Flag Counter
Chorzów wczoraj, dziś i jutro

Park Kultury

niedziela, 24 maja 2015

Naszemiasto.pl

Wystawa Kwiatów i Ogrodów w tym roku odbywa się w dniach 22 - 24 maja na dawnych terenach wystawienniczych przy Alei Głównej w samym centrum Parku Śląskiego.

Wystawa Kwiatów i Ogrodów w Parku Śląskim

Wystawa Kwiatów i Ogrodów w Parku Śląskim

Wystawa Kwiatów i Ogrodów w Parku Śląskim

Wystawa Kwiatów i Ogrodów w Parku Śląskim

Wystawa Kwiatów i Ogrodów w Parku Śląskim

czwartek, 21 maja 2015

Chorzowianin

5 stref parkowania, nowy cennik, zmiana sposobu poboru opłat, kary za traktowanie parkowych alejek jako atrakcyjnego skrótu, ulgi dla niepełnosprawnych. W najbliższych tygodniach Park Śląski będzie testował zasady nowej polityki parkingowej.

Parkingi w Parku Śląskim. Zmiana zasad i cennika

Na terenie Parku Śląskiego znajduje się ok. 2200 miejsc parkingowych. Dotychczasowy koszt postoju, niezależnie od czasu trwania, wynosił 5 zł w tygodniu i 10 zł w weekendy. Od poniedziałku 18 maja zasady parkowania w największym miejskim parku w kraju ulegną jednak istotnym zmianom.

– Chcemy zracjonalizować ruch samochodowy na terenie parku. Nie jesteśmy przeciwnikami kierowców, jednak uważamy, że liczba aut poruszających się po alejkach powinna zostać ograniczona do niezbędnego minimum. To opinia nie tylko nasza, ale i wielu naszych gości – mówi Arkadiusz Godlewski, prezes Parku Śląskiego.

W obrębie Parku wyznaczono 5 stref parkowania – przy Wesołym Miasteczku, Stadionie Narodowym, Planetarium, od strony ulicy Złotej i od strony ulicy Chorzowskiej na wysokości os. Tysiąclecia. Wjazd i wyjazd do każdej z nich będzie się odbywać tylko w jednym miejscu. Kierowcy, którzy będą chcieli opuścić Park innym wyjazdem, np. skracając sobie tym samym drogę, będą musieli liczyć się z dodatkową opłatą 50 zł. Zmieni się także sposób naliczania opłat.

- Każda godzina postoju w tygodniu będzie kosztowała 2,5 zł, a w weekendy i dni świąteczne 4 zł. Z myślą o kierowcach jedynie dowożących osoby do Parku, pierwsze 15 minut będzie za darmo. Natomiast całkowicie bezpłatnie parkować będą osoby niepełnosprawne. Modyfikacji ulegnie także sam system poboru. Przy wjazdach zamontowaliśmy automaty biletowe i szlabany. Opłaty pobierane będą, jak dotychczas, przez kasjerów – mówi Artur Cieślak, dyrektor ds. administracyjno-technicznych Parku Śląskiego.

Analiza efektów wprowadzenia nowych zasad będzie trwała kilka tygodni. Ostateczny kształt polityki parkingowej zostanie zatwierdzony najprawdopodobniej w połowie wakacji. Wyjątkowo uważnie analizowana będzie przepustowość bramek wyjazdowych w okresach zwiększonego ruchu.

- Park Śląski to nie autostrada. Nie będziemy kosztem zieleni budować kilkustanowiskowych placów poboru opłat. Dlatego należy spodziewać się, że wyjazd nie zawsze będzie płynny. Będziemy jednak pracować nad zoptymalizowaniem pracy kasjerów oraz systemem, który umożliwi nienaliczanie opłaty za czas, który kierowca spędził w kolejce do wyjazdu – mówi Arkadiusz Godlewski, prezes Parku Śląskiego.

W ostatnich latach dochody zarządcy Parku Śląskiego z tytułu opłaty parkingowej wyniosły ok. 800 tys. zł. Środki te zostały przeznaczone na utrzymanie terenów zielonych Parku Śląskiego, remonty infrastruktury drogowej, a także zakup systemu elektronicznego, który zacznie funkcjonować.

środa, 29 kwietnia 2015
Chorzowianin
 
Prezydent Bronisław Komorowski w Chorzowie.
 
 
 
 
 
piątek, 17 kwietnia 2015

Chorzowianin

Tatry Mountain Resorts a.s. przejęła 75 proc. udziałów „Śląskiego Wesołego Miasteczka”. To efekt umowy podpisanej pomiędzy zarządami słowackiej spółki i WPKiW S.A.

Właściciel Tatralandii zainwestuje 120 mln zł w Śląskie Wesołe Miasteczko

Bohuš Hlavatý, prezes zarządu i dyrektor generalny TMR i Arkadiusz Godlewski, prezes Parku Śląskiego podpisują umowę w sprawie przejęcia udziałów ŚWM | fot. parkslaski.pl

W 2011 roku rozpoczął się proces poszukiwania inwestora dla „Śląskiego Wesołego Miasteczka”. Doradcą strony samorządowej w tym przedsięwzięciu została firma PwC. Efektem podjętych działań było zainteresowanie projektem kilkudziesięciu podmiotów, w tym słowackiej firmy Tatry Mountain Resorts a.s. (TMR), spółki notowanej na giełdach w Bratysławie, Pradze i Warszawie.

W czerwcu 2014 roku podpisano list intencyjny rozpoczynający fazę analiz i negocjacji dotyczących szczegółów zaangażowania słowackiego potentata.

13 kwietnia 2015 r. Zarząd Województwa Śląskiego oficjalnie zgodził się na objęcie przez TMR 75 proc. udziałów spółce, która stanie się właścicielem i zarządcą lunaparku. Pozostałe 25 proc. udziałów pozostanie w gestii Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku S.A. (WPKiW), podmiotu należącego do śląskiego samorządu. Oficjalne umowy podpisano 14 kwietnia.

- Po 56 latach jesteśmy świadkami powtórnych narodzin Śląskiego Wesołego Miasteczka dzięki pozyskaniu tak znamienitego inwestora. Cieszymy się z takiej współpracy. Zwłaszcza, że firma TMR posiada też ośrodek narciarski w Szczyrku. Myślę, że będzie to fantastyczne połączenie tych dwóch miejsc i powrót do czasów ich świetności – powiedział Wojciech Saługa, marszałek województwa śląskiego.

TMR w ciągu 5 lat zainwestuje w modernizację „Śląskiego Wesołego Miasteczka” co najmniej 117 mln zł. Tereny, na których obecnie funkcjonuje, ten jeden z największych polskich lunaparków będą przedmiotem dzierżawy. W ciągu pierwszych 5 lat inwestor będzie płacić czynsz roczny w wysokości 1,4 mln zł, a od szóstego roku 1 mln Euro.

- Powierzchnia Śląskiego Wesołego Miasteczka jest porównywalna z powierzchnią średniej wielkości lunaparków w Europie Zachodniej. Nasza spółka jest wiodącym podmiotem branży turystycznej z wieloletnim doświadczeniem w zarządzaniu ośrodkami górskimi i parkiem wodnym, w przebudowie oryginalnych zabytkowych ośrodków w Tatrach oraz we wdrażaniu innowacji i akwizycji, jak w przypadku Aquaparku Tatralandia. Wierzę, że właśnie TMR przywróci Śląskiemu Wesołemu Miasteczku utracony blask i dawną świetność – podkreślił Bohuš Hlavatý, prezes zarządu i dyrektor generalny TMR.

Arkadiusz Godlewski, prezes Parku Śląskiego, przypomniał, że poszukiwania inwestora dla wesołego miasteczka rozpoczęły się jeszcze za poprzedniego zarządu, gdy prezesem parku był Andrzej Kotala, obecny prezydent Chorzowa.

- Wtedy też wykupiono urządzenia od prywatnych właściciel i wprowadzono jeden karnet na wszystkie atrakcje. To był pierwszy krok, który pozwolił wykonać kolejne i doprowadzić do szczęśliwego finału.

Spółka Tatry Mountain Resorts, a.s. jest największym podmiotem w dziedzinie turystyki na Słowacji, posiada i prowadzi atrakcyjne ośrodki narciarskie oraz hotele w Tatrach Niskich i Wysokich. Należą do niej m.in. ośrodki Jasna Tatry, jest również właścicielem największego aquaparku na Słowacji Tatralandia oraz współwłaścicielem największego ośrodka narciarskiego w Czechach Špindlerův Mlýn. W 2014 została także właścicielem Szczyrkowskiego Ośrodka Narciarskiego.

niedziela, 14 grudnia 2014

Chorzowianin

14 grudnia w godzinach od 12.00 do 16.00 chorzowski skansen zaprasza na imprezę plenerową „Śląsko Wilijo”.

Marek Szołtysek opowie o tradycjach związanych ze świętami,  dowiemy się co dawniej gościło na naszych stołach w wigilijny wieczór i o czym mówią zwierzęta w wigilijną noc. Kolędy i pastorałki wykona zespół „Jorgusie”, a uczniowie ZS w Pszczynie przedstawią „Przybycie kolędników do śląskich domów”.

W ten dzień odbędą się warsztaty wykonywania bombek i ozdób choinkowych, dowiemy się prawie wszystkiego o śląskich szopkach, nie zabraknie również wigilijnych potraw przygotowanych m.in. przez Koła Gospodyń Wiejskich.

Podczas imprezy na terenie skansenu spotkamy barwnych przebierańców z Żywca, którzy będą bawili naszych gości, a przy bramie głównej stanie żywa szopka  - nie tylko dla najmłodszych.

Bilety w cenie: 6 zł i 8 zł.

poniedziałek, 01 grudnia 2014

NaszeMiasto.pl

Straż pożarna w Parku Śląskim. Scenariusz był prosty: trzeba było na ziemię ściągnąć "uwięzionych" w gondolach i na krzesełkach kolejki linowej Elki kilkudziesięciu pasażerów. W akcji wzięło udział 17 zastępów straży pożarnej z kilku miast. Zobaczcie zdjęcia z tych ćwiczeń!

Straż pożarna w Parku Śląskim

Straż pożarna w Parku Śląskim

Straż pożarna w Parku Śląskim

Pierwsza symulowana ewakuacja odbyła się tuż przed jej otwarciem, w zeszłym roku. Ale jak dodaje Łukasz Buszman, rzecznik prasowy Parku Śląskiego, nie odbyły się wówczas na tak dużą skalę. 

"Uwięzieni" pasażerowie Elki byli ściągani na dwa sposoby. Jedni z nich na ziemię byli sprowadzani metodą alpnistyczną przez strażaków służących w grupach wysokościowych w Radzionkowie i Jastrzębiu Zdroju, a inni za pomocą drabin i wciągników, które są na wyposażeniu strażackich pojazdów. 

W sumie w akcji wzięło udział 17 zastępów straży pożarnej z Chorzowa, Katowic oraz wspomnianego już Radzionkowa i Jastrzębia Zdroju.

Dzisiejsze ćwiczenia nie były pierwszą tego typu akcją, która została przeprowadzone na parkowej kolejce linowej. 

piątek, 29 sierpnia 2014

Chorzowianin

Niepowtarzalna rodzinna atmosfera, doskonała muzyka, dużo humoru i przednie piwo to znaki szczególne BeerFestu organizowanego co roku w ostatni weekend sierpnia w Parku Śląskim w Chorzowie na Polach Marsowych.

To już czternasty BeerFest, który odbędzie się tradycyjnie w ostatni weekend sierpnia. Przez ostatnie lata impreza stała się obowiązkowym punktem na wakacyjnej mapie wydarzeń Śląska. Dziesiątki tysięcy gości co roku szturmujących namiot biesiadny są z pewnością dowodem na to, że Tyskie na Śląsku wiele znaczy, a BeerFest ma ogromny potencjał do rozwoju.

30 i 31 sierpnia BeerFest powróci w wielkim stylu. Leszek Popiołek, główny piwowar Tyskich Browarów Książęcych, poinformował że na tegoroczny BeerFest warzenie piwa rozpocznie się 8 sierpnia tak, aby do Parku Śląskiego w Chorzowie dojechało w najświeższej formie, prosto z browaru. Na evencie nie zabraknie również atrakcji pozwalających poszerzyć wiedzę o piwie i zarażających pasją do zgłębiania piwnegoświata.

Oprawą zabawy będą występy gwiazd estrady i najlepszych kabaretów. Niezależnie od wieku i gustów muzycznych z pewnością podczas BeerFestu każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie. Swój udział w imprezie zapowiedzieli między innymi Mirek Szołtysek, Kamraty czy Teresa Walerjańska. Oprócz nich publiczność rozgrzewać będą najlepsi reprezentanci polskiej sceny hiphopowej – L.U.C. i Kaliber 44, a także gwiazda reggae – zespół Indios Bravos. O sporą dawkę dowcipów zadbają z kolei doskonali kabareciarze z formacji Łowcy.B czy Kacper Ruciński.

Program

SOBOTA 30 SIERPNIA

SCENA MUZYKI I HUMORU

15:00 15:20 LAUREACI PRZEGLĄDU FESTKABARETON

15:30 16:30 4 SZMERY

16:30 16:50 LAUREACI PRZEGLĄDU FESTKABARETON

17:00 18:00 KABARET CZESUAF

18:00 18:20 LAUREACI PRZEGLĄDU FESTKABARETON

18:30 20:00 L.U.C.

20:00 20:20 LAUREACI PRZEGLĄDU FESTKABARETON

20:30 22:00 KABARET ŁOWCY.B

22:20 00:00 POLUZJANCI

SCENA W NAMIOCIE BIESIADNYM

14:00 16:00 MIREK SZOŁTYSEK

16:00 18:00 KAMELEON

18:00 20:00 TERESA WALERJAŃSKA

20:00 22:00 KAMRATY

22:00 00:00 ZESPÓŁ GEM

NIEDZIELA 31 SIERPNIA

SCENA MUZYKI I HUMORU

15:00 16:00 SEVEN ON SEVEN

16:15 17:15 NIEGRZECZNI

17:30 18:30 KABARET SMILE

18:45 19:45 ŚCIGANI

20:00 21:00 INDIOS BRAVOS

21:10 22:10 KABARET MŁODYCH PANÓW

22:20 00:00 KALIBER 44

SCENA W NAMIOCIE

14:00 16:00 ŚLĄSKIE KARAOKE Z DJ KAYOO

16:00 18:00 JORGUSIE

18:00 20:00 BAR

20:00 22:00 BRYGIDA I ROBERT ŁUKOWSCY

22:00 00:00 BIESIADA Z DJ KAYOO

piątek, 13 czerwca 2014

NaszeMiasto.pl

Wąskotorówka Chorzów: Już 19 czerwca kolej wąskotorowa wróci na tory do Parku Śląskiego! Bilety tego dnia będą w promocyjnej cenie i zapłacimy za nie 2 zł. Otwarcie o godzinie 12.

Wąskotorówka Chorzów

Wąskotorówka Chorzów

Wąskotorówka Chorzów: Już 19 czerwca kolejka wąskotorowa wraca do Parku Śląskim. Biletytego dnia będą kosztować 2 zł, natomiast w pozostałe dni za bilet normalny zapłacimy 7 zł, a ulgowy - 5 zł. Na początek zostanie uruchomiony pierwszy odcinek wąskotorówki między Wesołym Miasteczkiem a zoo.

Wąskotorówka Chorzów: wielkie otwarcie 19 czerwca!

Godziny kursowania kolejki będą dostosowane do godzin otwarcia "Wesołego Miasteczka" tzn. od wtorku do piątku w godzinach 10 - 19, natomiast w weekendy i święta - od 10 - 21.

Wąskotorówka Chorzów: prace remontowe ruszyły jesienią zeszłego roku

Remont kolejki ruszył jesienią zeszłego roku. Pierwszy etap prac zakładał uruchomienie trasy pomiędzy Wesołym Miasteczkiem a zoo. Ale to nie koniec inwestycjizwiązanych z wąskotorówką. W przyszłym roku planowane jest otwarcie drugiego odcinka na linii zoo - Villa Gardena (dawny Bażant), a w 2016 - ostatniego, między Villą a Byliniakiem. Długość trasy kolejki będzie wtedy wynosiła 4,2 km.

Wąskotorówka Chorzów: czym pojedziemy?

Tabor "nowej" kolejki stanowią wagony i lokomotywy z lat 50., 60. i 70. Na początek na tory wyjadą dwa wagony stylizowane na lata 60., po 32 miejsca w każdym. Ciągnąć je będą dwie różne lokomotywy - "mała", siedmiotonowa z lat 70. oraz druga, trzydziestotonowa. Kursowanie kolejki będzie  możliwe po zmroku.

czwartek, 24 kwietnia 2014

Śląskie Wesołe Miasteczko 2014: Śląski lunapark w ubiegłym sezonie odwiedziło 170 tysięcy osób. W tym roku plan minimum to 200 tysięcy. Czy się uda? Otwarcie zaplanowano na 1 czerwca. Ale nieoficjalnie wejść na teren lunaparku będziemy mogli od 1 maja.

Śląskie Wesołe Miasteczko  sezon 2014

Śląskie Wesołe Miasteczko 2014 otwarte nocą

Zarząd śląskiego lunaparku zdecydował w tym roku regularnie udostępniać odwiedzającym miasteczko w godzinach nocnych, ale obiekt zostanie otwarty później niż miało to miejsce w
latach ubiegłych. Powód? Wciąż trwa montaż nowych urządzeń zakupionych do lunaparku.

Śląskie Wesołe Miasteczko 2014: Otwarcie

- Oficjalnie sezon 2014 rusza 1 czerwca. Natomiast ofertę przedsezonową mamy już od maja: w
każdy weekend - od piątku do niedzieli - a także weekend majowy wesołe miasteczko będzie otwarte dla naszych klientów. W ramach tej oferty karnet całodniowy będzie w cenie 35 zł - zapowiada Paweł Cebula, dyrektor Śląskiego Wesołego Miasteczka. Natomiast regularne "Wesołe at night" rusza 4 lipca, od tego dnia będzie można odwiedzać lunapark również między
godziną 22 a 2 w nocy.

Śląskie Wesołe Miasteczko 2014: Nowe atrakcje

Hitem, który ma nam wynagrodzić opoźnienie sezonu 2014, mają być nowe urządzenia, które
spółka zakupiła z duńskiego Miasteczka Sommerland Syd. Śląski lunapark planował kupić 19 urządzeń, ale już na miejscu w tej samej cenie (ok. 1,8 mln zł) podpisano umowę na 26.

- Część z nich zastąpi stare urządzenia, których ze względu na wiek lub stopień eksploatacji nie opłacało się już modernizować - wyjaśnia Cebula. Znikną m.in. dwa małe rollercoastery, Smocza Jama, Suche baseny, a także Koliberek, czyli małe urządzenie dla dzieci.

Zastąpią je m.in. karuzela Filiżanki i tradycyjna karuzela łańcuchowa.

- Hitem może być Super ślizg, czyli zjazd z wysokiej na 12 metrów i długiej na 50 m zjeżdżalni. Pojawi się także roller-coaster, podobny do naszego, jednak większy, z torem o długości ok. 450 m, o wysokości 15 metrów. Już w trakcie sezonu udostępniony zostanie także Latający Holender, czyli łódź piracka, wykonująca wahnięcia, będzie odchylała się do 270 stopni - wymienia
Cebula.

Także w trakcie sezonu oddane zostaną drugi Enterprise i urządzenie Rainbow - gondola dla 32 osób, wprawiana w ruch obrotowy o 360 stopni. Wśród urządzeń dla najmłodszych nowości to dziecięca Filiżanka, Mała Gwiazda, czyli mały diabelski młyn, zestaw trampolin i playground - nowy małpi gaj dostępny pod specjalnym zadaszeniem.

W sumie w trakcie sezonu 2014 dostępnych dla odwiedzających lunapark będzie 55 urządzeń i stref tematycznych. Nowe będą uruchamiane systematycznie. - O uruchomieniu każdego z nich będziemy informować m.in. na naszej stronie, nie chcemy, żeby ktoś poczuł się oszukany i
nie znalazł na miejscu danej atrakcji. Wciąż sporo pracy przed nami, a największą trudnością jest przygotowanie terenu pod nowe urządzenia - dodaje dyrektor.

Śląskie Wesołe Miasteczko 2014: Cennik

Jak zapewniaceny wejściówek do Wesołego Miasteczka będą takie same jak w ubiegłym roku. Promocyjna jest cena karnetów w maju - 35 zł. Od 1 czerwca będą kosztowały od wtorku do piątku - 35 zł, w weekendy i świętą - 50 zł (35 zł dla dz od 4 do 10 lat), zaś po godz. 19 w
weekendy - 20 zł

czwartek, 06 marca 2014

Szkieletor w Parku Śląskim. Żelbetowy dziwoląg z Dużej Łąki, od prawie trzydziestu lat stał i straszył. Obiekt nie miał stałej funkcji. Zarząd Parku Śląskiego podjął więc decyzję o rozbiórce nieszczęsnej konstrukcji. Tyle po nim zostało...

Tak wyglądał Szkieletor jeszcze kilka tygodni temu

Szkieletor w Parku Śląskim wyburzony

Szkieletor w Parku Śląskim wyburzony                                  A. Gola

Szkieletor w Parku Śląskim

Szkieletor został wybudowany na przełomie 1984 i 1985 roku. Obiekt miał funkcjonować jako Pawilon Kultury Ogrodniczej. Nigdy nie został ukończony. Przez lata próbowano go wykorzystywać, m.in. jako centrum integracji europejskiej i obiekt gastronomiczny.
Bezskutecznie. W 2012 roku przygotowano wstępną koncepcję przebudowy.
Przewidywany kosztorys wówczas wynosił około 12 – 15 milionów złotych.

Szkieletor w WPKiW. Po 30 latach budowla zostanie ukończona. Będzie tam Park Odkrywców
[art. z 2012 r.]


– Takich pieniędzy na obiekt o stosunkowo niewielkiej powierzchni i bardzo ograniczonych możliwościach adaptacyjnych, nikt nie zdecyduje się wyłożyć – twierdził Tomasz Kaczmarek, wiceprezes Parku Śląskiego.

Z przygotowanej na zlecenie parku opinii inżynierskiej wynikało, że stan obiektu jest zły. Autorzy opinii twierdzili, że Szkieletor zagraża bezpieczeństwu ludzi i nadaje się tylko do rozbiórki. Zarząd Parku podjął więc decyzję o jej przeprowadzeniu. – Nie udało się znaleźć funkcji dla tak nietypowego obiektu – przyznaje Kaczmarek. – A budynek, z którego nikt nie korzysta, generuje koszty. Wymaga przeprowadzania przeglądów i opłacania podatku od nieruchomości – dodaje.

piątek, 24 stycznia 2014

Pod Chorzowem są wody kopalniane, które mogą służyć do podgrzewania wody. Czy opłaca się je wykorzystać? Na razie nie wiadomo, ale to dzięki nim kąpielisko Fala w Chorzowie mogłoby być całoroczne.

Kąpielisko Fala w Chorzowie

Kąpielisko Fala w Chorzowie może być basenem termalnym?                                      arc basenu
Takie są baseny w Bukowinie Tatrzańskiej, Zakopanem, Białce Tatrzańskiej i
Szaflarach.

Wyobrażacie sobie pływanie zimą w basenach Fali w Parku Śląskim? Okazuje się, że to może być realne. W okolicach parku są wody kopalniane. Czy są jednak na tyle blisko, żeby opłacało się je wykorzystać? Chcą to zbadać naukowcy.


Regionalna Izba Gospodarcza wraz z Głównym Instytutem Górnictwa, Uniwersytetem Śląskim oraz Politechniką Częstochowską planują prace badawczo-rozwojowe nad możliwością wykorzystania wód geotermalnych i kopalnianych na terenie Chorzowa, Jaworza koło Bielska-Białej i Olsztyna koło Częstochowy. Na wszystko potrzeba 80 mln zł, o które RIG stara się z  uNII Europejskiej.

Ta inwestycja trafiła na listę projektów kluczowych, którą zatwierdzić ma Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju, a następnie Komisja Europejska.

Kąpielisko Fala w Chorzowie z wodami kopalnianymi?

- Dowiemy się, czy i gdzie w rejonie Parku Śląskiego znajdują się zasoby wód kopalnianych o
podwyższonej temperaturze, które można wykorzystać - wyjaśnia Arkadiusz Godlewski, prezes Parku Śląskiego. - Chodzi o to, czy ich ilość, temperatura oraz odległość, na jaką miałyby być transportowane ze źródeł do parku, pozwolą na wykorzystanie ich do przekształcenia sezonowego kąpieliska Fala w obiekt całoroczny - dodaje.

Nieoficjalnie mówi się, że dzięki zlokalizowaniu tych wód w Chorzowie, w miejscu Fali mógłby powstać aquapark. Plany powstania takiego obiektu były już w 2011 roku, trwały nawet rozmowy z Holendrami, aby wykorzystać ich wiedzę podczas budowy

Pomysł nie doczekał się realizacji.

Teraz ma szansę? - Kąpielisko to temat ciekawy dla nas, ale na pewno nie będziemy pomagać przy budowie aquaparku, bo to inwestycja trudna do finansowania - podkreśla Marcin Michalik, zastępca prezydenta Chorzowa.

Arkadiusz Godlewski też nie mówi dzisiaj o aquaparku, podkreśla, że wody mają pomóc w przekształceniu Fali w całoroczne kąpielisko. 

środa, 15 stycznia 2014

NaszeMiasto.pl

Nowe lampy w Parku Śląskim zostały niedawno zamontowane. Przybyło aż pięćdziesiąt nowych lamp, m.in. w okolicy Łani i Leśniczówki. W całym Parku Śląskim jest obecnie około sześciuset lamp ledowych.

Nowe lampy w Parku Śląskim

Nowe lampy w Parku Śląskim mają dawać przyjemne światło. (© arc Park Śląski)

To jedyne miejsce w okolicy, które posiada taką ilość tych energooszczędnych urządzeń - podkreślają władze parku.

Wiceprezes parku, Tomasz Kaczmarek, tłumaczy że oświetlenie pojawia się w kolejnych miejscach w miarę możliwości finansowych.

– Nie zależy nam, aby gdziekolwiek było ciemno. Chcemy, aby odwiedzający czuli się pewnie. W pierwszej kolejności umieszczamy lampy na najchętniej odwiedzanych i najniebezpieczniejszych alejach – mówi i przyznaje, że rozświetlenia na pewno wymaga jeszcze północna część parku, od strony ulicy Bytkowskiej.

Latarnie są zapalane przez czujnik, zaraz po zmroku. Po godzinie 1 w nocy, światło jest nieco przyciemniane.

Nowe lampy w Parku Śląskim dają przyjemne światło

W ostatnich tygodniach rozbłysła aleja Browaru Przystań. Po wielu latach odtworzono oświetlenie na alejach Muzyków i Łani. Łącznie, pojawiło się pięćdziesiąt stylowych lamp. Ich montaż kosztował około 600 tysięcy złotych.

- Świecą – jak na urządzenia ledowe – bardzo ciepłym światłem. – Przyjemniejszym, niż spotykane dotąd na alejach – zapewnia Artur Cieślak, dyrektor administracyjny Parku Śląskiego.

Klosz zintegrowany ze źródłem światła, wzmocniona konstrukcja słupa i klatka rewizyjna na sporej wysokości, to tylko niektóre rozwiązania, mające uchronić nowe oświetlenie przed zniszczeniami.

Nowe lampy w Parku Śląskim: ma być bezpieczniej

Cieślak nie ukrywa, że właśnie wandale i złodzieje, to najwięksi wrogowie parkowych latarni.

 – Na szczęście, większość tych osób spotyka zasłużona kara. Wiąże się to jednak z długimi procedurami policyjnymi i odszkodowawczymi. Odtworzenia wymagają często nie tylko latarnie, ale również trasy kablowe – wyjaśnia i dodaje, że administracja parku stara się to robić w miarę możliwości. –Liczymy, że sytuacja poprawi się, gdy wprowadzimy elektroniczny monitoring oświetlenia.

Wkrótce, pilotażowo, będzie testowany system, pozwalający nie tylko na zdalne zarządzanie oświetleniem (wyłączanie, przyciemnianie, tworzenie tzw. fali światła za i przed przechodniem), ale również, poprzez specjalną aplikację internetową, śledzenie każdej usterki właśnie w sieci.

Nowe lampy w Parku Śląskim: jest jasno przy Leśniczówce

Z montażu lamp, szczególnie zadowoleni są w Łani i Leśniczówce. Dla gości obu lokali ich brak był do tej pory sporym problemem, który nasilał się zawsze zimą.

– Gdzieś przeczytałem, że te ciemności były zaletą tego miejsca. To bzdura – uważa Marcin Bąk, kierownik artystyczny Leśniczówki. – Ludzie nie wiedzieli, jak do nas trafić, ani jak potem wrócić. Oświetlenie na pewno im to ułatwi oraz zwiększy poczucie bezpieczeństwa – dodaje.

Gdzie jeszcze brakuje lamp w Parku Śląskim? Komentujcie!



piątek, 27 grudnia 2013

Zainteresowanie Elką nie słabnie. Ludzie nawet  zimą chcą korzystać z usług kolejki, ale żalą się, że po bilety czeka się bardzo  długo, bo działa tylko jedna kasa.
 
Elka
Elka (Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta)
 
Władze Parku Śląskiego wyszły naprzeciw amatorom zimowych przejazdów Elką. Kolejką można było przejechać się w weekend 21-22 grudnia, podobnie jak w czasie  trwającego właśnie okresu bożonarodzeniowo-noworocznego.

        26  grudnia sporo osób chciało skorzystać z kolejki, ale było to utrudnione. - Cieszę się, że w Parku Śląskim działa Elka, ale szkoda, że nie działają kasy!  Aby kupić bilet w jedynej działającej kasie stoi się trzy razy dłużej, niż potem  trwa sam przejazd kolejką - żali się nasz czytelnik.
 
        Władze parku starają się tłumaczyć problemy  okresem świątecznym i zmniejszoną liczbą pracowników. - Wczoraj obsada na obydwu  stacjach kolejki Elka, z uwagi na okres świąteczny, była rzeczywiście nieco  mniejsza niż zwykle. Nadspodziewanie dobra pogoda  i dzień wolny okazały się na tyle sprzyjające spacerom i odwiedzinom w parku, że  okresowo liczba osób chętnych do przejazdu Elką była rzeczywiście duża. Z  pewnością weźmiemy to pod uwagę, planując obsadę stacji w czasie kolejnych dni  wolnych, szczególnie że zbliżają się ferie zimowe, kiedy liczba chętnych również zapewne wzrośnie - mówi Łukasz Buszman, rzecznik prasowy Parku Śląskiego.

        W czasie ferii zimowych, od 18 stycznia do 2 lutego,  Elka będzie kursowała od poniedziałku do niedzieli.

piątek, 13 grudnia 2013

NaszeMiasto.pl

Położony między śląskimi miastami 600-hektarowy Park Śląski ma swój mikroklimat, a dokonywane w nim od 50 lat pomiary temperatur wykazują w ostatnich latach stopniowy wzrost ich średnich wartości - wynika z danych tamtejszej stacji klimatologicznej.

Park Śląski umieścił na swojej stronie internetowej rozmowę z Lechem Motyką, dyrektorem działającego w parku Planetarium Śląskiego.

Motyka, który wcześniej przez wiele lat był kierownikiem działającej przy planetarium stacji klimatologicznej, wskazał m.in., że Park Śląski - mający w znacznej części charakter leśny - ma swój mikroklimat. Dokonywane w nim pomiary wykazują np. mniejsze niż w pobliskich centrach miast amplitudy temperatur, czyli różnice między temperaturą najwyższą, a najniższą.

"W parku mamy do czynienia z naturalnym środowiskiem. W miastach asfalt i budynki nagrzewają się, a wieczorem oddają to ciepło. Poza tym, prędkość i kierunek wiatru w parku są bardzo złagodzone przez drzewa, a i wilgotność powietrza jest większa" - wyjaśnił Motyka.

W rozmowie z PAP dodał, że umiejscowienie stacji, a więc i wyniki prowadzonych w niej badań, są dość reprezentatywne dla całego parku. Ocenił, że choć różnice między parkiem a otoczeniem to często raczej drobne niuanse, są wystarczające by mówić o mikroklimacie.

Szef Planetarium Śląskiego zwrócił też uwagę, że w ostatnich 20 latach w tamtejszej stacji zaobserwowano stopniowy wzrost temperatur. Od 1961 r. do 1988 r., średnia roczna temperatura powietrza była równa lub wyższa niż 9 stopni Celsjusza tylko dwukrotnie. Od 1989 r. do 2012 r. ta wartość została wyrównana lub przekroczona dziesięć razy.

"Średnie roczne temperatury wahały się od 6,7 stopnia Celsjusza w 1980 r., do 9,8 stopnia w 2000 r.

 W ostatnich latach coraz częściej średnia roczna temperatura powietrza przekracza 9 stopni" - wskazał Motyka.

Pomiar temperatur prowadzony jest w stacji w taki sam sposób od 51 lat. Przez 365 lub 366 dni w roku, o godzinach 7, 13 i 19 czasu zimowego, mierzone są tam temperatura: aktualna w chwili pomiaru, minimalna i maksymalna, wskazywana przez termometr wilgotny oraz pochodne.

Pomiary te wykonywane są umieszczonymi w tzw. klatce meteorologicznej termometrami suchym, pokazującym aktualną temperaturę powietrza oraz wilgotnym - na 15 minut przed pomiarem zwilżanym destylowaną wodą, przez co jego wskazania są nieco niższe (co wiąże się z utratą ciepła na odparowanie wody). Oba tworzą tzw. psychrometr - służący do określania względnej wilgotności powietrza. Im różnica pomiarów z obu termometrów jest większa, tym wilgotność względna - mniejsza.

Prócz tego w klatce znajdują się m.in. termometry maksymalny i minimalny (mierzące najwyższą i najniższą temperaturę w ciągu doby) oraz termohigrograf (zapisujący mierzoną temperaturę i wilgotność w okresie tygodnia).

Wyniki badań w stacji są archiwizowane, a na ich podstawie powstało już wiele prac. Wykorzystywali je dotąd m.in. studenci medycyny (np. analizujący związek między ilością zawałów serca, a temperaturą i wilgotnością powietrza) czy botanicy (np. badający zmieniającą się w latach chłodniejszych i cieplejszych szatę roślinną).

Stacja klimatologiczna przy Planetarium Śląskim mieści się 320 m n.p.m. Jej bazą jest ogródek meteorologiczny zgodny z wytycznymi IMGW. Prócz klatki meteorologicznej działają tam deszczomierze tradycyjny i elektroniczny. Na specjalnym poletku prowadzone są pomiary temperatury gruntu na głębokościach: 5, 10, 20 cm. Na wysokim maszcie umieszczony jest anemometr służący do wyznaczania średniej prędkości i kierunku wiatru.

W pomieszczeniu stacji znajdują się barometry i barograf do pomiaru i zapisu wartości ciśnienia atmosferycznego. Stacja jest jedną z nielicznych w kraju udostępnionych do zwiedzania; pełni też funkcję dydaktyczną umożliwiając prowadzenie lekcji poglądowych.

Park Śląski położony jest między Chorzowem, Katowicami, a Siemianowicami Śląskimi (formalnie w granicach Chorzowa). Poza terenami leśnymi i łąkami, mieszczą się w nim m.in. Śląski Ogród Zoologiczny, Śląskie Wesołe Miasteczko, Stadion Śląski, Planetarium Śląskie, Górnośląski Park Etnograficzny, hala wystaw Kapelusz i kąpielisko Fala. Co roku park przyciąga miliony gości - również spoza regionu.(PAP) .

poniedziałek, 02 grudnia 2013

Chorzowianin

Żelbetowy budynek na Dużej Łące w Parku Śląskim od prawie trzydziestu lat stoi i straszy. Szkieletor nigdy nie miał stałej funkcji, nigdy nie wpisał się też w parkowy krajobraz. Wkrótce zniknie.

Wyburzą parkowego Szkieletora

Szkieletor w Parku Śląskim zostanie wyburzony | fot. Park Śląski

Decyzję o rozbiórce konstrukcji podjął zarząd Parku Śląskiego. Uzasadniono ją złym stanem technicznym, mało estetycznym wyglądem i brakiem racjonalnego pomysłu na adaptację budynku.

Szkieletor został wybudowany na przełomie 1984 i 1985 roku. Miał funkcjonować jako Pawilon Kultury Ogrodniczej. Nigdy nie został ukończony, brakuje głównie elewacji. Przez lata próbowano go wykorzystywać, m.in. jako centrum integracji europejskiej i obiekt gastronomiczny. Bezskutecznie. W ubiegłym roku przygotowano wstępną koncepcję przebudowy. Przewidywany kosztorys to około 12 do 15 milionów złotych.

– Takich pieniędzy na obiekt o stosunkowo niewielkiej powierzchni i bardzo ograniczonych możliwościach adaptacyjnych nikt nie zdecyduje się wyłożyć – uważa Tomasz Kaczmarek, wiceprezes Parku Śląskiego.

Z przygotowanej na zlecenie parku opinii inżynierskiej wynika, że stan obiektu jest zły. Uszkodzone, głównie przez deszcz i śnieg, są zarówno elementy konstrukcji budynku, jak i pokrycie dachu. Na belkach żelbetowych ram stwierdzono liczne miejsca z odkrytym i skorodowanym zbrojeniem. Autorzy opinii mają też spore zastrzeżenia do ścian wewnętrznych. Ich zdaniem są one spękane, częściowo odspojone, z licznymi ubytkami. Uszkodzone są również cokoły i posadzka.

Autorzy opinii twierdzą, że Szkieletor zagraża bezpieczeństwu ludzi i nadaje się tylko do rozbiórki. Zarząd Parku podjął więc decyzję o jej przeprowadzeniu.

– Nie udało się znaleźć funkcji dla tak nietypowego obiektu. A budynek, z którego nikt nie korzysta, generuje koszty. Wymaga przeprowadzania przeglądów i opłacania podatku od nieruchomości - przyznaje T. Kaczmarek.

Projekt rozbiórki jest już gotowy. Trwa procedura konkursowa zmierzająca do wyłonienia jej wykonawcy. Prace mają ruszyć pod koniec tego lub na początku przyszłego roku. Potrwają kilka tygodni.

Radosław Baran, dyrektor techniczny parku tłumaczy, że Szkieletor znajduje się w najczęściej odwiedzanej jego części i najlepiej, gdyby prace zostały wykonane w okresie, gdy na alejach jest mniej spacerowiczów.

– Nie ma takiego pomysłu, który pozwoliłby za niewielkie pieniądze wykorzystać ten obiekt, dlatego ze względów bezpieczeństwa i estetycznych, najlepiej go wyburzyć – uważa R. Baran.

(red)
poniedziałek, 25 listopada 2013

Oświetlenie w Inteligentnym Domu

W największym parku w regionie szykuje się prawdziwa rewolucja. Wokół Stadionu Śląskiego i na terenie dawnego miasteczka  ruchu drogowego przybędzie ponad tysiąc miejsc parkingowych.
 
Park Śląski
Park Śląski (Fot. Bartlomiej Barczyk / Agencja Gazeta)
 
Samochody w Parku Śląskim to delikatny problem. Kierowcy narzekają, że w pogodne  weekendy trudno znaleźć tu miejsce parkingowe.  Wtedy szukają miejsc na pobliskim Osiedlu Tysiąclecia, zapychając przyblokowe parkingi. Z  drugiej strony są miłośnicy spacerów - oni przekonują, że aut na terenie parku  jest za dużo.

        Władze Parku Śląskiego argumentują, że te interesy  próbują połączyć. Właśnie trwają prace projektowe nad nowym systemem  automatycznego poboru opłat, a od jakiegoś już czasu sukcesywne zmiany obserwują sami kierowcy.
 
        Głównym wjazdem nie jest już aleja  Główna, ale aleja Karolinki, która prowadzi pod bramę nr 1 Stadionu Śląskiego. - Naszym celem jest ograniczenie ruchu samochodowego w ścisłym centrum parku,  które jest terenem dla pieszych, rowerzystów i rolkarzy. Dlatego też w tym  rejonie zostały ustawione słupki, które uniemożliwiają wjazd w alejki zamknięte  dla ruchu samochodowego - wylicza Łukasz Buszman, rzecznik Parku Śląskiego.  Kolejną zmianą jest rondo, które w tym roku zostało wybudowane koło wejścia do  Ośrodka Harcerskiego. Dzięki temu łatwiejszy dojazd auta mają mieć do nowo powstałych  parkingów. - Zlikwidowany został parking za Ośrodkiem Harcerskim przy dawnym  PTTK, a nowe miejsca parkingowe powstaną na terenie miasteczka ruchu drogowego  oraz wzdłuż alei prowadzącej wokół Stadionu Śląsku między Aleją Harcerską i  Aleją Karolinki. W tym roku, podczas dużych imprez, kierowaliśmy już tutaj samochody - mówi  Buszman. Dodatkowe miejsca parkingowe mają zostać wybudowane również w okolicach  Parku Linowego.

        Obecnie na terenie Parku Śląskiego jest około 2  tysięcy miejsc parkingowych, docelowo ma ich być trochę ponad 3 tysiące. Kiedy  powstaną? Projekt nowego systemu pobierania opłat, który zakłada ustawienie  szlabanów wjazdowych i automatów, w których kierowcy będą uiszczać opłaty, ma  być gotowy na początku przyszłego roku. Od finansów będzie zależało, czy uda się go zrealizować w tym samym roku.

        Utworzenie tak dużej liczby  miejsc parkingowych budzi mieszane odczucia wśród spacerowiczów, których  spotkaliśmy obok Stadionu Śląskiego. - Tutaj miałyby być parkingi? To fatalny  pomysł. Park coraz bardziej się kurczy, a zieleni jest mniej. Zaraz obok jest  wejście do parku i ruchliwa ulica Chorzowska, ale to alejka spacerowa i nie  chciałabym, żeby zamieniła się w parking - komentuje Alicja Michalczyk.
niedziela, 24 listopada 2013

NaszeMiasto.pl

Stawy w Skansenie w Chorzowie mają być gotowe już na wiosnę. Oprócz tego Górnośląski Park Etnograficzny powiększy się o nowe budynki. Co nowego zobaczymy w tym miejscu?

Stawy w skansenie w Chorzowie

Stawy w skansenie w Chorzowie

W Skansenie mimo coraz chłodniejszych dni praca wrze. Trwa bowiem rewitalizacja stawów, które już na wiosnę będą mogły cieszyć odwiedzających chłodem wody.

- Jeden ze stawów jest już skończony, ale nie ma w nim jeszcze wody - wyjaśnia Andrzej Sośnierz, dyrektor Skansenu. - Trzy stawy istniały już wcześniej, ale były nieszczelne, dlatego postanowiliśmy je przywrócić. Jeden zostanie stworzony na nowo.

Do stawów ma powrócić fauna i flora. O ptactwo i roślinność pracownicy się nie martwią, zawsze gdy pojawia się woda, pojawia się też życie. Prawdopodobnie stawy zostaną jednak sztucznie zarybione, ale gatunkami, które mogły występować na dawnej wsi.

Stawy w skansenie w Chorzowie

Stawy w skansenie w Chorzowie 

 Stawy nie mają mieć tylko funkcji przyrodniczej. Dzięki nim będzie można uruchomić folusz oraz młyn. Stawy są bowiem połączone ze sobą po dwa i będzie z nich spływała woda napędzająca mechanizmy. W foluszu będzie wytwarzany filc, a w młynie - mąka.

Oprócz tego na nowo uruchomiony zostanie wiatrak, który już jest na terenie muzeum, ale nie funkcjonuje. Będzie napędzany silnikiem elektrycznym i również tutaj zobaczymy, jak mieli się mąkę.

W skansenie znajdzie się również kopia fajczarni ze Zborowskiego, czyli miejsca, które w XIX wieku wytwarzało fajki importowane po całej Europie. Również te maszyny zostaną zrekonstruowane i włączone. Stawy razem z budynkami mają być gotowe jeszcze w czerwcu tego roku.

Stawy w skansenie w Chorzowie

Stawy w skansenie w Chorzowie

 Fajczarnia będzie dostępna najwcześniej od sierpnia, nie ma jeszcze przetargu na wykonawcę.

poniedziałek, 18 listopada 2013

Oświetlenie w Inteligentnym Domu

Zakończyła się trwająca kilka miesięcy renowacja zabytkowych figur w Galerii  Rzeźby Śląskiej. Rzeźby stanęły w Parku Śląskim w latach 60. i 70.

Parkowe rzeźby są owocem prac uczestników plenerów, które odbywały się w parku w  latach 60. i 70. Część z nich była bardzo zniszczona. Pierwszy etap renowacji  rozpoczął się w lipcu. Objął cztery rzeźby - "Miotacza", "Kompozycję" i dwie  tzw. rzeźby siedzące. Ich autorzy - Zygmunt Brachmański, Jacek Sarapata i Gerard  Grzywaczyk pracowali również nad ich renowacją.

 Fot. materiały Parku Śląskiego                                      Miotacz" Zygmunta Brachmańskiego

- Na tzw. pierwszy ogień poszły te figury, których wygląd raził najbardziej - mówi Marcin Rozmarynowicz, który koordynuje renowację. Rzeźba Grzywaczyka i  jedna z rzeźb Brachmańskiego leżały na ziemi, miały szereg uszkodzeń. "Postać siedząca" Sarapaty nie miała głowy.

Fot. materiały Parku Śląskiego                              "Kompozycja"  Zygmunta Brachmańskiego  

Autorzy byli bardzo zadowoleni z możliwości przeprowadzenia koniecznych napraw. - Każdy artysta chce, aby jego dzieło przetrwało. Dlatego rzeźbiarze z chęcią przystąpili do prac zmierzających do przywrócenia swoim dziełom dawnego blasku - mówi Rozmarynowicz i zapewnia, że wkrótce kolejne figury doczekają się renowacji. 

Rzeźba Gerarda Grzywaczyka

Fot. materiały Parku Śląskiego                                             Rzeźba Gerarda Grzywaczyka 

piątek, 08 listopada 2013

NaszeMiasto.pl

Kolejka linowa Elka w Chorzowie będzie biało-czerwona. Czy to oznacza wielkie malowanie? Nie, to tylko uczczenie święta Odzyskania Niepodległości przez Polskę. Pomogą w tym wolontariusze.

Kolejka linowa Elka w Chorzowie

Kolejka linowa Elka w Chorzowie

Kolejka linowa Elka w Chorzowie, z okazji Święta Niepodległości, zostanie specjalnie udekorowana w narodowe barwy. Zadbają o to wolontariusze z Parkowej Akademii Wolontariatu.

We wtorek członkowie Parkowej Akademii Wolontariatu wykonali 55 kotylionów, którymi zostaną przyozdobione gondole i krzesełkakolejki linowej.

Do pracy nad kotylionami zgłosiło się ponad trzydzieści osób. Wszyscy byli doskonale przygotowani. W ruch poszły wstążki, zszywacze i inne materiały.

– Zabawa była przednia – zapewnia Anna Poraj, prezes Fundacji Park Śląski. – Do udziału w przygotowaniu kotylionów zgłosiła się nawet jedna Koreanka. Mieliśmy niewielki problem z wytłumaczeniem jej, w jakim celu je robimy - dodaje.

Wykonane kotyliony już w Święto Niepodległości zawisną na wszystkich pojazdach Elki


 Będzie ona kursowała wtedy od godziny 10 do 17. Ale to nie wszystko.

Wszyscy, którzy skorzystają z parkowej atrakcji ubrani w kolory barw narodowych, będą mogli nabyć bilety po promocyjnej cenie – za 6 złotych w jedną i 10 złotych w obie strony.

– Chcemy, aby pasażerowie pokazali swoje przywiązanie do biało-czerwonych kolorów. Pod uwagę będą brane koszulki, czapki i inne nakrycia głowy, szaliki i flagi – wylicza Kamila Okoń z Parku Śląskiego. Przypomina też o jednym z punktów regulaminu, który mówi o zabezpieczeniu wszystkich luźno zwisających elementów garderoby (tasiemki, szaliki itp.) przed zaczepieniem o elementy krzesełka lub kabiny.

NaszeMiasto.pl

Sklep w Parku Śląskim działa od zeszłego roku. Podstawowym produktem są bilety wspólne do Parku Śląskiego oraz wejściówki do Śląskiego Wesołego Miasteczka. Poza nimi, jakie kupicie tam gdżety?

Sklep w Parku Śląskim

Sklep w Parku Śląskim

Sklep w Parku Śląskim

Sklep w Parku Śląskim

Sklep w Parku Śląskim: Ekotorba na spacer

Najnowszym produktem sklepu są ekotorby. Umieszczone na nich grafiki, zostały zaprojektowane przez artystów z akademii Sztuk Pięknych w Katowicach.

Z kilkunastu zaproponowanych wzorów, użytkownicy profilu na Facebooku, wybrali cztery, które trafiły do realizacji. Wśród nich są róże, zielony liść, krokusy i liście jesienne.

– Torby mają ciekawy design. Nawiązują do ekologicznych działań, jakie staramy się realizować – mówi Anna Podzimska, która prowadzi sklep Parku Śląskiego. – Są funkcjonale, trwałe, pojemne i poręczne. Idealnie nadają się zarówno na zakupy, jak i na spacer. Cena nie jest wygórowana – zachęca.

Jedna torba kosztuje 10 złotych.

Sklep w Parku Śląskim: Akwarele na koszulkach

Do przygotowania niektórych parkowych gadżetów użyto wykonanych na zamówienie akwareli.

W sklepie można więc nabyć koszulkę z Żyrafą i Wesołym Miasteczkiem (36 zł), kubek z Planetarium Śląskim, Halą Wystaw „Kapelusz" i bramą zoo (25 zł) oraz kopie akwareli w formie printów (30 zł) i pocztówek (3zł).

– Chcieliśmy umieścić na tych gadżetach coś innego, niż zwykłe zdjęcia – podkreśla Podzimska. Tłumaczy, że w czasach, gdy każdy telefon robi zdjęcia o niezłej rozdzielczości, takie akwarele są bardzo wyjątkowe. – Widać na nich artystyczny wyraz i pociągnięcia pędzla. Ta seria produktów jest idealna na prezent.

Sklep w Parku Śląskim: Jesienna rozrywka

Na spacer po parku w jesienne dni może przydać się parasol (30 zł), a na wycieczkę rowerową sportowy bidon (25 zł).

Z myślą o cieplejszych dniach, można nabyć torbę termiczną (20 zł), a dla dzieci – kubek, po którym można rysować kredą (20 zł).

W ofercie jest również zestaw pięciu gier w drewnianym pudełku: tryktraka, szachów, warcabów, domina i mikado. Można go wykorzystać np. podczas spaceru, siedząc na ławce.

Jak podkreśla Pozimska, gadżety spodobają się z pewnością miłośnikom Parku Śląskiego oraz osobom, które lubią aktywny wypoczynek. – Zapraszam wszystkich do odwiedzania naszej strony i sklepu. Na pewno będziemy się starali powiększać kolekcję parkowych gadżetów – zapewnia Podzimska.

Sklep w Parku Śląskim jest potrzebny? A może to tylko wyłudzanie pieniędzy? Jakie jeszcze gadżety mogłyby się w nim znaleźć? Komentujcie!

poniedziałek, 28 października 2013

NaszeMiasto.pl

Inwestor w Śląskim Wesołym Miasteczku jest poszukiwany przez zarząd Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie. Dzięki niemu ma się ono stać nowoczesne i zmodernizowane. Czy to jest możliwe?

Śląskie Wesołe Miasteczko

Śląskie Wesołe Miasteczko

Śląskie Wesołe Miasteczko

Śląskie Wesołe Miasteczko

Śląskie Wesołe Miasteczko powiększy się w kolejnych sezonach o 26 nowych urządzeń. Wszystkie pochodzą z Danii.

Inwestor w Śląskim Wesołym Miasteczku jest poszukiwany przez zarząd Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie.

Projekt modernizacji zakłada pozyskanie inwestora, który pomoże w stworzeniu tematycznego parku rozrywki, którego brakuje w tej części Europy - czytamy w wyjaśnieniu. - Wstępnie szacuje się, że inwestycja wyniesie między 50 a 500 mln złotych w zależności od przyjętego scenariusza.

Poszukiwany przez spółkę jest partner finansowy. Obecnie wynajęta do celu firma PwC, która zajmuje się tym tematem, rozesłała oferty do potencjalnych inwestorów.


 Nie. Nie chodzi tutaj o sprzedanie lunaparku i o tym władze Parku Śląskiego mówią bez zająknięcia. Chodzi o znalezienie inwestora, który wyłoży pieniądze na jego modernizację, otrzymając w zamian udziały.

Po objęciu udziałów spółka nie będzie w jego własności, ale współwłasności. Wiąże się to z możliwością decyzyjną. Procent udziału zależny jest od wkładu finansowego, jaki inwestor będzie w stanie włożyć w lunapark.

Drugim etapem jest pożyczenie przez spółkę WPKiW pieniędzy na inwestowanie w Wesołe Miasteczko. Zostanie to zwrócone wraz z odestkami. 

 
 Zarząd parku planuje w pierwszej kolejności utworzenie na terenie Wesołego Miasteczka hali, w której znalazłoby się 26 nowo zakupionych urządzeń, co pozwoliłoby na rozszerzenie sezonu również na inne miesiące.

 Obecnie miasteczko działa w okresie od maja do września. Zbudowanie hali pozwoliłoby na wydłużenie tego sezonu, co miałoby się przełożyć na podwojenie rocznej liczby odwiedzających.

Ten etap inwestycji zakłada wydatki na poziomie ok. 50-60 milionów złotych. Pierwsze inwestycje obejmować będą również modernizację ogólnej infrastruktury Wesołego Miasteczka.

 Firma PwC na doprowadzenie do podpisania ostatecznej umowy parku z inwestorem ma osiem miesięcy.

- Wiemy jednak, że ten czas może się wydłużyć, bo dopiero powoli wychodzimy z kryzysu - przyznaje Arkadiusz Godlewski, prezes Parku Śląskiego. - Chociaż pojawili się już pierwsi zainteresowani inwestorzy.  

Chorzowianin

W następnym sezonie goście Parku Śląskiego do wyboru będą mieli dwie kolejki. Elkę i...wąskotorówkę.

Wąskotorówka wróci do Parku Śląskiego

Pomału kończy się rozbiórka torowiska wąskotorówki | fot. Park Śląski

Pomału kończy się rozbiórka torowiska. W przyszłym roku wykonawca rozpocznie prace, zmierzające do ponownego uruchomienia Kolei Parkowej.

Tory wąskotorówki, zgodnie z opinią fachowców z Politechniki Śląskiej, były niebezpieczne. Otrzymały ocenę niedostateczną i zalecono ich rozbiórkę. Brakowało bowiem mocowań i podstawowych części. Problemem był też rzadko spotykany rozstaw torów oraz brak koniecznych pozwoleń z Urzędu Transportu Kolejowego, których nie posiadał dotychczasowy operator. Kolejka w ubiegłym i w tegorocznym sezonie w trasę już nie ruszyła.

Od kilku tygodni trwa rozbiórka torowiska. Usuwane są stare podkłady i utwardzenia, które trafiają do parkowych magazynów. Demontaż oraz przedstawiony już projekt obejmują całość pięciokilometrowej trasy. W przyszłym sezonie ma powstać pierwszy odcinek kolejki - między wesołym miasteczkiem, a ogrodem zoologicznym.

Artur Cieślak, dyrektor administracyjny Parku Śląskiego, podkreśla, że zgodnie z zawartą z wykonawcą umową, kolejka ma być gotowa na długi weekend majowy.

Na czym będą polegały prace? - Zakładają zmianę rozstawu szyn z 900 milimetrów na bardziej standardowe, 785 milimetrów - tłumaczy A. Cieślak.

Wyjaśnia, że dzięki temu park skorzysta z wypożyczenia atrakcyjnego dla pasażerów taboru. - Całość zostanie wykonana nowoczesną technologią. Zgodnie z obowiązującymi standardami podbudowa sięgnie na wysokość jednego metra. Na nowe wymienimy też podkłady. Dlatego kolejka będzie mogła funkcjonować przez kolejne 50 lat - dodaje dyrektor.

Budowa pierwszego odcinka, demontaż starej trasy oraz projekt nowej, kosztują 2,4 miliona złotych. Modernizacja całości ma kosztować ponad dwa razy tyle

- Mamy już potrzebne pozwolenia UTK na eksploatację. Kolejka, gdy powstawała, miała pełnić głównie funkcje transportowe. Obecnie zależy nam na jej funkcji rekreacyjnej i udostępnieniu zwiedzającym pojazdów, które są już dziś rzadko spotykane - mówi dyrektor.

środa, 23 października 2013

Oświetlenie w Inteligentnym Domu

Mariola ma spuchniętą twarz, podbite oko, rozcięty łuk brwiowy i stłuczone kolana. Nikt jej nie pobił. To pamiątka po rowerowej  przejażdżce po Parku Śląskim.

Mało widoczne słupki na alejkach w Parku Śląskim

Mało widoczne słupki na alejkach w Parku Śląskim (Fot. Dawid Chalimoniuk /  Agencja Gazeta)

Wybrała się tu późnym popołudniem w poniedziałek tydzień temu. Już się  ściemniało, gdy około godz. 18.30 z całym impetem wpadła na jakiś słupek. Na  szczęście w pobliżu też ktoś jechał rowerem i pomógł jej się pozbierać. Zadzwoniła do swojego chłopaka, a ten ją zawiózł do szpitala.

         Okazało się, że jest mocno potłuczona, ma złamaną kość jarzmową i rękę w okolicy  nadgarstka. - Przecież mogła się zabić o te bezsensowne słupki - denerwuje się Maciej Banaś, chłopak Marioli.

 

Sama sobie  winna?

        To on poszedł z pretensjami do Arkadiusza  Godlewskiego, prezesa parku. Ku swojemu zaskoczeniu zamiast przeprosin usłyszał, że jego dziewczyna właściwie sama jest sobie winna, bo nie zachowała  ostrożności, a poza tym alejka, na której miało dojść do wypadku, przeznaczona  jest dla pieszych, a nie rowerzystów.

- Nie ma żadnego dowodu, że ta pani  miała wypadek w Parku Śląskim. Każdy, kto się przewróci, zderzy albo zrobi sobie  innego rodzaju krzywdę, mógłby przyjść i powiedzieć, że to się stało na naszym  terenie - mówi prezes Godlewski.

        Nawet jeśli wszystko odbyło się jednak tak, jak opowiedziała rowerzystka,  nie ma w tym - zdaniem prezesa - winy parku. Bo miejsce, w którym miało dojść do  zderzenia, jest dobrze oświetlone.

        Mimo to w zeszłym tygodniu  słupki oznaczono odblaskową taśmą.

Chce  odszkodowania

        Pechowa rowerzystka zamierza dochodzić odszkodowania, ale żeby mieć na nie szanse, musi udowodnić, że zdarzenie  wyglądało tak, jak o nim opowiedziała. Mógłby jej w tym pomóc rowerzysta, który  spotkał ją feralnego poniedziałku w parku. - Przejęci tym, co się stało, nie  poprosiliśmy go o żadne dane. Myślałem wtedy tylko o zdrowiu Marioli. Może gdy  teraz przeczyta o wszystkim, skontaktuje się z nami? - mówi chłopak  rowerzystki.


czwartek, 10 października 2013

Chorzowianin

Darmowe wi-fi i kamery poprawiające bezpieczeństwo. To wkrótce pojawi się w
Parku Śląskim.

W Parku Śląskim poserfujesz za darmo

W Parku Śląskim trwa budowa sieci światłowodowej | for. www.parkslaski.pl

W Parku Śląskim trwa budowa sieci światłowodowej. Projekt o wartości 800 tysięcy złotych jest współfinansowany ze środków unijnych. Jego realizacja opóźniła się o kilka miesięcy. - Rozpoczęcie prac utrudniała wyjątkowo długa zima - tłumaczy Łukasz Buszman, rzecznik prasowy Parku Śląskiego. Zarząd parku nie chciał też rozpoczynać prac w trakcie trwania sezonu w wesołym miasteczku.

Prace projektowe zakończyły się w kwietniu, a pierwsi robotnicy na placu budowy pojawili się w połowie sierpnia. Obecnie trwa tworzenie długiego wykopu, w którym zostanie zamontowany światłowód. Jego położenie będzie korzystne dla gości parku. Umożliwi bowiem dostęp do hotspotów.

Sieć wi-fi będzie dostępna m.in. na promenadzie generała Jerzego Ziętka, w Hali Wystaw „Kapelusz" i na Dużej Łące. Dokładne lokalizacje znajdą się na tablicach informacyjnych projektu. Inwestycja umożliwi też podpięcie kolejnych kamer do istniejącego już, głównie dzięki powstaniu kolejki linowej, systemu monitoringu.

- Warto wspomnieć, że dzięki Elce, bezprzewodowy internet w parku już jest dostępny. Trzeba go szukać w odległości kilkunastu metrów od każdego z jedenastu słupów kolejki. To na nich są zamontowane hotspoty. Sieć światłowodów sprawi jednak, że sygnał będzie mocniejszy i obejmie większy zasięg - wyjaśnia Ł. Buszman.

Budowa sieci światłowodowej powinna zakończyć się w listopadzie.

sobota, 07 września 2013

NaszeMiasto.pl

Elka Chorzów: Otwarcie 2013 już w najbliższy weekend. 8 września oficjalnie otwarta zostanie kolejka Elka. Tego dnia nie może Was zabraknąć w Parku Śląskim. Do wieczora Elką będzie można jeździć za darmo.

Elka Chorzów: Otwarcie 2013 8 września

Elka Chorzów: Otwarcie 2013 8 września

Elka Chorzów: Otwarcie 2013 8 września

Elka Chorzów: Otwarcie 2013 8 września

Elka Chorzów: Otwarcie 2013 8 września

Elka Chorzów: Otwarcie 2013 8 września

Elka Chorzów: Otwarcie 2013 8 września

Park Śląski
Elka Chorzów: Otwarcie 8 września 2013
 

Elka Chorzów: Otwarcie 2013 8 września

Oficjalne otwarcie Elki odbędzie się w niedzielę, 8 września o godz. 14. Do końca dnia goście Parku Śląskiego będą mogli jeździć Elką za darmo.

Elka Chorzów: Otwarcie 2013. Gondole

Gondole są czarno-białe, a dodatkowo opatrzone zielonym logo Parku Śląskiego. Jest ich piętnaście, każda mieści 8 osób. Siedziska są welurowe, ale twarde.

Drzwi otwierają się automatycznie. Nie ma jednak obaw, że w przypadku awarii prądu utkniemy w wagoniku. Kolejka ma własne zasilanie awaryjne.

Wsiadanie do gondol ma być łatwe nawet dla osób niepełnosprawnych. W wagoniku zmieści się wózek inwalidzki lub dziecięcy.

Elka Chorzów: Otwarcie 2013. Krzesełka

Koleka Elka ma 30 czteroosobowych krzesełek. Niebieskie siedziska pokryte są skajem.

Elka Chorzów: Otwarcie 2013. Ile trwa przejazd?

Przejazd Elką ze stacji Stadion Śląski do stacji Śląskie Wesołe Miasteczko trwa ok. 8 minut. Wagoniki jadą wtedy z prędkością 5 metrów na sekundę. To jednak maksymalna prędność, z jaką może poruszać się kolejka. Aby nie odbierać gościom możliwości podziwiania Parku z lotu ptaka, wagoniki będą prawdopodobnie poruszały się odrobinę wolniej.

W pierwszych testach bez ludzi jako obciążenie kolejki wykorzystano 248 beczek z wodą. Każda ważyła 60 kg.



 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13