznia 2013

NaszeMiasto.pl

Sowy ze Śląskiego Ogrodu Zoologicznego będą miały nowe domki. W zoo zakończyła się już bowiem budowa przeznaczonych specjalnie dla nich wolier. Poza ptakami zyskają również zwiedzający – ekspozycja będzie dostępniejsza i bardziej widoczna - informują władze Parku Śląskiego.

Nowe konstrukcje zlokalizowane są w sąsiedztwie wolier kondora wielkiego, orłów stepowych oraz bielików. Utworzona została w ten sposób aleja różnych gatunków ptaków drapieżnych.

Następny etap tworzenia nowej ekspozycji przewidziany jest na wiosnę i obejmował będzie montowanie konarów, siedzisk i platform, a także obsadzanie wolier krzewami, paprociami i bluszczem.

- Dopiero wówczas zamieszkają w nich hodowane w naszym zoo sowy: puchacze, puszczyki mszarne, puszczyki uralskie, sowy śnieżne, sowy jarzębate i płomykówki – wymienia Jolanta Kopiec, dyrektor ogrodu.- Na razie musimy się wstrzymać z przenosinami. Po nich będziemy mogli zlikwidować stare klatki, w których sowy przebywają obecnie –dodaje.

Nowe woliery mogły powstać dzięki współpracy z firmą projektową z Katowic, która za symboliczną kwotę wykonała niezbędną dokumentację oraz z Dyrekcją Lasów Państwowych w Katowicach, która w formie darowizny przekazały śląskiemu zoo słupy. Właśnie z nich wykonana została cała konstrukcja. O dofinansowanie projektu zadbał Śląski Urząd Marszałkowski.

Źródło: Park Śląski

13:12, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 stycznia 2013

NaszeMiasto.pl

W sylwestrową noc z terrarium śląskiego zoo skradziono dwa duże węże - pytony tygrysie.

Na zdjęciach z monitoringu zoo widać, jak jedna osoba przeskakuje przez ogrodzenie, prawdopodobnie jest to złodziej węży.

Według nieoficjalnych informacji witryny terrarium zostały rozbite dokładnie o północy, kiedy wokół panował hałas związany z powitaniem nowego roku.

- Największym problemem jest fakt, że węże nie było zabezpieczone termicznie - podkreśla Jolanta Kopiec, dyrektorka zoo. - W terrarium mają one temperaturę 26 stopni Celsjusza, a przecież noce są dużo zimniejsze. To dla nich może się naprawdę źle skończyć.

Węże z powodu złej temperatury, podczas transportu, mogą zdechnąć. Próba ich sprzedaży na pewno nie będzie miała sensu, ponieważ zwierzęta są czipowane.

Pytony tygrysie są bardzo cenne, jako okazy dla zoo, na rynku nie mają jednak dużej wartości. Węże miały od 1,2 do 1,5 metrów długości. Nie są niebezpieczne.

Zniszczenia będą natomiast kosztować zoo ponad tysiąc złotych.

Chorzowska policja prowadzi w tej sprawie dochodzenie.

13:19, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 sierpnia 2012

Dziennik Zachodni            PSZ

W zmodernizowanym pawilonie Śląskiego Ogrodu Zoologicznego zamieszkały trzy nowe antylopy niezwykle cennego gatunku Adaks objętego Konwencją Waszyngtońską  i Programem EEP (Europejski Program Ochrony Zwierząt.
 
 
W środowisku naturalnym gatunek ten został uznany za wymarły. Obecnie jest rozmnażany w ogrodach zoologicznych i wprowadzany z powrotem do środowiska naturalnego na terenie parku narodowego w Tunezji.

- Gatunek ten wraca do Śląskiego Ogrodu Zoologicznego po dwuletniej przerwie. Od 1988 roku, urodziło się w Śląskim ZOO 20 młodych, które zostały przesiedlone do Tunezji - mówi Jolanta Kopiec, dyrektor chorzowskiego zoo.

W ramach programu EEP i odmłodzenia stada hodowlanego,  w środę, po kilkunastogodzinnej podróży przyjechała jedna antylopa z zoo w  Nurnberg w Niemczech, która urodziła się w  lipcu 2011, i dwie sztuki  z ZOO w Hannover urodzone w maju 2012 roku. Aktualnie przebywają w nowym pawilonie w boksach czekając na kolejną towarzyszkę, która w najbliższym czasie dojedzie z Opola. Po skompletowaniu stada i ustaleniu hierarchii zostaną wypuszczone na wybieg zewnętrzny, gdzie będą oczekiwać na dogodnego samca z Krakowa.

- Mamy nadzieję, że stadko w śląskim zoo bardzo szybko się zwiększy i za kilkanaście miesięcy pojawią się na świecie nowe osobniki - kończy Kopiec.
 
 
Antylopy Adaks są bardzo aktywne wieczorem, nocą i rano. W ciągu dnia odpoczywają. Jako zwierzęta pustynne wytrzymują bardzo długo bez wody, a w poszukiwaniu pokarmu odbywają dalekie wędrówki. Żyją w stadach składających się z 5 do 15 osobników, a w stadzie przewodzi zawsze stary, najbardziej doświadczony samiec. Ciąża u Adaksów trwa ok. 9 miesięcy.
12:05, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
piątek, 03 sierpnia 2012

Naszemiasto.pl           Łukasz Respondek

Dziewięć sympatycznych małpek przyleciało w ubiegłym tygodniu do Śląskiego Ogrodu Zoologicznego z Edynburga. Na placu budowy nowych pawilonów pojawili się natomiast pierwsi robotnicy. Budują je m.in. dla żyraf, tygrysów bengalskich i krokodyli. W chorzowskim zwierzyńcu urodziło się też ostatnio kilka ciekawych okazów

Kilka dni temu w zoo urodziła się kolejna zebra bezgrzywa. To drugi tegoroczny przychówek - pierwsza na świat przeszła w czerwcu. W ogrodzie jest teraz siedem zebr: cztery klacze, jeden ogier (trafił tu z Danii) i dwa młode. - Te zwierzęta mamy zabezpieczone na kilka najbliższych lat - nie ukrywa zadowolenia Andrzej Malec, kierownik działu hodowli.
 
ARCśląskie zoo                                 W śląskim zoo mieszka siedem zebr


W czerwcu w zoo urodziły się też daniele, alpaka oraz nieco nieśmiały jelonek europejski. W ubiegłą środę ze Szkocji przyleciały natomiast niewielkie małpki - sajmiri wiewiórcze. Sympatyczne zwierzęta z Ameryki Południowej żyją w dorzeczu Amazonki. Dzięki nim ekspozycja w pawilonie małp jest znacznie atrakcyjniejsza. Nowych lokatorów można oglądać od zeszłego czwartku.
 
ARCśląskie zoo                          Sajmiri wiewiórcze to nowi lokatorzy w pawilonie małp


W  tym tygodniu do zoo przyjadą skunksy, a w przyszłym sześć lub siedem geraz abisyńskich, z których zostanie stworzona grupa hodowlana. Za kilka tygodni do naszego ogrodu ma też przyjechać pięć sztuk antylop adaks. - Najpierw przyjadą trzy samice z Niemiec, a potem samica i samiec z Czech - tłumaczy Malec.
 
 
ARCśląskie zoo                      Mały jelonek europejski jest nieco nieśmiały
 
- To bardzo cenny i ginący gatunek. Mamy już przygotowany trawiasty wybieg dla tych zwierząt.

W ostatnich tygodniach powiększyła się natomiast liczna rodzina surykatek. Urodziły się trzy młode i nasze zoo zamieszkuje dwadzieścia osobników.
- Mieszkają w pawilonie antylop. To niezwykle wdzięczne zwierzątka. Cieszą się ogromną sympatią odwiedzających - podkreśla Malec.

W ogrodzie rozpoczęły się zapowiadane od kilku miesięcy budowy pawilonów i wybiegów. Mają się zakończyć do końca sierpnia przyszłego roku. Andrzej Malec przyznaje, że wiąże się to z pewnymi utrudnieniami dla zwiedzających.
 
ARCśląskie zoo                   Mały jelonek europejski jest nieco nieśmiały


- Zmienił się nieco trakt komunikacyjny dla publiczności. Alejami przewożone są materiały budowlane - wyjaśnia. Przyznaje jednak, że w ogrodzie żadna pora roku nie jest dobra na takie prace.

- Zimą się nie buduje, a latem zwierzęta przebywają na wybiegach. Nowe zwierzęta?  Na pewno cieszymy się z powiększenia ekspozycji zebr i antylop - mówi Malec. - W ogrodach tych zwierząt jest coraz mniej. Coraz trudniej sprowadzić je bowiem spoza Unii - dodaje. Na koniec jeszcze smutna informacja: hodowcy szukają nowej partnerki dla wydry Maćka. Jego dotychczasowa partnerka Marta miała problemy z płucami i samiec na nowym wybiegu został sam.

Słoń już na walizkach
Najprawdopodobniej we wrześniu do Niemiec wyjedzie słoń indyjski Thisiam. Wiadomo już, że w jego miejsce do Chorzowa trafią dwa 6-letnie samce z ogrodów w Hamburgu i Hannoverze.  Thisiam ma już 14 lat i jest gotów do rozrodu. Niestety, na sprowadzenie dwóch osobników różnej płci nie ma w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym  odpowiednich warunków.  Przypomnijmy, że słoń indyjski  Thisiam urodził się w Paryżu. Do Chorzowa przyjechał z ogrodu zoologicznego w Płocku, w miejsce dwóch afrykańskich samic: Kingi i Kizi, które z kolei zamieszkały w Poznaniu. Thisiam to bardzo grzeczny i sympatyczny osobnik, który najbardziej lubi fistaszki i arbuzy, a pieszczoty dosłownie zwalają go z nóg.
08:09, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 31 lipca 2012

Naszemiasto.pl           RES

Śląski Ogród Zoologiczny przygotował specjalną promocję dla organizacji i dzieci: w okresie wakacji w ramach akcji "Lato w mieście" - bilety kosztują w tym czasie 3 zł od osoby.
21:48, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 lipca 2012
 
              TVS/Wojciech Żegolewski

Aż 3 nowe inwestycje w swojej infrastrukturze planuje w najbliższym
czasie chorzowskie ZOO. Ogród z pierwszymi pracami rusza już w lipcu. Powstaną
nowe pawilony dla tygrysów i żyraf.

 

Pawilon dla żyraf ma być całoroczny. Będą tu boksy hodowlane i ekspozycyjne, nie zabraknie także zewnętrznego wybiegu. Tygrysy także doczekają się wielofunkcyjnego pawilonu z wybiegiem. Wybiegiem "na wypasie" - bo będzie tu także basen i wodna kaskada. Kolejną nowością ma być pawilon dla ptaków - budowla zostanie zmodernizowana i ocieplona, będzie bardziej atrakcyjna nie
tylko dla egzotycznego ptactwa, ale także dla zwiedzających. Oprócz ptaków zamieszkają tu także płazy i gady, a nawet krokodyle które dostaną nowy basen. Będzie także hala wolnych lotów - czyli miejsce, gdzie ptaki trzymane w wolierach mogą rozprostować skrzydła. Inwestycje w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym mają ruszyć jeszcze w lipcu.

00:13, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 29 maja 2012

Dziennik Zachodni               Łukasz Respondek

Śląski Ogród Zoologiczny otacza okrągły budynek o promieniu 200 metrów. Przeszklony obiekt pozwala odwiedzającym zoo oglądać zwierzęta z wewnętrznego dziedzińca. Bezpośrednio można je podziwiać natomiast w segmentach wiwaryjnych (warunkach sztucznie stworzonych zwierzętom przez człowieka - przyp. red.): ptaszarni, małpiarni, terrarium.

To jedno z głównych założeń projektu "Zoo Proactive", który zakłada całkowitą przebudowę chorzowskiego zwierzyńca. Praca świeżo upieczonej architekt Anny Struskiej została obsypana nagrodami, ale największym marzeniem autorki jest jej realizacja.

Promotorem tej pracy jest Jan Kubec, projektant warszawskie-go Centrum Nauki Kopernik. Zaproponowane rozwiązania zrobiły na architektach duże wrażenie - koncepcja spodobała się dlatego, że jest śmiała, odważna, ale  przede wszystkim realistyczna, a nie utopijna. Projekt Struskiej został doceniony przez najlepszych ekspertów: zdobył nagrodę w konkursie na  najlepszy dyplom na wydziale architektury Politechniki Śląskiej i pierwsze wyróżnienie w konkursie na doroczną nagrodę SARP na  najlepszy dyplom na  polskich uczelniach architektonicznych.

Jolanta Kopiec, dyrektor ogrodu uważa, że zaprezentowany projekt jest bardzo futurystyczny  biorąc pod uwagę uwarunkowania obecnej zabudowy zoo, posiadanej kolekcji zwierząt  i ukształtowania terenu.

Anna Struska proponuje, aby wybiegi dla zwierząt oglądać ze specjalnego tarasu (© arch. prywatne)

-  Moim zdaniem projekt powinien mieć nazwę związaną nie z przebudową, ale z budową nowego ogrodu zoologicznego w Parku Śląskim - twierdzi. I dodaje, że autorka nie określiła, ile kosztowałaby budowa nowych pawilonów. Zaznacza, że w koncepcji pracy brakuje też informacji, skąd do śląskiego zoo miałoby trafić zwierzęta pokazane w projektowanych pawilonach.

- Sądząc jednak po wielkości  palm i zwierząt  na rysunkach (wizualizacja) w hali ocieplanej do temperatury co najmniej 26 stopni Celsjusza kwota inwestycji będzie na tyle zniewalająca, że projekt pozostanie w sferze marzeń - uważa Kopiec.


Realny projekt
Architekt Jan Kubec z Politechniki Śląskiej:
Temat pracy dotyczy niesamowitego i kultowego przedsięwzięcia architektoniczno-urbanistycznego, w które - przy odpowiedniej woli politycznej - zaangażowano najlepszych projektantów. Ale Park Śląski zasługuje na renesans, na nową jakość, na zmianę oblicza. I chodzi zarówno o małe, jak i duże przedsięwzięcia architektoniczne. Praca Ani nie jest pozbawiona krytycyzmu, ale przede wszystkim daje świeże spojrzenie. Jest wizjonerska i realistyczna. Ten projekt z czasem nie będzie tracił na wartości. Można go zrealizować za osiem, dziesięć lat. Daje jednak światło, że należy o tym myśleć już teraz.


Okręg jest funkcjonalny, a trasy byłyby krótsze - Z Anną Struską,    architekt i autorką projektu "Zoo Proactive" rozmawia Łukasz Respondek

Pani praca zakłada całkowitą przebudowę śląskiego zoo. Ogród wymaga zmian?
Obecnie panuje w nim przestrzenny chaos. Oferta jest sezonowa, trasa zwiedzania zbyt długa, a infrastruktura przestarzała. Potrzebne jest wyznaczenie kierunku rozwoju. Na całym świecie ogrody przeobrażają się w centra edukacji, chroniące zagrożone gatunki. Projekt jest śmiałą propozycją architektoniczno - urbanistyczną, która reorganizuje działalność śląskiego zoo.

Sprawdzała pani, jak wyglądają zwierzyńce XXI wieku?
Projekt poprzedzony był analizą najlepszych zoo na świecie. Współczesne ogrody to nie tylko wystawa zwierząt, ale miejsca, gdzie ochrona gatunków przeplata się z nauką, zabawą i usługami komercyjnymi. Projekt wpisuje się we współczesny trend.

Okrąg to dość intrygujący pomysł na zoo...
Okrąg spaja estetycznie i funkcjonalnie całe założenie. Projekt zakłada skoncentrowanie wybiegów zwierzęcych w kole o promieniu 200 metrów, przez co trasa zwiedzania będzie krótsza. Zakładam także wprowadzenie budynku - wielofunkcyjnego okręgu. Znajdują się w nim wiwaria, centrum edukacyjne i konferencyjne, akwarium, wystawa archeologiczna, część administracyjna, restauracje i hotel. Główna kondygnacja wyniesiona jest pięć metrów nad poziom ziemi. To całoroczna ścieżka edukacyjna, chroniąca przed zimnem i deszczem.

Projekt został bardzo dobrze przyjęty przez architektów...
Doceniono go za konsekwencję ideową, a także za odpowiedź na aktualne problemy zoo i Parku Śląskiego. Jego atutami są prostota i realność wykonania.

Ile mogłaby kosztować realizacja?
Na etapie studenckiego projektu ciężko określić koszt inwestycji. Myślę, że budżet projektu można by porównywać do Centrum Nauki Kopernik, czy nowej siedziby Muzeum Śląskiego.

21:34, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »

Dziennik Zachodni     RES

W Dzień Dziecka  dzieci i młodzież mają prawo wstępu do ogrodu zoologicznego nieodpłatnie. Dla osób towarzyszących ustanowiono rabat w wysokości 50 procent od cen cennikowych.  Na łące obok pawilonu Słonia od godz. 10 do 17 przygotowano szereg atrakcji, gier, zabaw i konkursów z cennymi nagrodami. - Mamy nadzieję, że dopisze nam słoneczna aura a czas spędzony w zoo będzie pełen niezapomnianych wrażeń – zapraswza Jolanta Kopiec, dyrektor ogrodu.

15:32, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 maja 2012
                                        
Raport brytyjskich obrońców zwierząt o ogrodach  zoologicznych jest jak wetknięcie kija w mrowisko. Czy śląskie zoo zasłużyło na  złą ocenę? W Chorzowie dowodzą, że to paszkwil.
 
 
        Raport "The EU ZOO Inquiry 2011" miał pokazać, jak  państwa stosują się do unijnej dyrektywy z 1999 roku i krajowych przepisów o  ochronie zwierząt. Robi fachowe wrażenie, jest naszpikowany zdjęciami,  wykresami, statystyką i cytatami z przepisów, lecz wbrew pozorom nie powstał na  zamówienie Parlamentu Europejskiego, ale dla koalicji ENDCAP. To organizacja,  która chce położyć kres zamykaniu zwierząt w ogrodach zoologicznych, a na razie  stara się, by warunki były tam maksymalnie zbliżone do naturalnych. Obraz, który  nakreślili autorzy z fundacji Born Free  (zabiega o rozmnażanie gatunków w naturze), jest konsekwentnie ponury, okazuje  się jednak, że nie tylko w Polsce, gdzie opisano osiem ogrodów (w tym małe,  działające bez licencji i cztery z europejskiego stowarzyszenia EAZA, do których  należy też Chorzów).
 
 
Chorzowskie zoo. Pawian
 
Fot. Bartłomiej Barczyk / Agencja Gazeta                            
Chorzowskie zoo. Pawian


Słoń afrykański kręci  się nerwowo

Śląskie zoo oceniono fatalnie jako negatywny  wyjątek w elitarnym klubie  EAZA. Dowodzono (na fotografiach), że w Chorzowie jest brudno, niebezpiecznie, a  zwierzęta dręczone są m.in. hałasem prac budowlanych.
 
        Na Śląsku  wybuchł skandal, urząd marszałkowski, który nadzoruje placówkę, zażądał wyjaśnień, a Jolanta Kopiec, dyrektorka zoo, zatrzęsła się z oburzenia.

- To paszkwil. Bezwartościowe kłamstwa i manipulacje! - komentuje treść raportu. - Jak można wierzyć komuś, kto twierdzi, że słoń afrykański kręci się nerwowo, bo  dręczymy go hukiem z przebudowy pawilonu, a na dowód pokazuje zdjęcie  indyjskiego, który w odosobnieniu musi przetrwać okres mustu, czyli pobudzenia  seksualnego?

        Zdenerwowało ją też zdjęcie, na którym widać resztki  pokarmu rozrzucone przez małpy. Autorzy raportu dopatrzyli się tam jakichś odchodów, a przecież wybiegi są regularnie czyszczone, a pojemniki na jedzenie  dezynfekowane. - Żadnemu ze zwierząt nie brak nawet metra przestrzeni do  obowiązujących norm, a rozporządzenia, których rzekomo zoo nie wykonuje, od 2009  roku spełnione są co do joty - podkreśla Kopiec. - Nikt z Born Free nawet nie  zgłosił się do mnie, żeby skonfrontować zarzuty. Wiedzieli, że są wyssane z  palca i obalimy każdy z nich! - dodaje dyrektorka zoo.

W  każdym zoo są czarne miejsca

        Także Radosław  Ratajszczak, szef Wrocław  ZOO (które w raporcie wypadło przyzwoicie), uważa, że ocena ekologów jest  nierzetelna, zrobiona pod założoną tezę. - Jeden człowiek z nastawieniem na  "nie" przespacerował się z kamerką i tendencyjnie poszukał dziury w całym. To  jedna strona medalu. Druga jest taka, że większość spośród tysięcy ogrodów  zoologicznych w Europie nie powinna istnieć, bo zwierzęta trzymane są w nich  wyłącznie dla zysku z biletów, nierzadko w fatalnych warunkach - mówi  Ratajszczak.

        Dyrektor zwraca jednak uwagę, że krytyka, nawet  ostra, może się przydać. To właśnie protesty obrońców praw zwierząt sprawiły, że  ludzie stali się wrażliwi na warunki panujące w ogrodach zoologicznych. Wiele  postulatów udało się przemienić w obowiązujące w Unii Europejskiej  przepisy.

        Ratajszczak jest jednocześnie inspektorem, który  akredytuje europejskie ogrody. - Czasem brak ekspozycji jest lepszy niż zła  ekspozycja. Celem powinno być pokazywanie zwierząt w taki sposób, który nie  wzbudzi żadnych zastrzeżeń. W każdym, nawet najlepszym ogrodzie zoologicznym  znajdą się "czarne miejsca", trzeba je zlokalizować i mieć plan  naprawczy.

Ten raport to szansa

- Mamy taki plan, choć wiem, że jeszcze wiele miejsc w zoo  przypomina epokę generała Ziętka - deklaruje dyrektor Kopiec. Urząd  marszałkowski w pełni jej ufa i zapewnia, że nie ma mowy o likwidacji  chorzowskiego ogrodu. Po latach stagnacji, gdy zoo było na garnuszku parku w  Chorzowie, wreszcie jest nadzieja na poprawę sytuacji. Samorząd województwa  przeznaczy tylko w tym roku ponad 2,6 mln zł m.in. na nowy wodociąg, budowę dwóch nowych pawilonów dla żyraf i tygrysów, modernizację pomieszczeń i kolekcji  ptaków. Wiosną oddano nowy budynek dla antylop.

- Chorzowskie zoo jest  ogrodem największych szans w Polsce. Ma do zagospodarowania ogromną przestrzeń, a działa w regionie z pięcioma milionami potencjalnych gości! Jest tam jednak  jeszcze sporo do zrobienia, i to jak najszybciej - mówi Ratajszczak.  Przestrzega, że niektóre ogrody zoologiczne już niedługo będą się musiały  pożegnać z akredytacją EAZA.

        Czy raport Born Free  niesprawiedliwie ocenił chorzowski ogród? - Gdzie indziej warunki na pewno są nieporównanie gorsze, lecz zamieszanie wywołane tym dokumentem ma głębszy sens  niż sprzeczanie się, czy gdzieś leżały odchody i jak bardzo śmierdziało w zoo - mówi Jacek Bożek z klubu  Gaja (pierwszy upominał się w Polsce o prawa zwierząt). Utyskuje, że dyrekcje  polskich ogrodów zoologicznych najczęściej nie chcą rozmawiać z ekologami,  których traktują jak spiskowców i wrogów, gdy tymczasem cel może być wspólny.  Zrozumienie raportu to dla zoo szansa, nie porażka.

- Takie raporty  prowokują, uświadamiają, że zwierzę to nie zabawka i ma swoją podmiotowość, a  nowoczesne zoo tylko wtedy ma rację bytu, gdy na serio inwestuje w programy  badawcze i edukację, zachowuje ginące gatunki oraz - podkreśla Bożek - pomaga im  odrodzić się w naturalnym środowisku.
00:45, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
sobota, 07 kwietnia 2012

 Dziennik Zachodni    MSH

Niespełna 2 mln zł kosztowała przebudowa pawilonu dla antylop w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w kwocie 160 tys. zł dofinansował przedsięwzięcie. Dziś odbyło się uroczyste otwarcie budynku.
 

 
Niespełna 2 mln zł kosztowała przebudowa pawilonu dla antylop w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska w kwocie 160 tys. zł dofinansował przedsięwzięcie. Dziś odbyło się uroczyste otwarcie budynku.

Choć nazywany jest „Pawilonem Antylop”, nie tylko te zwierzęta znalazły w nim swój dom. – Centralna część pawilonu została wykorzystana dla kilka gatunków drobnych małpek, które żyją w Ameryce Południowej – mówi Jolanta Kopiec, dyrektorka Śląskiego Ogrodu Zoologicznego. Również surykatki zyskały swoją nową siedzibę.

– Są one przez wszystkich lubiane, dlatego że są niezwykle żywotne, ciągle coś robią: grzebią piasku, gonią się – dodaje Kopiec.  Obecnie można oglądać 7-osobową grupę surykatek, ale już w niedługim czasie ich grono się powiększy. Jak informuje dyrektorka zoo, należy się spodziewać kolejnych pięciu osobników.
00:51, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 marca 2012

Naszemiasto.pl

W Śląskim Ogrodzie Zoologicznym urodziła się gereza abisyńska, małpa, która w naturalnych warunkach  zamieszkuje lasy centralnej i wschodniej Afryki. Z powodu ich wycinki i polowań na zwierzęta, w ciągu ostatnich 100 lat populacja tego gatunku drastycznie spadła. Ojcem małej gerezy jest Tumbili, sprowadzony do Chorzowa z zoo w Emmen w 2009. Matką - samica urodzona w naszym zoo. - Był to jej pierwszy poród, ale wszystko wskazuje na to, że ma dobrze rozwinięty instynkt macierzyński - mówi Jolanta Kopiec, dyrektor zoo.
 

00:13, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 grudnia 2011
 
 
Gepardy już podrosły ale warto je zobaczyć:
 

Ojciec z Warszawy, matka z Niemiec, a dzieci w Chorzowie. W Śląskim Ogrodzie Zoologicznym po raz pierwszy w historii urodziły się gepardy i to od razu cztery. Tylko u nas zobaczycie młode gepardy na żywo przez całą dobę.

http://www.tvs.pl/36427,tylko_u_nas_mlode_gepardy_z_zoo_na_zywo.html

18:52, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 grudnia 2011
Pożądany jest zwłaszcza zamiokulkas zamiolistny. Zoo wyśle po niego samochód, wystarczy zadzwonić. W zamian będziemy mogli oglądać antylopy przez cały rok w towarzystwie surykatek.
 
Antylopa kadu wielkie w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Antylopa kadu wielkie w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym

W śląskim zoo kończy się modernizację antylopiarni. Będzie to trzeci - obok egzotarium i akwarium - obiekt całoroczny. Otwarcie na wiosnę. W antylopiarni zamieszkają też zwierzęta, które cieszą się ogromnym powodzeniem u gości: tamaryna białoczuba i uistiti białoucha, czyli najmniejsze z małp oraz surykatki.

W antylopiarni ludzi od zwierząt oddzielać będzie pas zieleni. Właśnie na jego stworzenie zoo potrzebuje kwiatów, dlatego szefowa ogrodu apeluje o oddawanie zbędnych kwiatów doniczkowych, najlepiej dużych. - W mieszkaniach mogą się już nie mieścić, zawadzać, a my wyślemy po nie auto. Nie trzeba się martwić transportem, wystarczy do nas zadzwonić - mówi Jolanta Kopiec, dyrektor zoo w Chorzowie.

 Zamiokulkas zamiolistny jest pożądany, bo to żelazna roślina, wieloletnia, wiecznie zielona, woli cień od słońca, nie potrzebuje wysokiej temperatury, ginie dopiero przy 5 stopniach Celsjusza,
poniżej 18 tylko zrzuca listki i zasypia.
01:59, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 maja 2011
mag
 

Fachowcy od strzyżenia owiec przyjadą w piątek do śląskiego zoo. Golenie zwierząt rozpoczną o godz. 10 od lam, potem pod nożyczki pójdą owce i alpaki.

Alpaka w śląskim zoo
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Alpaka w śląskim zoo
Alpaki w śląskim zoo
 
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Alpaki w śląskim zoo
 
- Cała sztuka strzyżenia polega na tym, by zdjąć runo w jednym kawałku - mówi Grzegorz Barasiński z Wilkowa Namysłowskiego w opolskiem, którego rodzina od czterech pokoleń zajmuje się strzyżeniem owiec (ojciec Barasińskiego golił zwierzęta we wrocławskim zoo).

Pracownicy śląskiego ogrodu sami chcieli owce ostrzyc, ale nie dali rady. Barasiński przestrzega, że zabieranie się za strzyżenie z biegu, bez umiejętności, może przysporzyć zwierzęciu stresu i bólu, ukłuć, zranić.
 
Po co w ogóle strzyc owce czy lamy, jeśli nie dla pozyskania wełny? - Żeby się nie przegrzewały. Dlatego postrzyżyny odbywają się na przełomie wiosny i lata. Będzie im się lepiej oddychało - zapewnia Barasiński. Jolanta Kopiec, dyrektorka śląskiego ogrodu zoologicznego dodaje, że również dla urody. Na zimę futro gęstnieje, po zimie linieje i robi się brzydkie. W naturze zwierzęta jakoś sobie z futrem radzą, ale Barasiński podkreśla, że gatunki hodowlane mają inny genotyp. - Człowiek zmienił go tak, by włosy rosły częściej i gęściej - mówi.

Pierwsze w chorzowskim zoo postrzyżyny będą trwać cały dzień, a zwiedzający mogą się temu przyglądać. Z dziećmi najlepiej przyjść do mini zoo, pokaz strzyżenia zapowiadany jest tutaj na godz. 11.30. Widok może być interesujący tym bardziej, że strzygacze mają być w regionalnych, góralskich strojach.

Źródło: Katowice.Gazeta.pl
21:30, vlodo-bart , ZOO
Link Komentarze (1) »
sobota, 30 kwietnia 2011
Małgorzata Goślińska
 

Gdy w marcu tego roku padł dziesięcioletni Cekin, śląski ogród zoologiczny po raz pierwszy od 40 lat został pozbawiony ekspozycji żyraf.


 
Tak ma wyglądać nowa żyrafiarnia
 
 
Przy tej smutnej okazji można było wreszcie wykonać remont pawilonu i nowe żyrafy miały się do niego wprowadzić jeszcze w tym sezonie. Ale Jolanta Kopiec, dyrektorka zoo w Chorzowie, postanowiła wybudować nową żyrafiarnię.

Jest już wizualizacja budynku. Zamiast dotychczasowych trzech boksów będzie ich pięć, w tym specjalny dla matki ze źrebakiem, która już od zaawansowanej ciąży powinna przebywać osobno. W żyrafiarni zostaną zastosowane nowe technologie ogrzewania i wentylacji, co zapowiada oszczędność i koniec smrodu. Oko zwiedzających ucieszą szklane ściany pawilonu, dzięki nim będzie można podglądać te ciepłolubne zwierzęta również zimą.
08:17, vlodo-bart , ZOO
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3