Flag Counter
Chorzów wczoraj, dziś i jutro

Hajduki - Chorzów Batory

środa, 03 lutego 2016

Chorzów - portal miejski

Trwa remont elewacji Miejskiego Domu Kultury Batory. Już wkrótce MDK Batory odzyska dawny blask. 
 
Remont elewacji MDK Batory
 
Remont elewacji MDK Batory 
Remont elewacji rozpoczął się kilka dni temu i planowo ma zakończyć się 31 lipca tego roku. Wartość prac remontowych to trochę ponad 200 tysięcy złotych. 
- Zakres prac remontowych obejmuje wykonanie remontu elewacji frontowej części budynku z cegły klinkierowej polegający na czyszczeniu, wymianie spoin, hydrofobizacji, naprawie wystrojów architektonicznych na niej występujących oraz wykonaniu iluminacji obiektu – mówi Karolina Skórka z Referatu Komunikacji Społecznej UM Chorzowa.  
 
Niedaleko MDK Batory trwa także budowa apartamentowca, o którym pisaliśmy kilka tygodni temu. 
 

Adrian Blondzik

niedziela, 16 listopada 2014

Chorzowianin



Dąb Witold i pamiątkowa tablica przy dawnym „Kasynie Batory” przypominać będą o historii rotmistrza Witolda Pileckiego. W Chorzowie Batorym podsumowano projekt „Chorzów Pileckiemu”.
Był bohaterem. Skwer w Batorym nosi jego imię

Andrzej Kotala, prezydent Chorzowa i Andrzej Pilecki, syn rotmistrza pod tablicą upamiętniającą Witolda Pileckiego | fot. UM Chorzów

- Dąb i skwer mają uhonorować jednego z najwybitniejszych Polaków z okresu II wojny światowej. Witold Pilecki był chyba jedynym człowiekiem w historii KL Auschwitz, który zgłosił się do obozu dobrowolnie, by prowadzić tam działalność konspiracyjną – mówi Marcin Michalik, zastępca prezydenta Chorzowa.

Upamiętnienie rotmistrza to inicjatywa Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Rodzin Oświęcimskich, Urzędu Miasta w Chorzowie i Fundacji Konrada Adenauera. W ten sposób młodemu pokoleniu przybliżono postać Witolda Pileckiego, a szczególnie jego patriotycznej postawy w trudnych czasach totalitaryzmu.

Uroczysty finał akcji odbył się 13 listopada. Wzięli w nim udział przedstawiciele Urzędu Miasta, Sejmu, Instytutu Pamięci Narodowej oraz uczniowie śląskich szkół. Specjalne zaproszenie przyjął także Andrzej Pilecki, syn rotmistrza.

- To podniosły moment. Bardzo się cieszę, że tutaj dotarłem. Wszystko dopisało, pogoda, ludzie – mówił Andrzej Pilecki.

W jego wspomnieniach ojciec był człowiekiem naładowanym energią, gospodarzem i opiekunem. - Był inicjatorem i pierwszym komendantem straży pożarnej. Służył ludziom. Ludzie, czy to w powstaniu, czy innych okolicznościach, mówili na niego tata. My też tak się do niego zwracaliśmy, tata albo tatuś. Przez wiele lat wędrowałem śladami taty, cały czas się go uczę. To naprawdę niespotykany, wytrzymały na wszelkie trudy facet.

Witold Pilecki był rotmistrzem kawalerii Wojska Polskiego, współzałożycielem Tajnej Armii Polskiej, żołnierzem Armii Krajowej, więźniem i organizatorem ruchu oporu w KL Auschwitz. Był autorem raportów o Holokauście, tzw. Raportów Pileckiego. Oskarżono i skazano go przez władze komunistyczne Polski Ludowej na karę śmierci. Stracono w 1948 r.

Witold Pilecki nie był bezpośrednio związany z naszym miastem, ale znany jest fakt jego wizyty w Chorzowie Batorym tuż po wojnie. Odwiedził dom przyjaciela z obozu KL Auschwitz.

- Bliski jest nam temat rotmistrza Pileckiego, jednego z największych bohaterów Polski. Postanowiliśmy stworzyć projekt, który upamiętni tego człowieka. Andrzej Pilecki był bardzo przychylny tej inicjatywie. To, że był w tym dniu razem z nami jest dla nas zaszczytem – mówi Grzegorz Rosengarten, prezes Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Rodzin Oświęcimskich.

Więcej o inicjatywie na stronie chorzowpileckiemu.pl

wojz
 

 

czwartek, 13 listopada 2014

NaszeMiasto.pl

Chorzów rotmistrzowi Pileckiemu: nadanie skwerowi przy Kasynie w Chorzowie Batorym imię rotmistrza Witolda Pileckiego i seminarium edukacyjne, w której weźmie udział syn wojskowego - tak jutro będzie wyglądał finał akcji "Chorzów Pileckiemu".

Finał akcji "Chorzów Pileckiemu" rozpocznie się jutro w Miejskim Domu Kultury "Batory" od seminarium edukacyjnego "Witold Pilecki. Dla Polski. Dla świata". Podczas tego wydarzenia będzie można posłuchać wykładu dr Adama Cyri, kustosza muzeum Auschwitz - Birkenau oraz wspomnień syna rotmistrza Pileckiego - Andrzeja Pileckiego.

Całość ma zakończyć się ok. godzin 11.50, a o godz. 12 na skwerze przy ul. Batorego 35 ma zostać posadzony "Dąb Pamięci Pileckiego". 

Witold Pilecki był rotmistrzem Wojska Polskiego, walczył także w Armii Krajowej. Był założycielem Tajnej Armii Polskiej. W obozie koncentracyjnym Auschwitz organizował ruch oporu. Stworzył tzw. raport Pileckiego, w którym opisuje funkcjonowanie obozu w Oświęcimiu. Pilecki został skazany na śmierć przez władze komunistyczne w 1948 roku i stracony.

sobota, 04 października 2014

Chorzowianin

Wkrótce rozpocznie się renowacja zegara z Chorzowa Batorego.

Odnowią zegar w Batorym

Zegar na skrzyżowaniu ulicy Czempiela i Batorego | fot. Mariusz Banduch

Stojący na skrzyżowaniu ulicy ks. Józefa Czempiela i Stefana Batorego czasomierz wróci do swojej pierwotnej postaci. Pod okiem miejskiego konserwatora zabytków pobrane zostaną próbki farb, które pozwolą ustalić pierwotny kolor rusztowania.

Gruntowny remont przejdzie także jego wnętrze. Odbudowany zostanie orginalny mechanizm, wróci oświetlenie tarcz. Prace zbiegną się z 40 "urodzinami" zegara.

W 1974 r. modernistyczną konstrukcje ufundowali chorzowsy rzemieślnicy. Był on wtedy nowoczesnym pomnikiem, witającym wjeżdżających do miasta gości.

wtorek, 01 lipca 2014

Chorzowianin

Staw z pomostem zamiast podmokłych terenów. Tak zmienił się krajobraz przy ul. Skrajnej w Chorzowie Batorym. 

Staw przy Skrajnej

Staw przy ul. Skrajnej | fot. UM Chorzów  

Ze względu na wysoki poziom wód gruntowych, skwer był wcześniej miejscem okresowych rozlewisk. Intencją budowy zbiornika było zagospodarowanie terenu zgodne z panującymi na nim warunkami środowiskowymi. Okresowo może on być wypełniony wodą opadową i podsiąkającą, mogą też być okresy kiedy nie będzie wody.

Dno i brzegi wyłożono żwirem rzecznym, dzięki temu zbiornik wygląda naturalnie również w okresach braku wody. Brzegi umacnia piętrowo wbudowana palisada, która wyznacza piętra dla zaprojektowanych roślin.

W ramach inwestycji zbudowano pomost, od strony ścieżki rowerowej zbiornik jest ogrodzony. Nasadzono także rośliny. Z myślą o uczniach okolicznych szkół podstawowych utworzono trasę edukacyjną. Z tablic umieszczonych wzdłuż ogrodzenia i na pomoście, dzieci mogą dowiedzieć się więcej o strefach roślinności wodnej i gatunkach  posadzonych krzewów.

Koszt inwestycji „Budowa naturalnego zbiornika retencyjnego wraz z przyległym zagospodarowaniem terenu przy ul. Skrajnej w Chorzowie Batorym” to ponad 441 tys. zł. Miasto zrealizowało ją ze środków własnych.

czwartek, 10 kwietnia 2014

Chorzów: Boisko przy Gimnazjum z Oddziałami Integracyjnymi już jest otwarte. Na tartanowej nawierzchni przy ul. Czempiela trenować będą uczniowie podczas zajęć wychowania fizycznego.

Chorzów: Boisko przy Gimnazjum na Czempiela

Chorzów: Boisko przy Gimnazjum na Czempiela



Chorzów: Boisko przy Gimnazjum na Czempiela

Chorzów: Boisko przy Gimnazjum na Czempiela

Chorzów: Boisko przy Gimnazjum na Czempiela                           UM Chorzów

Chorzów: Boisko przy Gimnazjum na Czempiela otwarte

We wtorek w Gimnazjum z Oddziałami Integracyjnymi przy ul. Czempiela oddano do użytku nowe boisko tartanowe. W uroczystości udział wzięli przedstawiciele władz Chorzowa i Rady Miasta. Nie zabrakło też licznej grupy uczniów.

poniedziałek, 17 marca 2014

Chorzowianin

Policja zatrzymała mężczyznę podejrzanego o śmiertelne pobicie 50-letniego znajomego. Do tragedii doszło podczas libacji alkoholowej.

Libacja, bijatyka i śmierć przed drzwiami

Do tego tragicznego zdarzenia doszło w miniony wtorek, 11 marca, podczas alkoholowej libacji w jednym z mieszkań przy ul. Hutniczej.

- Jak ustalili policjanci zajmujący się sprawą, między jednym z gości a 50-latkiem doszło do kłótni, z której szybko wywiązała się bijatyka. 24-latek bez opamiętania zaczął bić gospodarza i skakać po jego ciele. Po awanturze wszyscy opuścili mieszkanie, pozostawiając pobitego mężczyznę - mówi Justyna Dziedzic, rzecznik prasowy chorzowskiej policji.

W czwartek, 13 marca, około godziny 23 na policję zadwoniła jedna z mieszkanek kamienicy przy ul. Hutniczej. Kobieta poinformowała oficera dyżurnego chorzowskiej komendy o tym, że jej sąsiad leży przed swoimi drzwiami i nie wykazuje oznak życia.

- Okazało się, że obrażenia, które dwa dni wcześniej odniósł 50-latek w wyniku pobicia były śmiertelne - mówi J. Dziedzic.

Zarządzona przez prokuraturę sekcja zwłok wykazała między innymi wielokrotne złamanie żeber z rozerwaniem opłucnej ściennej, krwotokiem do jamy opłucnej.

Policja szybko zatrzymała 24-latka. Grozi mu do 12 lat więzienia. Decyzją Sądu Rejonowego w Chorzowie mężczyzna został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy.

środa, 05 marca 2014

Chorzowianin

Przy ul. Stefana Batorego 14 powstanie nowy budynek. Będzie w nim 35 mieszkań oraz zielone patio.

Patio w Batorym

Przy ul. Stefana Batorego 14 powstanie nowy budynek | fot. Wojciech Zawadzki  

Budynek stanie na rogu ulic Stefana Batorego i Wrocławskiej. Wcześniej znajdowały się tam obiekty usługowe i mieszkalne. Po wyburzeniu teren ten stał się „dzikim” parkingiem. 

Ponad 1000 m kw. nieruchomości zakupiła od miasta spółka Median. Przedstawiciele firmy decyzję tą uzasadniają szeregiem czynników: coraz większą atrakcyjnością Chorzowa Batorego dla potencjalnych nabywców, otoczeniem szkół, ośrodków zdrowia, sklepów, bardziej widoczną rewitalizacją kamienic, bliskością DTŚ i autostrady.

Obecnie spółka jest na etapie przygotowywania projektu budowlanego i wykonawczego. A do końca maja planuje uzyskać pozwolenie na budowę. Według planów prace mają rozpocząć się w lipcu 2014 r., a zakończyć w 2016 r.

Wizualizacje median.biz.pl

Podczas budowy, jak zaznaczają przedstawiciele firmy, największym wyzwaniem może być mała powierzchnia działki i przylegające do niej stare budynki.

Na nieruchomości powstanie obiekt mieszkalny składający się z 35 mieszkań wraz z częścią garażową. Budynek będzie czterokondygnacyjny, z zielonym patio od strony wewnętrznej. Charakteryzować ma go nowoczesna architektura w połączeniu z elementami sąsiednich kamienic.

wojz
niedziela, 15 grudnia 2013

Chorzowianin

Na scenie MDK "Batory" wspólnie wystąpili nauczyciele i uczniowie. Nie zabrakło światowych hitów i niespodzianek. 

Parodia hitu robi furorę w sieci. W roli głównej matematyk

Krzysztof Oleś w roli Maclemora | fot. youtube  

„Artysta do kwadratu” to impreza, podczas której uczniowie wraz ze swoimi nauczycielami występują ku uciesze publiczności.

Zgromadzonym przyszło oglądać między innymi występ Barbary Kurek, nauczycielki języka angielskiego, która wykonała, wspólnie z dwiema uczennicami, utwór z repertuaru Abby. Sporym zaskoczeniem było show przygotowane przez jedną z klas wspólnie z Ryszardem Hawrylukiem.  Nauczyciel WF-u… tańczył w rytm Bałkanicy. Największy aplauz rozległ się po występie grupy „WHAT”. Krzysztof Oleś i Krzysztof Jarczewski, na co dzień frapujący uczniów na przykład planimetrią, we współpracy z 2 C przygotowali parodię teledysku Macklemore’a i Ryana Lewisa – do piosenki ThriftShop.

- Zastanawiam się jak to się dzieje, że popołudniu, po zajęciach nauczyciele i uczniowie chcą się razem bawić. Wydaje mi się, że to przez charaktery. Są to ludzie którym chce się działać, a mają predyspozycje żeby pociągnąć za sobą innych. Szkoła stwarza możliwości, a oni je w pełni wykorzystują. Cieszę się, że taka impreza odbywa się w szkole. „Artysta do kwadratu” burzy stereotypowy obraz „belfra” – komentowała Katarzyna Sikora dyrektor liceum.

Zobacz parodię z udziałem nauczycieli III LO:

A tu oryginał:

Impreza odbyła się 12 grudnia i związana była z XXV Festiwalem Teatralnym, który na wiosnę przyszłego roku odbędzie się w III LO.

dm
piątek, 06 grudnia 2013

NaszeMiasto.pl

4 grudnia uroczyście otwarto plac szkolny przy ul. Kaliny 55 w Chorzowie. Z podwórka, które przeszło kompleksową przebudowę, skorzystają uczniowie SP 34 w Chorzowie. Zbacz, jak wygląda nowe boisko.

Nowe boisko SP 34 w Chorzowie

Równoważnie, ścianka wspinaczkowa, liny i drabinki – to tylko niektóre z nowoczesnych sprzętów. Największy podziw budzi wielofunkcyjne boisko, które umożliwi prowadzenie lekcji wf-u na świeżym powietrzu. Na syntetycznej nawierzchni o wymiarach 40 x 20 m, dzieci będą rozgrywać mecze koszykówki, siatkówki i piłki ręcznej.

Nowe boisko SP 34 w Chorzowie

- Brakowało nam takiego miejsca, w którym nasi podopieczni będą mogli spędzać mile czas. Może teraz wyrosną z nich przyszli mistrzowie - przyznaje z uśmiechem Iwona Wajsprych, dyrektor SP 34.

Nowe boisko SP 34 w Chorzowie

Przebudowano także okolicę: postawiono piłkochwyty, wymieniono ogrodzenie i zagospodarowano zieleń. Na uczniów czeka również nowy plac zabaw. Oprócz urządzeń typowych dla tego typu obiektów, znalazł się tam także sprzęt sportowy.

Nowe boisko SP 34 w Chorzowie

Nie zapomniano też o miejscu na odpoczynek. Po testach i sprawdzianach uczniowie będą mogli zrelaksować się na ciekawych siedziskach i wygodnych ławeczkach.

Nowe boisko SP 34 w Chorzowie

- Cieszymy się, że młodzi chorzowianie będą mieli szansę korzystać ze sprzętu na wysokim poziomie. Liczymy, że będzie im służył przez wiele lat i pomoże rozwijać ich sportowe zamiłowania - przyznał podczas uroczystości prezydent Chorzowa, Andrzej Kotala

Nowe boisko SP 34 w Chorzowie

Nowe boisko SP 34 w Chorzowie

Finansowanie przebudowy podzielono na dwie części. Plac zabaw i infrastrukturę sfinansowano przy wsparciu ministerialnego programu „Radosna Szkoła”. Na budowę boiska przeznaczono środki wyłącznie z budżetu miasta. Całkowity koszt inwestycji to ok.

wtorek, 26 listopada 2013

NaszeMiasto.pl

Denerwują Was korki w Chorzowie Batorym? A może chcielibyście, żeby w końcu można było szybko przejechać z centrum miasta do autostrady A4. Nareszcie będzie taka możliwość, ponieważ jeszcze w tym roku rozpocznie się budowa ul. Kollmanna. To nowa droga w Chorzowie Batorym.

Nowa droga w Chorzowie Batorym - na czerwono zaznaczono jej przebieg.     arc Google Maps

Cztery lata temu powstało 1,3 km ulicy Wilhelma Kollmanna, która połączyła autostradę z halami magazynowymi firmy ProLongis. Wtedy też władze Chorzowa podpisały porozumienie, że wydłużą tą drogę i będzie ona dostępna dla wszystkich.

I tak ok. 600 metrów brakującej drogi ma powstać do połowy 2015 roku. 

Nowa droga w Chorzowie Batorym - na czerwono zaznaczono jej przebieg. Na niebiesko zaznaczono obecny przebieg ul. Kollmanna.                                       arc Google Maps

Nowa droga w Chorzowie Batorym: rozpoczyna się budowa

- Rozstrzygnięty został już przetarg na budowę - podkreśla Piotr Wojtala, dyrektor Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów w Chorzowie. - Wygrała firma Strabag, która prowadzi największe inwestycje w całym kraju i jest przygotowana na naszą budowę.

Oddanie placu budowy odbędzie się na początku grudnia. Wtedy też rozpoczną się prace przygotowawcze, które przede wszystkim będą polegały na wycince drzew. Ul. Kollmanna połączy się z ulicami Leśną i Inwalidzką. Dzięki temu będzie ona równoległa do ul. Stefana Batorego, a jednocześnie połączy autostradę A4 z ul. Armii Krajowej.

- To będzie ulica niezależna od ul. Stefana Batorego, dzięki czemu odciążona zostanie z korków ta część miasta - przekonuje Wojtala. - Do tego w dużej mierze będzie bezkolizyjna, nie będzie też na niej świateł. Jezdnia będzie dwukierunkowa.

Ulica Kollmanna w Chorzowie Batorym na 600 metrach jest jeszcze dziurawa i nie można nią przejechać.                                                                                             arc Google Maps

Nowa droga w Chorzowie Batorym: jak będzie wyglądać?

Ale nie jest to łatwa budowa. Na początku musi powstać wiadukt nad torami PKP. Do tego droga będzie przebiegać w większości 6-7 metrów ponad terenami na istniejących nasypach, które jednak muszą być do tego wzmocnione.

Ulica Kollmanna w Chorzowie Batorym zostanie połączona z aktualnie już istniejącym odcinkiem.                                                                                                  arc Google Maps 
 
 Do tego przebudowane muszą zostać istniejące już sieci sanitarne, elektryczne i teletechniczne. Przebudowane zostanie również odwodnienie dróg.

Ulica Kollmanna w Chorzowie Batorym połączy się z ul. Leśną.                            arc Google Maps


 Główne prace rozpoczną się w 2014 roku. Według umowy ich zakończenie przewidziane jest na czerwiec 2015 roku, ale dyrektor podkreśla, że jest szansa, że ulicą pojedziemy trochę wcześniej. Niezależnie od tego, prace nie powinny być uciążliwe dla kierowców. 

 - Budowa nie będzie odczuwalna, bo ten odcinek jest nieużytkowy - podkreśla dyrektor MZUiM. - Był tam możliwy przejazd techniczny przez stary wiadukt, ale jest on już bardzo zniszczony i było to niebezpieczne. Prace nie będą widoczne, nie są potrzebne też żadne objazdy. Mieszkańcy mogą zauważyć tylko wzmożony ruch samochodów ciężarowych, które wjeżdżać będą na teren budowy od strony ulic Piekarskiej i Leśnej. Droga będzie budowana niezależnie, z boku, a później nastąpi otwarcie już całości - wyjaśnia.  

sobota, 23 listopada 2013

Chorzowianin

Wręczono Statuetki Batorego. Po raz 16. wyróżniono w ten sposób osoby zasłużone dla III LO.

O inicjatywie chorzowskiej szkoły: To nadzwyczajna idea

W tym roku statuetki otrzymali:

w kategorii nauczyciel - Adam Skorus, Stanisław Nowakowski

w kategorii absolwent - Ewa Nowakowska-Zajdel, Magdalena Pierzyna i Janusz Toborek (za rok 2012)

- To nadzwyczajna idea. Gala rozdania statuetek oprócz tego, że jest niezwykle uroczysta, to ma też charakter edukacyjny. Przez uczestnictwo w niej, uczniowie mogą zaobserwować jak należy uszanować tych, którzy pracowali kiedyś w szkole albo nadal pracują oraz tych, którzy rozsławiają szkołę – komentowała Katarzyna Sikora, dyrektor III LO w Chorzowie.

Ewa Nowakowska-Zajdel w imieniu wszystkich nagrodzonych dziękowała za wyróżnienie. - Nagroda jest dowodem na to, że istnieje więź ze szkołą, która jest niezależna od różnych okoliczności i doświadczeń życiowych. Statuetka to symboliczne wyrażenie tego, co zaczyna się w szkole. Relacji przyjacielskich, które może nie zawsze są kontynuowane, ale one istnieją i dają wspomnienia. Szkoła dała możliwość nawiązania relacji nie tylko z rówieśnikami, ale i z nauczycielami - mówiła

Po uroczystej gali można było zobaczyć widowisko artystyczne „W starym kinie”. W około 30-minutowym występie, uczniowie klasy I B przypomnieli o piosenkach, których w radiu nie można usłyszeć. Ostatnią częścią imprezy był poczęstunek zaserwowany przez kuchnię AZSO nr 2.

Idea przyznania statuetek Batorego powstałą podczas zjazdu absolwentów III Liceum im. Stefana Batorego, w 1997 roku. Przez 16 lat wyróżniono ponad setkę osób.

dm
poniedziałek, 18 listopada 2013

600-metrowy odcinek odciąży ul. Stefana Batorego i ułatwi kierowcom dojazd na autostradę w kierunku Gliwic

Chorzów ulica WIlhelma Kollmana

Nowa Inwestycja drogowa rusza w Chorzowie już z końcem listopada! To droga, na którą wszyscy czekają. Ul. Kollmanna odciąży ul. Stefana Batorego i umożliwi dojazd do autostrady A-4. Jej koszt to 12 mln zł wraz z budową nowego wiaduktu.

Chorzów ulica WIlhelma Kollmana

Dzisiaj ul. Kollmanna to stary wiadukt, dziury i chaszcze. Wkrótce się to zmieni

Ro­bo­czo na­zy­wa­no tą drogę Leśną II, ale już wia­do­mo, że ulica nosi nazwę Wil­hel­ma Kol­l­manna. To 600-me­tro­wy od­ci­nek wraz z wia­duk­tem nad to­ra­mi ko­le­jo­wy­mi. Ca­łość bę­dzie fi­nan­so­wa­na z bu­dże­tu mia­sta. Trwa po­stę­po­wa­nie prze­tar­go­we. Ofer­ty zgło­si­ły po­waż­ne firmy dro­go­we, ten kto wygra rusza z ro­bo­ta­mi pod ko­niec li­sto­pa­da br. Na ten rok w bu­dże­cie za­pla­no­wa­no 2 mln zł. Ko­lej­ne 10 mln bę­dzie roz­ło­żo­ne na 2 przy­szłe lata.

Chorzów ulica WIlhelma Kollmana

Chorzów Batory jest zakorkowany

Ta dro­go­wa in­we­sty­cja bę­dzie tzw. by-pas­sem łą­czą­cym au­to­stra­dę z Cho­rzo­wem Ba­to­rym. Wy­bu­do­wa­na droga od­cią­ży ul. Ste­fa­na Ba­to­re­go, dzi­siaj bar­dzo za­kor­ko­wa­ną. Skró­ci ona do­jazd z A-4 do Cho­rzo­wa Ba­to­re­go na ul. Armii Kra­jo­wej i dalej na DTŚ-kę. Umoż­li­wi tez szyb­ki do­jazd z Cho­rzo­wa na au­to­stra­dę w kie­run­ku Gli­wic.

Chorzów ulica WIlhelma Kollmana

Niebawem ruszają prace na ul. Kollmanna, będzie tu nowy wiadukt i 600-metrów jezdni

- Nie­ba­wem na tym trud­nym od­cin­ku ruszą prace, naj­pierw wy­cin­ka drzew póź­niej ro­bo­ty ziem­ne, zbro­je­nio­we. Potem roz­pocz­nie się prze­bu­do­wa urzą­dzeń oka­blo­wa­nia, ka­na­li­za­cji i ga­zo­cią­gu - mówi Piotr Woj­ta­la, dyr. Miej­skie­go Za­rzą­du Ulic i Mo­stów w Cho­rzo­wie. - Naj­trud­niej bę­dzie zbu­do­wać nowy wia­dukt nad dwu­to­ro­wą linią ko­le­jo­wą a zaraz za nim zjazd w ulicę In­wa­lidz­ką. Część tej nowej drogi bę­dzie bu­do­wa­na na wy­so­kim na­sy­pie.

Chorzów ulica WIlhelma Kollmana

Kierowcy stoją w korkach w centrum Chorzowa Batorego

Cała in­we­sty­cja po­win­na się za­koń­czyć w po­ło­wie 2015 r. Wów­czas kie­row­cy będą mknąć z ul. Le­śnej nowym 600-me­tro­wym od­cin­kiem Kol­l­ma­na, by wsko­czyć na ist­nie­ją­cy już 1300-me­tro­wy od­ci­nek tej drogi łą­czą­cy ją z A-4 (ten od­ci­nek bu­do­wa­ła firma Pro­lo­gis).  Nowa droga ma być bez­ko­li­zyj­na, jezd­nia bę­dzie miała sze­ro­kość 7-me­trów, po­dzie­lo­na na dwa pasy ruchu, każdy sze­ro­ki na 3,45 m. Nie bę­dzie świa­teł, ani ogra­ni­czeń dla ruchu.

Chorzów ulica WIlhelma Kollmana

W połowie 2015 roku prace na ul. Kollmanna się zakończą.

piątek, 08 listopada 2013

NaszeMiasto.pl

W piątek rano, 8 listopada 2013, tłumy chorzowian i sympatyków Ruchu Chorzów żegnali piłkarską legendę klubu. Pogrzeb Gerarda Cieślika odbył się po mszy w kościele p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Chorzowie.

Pogrzeb Gerarda Cieślika

Pogrzeb Gerarda Cieślika

Pogrzeb Gerarda Cieślika

Pogrzeb Gerarda Cieślika

Pogrzeb Gerarda Cieślika

Pogrzeb Gerarda Cieślika

Pogrzeb Gerarda Cieślika

Pogrzeb Gerarda Cieślika

Pogrzeb Gerarda Cieślika

Pogrzeb Gerarda Cieślika

Pogrzeb Gerarda Cieślika

Pogrzeb Gerarda Cieślika

Pogrzeb Gerarda Cieślika

Pogrzeb Gerarda Cieślika

Msza żałobna rozpoczyna się o godz. 11 w kościele p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Chorzowie Batorym przy ulicy Farnej. Gerard Cieślik spocznie na cmentarzu przy ulicy Granicznej 5 w Chorzowie Batorym.

 Gerarda Cieslika żegnają kibice i zawodnicy Ruchu Chorzów, działacze sportowi, uczniowie Zespołu Szkół Sportowych nr 2 im. Gerarda Cieślika oraz samorządowycy.

Trumnę do kościoła wprowadzono w asyście pierwszego składu Ruchu Chorzów. Świątynia podczas mszy pogrzebowej jest przepełniona.

Arcybiskup Wiktor Skworc zwrócił się do kibiców, żeby wypełniając testament Gerarda Cieślika zawsze kibicowali kulturalnie, wspierając swoją drużynę, a nie walcząc z kibicami przeciwników.

 W kondukcie żałobnym ulicami Chorzowa-Batorego przeszło kilka tysięcy osób. Podczas opuszczania trumny do grobu kibice odpalili race i pożegnali legendę swojej drużyny gromkimi oklaskami. Następnie podnieśli w górę swoje szaliki.

Nie brakło również przemówień nad grobem. Do zgromadzonych mówił Jerzy Buzek, Zbigniew Boniek, Antoni Piechniczek (w imieniu trenerów i byłych piłkarzy Ruchu Chorzów), Andrzej Kotala, Dariusz Smagorowicz, reprezentant kibiców i uczeń z Zespołu Szkół Sportowych nr 2 im. Gerarda Cieślika.

- Panie Gerardzie, chciałem pana bardzo przeprosić, chciałem pana przeprosić za chwile zwątpienia, chwile lęku i rozpaczy, które ogarnęły mnie, jak i wielu kibiców Ruchu Chorzów w ten niedzielny poranek, kiedy dotarła do nas wszystkich informacja, że nie będzie Cię już z nami, że opuściłeś nas - mówił nad grobem prezes Ruchu Chorzów. - Nasza legenda odeszła. Jak bardzo byłem w błędzie. Ja i wszyscy kibice przekonali się już we wtorek na pierwszym meczu, kiedy nie tylko ja, ale wszyscy zgromadzeni kibice poczuliśmy w pierwszych minutach tego spotkania Twoją wielką obecność wśród nas. Ty nas nie zostawiłeś, jesteś z nami, przeszedłeś do wieczności, stałeś się legendą i zawsze będziesz do końca z nami. Gerard Cieślik legenda bez końca. Ruch Chorzów legenda bez końca.

Chorzowianin

Rodzina, przyjaciele, klub, kibice i ludzie polskiej piłki pożegnali śp. Gerarda Cieślika. Całe Hajduki zatrzymały się, bo nikt nigdy tutaj nie widział takiego pogrzebu. Legendę Niebieskich żegnały ogromne tłumy.

Chorzów Batory wstrzymał oddech. Tłumy żegnały Legendę

Baner z wizerunkiem Gerarda Cieślika na ścianie Miejskiego Domu Kultury Batory | fot. Mariusz Banduch

Wielki wizerunek Mistrza. Rok urodzin i śmierci. I poniżej napis „Dziękujemy”. W rogu herb klubu, czyli popularna „eRka”. Z pewnością wszyscy mieszkańcy Chorzowa Batorego wiedzieli, że dziś pożegnanie Gerarda Cieślika, ale ci, którzy przez ul. Batorego przejeżdżali samochodem, również mogli dowiedzieć się, ile znaczył dla Chorzowa Pan Gerard. Nikt nie mógł przeoczyć ogromnego banera na frontowej ścianie Miejskiego Domu Kultury Batory.

Nie było szans, by wszyscy kibice zmieścili się w kościele Wniebowzięcia NMP w Chorzowie. Tłumy zapełniły cały plac przed kościołem i chodniki przy pobliskiej ul. Farnej. Nawet obecna drużyna Ruchu Chorzów, która jak jeden mąż w klubowych, niebieskich strojach stawiła się na Mszy św., musiała przeciskać się boczną nawą, by znaleźć choć odrobinę miejsca dla siebie.

Mszy św. pogrzebowej przewodniczył abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki.

W homilii przypomniał fakty z życia piłkarza. W 1946 r. nie skorzystał z oferty grania w jednym z angielskich klubów. – Nie chciałem nigdzie zostawać, zawsze mnie ciągnęło do domu, a mój dom, moja ojcowizna to Chorzów – przytaczał słowa Gerarda Cieślika . – Tu czuł się u siebie – dodał kapłan.

– Chociaż był niskiego wzrostu, był wielki w swoich wyborach i życiowych postawach. Cechowała go niezwykła wierność – mówił arcybiskup.

Zwrócił się do kibiców, by żyli podobnymi wartościami, co ich idol. – Chciałbym, by stadion Ruchu był miejscem wysokiej kultury kibicowania. Bardzo Was o to proszę – apelował.

Przytoczył też słowa św. Pawła z listu do Tymoteusza: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem”.

I dodał jeszcze: Wygrał swoje życie. Wygrał wiernością Bogu, ojcowiźnie, klubowi, ewangelicznym i ogólnoludzkim wartościom. Niech będzie zachętą dla młodych.

Kondukt pogrzebowy zaprowadził doczesne szczątki Gerarda Cieślika na cmentarz parafialny przy ul. Granicznej w Chorzowie Batorym. Po drodze minął uczniów z Gimnazjum nr 7, którzy w zwartym szeregu, na baczność ustawili się na ulicy przed budynkiem szkoły i żegnali ikonę Niebieskich.

Kiedy chowano ciało byłego piłkarza Ruchu Chorzów, tysiącom kibiców ręce same złożyły się do oklasków, a kilkunastu z nich odpaliło race.

Potem głos zabrali goście. Przemawiał prof. Jerzy Buzek, Zbigniew Boniek - prezes PZPN, Antoni Piechniczek - były trener reprezentacji, Andrzej Kotala - prezydent Chorzowa, Dariusz Smagorowicz - prezes Ruchu Chorzów, Konrad Przyczyna - przedstawiciel kibiców i uczniowie Zespołu Szkół Sportowych im. Gerarda Cieślika w Chorzowie.

Wspominali Gerarda Cieślika

prof. Jerzy Buzek, były premier RP:

Rzadko kiedy towarzyszymy w ostatniej drodze człowiekowi, który tak bardzo wpłynął na nasze osobiste życie, na Chorzów, na Śląsk, na Polskę. Powiedzieć o Cieśliku, że był człowiekiem niezywkłym to za mało. On był człowiekiem niemożliwym. Tyle w sobie mieścił: śląskość, polskość, wspomnienie służby w mundurze, który nie był Jego mundurem, rodzinność, pracę, sport, dumę z występowania w koszulkach niebieskiej i biało-czerwonej i walkę opozycyjną. Bo przecież te gole strzelane reprezentantom wielkiego sąsiedniego mocarstwa nie były tylko sukcesem sportowym, były wzmocnieniem poczucia tożsamości i siły.

Zbigniew Boniek, prezes PZPN:

Pan Gerard był człowiekiem znakomitym, piłkarzem niebywałym. Zmieniali się piłkarze, trenerzy, działacze, zarząd, ale pan Gerard zawsze był w tym samym miejscu. Kibice mieli satysfację, że ten człowiek, który był legendą zawsze był z nimi, mimo, że wokoł tyle się zmieniało. 56 lat temu po meczu Polska - ZSRR kibice zaskoczonego chyba wtedy Pana Gerarda znosili na ramionach z boiska. Dziś rodzina, kibice, których jest tu niesamowicie dużo, przynieśli Pana na miejsce, w którym spoczął. Jestem przekonany, że niebieska społeczność nigdy Pana Gerarda nie zapomni. Wierzę, że będzie natchnieniem dla młodych piłkarzy do tego, jak w życiu można osiągnąć sukces. Panie Gerardzie, żegnam, niech Pan spoczywa w pokoju.

Paweł Mikołajczyk
czwartek, 24 października 2013

NaszeMiasto.pl

Samobójstwo w Chorzowie: 33-latek wyskoczył z czwartego piętra budynku przy ul. Brzozowej 25 w środę po godz. 17. Nie wiadomo, co było przyczyną targnięcia się na życie mężczyzny.

Policja w Chorzowie

Policja w Chorzowie przyjechała na miejsce zdarzenie już po skoku samobójcy. (© arc polskapresse)

 33-latek wyskoczył z czwartego piętra budynku przy ul. Brzozowej 25 w środę po godz. 17. Nie wiadomo, co było przyczyną targnięcia się na życie mężczyzny.

Policjanci zostali powiadomieni już po całym zdarzeniu.

- Nie mieliśmy wcześniej informacji, dostaliśmy informację po śmierci mężczyzny - podkreśla Justyna Dziedzic, rzeczniczka prasowa chorzowskiej policji.

33-letni mieszkaniec Chorzowa zginął na miejscu. Teraz sprawą zajmie się prokuratura.

czwartek, 17 października 2013

NaszeMiasto.pl

Hospicjum w Chorzowie ma nowy budynek, w którym znalazło się Centrum Afirmacji Życia oraz Poradnia Medycyny Paliatywnej. To miejsce, gdzie mimo choroby, wcale nie panuje smutek.

Hospicjum w Chorzowie

Hospicjum w Chorzowie

Hospicjum w Chorzowie

Hospicjum w Chorzowie

Hospicjum w Chorzowie

Hospicjum w Chorzowie

Hospicjum w Chorzowie ma nowy budynek i kaplicę.                                                            JUT

Hospicjum w Chorzowie ma nowy budynek, w którym znalazło się Centrum Afirmacji Życia oraz Poradnia Medycyny Paliatywnej.

Nowy budynek został wybudowany za prawie 2 mln zł. Znalazła się w nim nowoczesna sala audiowizualna, poradnia z nowymi gabinetami, magazyn sprzętu i pokój pożegnań.

Oba budynki zostały połączone korytarzem. Powstała również nowa kaplica.

- W sali audiowizualnej będziemy mogli organizować dni skupienia, spotkania, konferencje, sympozja, ale także szkolenia dla wolontariuszy - podkreśla Barbara Kopczyńska, dyrektorka Hospicjum w Chorzowie. - Nasze Centrum Afirmacji Życia powstało, żeby ludzie nie uciekali w smutek, ale cieszyli się życiem, nawet jeśli zostało go już bardzo mało.

Hospicjum w Chorzowie nie tylko domowe

W samym Hospicjum w Chorzowie jest 11 łóżek, to mały oddział. Więcej osób objętych jest domową opieką hospicyjną. Zazwyczaj liczba ta wynosi od 40 do nawet 70 pacjentów.

40-osobowemu personelowi medycznemu, w skład którego wchodzą lekarze, pielęgniarki i terapeuci, pomagają wolontariusze. To również dzięki ich akcjom udało się zebrać potrzebne pieniądze na budowę nowego miejsca.

- Jestem wolontariuszką już od czterech lat i czuję się tu jak w domu - przyznaje Gabriela Kolarska. - Jest tu dużo radości, mimo że pacjenci zmagają się z chorobom. W hospicjum wcale nie panuje smutek, to stereotypy - dodaje.

Hospicjum w Chorzowie: potrzebni wolontariusze

Wciąż są potrzebni wolontariusze w Hospicjum w Chorzowie. Każdy wolontariusz, który zgłasza się, przechodzi szkolenie. Następnie pomaga na oddziale.

- Później, gdy już się nauczy wielu rzeczy, może sprawować opiekę w domu pacjentów - podkreśla dyrektorka hospicjum w Chorzowie. - Wciąż jest ich jednak za mało, bo to ciężka praca. Zostaje się samemu z chorą osobą, do tego trzeba być dojrzałym.

środa, 16 października 2013

Chorzowianin

Pokój ciszy, nowoczesna sala audiowizualna i poradnia medycyny paliatywnej. To
tylko niektóre z pomieszczeń, które znalazły się w nowo wybudowanej części
działającego od 17 lat chorzowskiego hospicjum.

Otwarcie Centrum Afirmacji Życia i koncert dla hospicjum

Centrum Afirmacji Życia | wizualizacja

Placówka, prowadzona przez Stowarzyszenie Opieki Hospicyjnej i Paliatywnej
„HOSPICJUM”, niesie pomoc osobom z zaawansowaną chorobą nowotworową.

40-osobowy wyspecjalizowany personel medyczny, w skład którego wchodzą: lekarze, psycholodzy, rehabilitanci i wolontariusze, na co dzień pomaga kilkudziesięciu chorym z Chorzowa i Świętochłowic. Kilkunastu z nich otrzymuje wsparcie na miejscu - stacjonarnie lub w poradni, a pozostali we własnych domach.

- Bardzo cieszymy się z ukończenia rozbudowy hospicjum. Dzięki nowym pomieszczeniom będziemy mogli lepiej i skuteczniej pomagać naszym pacjentom -  mówi Joanna Tabor, z chorzowskiego hospicjum.

Kolejnym etapem modernizacji placówki będzie wymiana sprzętu medycznego oraz
doposażenie sal.

W czwartek, 17 października, odbędzie się oficjalne otwarcie nowego budynku- Centrum Afirmacji Życia - oraz kaplicy hospicyjnej przy ul. Szpitalnej 24. Uroczystość rozpocznie się o godz. 11.00 od Mszy Świętej oraz poświęcenia nowych obiektów, którego dokona ks. arcybiskup Wiktor Skworc.

W części artystycznej ok. godz.13.00 wystąpi Duet Sapphire, który swoim
koncertem zainauguruje X kampanię „Hospicjum to też Życie”.

Tego samego dnia, o godz.16.00 odbędzie się koncert w „Leśniczówce” w Parku
Śląskim (wstęp 12 zł). Na rzecz hospicjum zagrają: Cheers, Reway, Variety, Rock
Route, Clintwood oraz Imaginarium.

środa, 19 czerwca 2013

Chorzowianin

Za nami konkursy na dyrektorów placówek oświatowych działających na terenie naszego miasta. Akademickim Zespołem Szkół Ogólnokształcących nr 2 nie będzie zarządzać już Ilona Helik. W jednym przypadku konkursu nie rozstrzygnięto.

Batory będzie miał nowego dyrektora | fot. chorzowianin.tv     

W czwartek 13 czerwca w Urzędzie Miasta odbyły się trzy konkury na stanowiska dyrektorów chorzowskich placówek oświatowych.

Tylko w jednym przypadku na kolejną kadencję wybrano obecnego dyrektora. Małgorzata Grabiańska-Kosior nadal będzie kierować Młodzieżowym Domem Kultury przy ul. Lompy.

Z funkcją dyrektora AZSO nr 2 przy ul. Farnej pożegna się Ilona Helik. Od września Gimnazjum nr 7 i III LO, czyli popularnym „Batorym”, zarządzać będzie Katarzyna Sikora, dotychczasowy doradca metodyczny matematyki w Chorzowie, nauczycielka w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1.

Nowego dyrektora będzie miała także Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna przy ul. Pawła. Sabinę Lorek zastąpi na tym stanowisku Irena Świerczyńska, dotychczasowy doradca metodyczny pedagogów szkolnych w Chorzowie.

W poniedziałek 17 czerwca wybierano dyrektorów trzech chorzowskich przedszkoli.

Na kolejną kadencję wybrano Lidię Ciborską, dyrektorkę Przedszkola nr 20 przy ul. ks. J. Czempiela i Kornelię Andrzejczak, dyrektorkę Przedszkola nr 24 przy ul. Lompy.

Bez rozstrzygnięcia pozostał konkurs na dyrektora Przedszkola nr 17. Komisja konkursowa negatywnie oceniła kandydaturę Beaty Bargieł, obecnej dyrektorki. Była to jedyna złożona oferta na to stanowisko.

- Kandydat nie uzyskał bezwzględnej, wymaganej większości głosów. Prezydent w tej sytuacji wyznaczy p.o. dyrektora. Prawdopodobnie w przyszłym roku na wiosnę zostanie ogłoszony nowy konkurs na to stanowisko. Pozostali kandydaci, którym powierzono pełnienie funkcji dyrektorów wypadli bardzo dobrze – mówi Wiesław Ciężkowski, zastępca prezydenta Chorzowa ds. społecznych.

Kandydatów na dyrektorów oceniała komisja konkursowa. W jej skład wchodzili przedstawiciele organu prowadzącego placówkę, organu sprawującego nadzór pedagogiczny, przedstawiciel Rady Pedagogicznej, Rady Rodziców, Zarządu Oddziału ZNP, Komisji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" PO, Związku Zawodowego „Oświata”.

wojz
wtorek, 18 czerwca 2013

Chorzowianin

 Antoni Piechniczek, bracia Fornalikowie, Marek Wleciałowski to jedni z absolwentów dzisiejszego Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących nr 3 w Chorzowie. Panowie spotkali się podczas jubileuszu 60-lecia szkoły i ...wybiegli na boisko.

Po latach absolwenci ZSTiO nr 3 spotkali się na boisku | fot. chorzowianin.tv

Historia ZSTiO nr 3 mocno związana jest z hutnictwem i jednym z największym wówczas chorzowskich zakładów, Hutą Batory. Dziś upamiętniają to szkolne zdjęcia i kroniki.

- Obecnie w szkole nie ma żadnego kierunku związanego z hutnictwem. Kształcimy techników-elektryków, techników-informatyków oraz, przy współpracy z Politechniką Śląską, techników-mechatroników – mówi Krystian Biadacz, dyrektor ZSTiO.

Czasy hutniczej świetności dobrze za to pamięta Henryk Kluska, dyrektor szkoły w latach 70. i 80. minionego wieku.

- To był bardzo ciekawy okres. Nie było, tak jak dziś, europejskich funduszy. Wszystko załatwiano z zakładów pracy. Dzięki Hucie Batory i kopalniom szkoła dobrze prosperowała – wspomina H. Kluska.

Za kadencji dyrektora Kluski zmodernizowano wiele szkolnych pracowni, postawiono także na sport. Wyposażono salę gimnastyczną, zbudowano bieżnię, skocznię, oddano do użytku boisko do piłki siatkowej i ręcznej. Dzięki temu szkoła wychowała wielu znakomitych sportowców, w tym piłkarek ręcznych i piłkarzy nożnych.

Jednym z takich absolwentów jest Waldemar Fornalik (matura 1983 r., elektrotechnik), selekcjoner reprezentacji Polski.

- Czasy szkolne to dla mnie ciekawy okres związany z wieloma miłymi wspomnieniami. Miałem wspaniałych nauczycieli, ludzi, którzy potrafili wpoić wiedzę i motywować nas do nauki. Taką osobą był m.in. Henryk Kluska.

Trener nie ukrywa, że wybrał technikum, bo chciał zdobyć wykształcenie i dobry zawód. A już w trakcie nauki trenował w pierwszym zespołem Ruchu Chorzów. - Piłkę traktowałem na równi z nauką. Pogodzić tego nie było łatwo. Treningi nakładały się na zajęcia w szkole i musiałem skrupulatnie nadrabiać zaległości.

W ślady starszego brata poszedł Tomasz Fornalik (matura 1993 r., elektrotechnik).

- To najlepsza szkoła, która wychowała do dorosłego życia. Patrząc na jej wychowanków można być dumnym, że jest się jej absolwentem.

To nie jedyni piłkarze i trenerzy, absolwenci tej placówki. Tu swoją przygodę z piłką nożną rozpoczął Antoni Piechniczek (matura 1961 r., technik-mechanik).

- W tym technikum byłem kapitanem reprezentacji szkoły. Nauczyłem się tutaj systematyczności, dyscypliny wewnętrznej. To cechy ponadczasowe.

Były trener reprezentacji Polski przyznaje, że wielkie wrażenie robił na nim gmach szkoły.

- Człowiek czuł się tutaj doskonale. Sala gimnastyczna wydawała nam się wtedy taka duża. Jako absolwent AWF zawsze chętnie do niej wracałem.

A. Piechniczek ciepło wspomina też okres, w którym mieszkał w Chorzowie.

- Mieszkałem przy ul. Wrocławskiej. Często z żoną spacerowaliśmy dookoła Hajduk. Znałem tętno miasta, ludzi. Byłem bardzo z tym związany.

Absolwentem hajduckiego technikum jest także Andrzej Kotala (matura 1981 r., automatyk-przemysłowy), prezydent Chorzowa.

- Okres szkoły średniej wspominam najlepiej. Pamiętam dyrektora Kluskę. Jestem tym, kim jestem dzięki niemu i nauczycielom z tamtych czasów.

Prezydent podkreśla, że na przestrzeni 60 lat wielu absolwentów tej szkoły osiągnęło sukces w życiu zawodowym i prywatnym.

- Świadczy to o wysokim poziomie nauczania. Jubileusz jest dobrą okazją do tego, by podziękować wszystkim nauczycielom za zaangażowanie i wszczepienie w nas pasji. Szkoła średnia przygotowuje przecież do wejścia w dorosłość. Kształtuje światopogląd.

Krystian Biadacz cieszy się, że absolwenci pamiętają o swojej szkole. - Dla wszystkich taki jubileusz to olbrzymie przeżycie. To okazja do spotkań i długich rozmów z ludźmi dawno niewidzianymi.

Jubileusz był również okazją do nadania V Liceum Ogólnokształcącemu i Technikum Mechaniczno-Elektrycznemu imienia Nikoli Tesli.

- Często słyszałem opinie, że szkole bez imienia czegoś brakuje. Zastanawiano się czy patronem ma być chorzowianin, ktoś z regionu. Kwestię rozstrzygnęła młodzież opowiadając się za Teslą - przyznaje K. Biadacz.

Jubileusz 60-lecia obchodzono 15 czerwca. Oprócz uroczystej akademii absolwenci i przyjaciele szkoły rozegrali mecz piłki nożnej. Drużyny poprowadzili trenerzy: Antoni Piechniczek i Waldemar Fornalik. Nie zabrakło także występów artystycznych.

- Piechniczek, Fornalik, Wleciałowski. Pamiętam ich. Dobrzy zawodnicy i uczniowie. Kotala też był zdolnym uczniem – uśmiecha się Henryk Kluska.

wojz
czwartek, 13 czerwca 2013
wtorek, 11 czerwca 2013

Dzisiaj 21:38   

Dziś, na skrzyżowaniu Armii Krajowej z Szpitalną, przy wjeździe pod wiadukt był wypadek Citroen, Opel i Renualt. Prawdopodobnie kierowca Citroena lub Opla nie przeczytał znaków informujących o pasach jazdy w danym kierunku i jechał jak zwykle na pamięć.
Szkoda tylko Renówki bo z powodu głupoty innego kierowcy oberwał rykoszetem.

Marcin z Hajduk

czwartek, 25 kwietnia 2013

Informujemy,  że w dniu 27.04.2013 r. (sobota) w godzinach porannych rozpoczęte  zostaną prace związane z naprawą studni kanalizacyjnej zlokalizowanej na  skrzyżowaniu ulic Leśnej i Żelaznej oraz naprawą nawierzchni jezdni w  tym miejscu

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  

Ze  względu na brak możliwości przejazdu z ciągu ulicy Żelaznej do ulicy  Leśnej oraz przejazdu ciągiem ulicy Leśnej przez skrzyżowanie z ul.  Żelazną wyznaczone zostaną trasy objazdowe:

1.  z kierunku ronda na skrzyżowaniu ulic Szpitalnej, Żelaznej i  Dyrekcyjnej do ul. Piekarskiej i Leśnej: ul. Szpitalna - ul. Armii  Krajowej - ul. Piekarska,
2. z kierunku ul. Wieniawskiego i Piekarskiej w kierunku ulic Szpitalnej i Żelaznej: ul. Armii Krajowej - ul. Szpitalna,
3.  z kierunku al. BoWiD i ul. Armii Krajowej (z kierunku Świętochłowic) do  ul. Piekarskiej i Leśnej: ul. Armii Krajowej - ul. Piekarska.

Ww. prace trwać będą do dnia 29.04.2013 r. (poniedziałek).

Prosimy  o zachowanie szczególnej ostrożności w rejonie miejsca prowadzonych  robót oraz na odcinkach ulic objętych wprowadzoną zmianą organizacji  ruchu.

http://www.mzuim.chorzow.eu 

środa, 03 kwietnia 2013

NaszeMiasto.pl

Dostaliśmy wspomnienia Jana Marii Dygi ze Szkoły Podstawowej nr 32 w Chorzowie. Przeczytajcie, co o swojej szkole pisze "synek z Hajduk".

W szkolnej ławce

Jan Maria Dyga w szkolnej ławce, mając 13 lat, obok kierownika szkoły, razem ze swoimi szkolnymi kolegami. (© arc szkoły)

Refleksja I:
Wśród lawiny ludzkich istnień, którym los sprawił, że edukowali się w "starej budzie", tj. Szkole Podstawowej nr 32 w Hajdukach, byłem i ja. Wtedy po prostu Janek z Karpackiej, syn wdowy, która straciła młodego męża na wojnie i sama wychowywała trójkę dzieci.

Wówczas  - nie dlatego, że w domu była bieda - chodziłem latem do szkoły "po bosoku". Tak chodziły też inne dzieci. Dziś rzecz nie do wyobrażenia.

W mojej klasie półsierot było więcej - znamię i skutki wojny. Nie było telewizora ani internetu, ale podwórko i placyki były pełne dziecięcego gwaru. Grało się w klipa, strzelało ze szlojdra (procy) lub z klucza, a jesienią dymiło z dziurawej putni (puszki), machając nią na sznurku.

Czas, a minęło 60 lat, zaciera wspomnienia. Zostają jednak w pamięci określone epizody, nazwiska. Nie sposób zapomnieć niektórych nauczycieli.

Szkoła Podstawowa nr 32 w Chorzowie kończy w tym roku 120 lat

Moim idolem była wychowawczyni, pani Gogolowa. Miałem "zaszczyt" oberwać od srogiego nauczyciela j.rosyjskiego - na mojej dłoni złamał parasol. Byłem bohaterem klasy.

Bywało, że dzieci, które nie odrobiły zadania dostawały "lyjty", tj. uderzenie trzcinką w tyłek ( trzeba było położyć się w poprzek ławki i wypiąć zadek). Dzisiaj żaden nauczyciel nie dotknie dzieciaka.

Myśmy obrywali i wcale nam to nie zaszkodziło.

Kto wtedy słyszał o bezstresowym wychowywaniu ? Ogromnym autorytetem cieszył się ówczesny kierownik szkoły o nazwisku Wierzbicki. Najmłodszym belfrem był pan Mazur, dotąd żyjący w Niemczech.

Refleksja II:

Przypadek sprawił, że po kilkudziesięciu latach w Lądku Zdroju spotkałem kolegę z klasy, Gienka Wieczorka. Zrodziła się myśl, aby zorganizować spotkanie klasowe, tj. absolwentów klas VII a i b z roku 1953 (!).

I tak się stało. Na uroczyste spotkanie w murach szkoły w 1998 r. stawił się także jedyny żyjący nauczyciel z tamtych lat, Kazimierz Mazur.

W tym roku mija 15 rocznica odnowionych klasowych spotkań. Są ciągle udane, organizowane na miejscu lub w górach. Najbardziej urokliwe były weekendowe pobyty w Bystrej i Wiśle.

Dzięki Marianowi Magierze - koledze, któremu się finansowo powiodło, mogliśmy je uatrakcyjnić góralską kapelą i m.in. pieczonym prosiakiem. Oprawę wokalną spotkań do tej pory stanowi niżej podpisany, artysta śpiewak,który... w VII klasie dostał dwóję ze śpiewu, bo wstydził się zaśpiewać solo, a klasa chciała.

Czcigodnej Szkole z wieloletnią dyrektorką, Elżbietą Sękowską, i całemu Gronu Nauczycielskie- mu składam wyrazu hołdu, z głęboką wiarą, że stara, dziś zmodernizowana szkoła przy ul. Kaliny, nadal będzie wypuszczać nowe generacje wykształconych młodych ludzi.

Szkoła Podstawowa nr 32 w Chorzowie dzisiaj, zobacz

 

68-letnia sprzątaczka z Chorzowa spędziła święta wielkanocne zamknięta w archiwum firmy, w której pracowała. W sobotę kobieta nieszczęśliwie zatrzasnęła drzwi pomieszczenia i nie mogła się z niego wydostać. We wtorek rano uwolnili ją współpracownicy.

Kobieta była cała i zdrowa, nie chciała nawet kontaktu z lekarzem - relacjonowała rzeczniczka chorzowskiej policji mł. asp. Justyna Dziedzic.

Chorzowianka wyszła do pracy w sobotę rano. O tym, że nie powróciła, w poniedziałek powiadomił policjantów jej 76-letni mąż. Ponieważ sam jest schorowany i wymagający opieki, zgłosił zaginięcie żony dopiero w drugim dniu świąt, wspomagany przez sąsiadów. Policjanci rozpoczęli poszukiwania.

- Przez kilkanaście godzin funkcjonariusze sprawdzali opustoszałe budynki, szyby wind, szpitale, kontaktowali się też z mieszkającą we Włoszech rodziną kobiety - niestety, bez rezultatu - powiedziała rzeczniczka.

Sprawa wyjaśniła się we wtorek rano, kiedy do pracy w chorzowskiej firmie przyszli pierwsi pracownicy. Zastali sprzątaczkę zamkniętą w pomieszczeniu archiwum.

Jak powiedziała mł. asp. Dziedzic, całe zdarzenie uznano za nieszczęśliwy wypadek losowy. W takiej sytuacji policjanci nie zabezpieczają śladów, nie prowadzą np. oględzin drzwi czy zamka, jak zrobiliby to w przypadku podejrzenia, że doszło do przestępstwa.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6