Flag Counter
Chorzów wczoraj, dziś i jutro

Stadion Śląski

niedziela, 24 maja 2015

Radni sejmiku mają w poniedziałek zdecydować o likwidacji Wojewódzkiego Ośrodka Kultury i Sportu "Stadion Śląski"

Stadion Śląski

Stadion Śląski (Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta)
 

To pomysł marszałka województwa. W WOKiS pracuje dziś 18 osób. To pracownicy w pionie technicznym, marketingu, organizacji imprez, public relations i administracji. Marszałek chce jednak, by wszystkimi sprawami związanymi z areną zajmowała się spółka Stadion Śląski, która powstała jeszcze w minionej kadencji. Początkowo miała się ona zajmować wyłącznie budową, teraz będzie także operatorem obiektu.

Witold Trólka z biura prasowego urzędu marszałkowskiego dodaje, że wszyscy pracownicy WOKiS przejdą do spółki, a dyrektor WOKIS Marek Szczerbowski zostanie likwidatorem tej instytucji.

Dodatkowo zarząd województwa cały teren stadionu zamierza wydzierżawić kontrolowanej przez siebie spółce. Chodzi m.in. część przedpola wschodniego, budynek biurowo-hotelowy, parkingi przed hotelem, korty tenisowe, dotyczy to też samego stadionu.

Przypomnijmy, że jego przebudowa wciąż trwa. W czerwcu ma się zacząć operacja biglift, czyli podnoszenie stalowych lin konstrukcji dachu.

czwartek, 23 kwietnia 2015

W czerwcu ma się rozpocząć tzw. operacja big liftu. Poprzednia, w lipcu 2011 roku, zakończyła się pęknięciem dwóch staliwnych krokodyli i przerwą w pracach.

Stadion Śląski

Stadion Śląski (Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta)

Przypomnijmy, że pierwotnie Stadion Śląski miał być gotowy na Euro 2012. Jednak przy podnoszeniu linowej konstrukcji dachu pękły wtedy dwa z czterdziestu tzw. krokodyli, czyli uchwytów łączących liny z pierścieniem konstrukcji dachu. Prace przerwano. Stadion Śląski będzie gotowy dopiero pod koniec 2016 roku.

Po awarii specjaliści orzekli, że trzeba wzmocnić konstrukcję dachu. Nowe są m.in. cztery odcinki lin obwodowych. Kolejnym etapem prac jest montaż systemu linowego, siłowników na platformach oraz maszyn hydraulicznych. Potem rozpocznie się operacja podnoszenia konstrukcji. Gabriela Lenartowicz, członkini zarządu województwa, zapowiedziała, że podnoszenie dachu rozpocznie się pod koniec czerwca i potrwa dwa tygodnie.

sobota, 14 września 2013

Chorzowianin

Stadion Śląski rywalizował o ME 2012 - bez powodzenia. I choć obiekt do dziś nie
został jeszcze zmodernizowany, to otrzymał drugą szansę na organizowanie
mistrzostw Europy.

Euro w Chorzowie za 7 lat? Zgłoszenie wysłane

Tak po modernizacji przedstawiać się będzie chorzowska arena | Fot. Stadion Śląski

Informowaliśmy już, że Europejska Unia Piłkarska (UEFA) zamierza przeprowadzić w 2020 roku mistrzostwa Starego Kontynentu w zupełnie wyjątkowej formule. Mecze odbywać się będą nie w jednym czy dwóch krajach, lecz w... trzynastu. Taki pomysł przeforsował szef UEFA Michel Platini, który chciał w ten sposób uczcić 60. rocznicę pierwszego turnieju rangi ME.

Federacje zostały zaproszone do składania wniosków. Każdy kraj mógł zgłosić dwa stadiony, ale tylko na jednym będą odbywać się mecze Euro za siedem lat (o ile oczywiście UEFA wybierze dane państwo).

PZPN w minionym tygodniu wysłał kandydatury: Stadionu Narodowego w Warszawie
i Stadionu Śląskiego w Chorzowie.

- To była krótka deklaracja, które miasta proponujemy, jako potencjalnych organizatorów Euro 2020. Wysłaliśmy ją w ubiegłym tygodniu, proponując Warszawę i Chorzów. Bardziej zaawansowane aplikacje trzeba złożyć do 25 kwietnia przyszłego roku - powiedział w rozmowie z Eurosport.Onet.pl sekretarz generalny związku Maciej Sawicki.

UEFA czeka na zgłoszenia do 12 września. Z nieoficjalnych informacji wynika, że o ME 2020 zamierza się ubiegać aż 30 państw. Konkurencja będzie więc ogromna.
Wybór miast-gospodarzy mistrzostw zostanie dokonany pod koniec 2014 r.

Stadion Śląski od dłuższego czasu jest modernizowany. Ostatnie dwa lata były stracone - z uwagi na awarię konstrukcji dachu i jej następstwa. Prace - według najnowszych doniesień - mają zostać wznowione wiosną 2014 r., zaś arena powinna być gotowa do końca 2016 r.

- Wszystkie informacje, którymi dysponujemy, wskazują, że Stadion Śląski powinien być gotowy na długo przed terminem Euro 2020, więc nie mieliśmy obaw, zgłaszając tę kandydaturę - dodał sekretarz generalny PZPN.

(f)
czwartek, 29 sierpnia 2013

DziennikZachodni.pl - wiadomości Śląsk, wiadomości ze Śląska

Agata Pustułka

Na Stadionie Śląskim będzie superbezpiecznie, ale znikną... „krokodyle”. Zastąpią je nowe, superwytrzymałe łączniki. Województwo Śląskie i GMP Architekten, podpisało wczoraj umowę na projekt zamienny zadaszenia Stadionu Śląskiego. Oznacza to, że coś wreszcie drgnęło w sprawie przyszłości stadionu i jest szansa, że inwestycja ruszy z kopyta. Najwcześniej jednak nastąpi to wiosną 2014 roku. 

Stadion Śląski: krokodyle znikną, budowa dachu ruszy na wiosnę

Na Śląskim odbyło się wiele imprez, które gromadziły tłumy. Tak było na koncercie U2          (© arc/Tomasz Jodłowski)

Nowy projekt to dodatkowy koszt w wysokości ok. 3,7 mln zł. Jest to cena za bezpieczeństwo i w tej sytuacji warto ją zapłacić. Projekt zakłada: maksymalne podwyższenie norm bezpieczeństwa, opracowanie systemu monitoringu konstrukcji, jak i monitorowania konstrukcji dla rzeczywistego obciążenia dachu śniegiem, opracowanie wytycznych do instrukcji odśnieżania zadaszenia, konserwacji konstrukcji zadaszenia i kontroli konstrukcji zadaszenia, instrukcji mocowania dodatkowych obciążeń w czasie imprez.

Jeśli wszystkie wymogi zostaną wypełnione to wybudujemy... najbezpieczniejszy stadion na świecie.

Dotychczasowe uwagi specjalistów m.in. z nadzoru budowlanego, poddające w wątpliwość trwałość konstrukcji nie dawały pewności, że dach Stadionu Śląskiego wytrzyma m.in. ciężar śniegu. Opozycja sejmikowa proponowała rezygnację z budowy dachu jako dodatkowego kosztu. Marszałek Śląski Mirosław Sekuła i zarząd województwa zdecydowali inaczej. Cóż skoro i tak długo czekamy na stadion to może warto zrobić arenę nowoczesną. Podpisanie tej umowy ma kluczowe znaczenie dla dalszej realizacji inwestycji. Dzięki niej spełniamy nie tylko wszystkie najlepsze standardy bezpieczeństwa tego stadionu, ale podwyższamy je do maksymalnych wartości. Zastosujemy normy wyższe od tych obowiązujących w Polsce – wyjaśnia Arkadiusz Chęciński, który w zarządzie województwa koordynuje inwestycję. Tak szybkie podpisanie umowy to jego osobisty sukces. Wraz nowym projektem trzeba się będzie pożegnać ze starymi „krokodylami”, bo nowe łączniki będą miały inny kształt.
Poza tym zostaną wykonane ze stali walcowanej, z której łatwiej będzie je wykonać w określonym standardzie niż z proponowanego wcześniej żeliwa. Trzeba dodać, że zawarta umowa obejmuje też nadzór nad realizacją i doradztwo techniczne.

– Umowa zapewnia nam również wszelkie instrukcje związane z monitoringiem stadionu, jego zadaszenia, z odśnieżaniem i wszystkimi innymi najważniejszymi rzeczami związanymi z bezpieczeństwem, które poddawano w wątpliwość, co było przyczyną zatrzymania inwestycji –  ocenił Chęciński.

W ciągu najbliższych 42 dni  powinna zostać wykonana dokumentacja umożliwiająca sporządzenie wyceny nowych łączników oraz wzmocnień konstrukcji. Czas na przejrzenie nowego projektu będzie miało grono ekspertów. Chęciński ma nadzieję, że tym razem nie będzie żadnych uwag.

– Pełną parą ruszymy z budową dopiero na wiosnę, bo musimy otrzymać pozwolenie na budowę. Poza tym w zimie budować się nie da. Nie oznacza to jednak, że nic się nie będzie działo na stadionie, bo przecież trzeba zbudować zaplecze treningowe  –  mówi Chęciński.

Na razie nie wiadomo, czy dotychczasowy wykonawca będzie dalej budował stadion. – Przedstawimy mu ofertę. Jeśli nie podejmie się tego zadania to będziemy musieli rozpisać nowy przetarg  – dodaje Chęciński.

Cały czas nad stadionem wisi jednak przeszłość, bo kontrolę inwestycji prowadzi Najwyższa Izba Kontroli. Zajmie jej to co najmniej pół roku, a może trochę dłużej, bo marszałek śląski Mirosław Sekuła chce, by prześwietlono tę pechową budowę od jej zarania, czyli od 1994 roku. Dzięki temu powstanie „biała księga”, w której precyzyjnie zostaną opisane i ocenione niewłaściwe decyzje podejmowane w sprawie „kotła czarownic”.

Od 2009 roku na budowę stadionu wydano ok. 380 mln zł. Jak mówi Chęciński potrzeba będzie jeszcze ok. 200 mln, by ją zakończyć. Zgodnie z sugestiami policji wokół stadionu musi powstać płot. Trzeba też będzie zainstalować składane płoty między sektorami. Władze województwa śląskiego liczną, że w 2020 roku w „kotle czarownic” odbędą się rozgrywki w ramach mistrzostw Europy w piłce nożnej. Chęciński chce, by Stadion Śląski stał się Lekkoatletycznym Stadionem Narodowym. Wykorzystanie stadionu i pomysł na jego rentowność to jest zupełnie inna historia.

wtorek, 16 lipca 2013

NaszeMiasto.pl

Przebudowa Stadionu Śląskiego: Samorząd woj. śląskiego powołał spółkę celową „Stadion Śląski”. Ma ona prowadzić zadania inwestycyjne i organizacyjne związane z tym nadal niedokończonym obiektem, a po jego ukończeniu – zarządzać nim.

Przebudowa Stadionu Śląskiego. Powstała nowa spółka

arc Polskapresse
Przebudowa Stadionu Śląskiego. Powstała nowa spółka
 

We wtorek biuro prasowe urzędu marszałkowskiego woj. śląskiego poinformowało o podpisaniu aktu notarialnego powołania spółki; wkrótce zostaną powołane jej organy, musi też zostać zarejestrowana. Samorząd ma posiadać 100 proc. udziałów w wynoszącym na razie 50 tys. zł kapitale zakładowym. Spółka ma zostać dokapitalizowana po uzgodnieniu z bankami warunków finansowania dokończenia przebudowy obiektu.

W pierwszej fazie spółka ma być tworzona na bazie działającego w urzędzie marszałkowskim biura ds. stadionu. W drugiej fazie do współpracy zostać mają wciągnięte - po zrestrukturyzowaniu zatrudnienia - struktury samorządowego Wojewódzkiego Ośrodka Kultury i Sportu „Stadion Śląski".

Na powołanie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością pod nazwą „Stadion Śląski” zgodzili się 1 lipca radni woj. śląskiego. Władze regionu wskazywały, że u podstaw tego pomysłu legły argumenty: utworzenia jednego centrum zarządzania sprawami związanymi ze stadionem, większych możliwości tworzenia montaży finansowych i pozyskiwania fachowców, a także przykłady prowadzenia innych tego typu inwestycji.

Dzięki utworzeniu spółki nakłady inwestycyjne będą mogły zostać wyłączone, w całości lub w części, poza budżet województwa, co jest istotne w związku ze wzrostem wartości inwestycji oraz wprowadzanymi od roku 2014 r.
 
nowymi wskaźnikami dyscypliny budżetowej. Powołanie spółki ma też dać - przy wydatkach rzędu setek milionów złotych - możliwość tzw. aktywnego rozliczenia VAT-u.

Według niedawnych informacji samorządu woj. śląskiego, w ramach kontynuacji inwestycji po awarii i wstrzymaniu prac w lipcu 2011 r. ostatnio trwały uzgodnienia z projektantem dachu Stadionu Śląskiego dotyczące umowy na przeprojektowanie konstrukcji.

Jeśli negocjacje zakończą się powodzeniem, projekt dachu stadionu zostanie skorygowany, co ma umożliwić przystąpienie do dalszych robót przy zadaszeniu. Po tym, jak w czerwcu od umowy na realizację inwestycji odstąpiło dotychczasowe konsorcjum firm (wskazując na brak projektu) samorząd woj. śląskiego będzie też musiał wybrać nowego wykonawcę.

Zasadnicze prace przy przebudowie Stadionu Śląskiego wstrzymano w lipcu 2011 r. Tuż przed zakończeniem trwającego wówczas od 12 dni podnoszenia linowej konstrukcji dachu pękły dwa z 40 zastosowanych w konstrukcji "krokodyli" - uchwytów łączących liny promieniowe dachu z jego wewnętrznym pierścieniem rozciąganym.

Według ekspertów przyczyną katastrofy były błędy w wykonaniu uchwytów, a przyczynami pośrednimi - m.in. nierównomierne podnoszenie konstrukcji i uchybienia montażowe. Eksperci uznali, że projekt może zostać poprawiony, by spełnił warunki określone przez współczynniki bezpieczeństwa. Urzędnicy marszałka informowali, że powodem podjęcia negocjacji ws. korekty projektu z dotychczasowym projektantem jest m.in. kwestia praw autorskich.

Podawana w ostatnich miesiącach wartość kosztorysowa inwestycji to 465 mln zł (w tym 110 mln zł z dotacji ministerstwa sportu); do końca ub. roku wydano 346,7 mln zł, a do końca lutego zakontraktowanych było 111 mln zł. Zgodnie z przedstawionymi w marcu symulacjami kontynuacja budowy zadaszenia stadionu może kosztować jeszcze 128,7 mln zł.

W kwietniu 2013 Zarząd PZPN zgłosił Stadion Śląski jako jednego z organizatorów Euro 2020, oprócz Stadionu Narodowego w Warszawie.
niedziela, 23 czerwca 2013

Chorzowianin

Śląski Urząd Marszałkowski w wydanym oświadczeniu poinformował o zerwaniu kontraktu dotyczącego dalszej modernizacji Stadionu Śląskiego. Jednocześnie urzędnicy zapewniają, że nie oznacza to końca „Kotła czarownic”.

W wydanym oświadczeniu czytamy, że w połowie maja zostały podjęte rozmowy dotyczące dalszego losu stadionu w wykonawcą, czyli konsorcjum firm HOCHTIEF Polska SA z siedzibą w Warszawie, HOCHTIEF Solutions AG z siedzibą w Essen, Niemcy, Mostostal Zabrze Holding SA z siedzibą w Zabrzu, THERMOSERR Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie reprezentowanym przez HOCHTIEF Polska SA działającą jako pełnomocnik. Warunki zaproponowane przez wykonawcę nie spełniły oczekiwań, czego efektem jest brak porozumienia.

- Województwo Śląskie musi stać na straży finansów publicznych i szeroko rozumianego interesu publicznego, toteż jakiekolwiek dalsze ustępstwa oznaczałyby negatywne konsekwencje zarówno dla województwa, jak i dla samej budowy. Niezależnie od tego został przekazany wykonawcy projekt porozumienia, na mocy którego w sposób polubowny uregulowane miałyby zostać kwestie związane z przejęciem i przekazaniem placu budowy, jak i całej związanej z tym dokumentacji – napisano w oświadczeniu.

(oprac. SEK)
czwartek, 06 czerwca 2013

Oświetlenie w Inteligentnym Domu

Przemysław Jedlecki
 
Sześć lat temu marszałek zrezygnował z projektu  dachu Stadionu Śląskiego. Powód? Ekspert uznał, że projekt "ma sporo istotnych  braków i błędów, które mogą doprowadzić do katastrofy budowlanej". Teraz sąd  uznał, że nie było podstaw do takiego stwierdzenia. - Straciliśmy czas i miliony  złotych - mówią specjaliści

Tak miał wyglądać Stadion Śląski z dachem Saturn 2005

Tak miał wyglądać Stadion Śląski z dachem Saturn 2005 (Zakład  Projektowania i Wdrożeń TB Sp. z o. o., Autor wizualizacji Marcin Morga)

Prace nad koncepcją Saturn 2005 trwały od 1996 roku. Stadion Śląski miał przykryć dach wsparty na rozstawionych wokół konstrukcji areny słupach. Projekt  kosztował 2,5 mln zł, a inwestycję wyceniono na ok. 150 mln zł.

Naukowiec: Może dojść do katastrofy

        W 2006 roku urząd marszałkowski zlecił jego ekspertyzy. Stało się to po  tym, jak jednak z firm budowlanych zgłosiła zastrzeżenia do projektu.

        Ekspertyzy przygotowali naukowcy z Politechniki Krakowskiej i Politechniki  Wrocławskiej. W 2007 roku prof. Andrzej Flaga z PK ogłosił, że projekt  przygotowany przez Zakład Projektowania i Wdrożeń TB z Katowic "ma sporo  istotnych braków i błędów, które mogą doprowadzić do katastrofy budowlanej".  Podobnego zdania byli eksperci z Wrocławia. - Wniosek jest taki, że dach nie  spełnia warunków bezpieczeństwa - mówił wtedy Jan Gaj, dyrektor Wydziału  Inwestycji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.

Projektant  się broni, koszty rosną

Zakład nieżyjącego już Teodora Badory  bronił się, że dach jest bezpieczny. Powstały dwie kontrekspertyzy (z  Politechniki Śląskiej i Instytutu Techniki Budowlanej), które potwierdzały tą tezę. Urząd marszałkowski obstawał jednak przy swoim. Ogłoszono przetarg

Sąd: Politechnika ma przeprosić

Tymczasem Teodor Badora walczył o swoje dobre  imię. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Krakowie.  Ten w prawomocnym już wyroku orzekł, że Politechnika Krakowska ma przeprosić jego firmę za opinię z października 2007 roku. "Nie było podstaw do  stwierdzenia, iż (...) projekt posiada braki i błędy, które mogły doprowadzić do  katastrofy budowlanej, gdyby był on zrealizowany" - czytamy w zasądzonych  przeprosinach.

        Jerzy Dzierżewicz ze Śląskiej Okręgowej Izby  Inżynierów Budownictwa, który od dawna śledził sprawę nie ma wątpliwości, że  straciliśmy dobry projekt dachu. - Straciliśmy też miliony na kolejny projekt. I  nikt za to nie odpowie. Nadwyrężono również dobre imię naszych projektantów.  Zostali przecież zniesławieni - mówi.

Były marszałek: Mogliśmy już mieć stadion

        Janusz Moszyński, były marszałek, pytany,  dlaczego za swoich rządów nakazał sprawdzić projekt firmy Badory i jego  współpracowników nie chce oceniać komentować wyroku sądu. - Nie mam też dokumentów w tej sprawie. Nie żyję nią od kilku lat. Wtedy jednak nie mieliśmy  wątpliwości, że należy się tak zachować - mówi.

        Aleksandra  Marzyńska, rzeczniczka obecnego marszałka Mirosława Sekuły, mówi, że gdy parę lat temu rezygnowano z projektu Saturn 2005, nikt nie kwestionował opinii z PK. - Dysponowaliśmy również podobną oceną z Wrocławia. Koszt samego dachu według  projektu gmp to koszt ok. 160 mln zł - dodaje.

- Od początku ta sprawa  była dziwna. Przecież Saturna już wtedy bronili inni naukowcy. Zresztą ten  projekt nie był zupełną nowością, wypróbowano go już w innych miejscach. Dziś patrzę na to z dużym rozgoryczeniem. Problem był wtedy w tym, że mieliśmy na  dach 100 mln zł, a oferty na wykonanie prac były znacznie wyższe i sięgały około  130 mln zł. Trzeba było powtórzyć przetarg. I wtedy dawno stadion byłby gotowy - komentuje Michał Czarski, marszałek do 2006 roku.

  na zupełnie nową koncepcję dachu. Wybrano firmę gmp - Generalplanungsgesellschaft mbH z Hamburga. Projekt wyceniono na prawie 16 mln  zł. Jednocześnie rosły koszty przebudowy Stadionu Śląskiego. W 2008 roku miało  to być 280 mln zł, w 2011 roku szacowano je na 465 mln zł. Wiązało się to nie  tylko ze zmianą projektu dachu, ale uzupełnieniem prac m.in. o przebudowę trybuny zachodniej i dodanie funkcji lekkoatletycznej do stadionu. Stadionu  jednak wciąż nie udało się dokończyć, ponieważ w lipcu 2011 roku podczas  podnoszenia konstrukcji dachu pękły dwa tzw. krokodyle, czyli staliwne elementy łączące ze sobą liny. Prace do dziś są wstrzymane.



wtorek, 04 czerwca 2013

Chorzowianin

Drużynę "Canarinhos" poprowadzi... Edward Lorens, który jest tym faktem mocno zaskoczony. Sprawdź, o co chodzi.

W takich koszulkach zagrają uczestnicy piątkowego meczu | Fot. MF     

5 czerwca 1938 roku w Strasburgu - podczas trzeciej edycji piłkarskich mistrzostw świata - doszło do spotkania Polski i Brazylii. Spotkania, które do dziś wzbudza ogromne emocje. Padło aż 11 bramek, minimalnie lepsi okazali się "Canarinhos" (6:5). Mimo iż Ernest Wilimowski - napastnik Ruchu Wielkie Hajduki - rozgrywał kapitalne zawody (strzelił 4 bramki).

Był to pierwszy występ biało-czerwonych na mundialu. Niemal równo 75 lat po tym wydarzeniu - 7 czerwca 2013 r. - na Stadionie Śląskim odbędzie się impreza pod hasłem "Sportowa lekcja historii".

Rozpocznie się ona turniejem dla dzieci (z udziałem 7 drużyn z rocznika 2003/04), następnie o godz. 17:30 rozegrany zostanie mecz piłkarski oldbojów, a od godz. 20:15 na boisku ze sztuczną nawierzchnią będzie można - na telebimie - obejrzeć mecz reprezentacji Polski z Mołdawią (w eliminacjach MŚ 2014).

Czytaj także: Mecz w strojach retro i kibicowanie kadrze Fornalika

Organizatorzy zamierzają odtworzyć klimat z lat 30-tych. Dlatego też przygotowali niespodziankę. W meczu Reprezentacji Śląska Oldbojów z zaproszonymi gwiazdami (ze śląskich klubów) zawodnicy wystąpią w... strojach retro - stylizowanych na te z 1938 roku.

Śląscy Oldboje zagrają jako Polska, zaś ich rywale będą Brazylią! Pierwszy zespół poprowadzi Zdzisław Podedworny, natomiast opiekunem "Canarinhos" został Edward Lorens. Ten drugi był mocno zaskoczony.

- Ja trenerem Brazylii? Nie wiem, kto to wymyślił, ale to spory zaszczyt i wyrożnienie, a zarazem obowiązek. W składzie będę mieć wielu świetnych piłkarzy, z których większość jest obecnie znakomitymi trenerami - zauważył Lorens.

Dziś zaprezentowano koszulki tego wyjątkowego spotkania - białą (Polska) i niebieską (Brazylia). Za przygotowanie strojów retro odpowiedzialny jest Paweł Stolarczyk z portalu lovefootball.pl. - Zamówienie jest bardzo nietypowe, choć nie jesteśmy pierwsi. W strojach retro grali już piłkarze Polonii Warszawa i Lechii Gdańsk. Oprócz piłkarzy pewną niespodzianką będzie ubiór sędziego. Od pasa w dół w niczym nie odbiega od tych obecnych, ale... oprócz tego arbiter będzie mieć koszulę i marynarkę. Tak kiedyś sędziowano mecze - mówi Stolarczyk.

Słyszący te słowa arbiter z Ekstraklasy Sebastian Jarzębak - który poprowadzi piątkowe spotkanie - nie miał zbyt wesołej miny.

Prezentujemy składy obu drużyn:
Reprezentacja Śląska Oldbojów (Polska): Piotr Lech, Radosław Gilewicz, Adam Kryger, Jan Furtok, Mirosław Mosór, Dariusz Gęsior, Mirosław Widuch, Janusz Bodzioch, Mariusz Śrutwa, Bogdan Pikuta, Marek Szczerbowski (dyrektor Stadionu Śląskiego), Ireneusz Adamski, Zbigniew Cieńciała (dziennikarz katowickiego "Sportu").
Zaproszeni goście (Brazylia): Mirosław Dreszer, Michał Probierz, Jerzy Brzęczek, Piotr Mandrysz, Jacek Trzeciak, Robert Góralczyk, Rafał Górak, Mirosław Smyła, Ryszard Wieczorek, Jacek Bednarz, Marcin Brosz, Stanisław Wróbel, Wojciech Grzyb.

O piątkowej imprezie czytaj w najbliższych dniach na naszym portalu.

Tymczasem przypomnijcie sobie, jak wyglądał mecz Polska - Brazylia w 1938 r.

(fab)
czwartek, 18 kwietnia 2013

Chorzowianin

- Na Śląsku są teraz przyjemne klimaty. Chcielibyśmy, żeby ten stadion został jak najszybciej ukończony - tłumaczył dziś prezes PZPN Zbigniew Boniek. 

Tak wyglądać będzie Stadion Śląski po modernizacji | Fot. Archiwum Stadionu Śląskiego

 

Gdy Stadion Śląski nie został zakwalifikowany do grona aren Euro 2012, wydawało się, że Śląsk przegrał jedyną w swoim rodzaju szansę na organizację wielkiej imprezy.

Chorzowski obiekt wciąż znajduje się w fazie przebudowy. Po awarii podczas podnoszenia konstrukcji dachu - w lipcu 2011 r. - prace zostały wstrzymane. Padało nawet pytanie, czy dalsza modernizacja w ogóle ma sens.

Niespodziewanie jednak odżyły nadzieje na to, że na legendarnym obiekcie znów będą rozgrywane wielkie mecze. Stadion Śląski - choć do użytku oddany zostanie najwcześniej w 2015, a może 2016 roku - dostanie drugą szansę na imprezę europejskiego formatu.

UEFA (Europejska Unia Piłkarska) niedawno zdecydowała, że mistrzostwa Europy w 2020 roku odbędą się w 13 krajach. Polski Związek Piłki Nożnej liczy na to, że nasz kraj ponownie znajdzie się wśród organizatorów.

Każdy kraj może zgłosić dwa miasta (ale jeśli UEFA wybierze dane państwo, to gospodarzem będzie tylko jedno). Dotychczas forsowano kandydaturę Stadionu Narodowego w Warszawie. Prezes PZPN Zbigniew Boniek praktycznie skreślał innych kandydatów. W tym Stadion Ślaski.

- Stadion Śląski po oddaniu do użytku nie będzie wyglądał jak supernowoczesny obiekt (...) Akurat szans na EURO 2020 raczej nie ma z innego powodu. Według mnie, jeżeli mistrzostwa odbędą się w Polsce, to tylko w jednym mieście. Dlatego powinniśmy wytypować jeden stadion. Trzeba więc wskazać najlepszy polski obiekt piłkarski i nie jest to wcale trudne - mówił Boniek w "Przeglądzie Sportowym".

Teraz jednak szef polskiego futbolu zmienił zdanie. Na dzisiejszym posiedzeniu zarządu PZPN podjęto decyzję, że obok Stadionu Narodowego zgłoszony zostanie właśnie Śląski.

Boniek tłumaczył to w następujący sposób:

- Na mój wniosek zarząd PZPN podjął decyzję, ze w przypadku możliwości kandydowania Polski do Euro 2020 mamy możliwość zgłoszenia dwóch miast. Wiadomo, że pozycja Stadionu Narodowego w Warszawie jest pozycją niepodważalną. Ale na Śląsku są teraz przyjemne klimaty. To wyrażenie woli, chęci, chcielibyśmy, żeby Stadion Śląski został jak najszybciej ukończony, ale czy tak się stanie, to już piłeczka po stronie ludzi, którzy tym stadionem zarządzają i którzy muszą sfinansować i sfinalizować budowę tego stadionu - wyjaśnił prezes PZPN.

Mówiąc o "przyjaznych klimatach", Boniek miał na myśli wzmożone zabiegi ze strony śląskich władz. Do związku wpłynęło ostatnio pismo podpisane przez marszałków województwa śląskiego i małopolskiego, prezydentów Chorzowa i Katowic, a także byłego premier i przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka. Przekonywali oni, że obok stołecznej areny należy zgłosić także Stadion Śląski.

Zobacz wypowiedź Bońka po dzisiejszym posiedzeniu zarządu PZPN

Procedura zgłaszania kandydatów zostanie uruchomiona przez UEFA 26 kwietnia. Wybór miast-gospodarzy dokonany zostanie we wrześniu 2014 r.

(mf
piątek, 01 lutego 2013

DziennikZachodni.pl - wiadomości Śląsk, wiadomości ze Śląska

Z Antonim Piechniczkiem, byłym selekcjonerem reprezentacji Polski, byłym wiceprezesem PZPN oraz byłym senatorem RP, rozmawia Jacek Sroka   

Piechniczek: Stadion Śląski nie ma szans na Euro 2020

Antoni Piechniczek(© Mikołaj Suchan)       

W tym tygodniu głośno było o otwierającej się przed Stadionem Śląskim szansie goszczenia u nas meczów Euro 2020. W Polsce tylko dwa obiekty - ten w Chorzowie i Stadion Narodowy w Warszawie spełniają wymogi stawiane gospodarzom przez UEFA, która chciałaby za siedem lat zorganizować turniej w trzynastu miastach Starego Kontynentu.
 

Aby marzyć o zostaniu jedną z aren finałów mistrzostw Europy najpierw trzeba by było dokończyć modernizację tego stadionu. Wizja organizacji u nas Euro 2020 być może nakłoni władze wojewódzkie do zainwestowania w ten obiekt kolejnych milionów złotych i oddania go w końcu do użytku, choć nie ma wśród nich zbyt wielu sympatyków sportu.

środa, 23 stycznia 2013

Lech Ryszkiewicz, inspektor nadzoru budowlanego, kilka dni temu wstrzymał dalsze  prace przy budowie zadaszenia Stadionu Śląskiego. - W ciągu dwóch miesięcy wydam  ostateczną decyzję w tej sprawie. Czekam na informację od marszałka, co chce z  tym zrobić. Dokończyć dach czy może go rozebrać? - mówi inspektor.

Wrzesień 2012 roku. Na budowie Stadionu Śląskiego.

Wrzesień 2012 roku. Na budowie Stadionu Śląskiego.

Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta                                                                   Wrzesień 2012 roku. Na budowie Stadionu Śląskiego.

Decyzja o wstrzymaniu prac przy budowie zadaszenia trafiła do urzędu  marszałkowskiego kilka dni temu. Wcześniej, zaraz po tym jak w lipcu 2011 roku  podczas podnoszenia konstrukcji dachu areny pękły dwa staliwne "krokodyle",  prace zatrzymał kierownik budowy. Teraz to samo zrobił inspektor budowlany. To  odpowiedź na ekspertyzę specjalistów z Politechniki Gdańskiej. Naukowcy uznali, że projekt zadaszenia nie gwarantuje bezpieczeństwa i trzeba go poprawić.

- Również uznałem, że w projekcie są błędy. Trzeba to poprawić - mówi  Ryszkiewicz. Dodaje, że wstrzymanie robót dotyczy tylko zadaszenia. - Inne  prace, na przykład te związane z budową szatni, schodów czy rozmaitych  konstrukcji betonowych, nadal można prowadzić - dodaje. Zapowiada, że na  przełomie lutego i marca zdecyduje, co dalej z dachem. - Czekam na informację od  inwestora, co zamierza. Może rozebrać konstrukcję, wstrzymać prace na wiele lat  albo próbować ją dokończyć. Niedawno dowiedziałem się w urzędzie marszałkowskim, że jeżeli koszt przeprojektowania będzie wysoki, to marszałek zostawi trybuny  bez dachu. Na razie jednak nikt się ze mną nie skontaktował - mówi.

Na razie nie wiadomo, co w tej sprawie postanowi wybrany w poniedziałek  marszałek Mirosław Sekuła. Na razie powiedział dziennikarzom, że trwającą niemal  bez przerwy od 1994 roku modernizację areny trzeba jak najszybciej zakończyć. Jak? Tego jeszcze nie wiadomo.

        Marek Szczerbowski, dyrektor  Stadionu Śląskiego, ma nadzieję, że urząd marszałkowski nie zrezygnuje z budowy  dachu. - Bez niego cała ta przebudowa nie miałaby sensu - mówi.

środa, 24 października 2012

NaszeMiasto.pl

Giełda kolekcjonerów pamiątek sportowych odbędzie się w sobotę, 27 października, od godz. 9 do 13 w sali restauracyjnej hotelu Stadion Śląskim, na I piętrze.

Organizatorem giełdy jest Wojewódzki Ośrodek Kultury i Sportu "Stadion Śląski" w Chorzowie oraz Polski Klub Kolekcjonerów Sportowych.

Wstęp jest bezpłatny.

środa, 30 maja 2012

PAP         PAP

Połowa mieszkańców woj. śląskiego (50,54 proc.) chce dalszej modernizacji Stadionu Śląskiego w Chorzowie, ponad 40 proc. uważa, że w tym miejscu mógłby powstać kompleks sportowo-rekreacyjny. 6 proc. chce rozbiórki obiektu – wynika z przedstawionego w środę sondażu.

Sondaż został przeprowadzony przez Pracownię Badań Grupa Gumułka na zlecenie jednej z lokalnych rozgłośni radiowych. Ankieterzy przepytali niemal 400 mieszkańców, w szczególności z aglomeracji śląskiej.

Historia Stadionu Śląskiego rozpoczęła się jeszcze przed drugą wojną światową. Plan budowy pierwszego dużego obiektu na terenie Górnego Śląska został zrealizowany w 1956 roku - obiekt od razu stał się ważnym miejscem w regionie, na którym odbywały się m.in. mecze reprezentacji Polski, rozgrywki w europejskich pucharach, a także koncerty, m.in. zespołu U2.

Stadion był kilkakrotnie przebudowywany, ostatnia modernizacja rozpoczęła się w 2009 roku. Na początku 2011 roku zapowiadano, że ma być gotowy w trzecim kwartale 2011 r., jednak w lipcu ubiegłego roku pojawiły się problemy z modernizacją, co spowodowało, że fani piłki nożnej zaczęli się obawiać o los obiektu.

15 lipca ubiegłego roku doszło do awarii i przerwania prac, tuż przed zakończeniem - trwającego od 12 dni - podnoszenia linowej konstrukcji, która miała utrzymywać dach obiektu.

 

(© Mikołaj Suchan)

Pękły wówczas dwa z 40 zastosowanych w konstrukcji "krokodyli" czyli uchwytów łączących liny promieniowe dachu z jego wewnętrznym pierścieniem rozciąganym. Z zamówionej przez samorząd województwa śląskiego ekspertyzy wynikało, że bezpośrednią przyczyną awarii były błędy w wykonaniu uchwytów.

W marcu Urząd Marszałkowski w Katowicach poinformował, że koszt modernizacji Stadionu Śląskiego wzrośnie z deklarowanych w ubiegłym roku 460 mln zł do ok. 510 mln zł. Poinformowano także, że istnieje szansa na wykonanie dachu jeszcze w tym roku.

(PAP)

wtorek, 15 maja 2012
Chorzowianin
 
Drugi występ Silesia Rebels na chorzowskim obiekcie zakończył się wysoką porażką.
 
Co za wynik: przegrali na Stadionie Śląskim... 0:59
Silesia Rebels (czarne koszulki) byli bez szans w starciu z wrocławianami | Fot. M. Mendala / Archiwum WOKiS
 
25 marca na Stadionie Śląskim - na boisku ze sztuczną nawierzchnią - zadebiutował futbol amerykański. Miejscowy zespół Silesia Rebels pokonał Kraków Tigers 40:6. Było to spotkanie w ramach Topligi - najwyzszej klasy rozgrywek Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego.

W kolejnych spotkaniach Rebelsom wiodło się niestety gorzej. Przegrali cztery razy z rzędu. 13 maja po raz drugi zawitali na Stadion Śląski. Tym razem podejmowali najlepszy zespół ligi Wrocław Devils. Na wyjeździe ulegli mu 0:59.

A w niedzielę... Od początku spotkania goście narzucili swój styl gry i sukcesywnie  punktowali. Na domiar złego tego dnia pełne ręce roboty miały służby  medyczne, które co chwila musiały zajmować się poważnie kontuzjowanymi  Rebelsami. Spotkanie ostatecznie zakończyło się dokładnie takim samym  wynikiem jak we Wrocławiu - 0:59 (0:17, 0:14, 0:7, 0:21)!

Na uznanie zasługują z pewnością kibice Silesia Rebels, którzy od pierwszej do ostatniej minuty głośno wspierali dopingiem swoją drużynę.
 
(f)
wtorek, 27 marca 2012

 Naszemiasto.pl     PSZ | FOT. Mikołaj Suchan

Stadion Śląski: na nowe "krokodyle" poczekamy do maja, a do lata na drogi wokół obiektu.
 
 
Nadal nie wiadomo, kiedy zostaną wznowione prace przy podnoszeniu konstrukcji linowej dachu Stadionu Śląskiego. Jak poinformowała Aleksandra Marzyńska, rzeczniczka urzędu marszałkowskiego, zależy to od tego, kiedy zostaną wykonane nowe łączniki, czyli tzw. krokodyle. - Zarząd chce, aby nowy projekt łącznika uwzględniał sugestie ekspertów, aby był jeszcze bardziej bezpieczny i lepiej przygotowany do wykonania i montażu - wyjaśnia Marzyńska.

Do końca kwietnia ma więc powstać projekt i - jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, rozpoczęcie produkcji krokodyli powinno nastąpić w maju. 

Dziś natomiast zostanie wznowiona budowa drogi dojazdowej do Stadionu Śląskiego. To prace, które rozpoczęły się już jesienią ubiegłego roku, ale zostały przerwane ze względu na lutowe mrozy. Budowa rozpocznie się od strony zachodniej i północnej stadionu. Remontowana będzie również droga od strony południowej.

- Ponadto montowana jest instalacja elektryczna, powstaje część kanalizacji przeciwdeszczowej i sanitarnej
 
Powstają podbudowa i korytowanie kanałów deszczowych. Droga powinna być gotowa latem - mówi Marzyńska.

Trwają też przygotowania do budowy części lekkoatletycznej stadionu. Na przełomie kwietnia i maja rozpocznie się budowa bieżni. Potrwa około miesiąca. Poza tym trwają prace instalacyjne, przygotowano już jeden skybox. Kończy się też budowa trybun, kiosków i toalet. 


piątek, 23 marca 2012
Chorzowianin
W niedzielne popołudnie królować będzie piłka... jajowata.
 
 
Plakat reklamujący niedzielne spotkanie
 
To będzie wyjątkowe wydarzenie! Na boisku ze sztuczną nawierzchnią Stadionu Śląskiego, w niedzielę, 25 marca o godz. 14.00, rozegrany zostanie mecz inaugurujący tegoroczne rozgrywki Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego w naszym regionie.

W tym dniu zmierzą się drużyny AZS Silesia Rebels z Katowic oraz Dom-Bud Kraków Tigers. Pierwsze starcie w ramach rozgrywek ligowych zapowiada się niezwykle interesująco.

Dla śląskiego zespołu będzie to pierwszy mecz po styczniowej fuzji, w wyniku której połączono siły Silesia Miners i Warriors Ruda Śląska. W ekipie AZS Silesia Rebels oprócz polskich futbolistów grają także zawodnicy zagraniczni: James Dobson z USA oraz Jan Musil i Radek Warchol z Czech.

W przerwie spotkania wystąpi zespół cheerleaderek Graffiti.

Bilety na mecz kosztują: 10 zł (normalny) i 5 zł (ulgowy).
wtorek, 20 marca 2012

Dziennik Zachodni     Michał Wroński

 Kolejne 50 milionów złotych trzeba będzie dołożyć do przebudowy Stadionu Śląskiego. To już ostatni raz - obiecuje marszałek województwa śląskiego Adam Matusiewicz. Oby, gdyż koszt trwającej od jesieni 2009 roku i wycenianej pierwotnie na niespełna 340 mln złotych inwestycji  przekroczył już pół miliarda złotych.

Stadion Śląski pochłania miliony. Może lepiej było go zburzyć?

(© Arkadiusz Gola)
 
Areny Euro 2012 cieszą oko. A Śląski? Wiadomo, że będzie kosztował ponad pół miliarda złotych

Stadion Śląski w Chorzowie. Pojemność 55 tysięcy widzów. Koszt przebudowy - 510 mln zł. Planowane otwarcie - rok 2012. Początek przebudowy - rok 2009.   
 
Niewiele więcej potrzeba, aby zbudować od podstaw zupełnie nowy i zdecydowanie bardziej nowoczesny obiekt. Przykładów nie trzeba daleko szukać: gdańska PGE Arena kosztowała 775 mln. złotych, zaś poznański Stadion Miejski pochłonął "zaledwie" 713 mln złotych. Być może rację mieli zatem ci, którzy proponowali, by - zamiast modernizować zbudowany w latach 50. ubiegłego wieku chorzowski "Kocioł Czarownic" - zburzyć go i na jego miejscu postawić zupełnie nowy obiekt

Co spowodowało tak nagły wzrost kosztów inwestycji? Wbrew pozorom w niewielkim stopniu przyczyniła się do tego konieczność przeprojektowania i wykonania nowych "krokodyli" (elementów konstrukcji dachu), których awaria latem ubiegłego roku sparaliżowała na  długi czas prace na obiekcie. -  Cała masa drobnych spraw była po prostu niedoszacowana: monitoring, nagłośnienie, zabezpieczenia, czy maszt zapewniający łączność z Komendę Wojewódzką Policji  - wylicza marszałek Matusiewicz.

Odpowiedzialnością za taki stan rzeczy obarczył odsuniętą przed rokiem od inwestycji tzw. grupę projektową. Jak dodał zarząd województwa był przygotowany na taką ewentualność i zostawił w budżecie pewną rezerwę na ten cel. - Z chwilą, kiedy po nią sięgnęliśmy województwo osiągnęło jednak maksymalny próg zadłużenia - przyznał Matusiewicz.

Rosnące koszty przebudowy Stadionu Śląskiego w żaden sposób nie przełożą się raczej na termin ukończenia tej inwestycji. Teoretycznie, przy ciepłej jesieni i szybkim montażu "krokodyli" mogłoby to nastąpić jeszcze przed końcem roku. Nawet najwięksi optymiści niezbyt jednak wierzą w taki rozwój wypadków. Patrząc realnie, chorzowski gigant zostanie zatem oddany do użytku przeszło pół roku po zakończeniu zmagań o piłkarskie mistrzostwo Europy Anno Domini 2012.

Wsp. Jacek Sroka

piątek, 09 marca 2012
               pj
 
Panorama stadionu. Widok od strony trybuny zachodniej
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Panorama stadionu. Widok od strony trybuny zachodniej

Taką datę podał w piątek marszałek województwa Adam Matusiewicz.

Kiedy w lipcu zeszłego roku podczas podnoszenia konstrukcji zadaszenia pękły dwa tzw. krokodyle łączące stalowe liny było już jasne, że opóźnienie w budowie Stadionu Śląskiego będzie liczone w miesiącach.

Adam Matusiewicz, marszałek województwa powiedział "Gazecie", że budowa ma się zakończyć w grudniu tego roku. Wcześniej, bo już w kwietniu zostanie podpisana nowa umowa z firmą
Hochtief Polska na dokończenie prac.
 

Termin ich zakończenia wyznaczymy na koniec roku - mówi Matusiewicz. Jednocześnie zastrzega, że to wersja optymistyczna. Urząd Marszałkowski wkrótce ma też dostać od niemieckich konstruktorów nowy projekt krokodyli.

Przedstawiciele urzędu potwierdzają, że po zakończeniu prac zwrócą się do wykonawcy o odszkodowania za opóźnienie. Z nieoficjalnych informacji wynika, że roszczenie może wynieść ok. 20 mln zł.
środa, 29 lutego 2012

Naszemiasto.pl    ivan

W środę reprezentacja Polski zagra towarzyskie spotkanie z Portugalią na Stadionie Narodowym w Warszawie. Tymczasem w jednym z wywiadów prezes PZPN przypomina, ze według związku Stadionem Narodowym jest obiekt w Chorzowie...
 

Obecnie Stadion Śląski jest w przebudowie (© Marzena Bugała)

 
Polska zagra z Portugalią. Powtórzyć Chorzów FOTO, FILM

W wywiadzie udzielonym Sportowej Agencji Informacyjnej ASInfo Grzegorz Lato mówi, że zgodnie z uchwałą Polskiego Związku Piłki Nożnej obiektem narodowym jest stadion w Chorzowie, a nazwa stadionu w stolicy została nadana bez jakiejkolwiek konsultacji ze związkiem.

Pytany o to, czy PZPN zamierza zmienić uchwałę odpowiada: - Dyskutowaliśmy już na ten temat podczas jednego z posiedzeń Zarządu, ale na razie nie wiem czy zmienimy tę uchwałę.

Gdzie powinna najczęściej grać reprezentacja Polski? Wybierz biało-czerwony stadion!

Ponadto prezes Lato zwraca uwagę, że pewnie nazwa stadionu w Warszawie wkrótce się zmieni, gdy pojawi się jakiś sponsor. Prowadzone są również rozmowy, by nazwano go imieniem trenera Kazimierza Górskiego.
środa, 18 stycznia 2012
 
Sport.pl                                  PAP
                                       
Budowa Stadionu Śląskiego (montaż lin dla zadaszenia)
 
Fot. Mostostal Zabrze   
Budowa Stadionu Śląskiego (montaż lin dla zadaszenia)
   
- Do końca lutego 2012 roku mają zostać ustalone zapisy renegocjowanego kontraktu dotyczącego modernizacji Stadionu Śląskiego w Chorzowie. W lipcu 2011 roku podczas podnoszenia konstrukcji budowanego zadaszenia trybun pękły tam dwa łączniki lin.
 
 - Będzie to też czas, by zastanowić się nad kwestiami związanymi z karami umownymi za przekroczenie terminu umowy oraz ewentualnymi roszczeniami wynikającymi ze wzrostu kosztów. Teraz finalizowane są prace w pomieszczeniach stadionu, trwają roboty infrastrukturalne, a wiosną zostaną wznowione prace związane z funkcją lekkoatletyczną obiektu - powiedziała rzeczniczka marszałka województwa śląskiego Aleksandra Marzyńska.
 
Przyczyny awarii badał warszawski Instytut Techniki Budowlanej. Z badań wynikało, że zniszczenie elementów spowodowane było "niezachowaniem odpowiednich parametrów materiałowych odlewów". Zdaniem ekspertów z ITB elementy mocowania lin wymagają zwiększenia stopnia bezpieczeństwa z uwagi na stany awaryjne. W ich opinii awaria wskazała najsłabsze ogniwo w konstrukcji zadaszenia.

        Zarząd województwa zaakceptował wnioski ekspertyzy i wyraził zgodę na ponowne wykonanie łączników mocowania lin, z uwzględnieniem zwiększenia stopnia bezpieczeństwa konstrukcji. Po oddaniu stadionu do użytku konstrukcja ogromnego dachu ma być monitorowana przez elektroniczny system bezpieczeństwa. Długość lin wynosi około11 kilometrów, a masa konstrukcji to około 830 ton.

        Ostatnia faza modernizacji obiektu rozpoczęła się 28 października 2011 roku. Od tego czasu jest on zamknięty.

        Należący do samorządu wojewódzkiego stadion jest przebudowywany, mimo że nie znalazł się wśród aren piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku. Ma być obiektem wielofunkcyjnym, spełniającym m.in. kryteria federacji lekkoatletycznych IAAF i PZLA. Zmiany wprowadzone pod kątem lekkiej atletyki i spełniania kryteriów bezpieczeństwa podniosły pierwotny koszt przebudowy z około 340 milionów zł do ponad 400 milionów zł.
wtorek, 03 stycznia 2012

                                Paweł Szałankiewicz

Tuż przed końcem roku Urząd Marszałkowski podpisał z wykonawcą modernizacji Stadionu Śląskiego w Chorzowie Mostostalem Zabrze, tymczasowy aneks przedłużający termin realizacji przebudowydo końca lutego 2012 roku. 

Stadion Śląski (© Marzena Bugała)

 

Coto oznacza? Dla terminu oddania stadionu do użytku praktycznie nic, bo nie od dziś wiadomo, że niemiłosiernie przeciągająca się inwestycja zakończy się nie wcześniej, jak pod koniec tego roku. Potwierdził to zresztą kilka tygodni temu marszałek województwa śląskiego Adam Matusiewicz. Zapowiedział również, że będzie się domagał od wykonawcy odszkodowania za przeciągającą się przebudowę "Kotła czarownic".

Jak poinformowała nas Aleksandra Marzyńska, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego, aneks do umowy ma pozwolić ustalić zapisy renegocjonowanego kontraktu oraz kontynuować prace na stadionie.

- Ale też i na to, by zastanowić się nad kwestiami związanymi z karami umownymi związanymi z przekroczeniem terminu umowy oraz ew. roszczeniami związanymi ze wzrostem kosztów - dodaje Marzyńska.



środa, 28 grudnia 2011
Chorzowianin
 
Nie, nie chodzi o wizytację z Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej. Stadion opanowali miłośnicy popularnej gry komputerowej.
 
FIFA na Stadionie Śląskim 
Fot. WOKiS Stadion Śląski
 
We wtorkowy poranek rozpoczęły się zmagania w turnieju “FIFA na Śląskim”, który skierowany jest do wszystkich miłośników gier komputerowych. Turniej rozgrywany jest na konsoli Play Station 3. Wczoraj przez osiem godzin trwała pierwsza faza eliminacji.

Dziś miłośnicy popularnej gry rozpoczną decydujące boje o godz. 11.00. Szansę na wygraną ma jeszcze 64 zawodników z blisko 130 (zostali podzieleni na 32 grupy), którzy zgłosili się do imprezy. Na godz. 14.30 zaplanowano mecz finałowy.

Rozgrywki toczą się w sali restauracyjnej WOKiS "Stadion Śląski", na 10 stanowiskach wyposażonych w telewizor LCD, konsole Play Stadion 3, dwa pady oraz legalne oprogramowanie EA Sports FIFA 12.

Na najlepszych w turnieju "FIFA na Śląskim" czekają m.in. PSP, zestawy gier i koszulka Borussii Dortmund z autografami polskich piłkarzy.
 
(f)
poniedziałek, 19 grudnia 2011

              Paweł Szałankiewicz

Jeszcze przez rok będziemy czekać na zakończenie przebudowy Stadionu Śląskiego. Jest to kolejny zresztą "końcowy" termin oddania stadionu do użytku.

 

Przypomnijmy. Z powodu lipcowej awarii w czasie operacji podnoszenia konstrukcji linowej dachu (pękły klemy, podtrzymujące liny), prace związane z zadaszeniem stadionu stoją w miejscu. Początkowo przewidywano, że można będzie ukończyć przebudowę w pierwszej połowie 2012 roku.

Kolejna wersja zakładała oddanie go do użytku w lipcu lub sierpniu. Stanęło na tym, że otwarcie nastąpi pod koniec przyszłego roku. Wiadomo też, że z powodu konieczności przeprojektowania "krokodyli" przebudowa będzie droższa.

Mimo przestoju przy budowie dachu, prace na stadionie cały czas trwają. Każdego dnia uwija się tu ok. 200 pracowników, z czego 150 to tzw. pracownicy fizyczni, a reszta ich nadzoruje.

Trwają prace na płycie głównej, przygotowujące ją do budowy bieżni lekkoatletycznej. Z tego względu prowadzono też prace podziemne - przebudowano system do podgrzewania murawy. Zaś wokół stadionu trwają roboty drogowe na odcinku między bramą wejściową nr 1 i 7. Do lutego przyszłego roku mają zostać wycięte drzewa wokół stadionu. W ich miejscu stanie płot.

Na trybunie zachodniej zamontowano już toalety i kioski spożywcze, a na ścianach kładzione są płytki. Powstaje instalacja elektryczna i wodno-kanalizacyjna. Podobnie jest na trybunie wschodniej, z tym, że tu nadal montowane są toalety i kioski. Na trybunie północnej i południowej budowane są schody zewnętrzne, obok tuneli, a w przyszłym roku stanie maszt przekaźnikowy do telefonii komórkowej..

Od marca przyszłego roku ruszają też prace przy przebudowie zaplecza treningowo-rozgrzewkowego, na co kilka dni temu wydał pozwolenie wojewoda śląski.

czwartek, 08 grudnia 2011
 
 
Staliwne "krokodyle", których użyto do montażu lin dachu Stadionu Śląskiego, nie spełniały wszystkich norm - wynika z badań, które wykonał Instytut Techniki Budowlanej. Marszałek zamierza domagać się od Mostostalu Zabrze kilkunastu milionów złotych za opóźnienie budowy.
 
Na budowie Stadionu Śląskiego niewiele się teraz dzieje. Za opóźnienie Urząd Marszałkowski będzie się domagał od Mostostalu Zabrze kilkunastu milionów zł
Fot. Bartłomiej Barczyk/Agencja Gazeta

"Gazeta" dotarła do wyników badań słynnych "krokodyli" ze Stadionu Śląskiego. Na zlecenie urzędu marszałkowskiego wykonał je warszawski Instytut Techniki Budowlanej. Urzędnicy efekty badań poznali w drugiej połowie listopada. Do tej pory nie zostały jednak ujawnione. Marszałek chce to zrobić dopiero w połowie grudnia, gdy dostanie na biurko pełen raport obejmujący także opis z tzw. badań niszczących feralnych części.


Przypomnijmy, że do awarii na Stadionie Śląskim doszło w lipcu podczas unoszenia w górę linowej konstrukcji dachu. Właśnie wtedy pękły dwa ważące około 3,5 tony staliwne "krokodyle", czyli uchwyty łączące liny promieniowe dachu z jego wewnętrznym pierścieniem.

Prace przy zadaszeniu areny natychmiast wstrzymano. Od początku było wiadomo, że efektem będzie wielomiesięczne opóźnienie w zakończeniu budowy. Stadion miał być gotowy w grudniu tego roku. Dziś nikt nie jest w stanie powiedzieć, kiedy będzie tu można rozegrać pierwszy
mecz albo posłuchać koncertu.

Specjaliści z ITB mieli ustalić przyczyny awarii. Z placu budowy zabrali dwa uszkodzone "krokodyle" oraz sześć nienaruszonych.

Z dokumentów, do których dotarła "Gazeta", wynika, że poddano je badaniom magnetyczno-proszkowym oraz badaniu ultradźwiękowemu. - Mówiąc językiem laika, chodziło w nich o zbadanie jednolitości i jakości odlewu oraz czy został wykonany prawidłowo - mówi jeden z wysokich rangą urzędników.

Z badań ultradźwiękowych wynika, że nie każdy z badanych "krokodyli" spełnia wszystkie normy. Dotyczy to zarówno tych, które pękły w lipcu, jak i niektórych nieuszkodzonych. - ITB sprawdził też projekt dachu i przyjrzał się sposobowi montażu "krokodyli". W tej kwestii nie dopatrzono się
nieprawidłowości - mówi nasz rozmówca z urzędu marszałkowskiego.

Adam Matusiewicz, marszałek województwa, zna wyniki badań ultradźwiękowych. - Nie
będę ich teraz komentował - ucina.

Ten sam dokument trafił również do Mostostalu Zabrze, generalnego wykonawcy prac na Stadionie Śląskim. Andrzej Nitarski, dyrektor kontraktu ze strony Mostostalu, również nie komentuje badań.
- To prawda, że je znamy, ale jeszcze się do tego nie ustosunkowaliśmy. Zrobimy
to, gdy dotrze do nas całościowy i oficjalny raport ITB - mówi.

Z informacji "Gazety" wynika, że urząd marszałkowski zamierza domagać się od Mostostalu kilkunastomilionowego odszkodowania za opóźnienie budowy. - Mamy już wynajętych prawników, wiemy, że do sądowego sporu przygotowuje się także Mostostal. Na pewno pojawi się wiele wątpliwości i sprawa będzie zawiła - mówi osoba znająca wyniki badań.

Ważniejsze jednak, co dalej z przebudową Stadionu Śląskiego. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że urząd marszałkowski chce, by Mostostal Zabrze dokończył prace. - Zaproponujemy mu aneks do umowy i poprosimy o zamówienie "krokodyli" u innego producenta. Schleich Bergermann und
Partner, czyli projektanci dachu, pracują w tej technologii od lat. Nie ma sensu szukać teraz innych pomysłów na zadaszenie Śląskiego - usłyszeliśmy od współpracownika marszałka.

piątek, 11 listopada 2011
 
Mieszkańcy Górnego Śląska z okazji Święta Niepodległości ułożyli na bocznym boisku Stadionu Śląskiego żywą mozaikę trzech jedenastek Fot. Bartłomiej Barczyk / Agencja Gazeta
Mieszkańcy Górnego Śląska z okazji Święta Niepodległości ułożyli na bocznym boisku Stadionu
Śląskiego żywą mozaikę trzech jedenastek
 
Na jednym z bocznych boisk Stadionu Śląskiego prawie tysiąc mieszkańców Górnego Śląsko ułożyło w piątek żywą mozaikę trzech jedenastek.

Trochę baliśmy się, że będzie mało osób. Niepotrzebnie - mówił Adam Pawlicki, pracownik Stadionu Śląskiego, gdy zobaczył, że przed godz. 14 przy wejściu na boisku stoi długa kolejka. Każdy dostał biały lub czerwony balon oraz podkładkę w tym samym kolorze. O godz. 15 ludzi ustawionych na biało-czerwonej folii uwiecznili fotoreporterzy, których na wysokość 50 m wyniósł dźwig straży pożarnej. Tak powstały trzy zdjęcia: na pierwszym ponad 900 osób wypuszcza
balony, na kolejnym tworzą jedynki przy pomocy podkładek, ostatnie było już "zwykła" pamiątkowa fotografia.

Atrakcją spotkania były też m.in. pokazy taneczne, rozgrywki futbolu amerykańskiego oraz wojskowa grochówka. - Zastanawialiśmy się, jak przyciągnąć do wspólnego świętowania rocznicy odzyskania niepodległości całe rodziny. Musiała to być coś oryginalnego i związanego z zabawą. Przy okazji udowodniliśmy, że mimo modernizacji Stadion Śląski cały czas normalnie działa i
sporo się tu dzieje - mówi Pawlicki.

Uwiecznieni na zdjęciu mieszkańcy mówili, że taki sposób spędzania 11 listopada był strzałem w dziesiątkę. 

- Wspaniała rzecz. Nie można ciągle świętować tylko na poważnie. Ale oficjalne uroczystości też są ważne, bo młodzi muszą się nauczyć, co to patriotyzm i honor - mówiła Maria Skupień, która przyszła na Stadion Śląski razem z wnuczką. Podobnego zdania był Artur Duś, który przyjechał tu razem z sześcioletnim synem Oskarem. - Nareszcie coś dla dzieci! To ważne święto, ale
do tej pory traktowano je bardzo służbowo - dodał.

 
1 , 2 , 3 , 4