Flag Counter
Chorzów wczoraj, dziś i jutro

Kolej

sobota, 27 grudnia 2014

Oferty 21 wykonawców dostała spółka PKP Polskie Linie Kolejowe w przetargu na rewitalizację odcinka linii kolejowej nr 137 z Katowic do Chorzowa Batorego. To kolejny już etap remontu kluczowego w woj. śląskim połączenia Gliwice-Katowice.

Śląskie: 21 firm chce remontować linię kolejową Katowice-Chorzów Batory

Foto: Thinkstock Śląskie: 21 firm chce remontować linię kolejową Katowice-Chorzów Batory

PLK wybierają teraz wykonawcę prac zaplanowanych na przyszły rok – z terminem do 30 listopada. Docelowo czas przejazdu z Gliwic do Katowic (27 km) ma się skrócić o co najmniej kilka minut. Zgodnie z wdrożonym 14 grudnia obecnym rozkładem jazdy wynosi on ok. 32-34 minut dla pociągówaglomeracyjnych i ok. 28-29 minut dla dalekobieżnych.

W ogłoszonym na początku listopada przetargu na odcinek Katowice-Chorzów Batory oferty złożyło 21 wykonawców. Jak podała w raporcie bieżącym giełdowa spółka ZUE SA – jej oferta okazała się mieć najniższą cenę – 52,3 mln zł brutto.

Przyszłoroczne plany rewitalizacji odcinka Chorzów Batory-Katowice oznaczają, że na głównej aglomeracyjnej linii kolejowej nadal będzie można spodziewać się ograniczeń i utrudnień. Kolejarze remontując kolejne fragmenty linii często muszą zmieniać organizację ruchu. Przekłada się to na dokuczliwe dla pasażerów korekty rozkładu jazdy; często powoduje też opóźnienia

Prace na tej linii trwają już dwa lata. Remonty, nazywane przez kolejarzy rewitalizacjami, ruszyły w kwietniu 2013 r. Najpierw, do wiosny br., wyremontowano łącznie ok. 10 km torów na odcinku Chorzów Batory-Ruda Chebzie oraz ok. 18 km torów na odcinku Zabrze–Gliwice. Przebudowano też peron stacji Zabrze. Razem ta część prac kosztowała ok. 45 mln zł.

W ramach tego samego kontraktu spółka PKP PLK wyremontowała też jeden tor odcinka Mysłowice-Sosnowiec Jęzor na szlaku wiodącym z Katowic w stronę Krakowa.

W tym roku za kolejne ok. 40 mln zł przeprowadzono wszystkie pozostałe prace na odcinku Ruda Chebzie–Zabrze (obejmujące łącznie ok. 14 km torów) oraz kompleksowo przebudowano perony i przejścia podziemne stacji Ruda Chebzie i przystanku Ruda Śląska.

W ramach tego samego kontraktu PLK wyremontowały też drugi tor odcinka Mysłowice-Sosnowiec Jęzor.

Wszystkie te roboty są częścią zadania inwestycyjnego PKP PLK pod nazwą "Rewitalizacja linii kolejowych nr 134, 137 i 138 na odcinku Gliwice Łabędy - Katowice - Sosnowiec Jęzor".

Prace te obejmują fragmenty międzynarodowej linii kolejowej E30 między Gliwicami a Sosnowcem Jęzorem, przez Zabrze i Katowice. Pierwotnie przygotowano projekt pełnej modernizacji linii E30 między Zabrzem a Krakowem - współfinansowanej ze środków UE.

Z czasem z drastycznie opóźnionego dziś unijnego projektu wypadł odcinek wiodący przez aglomeracją katowicką – od granicy Gliwic i Zabrza - przez Katowice i Mysłowice - do Sosnowca Jęzora. W zamian przygotowano tam mniejsze odcinkowe inwestycje zakładające przywracanie prędkości, z jakimi pierwotnie mogły jeździć tam pociągi - są one stopniowo realizowane bez większych przeszkód.

Obejmujące szerszy zakres prac modernizacje zwykle zakładają zwiększanie prędkości do 160-200 km/h. Po modernizacji głównej linii Górnego Śląska niewiele pociągów rozpędzałoby się tam jednak bardziej niż do 100 km/h - ze względu na częste stacje i przejazd przez miasta. Z punktu widzenia podróżnego rewitalizacja daje tam więc podobny efekt, jak modernizacja.

Prowadzone na Górnym Śląsku rewitalizacje, prócz wymiany torowiska, obejmują m.in. regulację sieci trakcyjnej i wymiany urządzeń sterowania ruchem kolejowym. Umożliwia to przywracanie pierwotnych prędkości konstrukcyjnych linii (zwykle 100 km/h); poprawia się też przepustowość i bezpieczeństwo.

Niezależnie od tych rewitalizacji obecnie trwają prace na peronach stacji Chorzów Batory oraz na na peronie przystanku Świętochłowice. Są one przez PLK kwalifikowane jako "naprawy peronów".

(RC;KT)

17:46, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 15 grudnia 2014

NaszeMiasto.pl

Katowice, Gliwice, Bielsko-Biała, Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza, Zawiercie i CZęstochowa. Oto miasta, które "zaszczyci" przejazdem nowa duma polskich kolei - Pendolino. W niedzielę rano pierwsi pasażerowie wsiedli na katowickim dworcu PKP do Pendolino. My również weszliśmy na pokład najsłynniejszego i najnowocześniejszego polskiego pociągu. Zajrzeliśmy w jego wszystkie zakamarki i oto efekt naszej wyprawy.



Dwa składy Pendolino przyjechały do Katowic w piątek wieczorem i teraz czekały na swoją godzinę „W”. 

W niedzielę o godz. 8.45 jeden pociąg wyruszył do Warszawy, drugi pozostał w Katowicach jako tzw. rezerwa taborowa. W przyszłości, kiedy już PKP Intercity odbierze od producenta wszystkie Pendolino, pociągów tej klasy będzie stacjonować w Katowicach więcej. 

17:20, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 listopada 2014

Moje Miasto

Pendolino na torach pojawi się 14 grudnia. Za kilka dni ruszy sprzedaż biletów. Sprawdźcie, rozkład jazdy i ceny biletów. 



Agnieszka Gałczyńska

- Pendolino będzie pociągiem dla wszystkich. Nowa strategia cenowa sprawi, że będą mogli z niego korzystać zarówno klienci oszczędni, studenci, rodziny kupujące bilet z wyprzedzeniem oraz biznesmeni, robiący to tuż przed odjazdem pociągu – podkreśla Marcin Celejewski, prezes PKP Intercity.

Na trasie Warszawa-Katowice będzie kursować pięć par pociągów. Czas przejazdu ma wynosić 2 godziny 28 minut. Wszystkie składy będą zatrzymywać się w Warszawie Zachodniej, Włoszczowie Północ i Sosnowcu Głównym. 

Bilety na Pendolino Katowice - Warszawa


Ceny będą zaczynać się od 49 zł, po wyczerpaniu puli najtańszych biletów będzie można skorzystać ze zniżek w przedsprzedaży. Najpierw udostępnione zostaną bilety z 30% rabatem, a następnie z 20% i 10% zniżką. Po wyprzedaniu biletów w niższych cenach zaczną obowiązywać stawki bazowe. Pule biletów z rabatami (30%, 20%, 10%) będą limitowane. Obowiązywać będą także ulgi ustawowe.

Bilety będzie można kupić w  kasach, biletomatach, na stronie internetowej oraz dzięki aplikacji mobilnej. Sprzedaż ruszy 15 listopada.

Rozkład jazdy Pendolino:


Odjazdy z Warszawy Centralnej: 7.50 (z Warszawy Wsch., kursuje od poniedziałku do piątku), 10.50 (z Gdyni), 15.50 (z Warszawy, nie kursuje w soboty), 17.50 (z Warszawy), 19.50 (z Gdyni). 


Odjazdy z Katowic: 6.48 (do Gdyni), 8.50 (do Warszawy), 11.48 (do Warszawy, kursuje od poniedziałku do piątku), 14.48 (do Gdyni), 19.48 (do Warszawy, nie kursuje w soboty). 





21:18, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
sobota, 16 sierpnia 2014

Oświetlenie w Inteligentnym Domu

W grudniu pendolino pojedzie po polskich torach - zapewnia wicepremier Elżbieta Bieńkowska. Znany też jest już rozkład  pociągów

Pociąg pendolino na stacji Dworzec Głowny we Wrocławiu

- Z moich ust nigdy nie padły słowa, że w grudniu pendolino nie pojedzie. I ja  nadal powtarzam: grudzień jest dla nas terminem obowiązującym. Ja cały czas  utrzymuję, że 14 grudnia to jest ten moment, kiedy pendolino po raz pierwszy  pojedzie - mówi wicepremier Elżbieta Bieńkowska. Tymczasem branżowy serwis rynek-kolejowy.pl zdobył nieoficjalny jeszcze rozkład  jazdy nowych pociągów.

        Wynika z niego, że na trasie Warszawa - Katowicema kursować pięć par pociągów. Podróż ma zajmować 2  godz. i 28 minut. Pendolino będą zatrzymywać się na stacjach Warszawa Zachodnia,  Włoszczowa Północ i Sosnowiec Główny.

 

        Pierwszy pendolino z Warszawy do Katowic ma wyjeżdżać o godz. 7.50,  kolejny o 10.50 (będzie jechał z Gdyni), kolejny o godz. 15.50, 17.50 i 19.50  (także z Gdyni).

        Z Katowic pociągi będą odjeżdżać o godz. 6.48  (do Gdyni), 8.50, 11.48 (obydwa tylko do Warszawy), 14.48 (aż do Gdyni), 19.48  (tylko do stolicy).

        Z rozkładu wynika, że podróż z Katowic do  Gdyni ma potrwać 6 godz. i 11 minut. Pociągi z Gdyni do Katowic będą odjeżdżać o  godz. 7.07 i 16.07.

22:42, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 23 marca 2014

Z wykorzystaniem tylko jednego toru kolejarze zorganizowali w niedzielę rano ruch na głównej linii kolejowej w woj. śląskim – między Katowicami a Chorzowem Batorym. Powodem była kradzież koksu. Opóźnienia niektórych pociągów w regionie przekroczyły 30 min.

Jak wynika z informacji służb kryzysowych wojewody śląskiego, usypanie przez złodziei ok. 30 ton koksu i zablokowanie przez to jednego z torów miały miejsce ok. godz. 5. Sprzątanie wysypanego surowca trwa w takich przypadkach co najmniej kilka godzin. Choć do podobnych zdarzeń dochodzi w woj. śląskim stosunkowo często, zwykle ma to miejsce na bocznych liniach - tylko z ruchem towarowym.

W niedzielę rano, wskutek kradzieży na głównej międzynarodowej trasie kolejowej E 30 (m.in. Wrocław-Katowice-Kraków), pociągi między Katowicami a Chorzowem Batorym zaczęto puszczać wahadłowo tylko po jednym torze. Opóźnienia z tego względu – według kolejarzy – mogły zacząć sięgać ok. 30 min.

Organizująca w woj. śląskim ruch regionalny spółka Koleje Śląskie sygnalizowała jednak, że opóźnienia w tym miejscu spowodowały komplikacje także gdzie indziej. Np. jeden ze składów tej spółki, który rano z Gliwic przyjeżdża do Katowic, niedługo później wyrusza do Zwardonia. W niedzielę jego związane z kradzieżą opóźnienie sięgnęło ok. 40 min, z Katowic do Zwardonia wyruszył opóźniony 30 min.

Ponieważ w takich sytuacjach pierwszeństwo przed pociągami regionalnymi mają pociągi dalekobieżne, ich opóźnienia były mniejsze. Np. przejeżdżający przez ten rejon ok. godz. 8 i jadący wcześniej zgodnie z rozkładem pociąg spółki PKP Intercity Uznam z Wrocławia do
Krakowa - do Katowic przyjechał z opóźnieniem 8 min.

Z przygotowanego przez spółkę PKP Intercity systemu monitorowania bieżącego ruchu pociągów
wynikało, że przed godz.

(PAP)

 

19:40, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
środa, 05 marca 2014

Pociągi w Chorzowie pojadą szybciej po remoncie torów między Chorzowem Batorym a Rudą Śląską Chebziem. Oprócz tego wyremontowane zostały również tory między Gliwicami i Zabrzem.

Pociągi w Chorzowie

Pociągi w Chorzowie

arc polskapresse

Zakończyły się remonty torów kolejowych na odcinku między Gliwicami a Zabrzem oraz między Rudą Śląską Chebziem a Chorzowem Batorym.

Na odcinku między naszym miastem a Chorzowem zostało wymienione ok. 10 km torów oraz 2 km sieci trakcyjnej. Reszta sieci została wyregulowana, wymieniono również urządzenia
sterowania ruchem kolejowym. Na odcinku między Gliwicami a Zabrzem zrewitalizowano 18 km torów.

Pociągi w Chorzowie pojadą szybciej

Dzięki temu pociąg z Gliwic do Katowic jedzie teraz 8 min. W przypadku pociągów pospiesznych jest to kolejne 4 min. krócej. Wszystko dla tego, że na remontowanych odcinkach pociągi mogą teraz jeździć do 100 km na godzinę.

Obejmujące szerszy zakres prac modernizacje zakładają zwykle zwiększanie prędkości do 160-200 kilometrów na godzinę. Z powodu degradacji linii kolejowej prędkość pociągów między Gliwicami a Katowicami w ostatnich latach zwykle nie przekraczała 60 kilometrów na godzinę. Po modernizacji niewiele pociągów jednak rozpędzałoby się tam bardziej niż do 100 kilometrów na godzinę - ze względu na częste stacje i przejazd przez miasta.

- Prace rewitalizacyjne, które oprócz prac torowych objęły również remont stacji Zabrze, kosztowały 68 mln zł - informuje Jacek Karniewski z zespołu prasowego PKP PLK.

Pociągi w Chorzowie: zaczną się kolejne remonty

Pasażerowie jednak wciąż nie mają powodów do radości, ponieważ w tym roku na trasie
Gliwice-Katowice będą kolejne utrudnienia.

Tym razem remont obejmie odcinek między Rudą Śląską a Zabrzem.

Oba tory będą rewitalizowane na odcinku ok. 14 km. Oprócz tego kompleksowo zostanie
wymieniona sieć trakcyjna oraz urządzenia sterowania ruchem. Zrewitalizowane zostaną również obiekty inżynierskie oraz przebudowane perony na stacji Ruda Chebzie i Ruda Śląska.

Oznacza to, że na głównej aglomeracyjnej linii kolejowej nadal w tym roku można spodziewać się ograniczeń i utrudnień. Kolejarze remontując kolejne fragmenty, często muszą zmieniać organizację ruchu. Przekłada się to na korekty rozkładu jazdy, czasem powoduje opóźnienia.

Szacunkowy koszt tej rewitalizacji wyniesie ok. 56 mln zł. Głównym wykonawcą tych prac będzie firma PNUIK z Krakowa.

10:37, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 lutego 2014

Spółka PKP PLK zakończyła już część remontów na kluczowej linii kolejowej w woj. śląskim. Dzięki temu docelowo skróci się czas przejazdu między Gliwicami a Katowicami: o 8 minut pociągiem osobowych i o 12 minut szybszym pociągiem dalekobieżnym.

Remonty, nazywane przez kolejarzy rewitalizacjamii, ruszyły w kwietniu ub. roku. Jak przekazał PAP we wtorek Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP Polskich Linii Kolejowych, dotychczasowe prace objęły ok. 10 km toru na odcinku Chorzów Batory-Ruda Śląska Chebzie oraz łącznie ok. 18 km torów na odcinku Zabrze–Gliwice. Razem ta część prac kosztowała ok. 60 mln zł.

W ramach tego samego kontraktu spółka PKP PLK przebudowała też peron stacji Zabrze i wyremontowała jeden tor odcinka Mysłowice-Sosnowiec Jęzor - na szlaku wiodącym z Katowic w stronę Krakowa.

W tym roku prace rewitalizacyjne mają być kontynuowane. Do końca lutego wyłoniony powinien
być wykonawca, który odbuduje drugi tor między Chorzowem Batorym a Rudą Chebzie i jeden z torów między Rudą Chebzie i Zabrzem. Przewidziano też przebudowę drugiego toru między Mysłowicami i Sosnowcem Jęzorem.

Oznacza to, że na głównej aglomeracyjnej linii kolejowej w woj. śląskim nadal w tym roku można
spodziewać się ograniczeń i utrudnień. Kolejarze remontując kolejne fragmenty linii, często muszą zmieniać organizację ruchu. Przekłada się to na dokuczliwe dla pasażerów korekty rozkładu jazdy, czasem powoduje opóźnienia. Obecne czasy przejazdu z Katowic do Gliwic (27 km) to ok. 33-34 minut dla pociągów aglomeracyjnych i ok. 28-29 minut dla dalekobieżnych.

Prowadzone na Górnym Śląsku rewitalizacje, prócz wymiany torowiska, obejmują m.in. regulację
sieci trakcyjnej i wymiany urządzeń sterowania ruchem kolejowym.

Umożliwia to w efekcie przywracanie pierwotnych prędkości konstrukcyjnych linii (zwykle 100 km/h); poprawia się też przepustowość i bezpieczeństwo.

Prace obejmują fragmenty międzynarodowej linii kolejowej E30 między Gliwicami a Sosnowcem Jęzorem, przez Zabrze i Katowice. Pierwotnie przygotowano projekt pełnej modernizacji linii E30 z Zabrza do Krakowa. Z czasem z mocno opóźnionego dziś unijnego projektu wypadł odcinek wiodący przez aglomeracją katowicką – od granicy Gliwic i Zabrza - przez Katowice i Mysłowice - do Sosnowca Jęzora. W zamian przygotowano tam mniejsze odcinkowe inwestycje, zakładające przywracanie prędkości, z jakimi pierwotnie mogły jeździć tam pociągi.

Obejmujące szerszy zakres prac modernizacje zakładają zwykle zwiększanie prędkości do 160-200 km/h. Z powodu degradacji linii kolejowej prędkość pociągów między Gliwicami a Katowicami w ostatnich latach zwykle nie przekraczała 60 km/h, a w Mysłowicach ograniczono ją do 20 km/h. Po modernizacji niewiele pociągów rozpędzałoby się tam bardziej niż do 100 km/h - ze względu na częste stacje i przejazd przez miasta. Z punktu widzenia podróżnego rewitalizacja daje tam więc podobny efekt jak modernizacja.

Trasa Gliwice-Zabrze-Katowice-Mysłowice-Sosnowiec Jęzor to nie jedyna ważna rewitalizowana linia kolejowa w centralnej części woj. śląskiego. W grudniu oddano do ruchu kolejny odcinek szlaku Łazy–Dąbrowa Górnicza Ząbkowice, gdzie rewitalizacja przywraca prędkość jazdy pociągów pasażerskich do 120 km/h.

Całość tamtejszych prac obejmuje linie kolejowe na połączeniu Zawiercie–Dąbrowa Górnicza Ząbkowice–Jaworzno Szczakowa. To jeden z dużych tzw. unijnych projektów rewitalizacyjnych, przygotowanych w poprzednich latach, aby zwiększyć, słabo wcześniej, wykorzystanie środków UE na kolei. Zakończenie tej wartej 366 mln zł inwestycji przewidziano na wiosnę 2015 r.

Prócz tego w regionie w ostatnim czasie trwały m.in. prace likwidujące miejscowe ograniczenia
prędkości na fragmentach trasy Katowice–Bielsko-Biała (między Tychami i Pszczyną), a także roboty na rewitalizowanej linii kolejowej Chorzów Batory–Tczew na odcinkach Bytom Północ-Tarnowskie Góry i Kalety–Strzebiń.                                                 

                                                                                        (PAP) 

23:36, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 04 lutego 2014

GazetaSosnowiec.pl 

- Dworzec Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej w Dąbrowie  Górniczej nie zostanie rozebrany - poinformował nas Bartłomiej Sarna, rzecznik  PKP SA. I przyznał, że kolej nie ma na razie pomysłu, co zrobić z budynkiem.

Wybudowany w XIX wieku dworzec Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej w Dąbrowie Górniczej

Wybudowany w XIX wieku dworzec Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej w Dąbrowie Górniczej

Wybudowany w XIX wieku dworzec Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej w Dąbrowie Górniczej

Wybudowany w XIX wieku dworzec Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej w Dąbrowie Górniczej 

Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta

Bliźniaczo podobny do dąbrowskiego dworzec PKP w Myszkowie po modernizacji

Bliźniaczo podobny do dąbrowskiego dworzec PKP w Myszkowie po               fot. materiały PKP modernizacji                                   

Wybudowany w XIX wieku dworzec Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej w Dąbrowie  Górniczej (Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta)

Jeszcze niedawna wydawało się, że los wybudowanego w XIX  wieku dworca jest praktycznie przesądzony. Gdy w niedzielę pisaliśmy o modernizacji bliźniaczo podobnego i  wybudowanego w tym samym czasie dworca w Myszkowie, przypomnieliśmy słowa  przedstawicieli PKP z początku 2013 roku.

- Budynek dworca w Dąbrowie Górniczej ze względu na zły  stan techniczny kwalifikuje się do wyburzenia, a kolej planuje wznowienie  procedury uzyskania pozwolenia na rozbiórkę - mówiła nam Paulina Jankowska z PKP SA.

Jak się teraz okazuje, te plany są już nieaktualne. - Wyburzenie nie wchodzi  w grę - mówi dziś Bartłomiej Sarna, rzecznik PKP. I przyznaje, że  zagospodarowanie budynku i znalezienie mu nowej funkcji będzie niezwykle trudne  ze względu na usytuowanie na tzw. międzytorzu oraz ochronę konserwatorską [dworca nie ma w rejestrze zabytków, jest natomiast w ewidencji, co oznacza, że  decyzje o przyszłości trzeba konsultować m.in. z miejskim konserwatorem zabytków - przyp. red.].

- Przyszłość tego budynku musi zostać poddana głębszej analizie - mówi  Bartłomiej Sarna.

07:18, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 lipca 2013

 Moje Miasto

Wszystkie nowe pociągi będą kursować w terminie od poniedziałku do piątku, oprócz 15 i 16 sierpnia.

Wszystkie nowe pociągi będą kursować w terminie od poniedziałku ... 

Wszystkie nowe pociągi będą kursować w terminie od poniedziałku do piątku, oprócz 15 i 16 sierpnia.

Według informacji Kolei Śląskich, od 1 do 28 czerwca 2013 r. Koleje przewiozły o 13 proc. mniej pasażerów niż w maju 2013 r.

- Doskonale zdajemy sobie sprawę, jak bardzo pogorszyła się nasza oferta przewozowa i to nie tylko jeżeli chodzi o liczbę, ale także jakość i rozkład godzinowy połączeń - mówi Michał Borowski, Prezes Kolei Śląskich. - Jednak nadzieję budzi fakt, że odpływ pasażerów był mniejszy, niż można było się spodziewać - dodaje.

Od 22 lipca 2013 r. w rozkładzie jazdy pojawi się 12 nowych połączeń, osiem w relacji Tychy Lodowisko - Katowice oraz po dwa w relacjach Katowice - Gliwice i Chałupki - Racibórz.

- Staramy się zoptymalizować wykorzystanie naszego taboru. Te zmiany są właśnie tego efektem. Niestety, istotnej poprawy oferty doświadczą tylko pasażerowie relacji Tychy Lodowisko -Katowice, gdzie dodajemy połączenia w godzinach szczytu. W dwóch pozostałych przypadkach to raczej korekty. Niestety, w obecnej chwili jesteśmy w stanie zrobić jedynie tyle - mówi Michał Borowski, Prezes Kolei Śląskich.

S1 - Częstochowa – Zawiercie – Dąbrowa Górnicza – Katowice – Zabrze – Gliwice

Uruchomienie 2 dodatkowych pociągów w relacji Gliwice - Katowice i powrót.

poc. 44344/44379 Gliwice 14:20 – Katowice 15:02
poc. 44385/44343 (st. Tychy Lodowisko 16:20) Katowice 17:00 – Gliwice 17:57

S4 - Sosnowiec Główny – Katowice – Tychy – Tychy Lodowisko

Uruchomienie 8 dodatkowych pociągów w relacji Katowice - Tychy Lodowisko i powrót. Nowe pociągi zapewniają takt 30-minutowy w porannych i popołudniowych godzinach szczytu.

poc. 44361 Katowice 5:38 – Tychy Lodowisko 6:11
poc. 44365 Katowice 6:39 – Tychy Lodowisko 7:13
poc. 44375 Katowice 14:37 – Tychy Lodowisko 15:10
poc. 44379 Katowice 15:37 – Tychy Lodowisko 16:10
poc. 44362 Tychy Lodowisko 6:20 – Katowice 6:50
poc. 44366 Tychy Lodowisko 7:20 – Katowice 7:50
poc. 44380 Tychy Lodowisko 15:20 – Katowice 15:50
poc. 44382 Tychy Lodowisko 16:20 – Katowice 16:50 (następnie do st. Gliwice 17:57)

S78 - Racibórz – Krzyżanowice – Chałupki

Uruchomienie 2 dodatkowych pociągów w relacji Chałupki - Racibórz i powrót.

poc. 44368 Chałupki 13:41 – Racibórz 14:07
poc. 44371 Racibórz 14:53 – Chałupki 15:29

01:22, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 maja 2013

Oświetlenie w Inteligentnym Domu

Od grudnia 2014 roku po Polsce będzie jeździć dwadzieścia składów kategorii Express InterCity Premium. Komfortowe pociągi mają jeździć m.in. z Katowic do Gdyni oraz do Warszawy.

Nowe pociągi PKP Intercity mają być szybkie i luksusowe. Cen biletów przewoźnik jeszcze nie podał

Trasa nowych pociągów

Nowe pociągi PKP Intercity mają być szybkie i luksusowe. Cen biletów przewoźnik jeszcze nie podał

Nowe pociągi PKP Intercity mają być szybkie i luksusowe. Cen biletów przewoźnik jeszcze nie podał

mat. PKP Intercity

Nowe pociągi PKP Intercity mają być szybkie i luksusowe. Cen biletów przewoźnik  jeszcze nie podał 

22:20, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 maja 2013

NaszeMiasto.pl

Od 1 czerwca Koleje Śląskie podniosą ceny biletów i znacząco ograniczą liczbę połączeń. Przedstawiciele firmy tłumaczą, że bez tych zmian spółka musiałaby upaść. Bilety podrożeją średnio o 10 proc., ale na najpopularniejszych trasach będzie to nawet 20 proc.

(© mat. Kolei Śląskich)

Podwyżki i spadek liczby połączeń to najważniejsze konsekwencje dla pasażerów, wynikające z wprowadzenia zasadniczej części planu naprawczego Kolei Śląskich. Oprócz tego prowadzone są działania ograniczające koszty działania spółki. Między innymi - jak podał we wtorek rzecznik firmy Maciej Zaremba - wynagrodzenia zarządu spółki zmniejszą się o jedną czwartą.

W nowym rozkładzie zlikwidowane zostaną trzy relacje, w tym Bytom–Gliwice. Na najpopularniejszych trasach: Gliwice–Katowice–Częstochowa oraz Katowice–Tychy zniknie odpowiednio 45 proc. i 39 proc. połączeń. Pełny rozkład, obowiązujący od 1 czerwca, znajdzie się na stronie www.kolejeslaskie.com w środę 15 maja.

"Niestety, wprowadzane zmiany są niezbędne. Bez nich naszą spółkę trzeba byłoby postawić w stan upadłości i w okolicach września na tory nie wyjechałby ani jeden pociąg" – wskazał Zaremba.

Zgodnie z nowym rozkładem praca przewozowa, czyli liczba kilometrów, które przejadą pociągi w ciągu całego roku, spadnie o blisko 13 proc. (z 8 mln do 7,1 mln). Ponieważ jednak redukcje zostaną wprowadzone w okresie od czerwca do grudnia, ich wpływ na rozkład realizowany w tym czasie wyniesie 31 proc. Oznacza to faktycznie zmniejszenie ilości połączeń mniej więcej o jedną trzecią.

"Specyfika konstruowania rozkładów jazdy powoduje pewne zaburzenie skali redukcji, bo 1 czerwca będziemy musieli wykreślić 39 proc. połączeń, mimo że w rzeczywistości codziennie będziemy pokonywali o prawie jedną trzecią kilometrów mniej.

Co jednak absolutnie nie zmienia faktu, że skala zmian jest duża" - wyjaśnił rzecznik.

Poinformował, że algorytm, według którego dokonywano redukcji połączeń, uwzględniał m.in. dostępność alternatywnych środków transportu, koszt obsługi, planowane remonty i konieczność maksymalizacji liczby połączeń w godzinach szczytu.

Ceny biletów na najpopularniejszych wśród pasażerów odległościach (do 55 km) wzrosną średnio o 1 zł i 20 groszy, czyli mniej więcej o 20 proc. Natomiast średni wzrost cen w całym, obejmującym 26 pozycji, cenniku wyniesie 10 proc. Zrezygnowano także z biletów strefowych. Pełna treść nowego cennika ma być niebawem dostępna na stronie internetowej spółki.

Prezes Kolei Śląskich Michał Borowski, cytowany w komunikacie prasowym, wskazał, że dotychczas bilety tego przewoźnika były tańsze od stawek rynkowych przeciętnie o 15-25 proc. "Teraz nasze ceny będą porównywalne do kwot, które płacą pasażerowie w innych województwach" – ocenił prezes.

Według informacji spółki dotychczas udało się obniżyć koszty jej działania o 35 mln zł. To efekt skutecznego wypowiedzenia umów, które - w opinii nowego zarządu firmy - były dla śląskiego przewoźnika niekorzystne. Natomiast w najbliższych dniach zaakceptowana zostanie decyzja o zmianach w strukturze firmy, które mają zmniejszyć wydatki w ramach funduszu płac.

"Założyliśmy, że chcemy zmniejszyć koszty funkcjonowania spółki o 25 proc. Dotychczasowe działania pozwoliły osiągnąć znaczną część tego wskaźnika, jednak niezbędne są kolejne trudne kroki. Aby pokazać naszą determinację i fakt, że cięcia muszą dotknąć wszystkich, złożyliśmy u pana marszałka (woj. śląskiego - PAP) prośbę o obniżenie wynagrodzeń zarządu także o 25 proc." - poinformował Borowski.

Przyznał, że wymiar finansowy tego gestu w skali spółki jest minimalny. "Jego intencją było sformułowanie jasnego komunikatu do pracowników i związkowców, że jesteśmy zdeterminowani i zmiany muszą dotknąć wszystkich" – wyjaśnił prezes.

Koleje Śląskie są spółką należącą do samorządu woj. śląskiego. W grudniu ubiegłego roku przewoźnik przejął obsługę całości regionalnych kolejowych przewozów pasażerskich w regionie, co wywołało chaos na torach i zakończyło się dymisją nie tylko zarządu spółki, ale także marszałka woj. śląskiego. Audyt wykazał, że firma była nieprzygotowana do działania na taką skalę, popełniono też wiele błędów organizacyjnych i technicznych.

Obecnie Koleje Śląskie realizują program naprawczy, którego elementem jest korekta rozkłady jazdy i podwyżka cen biletów. Ma to zminimalizować potężne straty firmy.(PAP)    

01:18, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 maja 2013

Po kilkumiesięcznej przerwie wznowiono bezpośrednie połączenia kolejowe z Sędziszowa (Świętokrzyskie) do Katowic (Śląskie) - poinformowały w poniedziałek Przewozy Regionalne. Spółka wprowadziła także uprawniający do ok. 50 proc. zniżek bilet olkuski.

Wznowiono bezpośrednie połączenia kolejowe z Sędziszowa do Katowic

 RMF

W wyniku rozmów Przewozów Regionalnych z marszałkami województw: śląskiego, małopolskiego i świętokrzyskiego od poniedziałku podróżni znowu mogą dotrzeć bezpośrednim pociągiem z Sędziszowa przez Sosnowiec do Katowic.

- Po zmianie rozkładu jazdy, związanego z przejęciem połączeń przez Koleje Śląskie, czyli przez kolej samorządową, bezpośrednich połączeń na trasie Sędziszów-Katowice nie było od grudnia ubiegłego roku. Trasa biegnie przez trzy województwa - śląskie, małopolskie i kończy się w świętokrzyskim, dlatego była potrzeba porozumienia wszystkich trzech marszałków, co się udało - powiedział rzecznik Przewozów Regionalnych Kamil Migała.

Przywrócenie połączenia ułatwiło podróż wielu pasażerom, którzy przez kilka miesięcy musieli m.in. korzystać z autobusowej komunikacji zastępczej.

Pociągi na trasie Sędziszów-Sosnowiec-Katowice kursują od poniedziałku. Ponadto, wybrane kursy - jak dodał Migała - będą rozpoczynały i kończyły swój bieg w Kielcach.

Udogodnieniem dla pasażerów będzie tzw. Bilet olkuski. - Pasażerów, którzy w ostatnich miesiącach korzystali z transportu drogowego, będziemy starali się przekonać do podróży naszymi pociągami poprzez wprowadzony na odcinku Sędziszów-Katowice Bilet olkuski. Jego ceny są niższe nawet o ponad 50 proc. od obowiązującej taryfy i konkurencyjne w stosunku do cen biletów przewoźników autobusowych  - poinformował Migała.

Bilety są dostępne w wersji miesięcznej i jednorazowej.

 

źródło informacji: PAP

 

01:28, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 kwietnia 2013

Kolejarze zgadzają się na zmianę przebiegu linii  kolejowej na lotnisko w Pyrzowicach i na osłodę dorzucają propozycję budowy  przystanku w gminie Ożarowice lub Bobrowniki. Muszą przekonać mieszkańców do  budowy połączenia.

Wizualizacje przystanków szybkiej kolei w Pyrzowicach są, ale nie wiadomo, czy kolej w ogóle powstanie

Wizualizacje przystanków szybkiej kolei w Pyrzowicach są, ale nie wiadomo, czy  kolej w ogóle powstanie (fot. Poyry Infra i DB International)

Projekt ma już prawie dwa lata opóźnienia. Już w 2011 roku miała być gotowa cała  dokumentacja i pozwolenie na budowę.

Na drodze kolei do lotniska w  Pyrzowicach, która najpierw ma prowadzić istniejącą linią z Katowic przez  Chorzów do Bytomia, a dalej nowo wybudowanymi torami przez Piekary Śląskie,  Bobrowniki i Ożarowice, stanęli mieszkańcy tych dwóch ostatnich gmin.  Argumentują, że kolejarze z Centrum Realizacji Inwestycji PKP PLK sami są sobie winni,  bo ich działania przypominały ruchy słonia w składzie porcelany.

 

Projektanci  wybierali najgłupsze rozwiązania

- Podzielili wieś dokładnie  na pół. Tory miały przecinać kilkanaście dróg w samym środku miejscowości i na  dodatek oddzielać kościół od cmentarza. Mieszkalibyśmy w korytarzu między  autostradą i torami. Do samolotów się przyzwyczailiśmy, ale to byłoby za dużo.  Nowy przebieg torów, kilkaset metrów na zachód, wcale nie jest lepszy, bo odcina  nam dojazd w stronę Tarnowskich Gór - argumentuje Renata Kocot, sołtys  Ożarowic.

        Grzegorz Czapla, wójt gminy Ożarowice, przypomina, że  mieszkańcy w referendum zgodzili się na budowę kolei. Diabeł tkwi jednak w  szczegółach. - Chodzi o to, żeby tory zostały poprowadzone z głową. Projektanci  od początku zachowywali się tak, jakby nie zależało im, żeby inwestycja w ogóle  powstała. Wybierali najgłupsze rozwiązania. Stąd prawie 5 tys. protestów i  odwołań. A wystarczyło, żeby tory przesunąć na wschód i puścić je wzdłuż autostrady. Tam nikomu nie będą przeszkadzały - argumentuje Czapla.

Kolej w końcu godzi się na ustępstwa

        Z powodu protestów prace nad projektem utknęły na etapie wydania decyzji  o środowiskowych uwarunkowaniach przedsięwzięcia, dlatego kolejarze zgodzili się na ustępstwa. Zgadzają się nie tylko, żeby przesunąć tory w kierunku autostrady  A1. Proponują również budowę co najmniej jednego dodatkowego przystanku na  trasie. To odpowiedź na głosy mieszkańców, którzy argumentują, że inwestycja nic  im nie daje, bo pociągi i tak nie będą się u nich zatrzymywać. Ostatnia stacja  na trasie kolei lotniskowej to zgodnie z dotychczasowymi planami Piekary Śląskie, później pociągi miałyby dojeżdżać na lotnisko bez zatrzymywania  się.

- Znaleźliśmy miejsce, gdzie w promieniu 1,5 kilometra mieszka 5  tys. ludzi. Może nie wszystkie, ale część pociągów mogłaby się zatrzymywać na  takim przystanku - mówi Maciej Dutkiewicz z Centrum Realizacji Inwestycji PKP  PLK. Dodaje, że najbliższe miesiące zdecydują, czy kolej w ogóle powstanie. - Czasu jest naprawdę mało. Całe zadanie, które obejmuje ustalenie lokalizacji,  przygotowanie dokumentacji, wydanie decyzji środowiskowej, a finalnie otrzymanie  pozwolenia na budowę, kosztuje ponad 50 mln zł i musi być rozliczone do końca  2015 roku - dodaje Dutkiewicz.

        Budowa kolejowej linii do  Pyrzowic, która według szacunków będzie kosztowała od 1-1,5 mld zł, miałaby  zostać dofinansowana z funduszy unijnych i potrwałaby minimum 2-3  lata.

Brak połączenia kolejowego blokuje  rozwój lotniska

        Kazimierz Kłosek z Politechniki Śląskiej nie ma wątpliwości, że brak szybkiego połączenia kolejowego, które  umożliwiłoby dotarcie do lotniska w czasie poniżej 30 minut, to jeden z  czynników blokujących rozwój lotniska.

- Port w Pyrzowicach dostał zadyszki, a zeszłoroczny wzrost liczby pasażerów był symboliczny. Jedna z  przyczyny to brak szybkiego i wygodnego połączenia kolejowego, które na innych  polskich lotniskach jest już normą. Bez tego zostaniemy w tyle i nie mamy co  marzyć o szybkim rozwoju Pyrzowic - podkreśla Kłosek.

00:28, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 kwietnia 2013

NaszeMiasto.pl

W poniedziałek rusza remont ponad 30 km torów kolejowych między Gliwicami a Katowicami. Szykujcie się na odwołane pociągi, objazdy, komunikację zastępczą. Lepiej i szybciej, do 100 km na trasie, będzie dopiero w przyszłym roku.

W poniedziałek rozpocznie się remont torów na szlaku kolejowym między Gliwicami i Katowicach. Modernizacja będzie prowadzona na dwóch odcinkach Gliwice Łabędy – Zabrze oraz Ruda Chebzie – Chorzów Batory. Odwołanych zostanie kilkanaście pociągów, część pojedzie objazdami. Modernizacja potrwa do końca tego roku.

- Na obu odcinkach zostanie przebudowana nawierzchnia kolejowa, wymienione rozjazdy, remontowane będą też obiekty inżynieryjne. W ramach tych prac zostanie też wymieniona sieć trakcyjna, a naprawione urządzenia sterowania ruchem – wymienia Jacek Karniewski, rzecznik śląskiego oddziału Polskich Linii Kolejowych.

Między gliwickimi Łabędami a Zabrzem wymienionych zostanie ok. 28,4 kilometra torów. Przy okazji zmodernizowany zostanie peron na stacji w Zabrzu. Między Chebziem a Chorzowem nowe tory pojawią się na odcinku ok. 9,8 km.

- Efektem tych prac będzie przywrócenie prędkości 100 km na godzinę na obu odcinkach, a w konsekwencji skrócenie czasu przejazdu na odcinku Katowice – Gliwice – zapowiada Karniewski. Wcześniej jednak trzeba szykować się na utrudnienia.

- Nastąpi ograniczenie połączeń kolejowych na tym szlaku i wydłużenie czasu jazdy – przyznaje Karniewski. Zamiast niektórych pociągów będą kursowały autobusy zastępcze. Część pociągów pojedzie drogą okrężną i ominie stacje w Świętochłowicach, Chebziu, Rudzie Śląskiej i Zabrzu.

Pociągi odwołane Kolei Śląskich:
Na odcinku Chorzów Batory – Ruda Chebzie – 7
Odcinek Ruda Chebzie – Katowice – 1 pociąg
Katowice – Gliwice – 5 pociągów (w tym dwa w godzinach 14 do 17)
Chorzów Batory – Gliwice – 5 (w tym 1 w godzinach 6 – 9)

Pociągi skierowane drogą okrężną przez Bytom
Koleje Śląskie – 12 pociągów
Przewozy Regionalne – 4 pociągi

Pociągi zastąpione komunikacją autobusową
Katowice – Gliwice – 10 pociągów
Gliwice – Katowice – 8 pociągów.

14:38, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 marca 2013

Oświetlenie w Inteligentnym Domu

Władze Tarnowskich Gór domagają się, by planowana od paru lat szybka kolej  Katowice - Pyrzowice biegła przez ich miasto. Jeśli tak będzie, to podróż będzie  dłuższa niż trasą, którą proponują PKP PLK.

Pomysłów na trasę linii kolejowej Katowice-Pyrzowice stale przybywa

Pomysłów na trasę linii kolejowej Katowice-Pyrzowice stale przybywa (fot.  załącznik do uchwały Rady Powiatu w Tarnowskich Górach)

Spór o to, którędy wybudować szybką kolej na lotnisko  w Pyrzowicach, trwa od dawna. Przez całe miesiące dyskutowano o przebiegu  linii, spierano się z mieszkańcami i władzami okolicznych gmin, które koniecznie  chciały "przeciągnąć" kolej na swój teren. Efekt? Przebieg trasy wciąż nie jest  ostatecznie uzgodniony. PKP PLK  zaakceptowały pomysł, by kolej biegła z Katowic przez Chorzów i Bytom do Piekar Śląskich, a stąd już prosto do Pyrzowic. To najkrótszy wariant. Budowa torów  oraz modernizacja już istniejących torowisk ma kosztować ok. 252 mln  euro.

        Tymczasem teraz władze Tarnowskich Gór ogłosiły, że chcą zmiany projektu. Burmistrz Arkadiusz Czech oraz miejscowi radni chcą, by kolej  do Pyrzowic biegła przez Bytom, Radzionków, Nakło Śląskie, Tarnowskie Góry oraz  Miasteczko Śląskie.

        Pomysłodawcy twierdzą, że taka  trasa oznacza, że z połączenia będą mogli korzystać pasażerowie, którzy na co  dzień z Tarnowskich Gór do Katowic podróżują przepełnionymi autobusami KZK GOP. - W dodatku nasz wariant oznacza, że zwiększy się o 450 tys. liczba  potencjalnych pasażerów kolei - mówi burmistrz Arkadiusz Czech. To zmniejszy  koszt utrzymania linii. W dodatku jej budowa tym śladem ma być tańsza o 30 mln  euro.

Wadą jest za to długi czas dojazdu na lotnisko z Katowic. Zamiast  ok. 30 minut zająłby ponad 40. Burmistrz Tarnowskich Gór Arkadiusz Czech  zapowiada, że za parę tygodni chce zorganizować spotkanie polityków i ekspertów  w tej sprawie. - Mam nadzieję, że dojdziemy do kompromisu. Nasza propozycja jest  racjonalna i logiczna - mówi.


01:07, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 lutego 2013

NaszeMiasto.pl

Jak podaje Centrum Zarządzania Kryzysowego wojewody śląskiego na szlaku towarowym pomiędzy Orzeszem a Mikołowem nieznani sprawcy uszkodzili sieć trakcyjną. Ruch pociągów odbywa się ruchem okrężnym przez Tychy, natomiast na trasie od Jaśkowic do Katowic Ligoty kursuje komunikacja zastępcza autobusowa. Utrudniania mają potrwać do godz. 09.

19:39, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 lutego 2013

NaszeMiasto.pl

Władze Chorzowa chcą przejąć budynki dwórców Chorzów Batory i Chorzów Miasto. Spółka PKP jest otwarta na ich propozycję. Co mogłoby się tam znaleźć po gruntownym remoncie obiektów?

Władze naszego miasta chcą przejąć od Polskich Kolei Państwowych budynki dworca Chorzów Batory i Chorzów Miasto.

- Mamy świadomość, że dla PKP te dworce nie są kluczowe, ale są ważne dla naszych mieszkańców - podkreśla Marcin Michalik, zastępca prezydenta Chorzowa. - Dlatego rozpoczęliśmy rozmowy na temat przejęcia tych dwóch budynków.

Co prawda zarządy poszczególnych spółek PKP nie wyraziły jeszcze zgody, ale wiemy, że są otwarte na rozmowy i jest szansa, że miasto rzeczywiście będzie mogło przejąć te budynki. Tym bardziej, że dworzec Chorzów Batory jest wpisany na listę zabytków, a władze miasta chciałyby, żeby przeszedł rewitalizację przy pomocy środków z Unii Europejskiej.

- Nie wiemy jeszcze, co mogłoby się znaleźć w budynkach, zmieniła się kultura korzystania z dworców - podkreśla Michalik. - Na pewno będziemy to uzależniać od ilości osób korzystających na co dzień z dworca. Sam rynek pokaże czy i jakie punkty komercyjne obronią się w tym miejscu - dodaje.

Rozmowy będą trwały jeszcze przez kilka miesięcy. Zgodę muszą wydać zarząd PKP i Rada Miasta w Chorzowie, do tego musi zostać wykonana analiza tebudynchniczna ków. Na szczęście widać dobrą wolę ze strony Polskich Kolei Państwowych.

- W budynku dworca Chorzów Batory prace wykonywane są na bieżąco - podkreśla Tomasz Kowalski z zespołu prasowego PKP SA. - W 2012 roku został wyremontowany w części dach i kominy, odnowiona została hala dworca. Na bieżąco zamalowywane są napisy graffiti.

W budynku czynne od godz. 6 do 17.30 są kasy Kolei Śląskich - zaznacza.  

Inaczej jest z dworcem Chorzów Miasto.

- Dzisiaj nie pełni w zasadzie funkcji związanych z obsługą pasażerów. Przez budynek biegnie jedynie droga dojścia na peron - wyjaśnia Kowalski. - Planowana przez PKP Polskie Linie Kolejowe inwestycja na tej stacji zmieni stan rzeczy. Po modernizacji dojście na  peron znajdować się będzie poza obrębem budynku, a sam budynek będzie w całości wykorzystywany przez najemców komercyjnych - dodaje.

Doświadczenie pokazało, że najlepsze pomysły odnośnie budynków publicznych mają mieszkańcy miasta, dlatego czekamy na Wasze opinie, co powinno się znaleźć w budynku dworców Chorzów Batory i Chorzów Miasto. Przekażemy je władzom miasta. Piszcie w komentarzach!

00:52, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 lutego 2013

Patrząc na stan naszej kolejowej infrastruktury aż trudno uwierzyć,
że można po polskich torach mknąć z większą prędkością niż 100 kilometrów na
godzinę. Tymczasem można i to dwa razy szybciej! Udowodnił to nowy pociąg,
którego osiągi właśnie testowano.

Maszyna wyprodukowana w nowosądeckich zakładach Newagu rozwinęła prędkość 201
km/h! Takie "demony prędkości" trafiły właśnie do Kolei Dolnośląskich.

23:37, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 lutego 2013

Oświetlenie w Inteligentnym Domu

PKP Polskie Linie Kolejowe ogłosiły przetarg na rewitalizację linii kolejowej na  odcinku Gliwice - Chorzów Batory. Po remoncie pociągi na tej trasie znów będą mogły jeździć do 100 km na godz.

Podróż z Katowic do Gliwic będzie krótsza

Podróż z Katowic do Gliwic będzie krótsza (Fot. Dawid Chalimoniuk /  Agencja Gazeta)

Tory na odcinku z Chorzowa do Gliwic nie przechodziły gruntownego remontu od  lat. Efekt: za każdym razem, kiedy kolej ogłasza nowy rozkład jazdy, przejazd na  tej trasie wydłuża się o minutę. Pociągi ekspresowe i osobowe pokonują teraz tę trasę o 8-9 minut dłużej niż przed laty.

        Przetarg ogłoszony przez PLK obejmuje projekt i  wykonanie robót budowlanych, polegających m.in. na przebudowie torów, wymianie  rozjazdów w stacji Zabrze i Gliwice, oraz remont jedynego peronu na stacji w  Zabrzu. Przebudowana zostanie też sieć trakcyjna w stacji Zabrze oraz na szlaku  Chorzów Batory - Ruda Chebzie.

- Przetarg powinien być rozstrzygnięty w  ciągu dwóch miesięcy, a sam remont przeprowadzony do końca listopada - mówi  Jacek Karniewski, rzecznik PLK w Katowicach.

        W związku z remontem pasażerowie powinni się jednak liczyć z  utrudnieniami. Ograniczona będzie liczba pociągów, wydłużony czas jazdy  spowodowany wyznaczeniem dróg okrężnych, okresowo wprowadzona też będzie  zastępcza komunikacja autobusowa.

15:00, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 14 lutego 2013

NaszeMiasto.pl

W kwietniu rozpocznie się remont torów kolejowych między Rudą Śląską a Chorzowem. Rewitalizacja torów i sieci trakcyjnej ma poprawić komfort jazdy pasażerów pociągów. Plany są ambitne.

Między Rudą Śląską-Chebziem a  Chorzowem Batorym szykuje się remont torów kolejowych. Właśnie został ogłoszony przetarg na jego wykonanie.

- Chcemy zrewitalizować tory i wyremontować sieć trakcyjną, żeby przywrócić trasę do parametrów konstrukcyjnych - podkreśla Jacek Karniewski z Centrum Rewitalizacji Inwestycji PKP PLK SA. - Zużyte podkłady z lat 80., które są stare i drewniane, w wyniku eksploatacji stały się bezużyteczne. Musimy je wymienić.

Już od dłuższego czasu na trasie Gliwice - Katowice obowiązuje prędkość dla pociągu 60 km na godzinę. Miejscami zmniejsza się ona nawet do 50 i 30 km na godzinę. Wszystko przez zły stan torów. Po rewitalizacji pociągi będą jeździć z prędkością 100 km na godzinę. Remont ma również objąć rozjazdy oraz wymianę sygnalizatorów i napędów zwrotnicowych.

- Utrudnienia, z jakimi powinni się liczyć pasażerowie to przede wszystkim zmniejszenie przepustowości na rewitalizowanym odcinku, czyli ograniczenie ilości pociągów. Wydłuży się też czas jazdy przez wyznaczenie tras okrężnych, co wiąże się z pominięciem niektórych stacji i przystanków osobowych. Część odwołanych pociągów zastąpiona zostanie komunikacją autobusową - wymienia Karniewski. - Harmonogram zamykania torów zostanie tak przygotowany, aby zminimalizować utrudnienia dla pasażerów.

Z niedogodnościami musimy liczyć się jednak od kwietnia do listopada, bo w tym czasie będzie przeprowadzany remont. Później ma być jednak tylko lepiej.

- Pociągi będą jeździć zdecydowanie szybciej, a na dodatek poprawi się komfort jazdy, bo nie będą się tak trzęsły - informuje Jacek Karniewski.

- Zdecydowanie poprawi się jakość usług.

Między Rudą Śląską, a Chorzowiem zostanie wyremontowanych około 10 kilometrów torów kolejowych - w obie strony. Remont będzie prowadzony po jednym torze, żeby wciąż mogły tamtędy jeździć pociągi. Na całym tym odcinku zostanie wyremontowana także sieć trakcyjna, która pochodzi nawet z lat 50.

Podczas remontuzrewita-lizowane zostanie także ok. 18,6 km torów między Zabrzem a Gliwicami oraz ok. 4,6 km torów między Mysłowicami a Sosnowcem. Wartość całego remontu torowisk to ok. 90 mln zł.

Na przyszły rok zaplanowano remont kolejnych odcinków tak, żeby linia między Gliwicami i Sosnowcem była cała zrewitalizowana. Jeżdżą po niej bowiem również pociągi krajowe i  międzynarodowe.    

08:34, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 lutego 2013

NaszeMiasto.pl

To już ostatni dzwonek, by ratować znikające szlaki kolejowe w regionie. W piątek pokazaliśmy, z ilu tras pociągi pasażerskie zniknęły na przestrzeni minionych 26 lat. Dziś natomiast wskazujemy linie, które niebawem może spotkać ten sam los.

Nowoczesny tabor, to połowa sukcesu

Nowoczesny tabor, to połowa sukcesu. Potrzebne są jeszcze tory (© arkadiusz ławrywianiec)

Mechanizm upadku jest identyczny: pogarszający się stan techniczny nieremontowanych torowisk wymusza wprowadzanie na nich ograniczeń prędkości, czas przejazdu staje się coraz dłuższy, więc pasażerów ubywa, a to z kolei rodzi pytanie: po co remontować trasę, z której korzysta garstka pasażerów. I tak pętla się zamyka.

Najwięcej zagrożonych szlaków znajduje się na  Podbeskidziu. Jak alarmuje Stowarzyszenie Rozwoju Kolei Górnego Śląska w fatalnym stanie jest m.in. odcinek ze Skoczowa do Wisły. Natychmiastowego remontu wymagają mosty oraz torowiska. Tylko między Goleszowem a Wisłą Głębce członkowie stowarzyszenia doliczyli się 12 miejsc, gdzie występują ograniczenia prędkości (nawet do 10 km na godzinę - w tej sytuacji na farsę zakrawa fakt, że kursują tam nowoczesne pociągi zdolne jechać z prędkością 160 km na godzinę). Efekt? Na pokonanie trasy z Katowic do Wisły Głębce pociąg potrzebuje ok. 2 godzin i 15 minut.

22:56, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 03 lutego 2013

Koleje Śląskie wzbogaciły się o cztery nowe pociągi. Elfy wyprodukowała bydgoska  Pesa.

Elf - nowy nabytek Kolei Śląskich

Elf - nowy nabytek Kolei Śląskich

Elf - nowy nabytek Kolei Śląskich

Elf - nowy nabytek Kolei Śląskich

Elf - nowy nabytek Kolei Śląskich

Elf - nowy nabytek Kolei Śląskich

Elf - nowy nabytek Kolei Śląskich

Elf - nowy nabytek Kolei Śląskich

Elf - nowy nabytek Kolei Śląskich

Elf - nowy nabytek Kolei Śląskich

Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta                            Elf - nowy nabytek Kolei Śląskich 

Jeden z czterech pociągów stanął w sobotę na peronie przy ul. Wojewódzkiej w Katowicach. Przez parę godzin wszyscy chętni mogli go obejrzeć. - W trasę elfy wyjadą w poniedziałek  lub we wtorek. Będą kursować na trasie Częstochowa- Gliwice oraz Katowice - Bielsko-Biała- zapowiada Maciej Zaremba, rzecznik Kolei Śląskich.

        Elfy mają 115 metrów długości. Może nimi podróżować 550 pasażerów. - Jest 281 miejsc  siedzących, a to oznacza dobry komfort podróży. Wnętrza są klimatyzowane i  dostosowane do potrzeb osób mających kłopoty z samodzielnym poruszaniem się - dodaje. W elfie jest za to tylko jedna toaleta, nie ma też dostępu do  bezprzewodowego internetu.

14:27, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 lutego 2013

Zakończyły się odbiory techniczne dwóch ostatnich sześcioczłonowych elfów  spośród czterech, które w bydgoskiej Pesie zamówiły Koleje Śląskie. Teraz  pojazdy czekają jeszcze na świadectwo zgodności typu wydawane przez Urząd  Transportu Kolejowego.

Pociąg Elf należący do Kolei Śląskich

Pociąg Elf należący do Kolei Śląskich (Fot. Dawid Chalimoniuk  / Agencja  Gazeta)

Koleje Śląskie zamówiły 6 pojazdów, z których cztery miały trafić do spółki do  końca ubiegłego roku, a dwa kolejne do końca lutego 2013 roku. Bydgoska Pesa nie  potrafiła się jednak uporać z zamówieniem. Po prawie miesięcznym opóźnieniu  sprawa zmierza wreszcie do szczęśliwego finału. - Dwa pierwsze elfy są już gotowe i mają wszystkie potrzebne dokumenty. W przypadku numeru 3 i 4 czekamy  jeszcze na świadectwo zgodności typu wydawane przez Urząd Transportu Kolejowego.  Chcemy, żeby wszystkie cztery pociągi przyjechały razem. Wszystko wskazuje na  to, że to kwestia kilku najbliższych dni - informuje Maciej Zaremba, rzecznik  Kolei Śląskich.

        Zgodnie z umową za każdy dzień zwłoki Pesa będzie  musiała zapłacić prawie 40 tys. zł za każdy ze składów.

        Zamówione  elfy 27WEb to sześcioczłonowe elektryczne zespoły trakcyjne dysponujące 280  miejscami siedzącymi. Maksymalna prędkość wynosi około 160 km na godz., a  wnętrze jest wyposażone w klimatyzację, system informacji pasażerskiej,  monitoring, interkom umożliwiający kontakt pasażerów z obsługą pojazdu oraz  wieszaki na  rowery. Wartość całego zamówienie to 219 mln zł.

15:08, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 30 grudnia 2012

Od Nowego Roku będzie można taniej kupić bilety na pociągi PKP Intercity, stanieją też miejscówki.

Tańsze bilety PKP Intercity

Prezes spółki PKP Intercity Janusz Malinowski poinformował dziennikarzy, że od 1 stycznia zostaną wprowadzone dwa cenniki biletów: standardowy, obowiązujący od 6 dnia przed odjazdem pociągu do momentu odjazdu i cennik "wcześniej", obowiązujący od 30 do 7 dnia przed odjazdem.

Ceny będą w nim o 10 procent niższe. Dotyczy to wszystkich pociągów PKP Intercity. Stanieją też miejscówki: w pociągach Express i Express InterCity z 16 do 13 złotych, a w pociągach "Twoje Linie Kolejowe" z 5 do 3 złotych.

Bilety będzie można kupować w kasach spółki, a także przez komputer lub telefon komórkowy. Prezes PKP Intercity powiedział, że nowy system sprzedaży biletów pozwoli lepiej układać składy pociągów i przyczyn się do zmniejszenia kolejek przed kasami. Malinowski dodał, że system będzie dalej rozwijany.

PKP Intercity przygotowało trzy razy więcej miejsc w pociągach, jadących w najbliższych dniach do i z Zakopanego. Zwiększono też liczbę miejsc w składach jadących przed świętami.

PAP

10:43, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
środa, 12 grudnia 2012

NaszeMiasto.pl

Nie ma szans na to, by w środę w pełni wrócił do normy ruch kolejowy w woj. śląskim, zdezorganizowany po przejęciu całości połączeń przez spółkę Koleje Śląskie. Część pociągów zastąpiły autobusy, a połączenia międzywojewódzkie przejmą Przewozy Regionalne.



AKTUALIZACJA
środa 8:00


We wtorek wieczorem w regionie nie kursowały 73 pociągi; w środę – jak poinformował Witold Trólka z urzędu marszałkowskiego w Katowicach – nie wyjdą 92 pociągi. "Udało się jednak zapewnić komunikację zastępczą w miejsce odwołanych pociągów; część połączeń międzywojewódzkich przejmą natomiast Przewozy Regionalne" - powiedział Trólka.

Rzecznik spółki PKP Polskie Linie Kolejowe Maciej Dutkiewicz powiedział PAP, że decyzja o odwołaniu 92 pociągów i zorganizowaniu w ich miejsce komunikacji zastępczej była podjęta przez przewoźnika w porozumieniu z zarządcą infrastruktury kolejowej.

"Dzięki temu rozkład jazdy został urealniony, czyli oparty na realistycznych przesłankach. Oznacza to, że rozkład został dostosowany do możliwości taborowych przewoźnika i liczby jego pracowników" - wyjaśnił Dutkiewicz. Jak poinformował, w środę do 6 rano na trasy w regionie wyjechało 45 pociągów; bez większych opóźnień.

Według urzędu marszałkowskiego w środę rano zanotowano opóźnienia dwóch pociągów: Katowice - Lubliniec (o 15 minut) i Kędzierzyn-Koźle - Gliwice (o 28 minut).

Od środy do końca grudnia Przewozy Regionalne mają obsługiwać trasy z Częstochowy do Piotrkowa Trybunalskiego i Kielc, z Kędzierzyna-Koźla do Gliwic i Raciborza oraz ze Strzelec Opolskich do Gliwic. Honorowane będą bilety obu przewoźników.

Według przedstawicieli Kolei Śląskich, głównym powodem problemów są usterki techniczne taboru. Zdecydowano, że część pociągów wymagających bieżącej naprawy zastąpią autobusy.
 
Tak jest na trasach Częstochowa – Lubliniec, Katowice – Imielin, Bielsko-Biała – Czechowice-Dziedzice – Zebrzydowice – Cieszyn, Bielsko-Biała – Kęty – Wadowice, Wodzisław Śląski – Rybnik – Pszczyna – Czechowice-Dziedzice. To właśnie na tych liniach jest najwięcej odwołanych pociągów.

Przewoźnik zapewnia, że nie ma utrudnień na głównych i najbardziej uczęszczanych trasach w regionie: między Gliwicami, Katowicami a Częstochową, między Katowicami a Bielskiem-Białą i Wisłą, a także na linii Katowice-Rybnik. W sumie w ciągu całej doby w regionie mają być uruchomione 583 pociągi.

Według Trólki, w środę sytuacja na śląskiej kolei została uporządkowana o tyle, że udało się zapewnić komunikację zastępczą w miejsce odwołanych pociągów. Przywracanie normalnego ruchu może potrwać jeszcze kilka dni, w zależności od tempa napraw pociągów i możliwości zapewnienia wystarczającej ilości taboru do obsługi połączeń.

Informacje o kursowaniu pociągów Kolei Śląskich można uzyskać pod numerem infolinii  32 428 88 88 begin_of_the_skype_highlighting BEZPŁATNIE 32 428 88 88 end_of_the_skype_highlighting . Można też przystąpić do systemu informacji sms-owej, wysyłając wiadomość o treści TAK.KSL pod numer telefonu  661 000 250 begin_of_the_skype_highlighting BEZPŁATNIE 661 000 250 end_of_the_skype_highlighting .

Koleje Śląskie są spółką samorządu województwa śląskiego. We wtorek marszałek województwa Adam Matusiewicz uznał sytuację na kolei w regionie za skandaliczną i przeprosił za nią pasażerów.(PAP).
22:40, vlodo-bart , Kolej
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2