Flag Counter
Chorzów wczoraj, dziś i jutro

Ostrowiec

niedziela, 10 marca 2013

Do bielskiego Sądu Rejonowego wpłynął akt oskarżenia w sprawie tragicznego  wypadku, do którego doszło w zeszłym roku w czasie przebudowy sieci  ciepłowniczej w Bielsku-Białej. Jeden z pracowników firmy budowlanej wykonującej  prace zginął przygnieciony schodami.

Policja

Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała-Północ  w Bielsku-Białej  skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko trzem mężczyznom w wieku 37, 36 i 27  lat. Zarzuca im, że w dniach 16-17 lipca 2012 roku nie dopełnili obowiązków  wynikających z przepisów bezpieczeństwa i higieny, czym narazili swoich  pracowników na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego  uszczerbku na zdrowiu. W wyniku tych zaniedbań w czasie wykonywania pracy zginął jeden z  pracowników firmy.

        Jak ustalili śledczy, bielskie  Przedsiębiorstwo Komunalne Therma przebudowywało sieć cieplną przy ulicy  Grażyńskiego. Prace na zlecenie Thermy wykonywała spółka z Torunia. Zatrudnieni  w niej fachowcy 12 lipca rozpoczęli prace, w tym wykopy przy użyciu ciężkiego  sprzętu.

        17 lipca odsłonięte zostały  fundamenty komory oraz ściana oporowa wybudowanych tam betonowych schodów.  Trzech pracowników weszło do wykopu. W pewnym momencie schody osunęły się na bok  i przygniotły jednego z nich, 31-latka. Koledzy ruszyli mu na ratunek, próbując  podnieść schody przy użyciu koparki. Udało się wydobyć mężczyznę. Wezwana na  miejsce ekipa karetki pogotowia próbowała go reanimować, niestety,  bezskutecznie. Stwierdzono zgon.

Śledczy ustalili, że przyczyną wypadku  były m.in. brak zabezpieczenia ściany wykopu, brak projektu rozbiórki części  schodów i brak instrukcji bezpiecznego wykonywania prac, a także brak  przeszkolenia w dziedzinie BHP.

        Zarzuty usłyszeli 27-letni  majster, 36-letni brygadzista oraz 37-letni prezes zarządu spółki wykonującej  prace. Majster i brygadzista przyznali się do winy, prezes firmy nie.

20:05, vlodo-bart , Ostrowiec
Link Komentarze (1) »
środa, 19 grudnia 2012

 

Na rogu ulic Polnej i Rosłońskiego w Ostrowcu Świętokrzyskim nad ranem zapadła się ziemia. Wyrwa jest gigantyczna: ma co najmniej piętnaście metrów głębokości. Jej szerokość to siedemdziesiąt na trzydzieści metrów. W rejonie osuwiska znajduje się budynek mieszkalny. Jego lokatorzy zostali ewakuowani.

Zdjęcie zostało przysłane na Gorącą Linię RMF FM

Zdjęcie zostało przysłane na Gorącą Linię RMF FM /RMF24.pl

Jak dowiedział się reporter RMF FM, po sprawdzeniu osuwiska kamerą termowizyjną mieszkańcy mogli wrócić do domów. Na szczęście nikogo nie znaleziono również w zwałach ziemi. W osuwisko wpadł garaż. Przeszukano cały teren.

Teraz działania straży pożarnej polegają na zabezpieczeniu tego miejsca. Do wypadku doszło tuż przy ulicy, za którą znajdowała się skarpa.

- W pewnym momencie ta ziemia się osunęła i zasypała pobliską jezdnię. Ziemia leży teraz w poprzek ulicy. W osuwisko wpadł również garaż - powiedziała RMF FM Beata Strzębska ze straży pożarnej w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Prawdopodobnie ziemia zapadła się z powodu awarii magistrali ciepłowniczej.



07:43, vlodo-bart , Ostrowiec
Link Dodaj komentarz »