Flag Counter
Chorzów wczoraj, dziś i jutro

EURO 2012

poniedziałek, 02 lipca 2012

DziennikZachodni.pl - wiadomości Śląsk, wiadomości ze Śląska

Piłkarze Hiszpanii po raz trzeci w historii, a drugi z rzędu, zostali mistrzami Europy. W Kijowie w finale turnieju w Polsce i na Ukrainie pokonali Włochów 4:0 (2:0). Gole zdobyli David Silva, Jordi Alba, Fernando Torres i Juan Mata. 

   

Finał Euro 2012: Hiszpania pobiła Włochy 4:0 [ZDJĘCIA, RELACJA]

Hiszpania    Herb klubu Hiszpania        Włochy  Herb klubu Włochy       4:0

  • 2:045′

Koniec meczu

01.07.2012, godz. 20:45

Gole

  • 14′ David Silva                            ,           
  • 41′ Jordi Alba                            ,           
  • 84′ Fernando Torres                            ,           
  • 88′ Juan Mata             

Kartki

  • 25′ Gerard Pique
  • 44′ Andrea Barzagli

Składy

Iker Casillas, Alvaro Arbeloa, Sergio Ramos, Gerard Pique, Jordi Alba, Xavi Hernandez, Xabi Alonso, Sergio Busquets, David Silva (59′ Pedro Rodriguez), Cesc Fabregas (75′ Fernando Torres),                                  Andres Iniesta  (87′ Juan Mata)                  

Gianluigi Buffon, Ignazio Abate, Andrea Barzagli, Leonardo Bonucci, Giorgio Chiellini (21′ Federico Balzaretti), Andrea Pirlo, Claudio Marchisio, Daniele De Rossi, Riccardo Montolivo(56′ Thiago Motta), Antonio Cassano (46′ Antonio Di Natale), Mario Balotelli                 

Sędzia: Pedro Proenca (Portugalia)

Widzów: 63 172

Stadion: Olimpijski w Kijowie

21:53, vlodo-bart , EURO 2012
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 czerwca 2012
Rodzina 21-letniego Jamesa Nolana z Irlandii, który utonął w Bydgoszczy, podziękowała w czwartek władzom miasta i różnym instytucjom za okazaną pomoc. Bliscy zmarłego podkreślili swą wdzięczność za wsparcie, jakie otrzymali w tych trudnych dla nich chwilach.
 
Krewni irlandzkiego kibica, fot. Tytus Żmijewski
Krewni irlandzkiego kibica, fot. Tytus Żmijewski /PAP

- To miała być Jamesa wyprawa życia, a okazała się końcem jego życia. Może nas pocieszyć to, że zbieramy go ojczyzny (...) Dobrze słyszeć, że w tym tragicznym wydarzeniu, nie było udziału osób trzecich - powiedział na spotkaniu z polskimi i irlandzkimi dziennikarzami Patrick Nolan, wuj zmarłego.

Podkreślił, że rodzina jest bardzo wzruszona i zaskoczona wielkim wsparciem, jakie otrzymała w trudnych dla niej chwilach. Podziękował za wielkie zaangażowanie i profesjonalizm policji i straży pożarnej w poszukiwaniach krewnego, a na dalszym etapie - prokuraturze i zakładowi medycyny sądowej. Podziękował również prezydentowi Bydgoszczy Rafałowi Bruskiemu i jego pracownikom, za wsparcie emocjonalne i praktyczne, jak zapewnienie transportu, hotelu i tłumacza.

Patrick Nolan słowa podziękowania skierował też do polskich mediów za szybkie i szerokie informowanie o zaginięciu krewnego, z zachowaniem wrażliwości i powagi.

Starszy brat zmarłego, Andrew Nolan odczytał list od rodziców, którzy również podziękowali wszystkim, którzy w jakiejkolwiek formie w ciężkich chwilach okazali pomoc i wsparcie.

Nie mieli obaw

Przedstawiciele rodziny podkreślili ponadto, że nie mieli obaw, gdy James wyjeżdżał do Polski na Euro, a w czasie pobytu w Bydgoszczy jeszcze się w tym utwierdzili.

Czterech członków rodziny Nolanów przyleciało do Bydgoszczy w związku z identyfikacją zwłok Jamesa, która odbyła się z nocy ze środy na czwartek. W czasie pobytu w mieście towarzyszył im ambasador Irlandii Eugene Hutchison. W Bydgoszczy w czwartek na ratuszu wywieszono irlandzką flagę z kirem, a takie same zielono-biało-pomarańczowe flagi zawisły też na słupach wokół Starego Rynku. W miejscu, gdzie wydobyto z rzeki zwłoki Irlandczyka, wielu mieszkańców miasta zapaliło znicze i złożyło kwiaty.

Prośba o uczczenie irlandzkiego kibica

Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski w wystosował list do prezydenta UEFA Michela Platiniego z prośbą o uczczenie irlandzkiego kibica.

"Zwracam się z gorącą prośbą, aby w najbliższym terminie przed meczem UEFA EURO 2012 na stadionie uczcić pamięć Jamesa Nolana chwilą ciszy. Byłby to symboliczny gest szacunku nas wszystkich, pokazujący, że w takich chwilach wielka piłkarska rodzina jest razem" - napisał m.in. Bruski.

Irlandczyk zaginął ok. pierwszej w nocy z soboty na niedzielę, gdy odłączył się do grupy rodaków, z którymi przebywał w pubie na bydgoskim Starym Rynku. Nie powrócił do hotelu i nie skontaktował się z kolegami. W niedzielę po południu koledzy zgłosili jego zaginięcie.

Podjęte zostały zakrojone na szeroką skalę poszukiwania. Policjanci i strażacy przeszukiwali Brdę. Dno rzeki penetrowali także płetwonurkowie, a także specjalistyczny robot.

W środę przed południem wyłowiono ciało kibica z odnogi Brdy w centrum miasta. Przy mężczyźnie znaleziono jego dokumenty, karty kredytowe, pieniądze i telefon komórkowy. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu było utonięcie, nie stwierdzono śladów działania osób trzecich.

Źródło informacji: PAP

22:22, vlodo-bart , EURO 2012
Link Komentarze (1) »
Chorzowianin
 
Mistrzostwa UEFA EURO 2012 to czas pełen emocji dla kibiców i piłkarzy. Ale nie tylko. Zawodnikom towarzyszy Dziecięca Eskorta McDonald’s. W jej składzie znalazła się m.in. ośmioletnia Michalina Zimniak z Chorzowa.
 
 
Michalina Zimniak eskortowała Jaroslava Plašila, czeskiego zawodnika z numerem 13 | fot. Mc Donald's
 
Z eskorty chorzowianki, przed meczem Grecja-Czechy we Wrocławiu 12 czerwca br.,  skorzystał Jaroslav  Plašil, czeski pomocnik, grający z numerem 13.

Podczas tegorocznej edycji programu „Dziecięca Eskorta McDonald’s” piłkarzy na boiska wyprowadzi w sumie ponad 220 dzieci z całej Polski. Kolejna grupa młodych fanów futbolu towarzyszyła piłkarzom 12 czerwca we Wrocławiu na meczu Grecja – Czechy. Wśród nich znalazła się Michalina Zimniak z Chorzowa. 

Dzwoniąc do rodziny Michaliny, aby spytać, jak wrażenia po meczu, w słuchawce usłyszymy „Endless summer” w wykonaniu  Oceany, hymn UEFA EURO 2012. To najlepiej pokazuje, jak wielkim przeżyciem były Mistrzostwa – i to nie tylko dla Michaliny, ale też dla jej rodziny.

- To były najcudowniejsze chwile w moim życiu. Bardzo mi się podobała atmosfera panująca zarówno podczas meczu, jak i całych eliminacji do UEFA EURO 2012. Piłkarze byli bardzo sympatyczni, a   Jaroslav Plašil nawet przybił mi piątkę. To było takie miłe i pokazało mi, że oni są zwykłymi ludźmi takimi jak my. No i niezapomnianym przeżyciem była możliwość wysłuchania i zaśpiewania hymnu w tak podniosłym momencie  – opowiada ośmiolatka.

Na co dzień Michalina dużo pływa, wspina się, jeździ na rowerze oraz rolkach. Teraz do kalendarza codziennych zajęć musi wpisać jeszcze jedno: opowiadanie wszystkim, jak to było na meczu.

Członkowie Dziecięcej Eskorty McDonald’s to dzieci wyłonione w drodze trzystopniowych eliminacji.

Najpierw najważniejsze było szczęście. Na początku marca w każdej polskiej restauracji została wylosowana dwójka dzieci, które przeszły do następnego etapu. Następnie, podczas dwóch kwietniowych weekendów, odbyły się półfinały, a po nich wielka impreza finałowa. Na tych etapach liczyły się już tylko umiejętności dzieci.

Podstawowy skład Dziecięcej Eskorty McDonald’s poznaliśmy 13 maja tego roku.

Warto uzupełnić, że dodatkowym elementem tegorocznej edycji programu jest jej wirtualna wersja, do której może dołączyć każde dziecko. Wystarczy wejść na stronę www.dzieciecaeskorta.pl i, korzystając ze specjalnego szablonu, „stanąć” obok Jakuba Błaszczykowskiego.

Każde dziecko, które weźmie udział w zabawie, otrzyma autograf z dedykacją piłkarza.

Program „Dziecięca Eskorta McDonald’s” został zainicjowany przez McDonald’s w 2002 roku podczas rozgrywek Pucharu Świata FIFA w Japonii i Korei. Od tej pory towarzyszy każdej piłkarskiej imprezie rangi Mistrzostw Świata czy Europy. Realizacja tej inicjatywy jest możliwa dzięki współpracy McDonald’s z FIFA oraz UEFA. Do dnia dzisiejszego już kilkadziesiąt krajów, w których działa firma, uczestniczyło w realizacji programu, wysyłając reprezentacje dzieci na piłkarskie imprezy najwyższej rangi. Jedenastka polskich dzieci wyszła po raz pierwszy na murawę stadionu przed meczem Polska – Niemcy rozgrywanym w Dortmundzie. Miało to miejsce w czasie finałów Mistrzostw Świata w 2006. Kolejnymi rozgrywkami, podczas których polskie dzieci wychodziły ręka w rękę z piłkarzami, były Mistrzostwa Europy UEFA EURO 2008 i finały Mistrzostw Świata FIFA 2010.

(k)
14:18, vlodo-bart , EURO 2012
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 czerwca 2012

Dziennik Zachodni               Jacek Sroka                     

Rywalizacja w grupie A Euro 2012 zakończyła się wielką sensacją. Do ćwierćfinału awansowały zespoły Czech i Grecji, a Rosjanie i Polacy pożegnali się z turniejem. Nasza reprezentacja nie potrafiła wykorzystać szansy na historyczny sukces i nie zdołała zwyciężyć Czechów. Zakończyliśmy rywalizację na ostatnim miejscu w tabeli naszej grupy i wciąż nie odnieśliśmy w finałach ME ani jednego zwycięstwa. 

Narodowy dramat! Polska przegrywa z Czechami i odpada z Euro 2012 

Nasz zespół zaczął grę z ogromnym animuszem i w pierwszym kwadransie stworzył sobie kilka dogodnych sytuacji strzeleckich. Najlepszej nie wykorzystał w 10 min. Robert Lewandowski, który po błędzie Jaroslava Plasila wbiegł z piłką w pole karne, ale strzelił obok słupka. Bliski szczęścia był także Sebastian Boenisch popisując się w 22 min. potężnym  uderzeniem z dystansu, po którym Petr Cech z najwyższym trudem wybił piłkę na róg.

Im bardziej padał deszcz, tym nasze ataki były coraz mniej groźne, a Czechom, którzy początkowo mieli kłopoty z wyprowadzeniem piłki z własnej połowy, coraz łatwiej było się bronić. Pod koniec I połowy nasi rywale kilka razy zapędzili się nawet pod polskie pole karne, a Jaroslav Plasil i Vaclav Pilar strzałami z 16 m próbowali zaskoczyć stojącego w naszej bramce Przemysława Tytonia.

Po przerwie obraz gry we Wrocławiu uległ diametralnej zmianie, a wpływ na to miała nie tyle poprawa pogody (deszcz wreszcie przestał padać) ile wynik meczu w Warszawie. Grecy tuż przed przerwą strzelili gola Rosji i za burtą Euro znaleźliśmy się w tym momencie nie tylko my, ale także Czesi. W tej sytuacji nasi południowi sąsiedzi od początku II połowy spotkania we Wrocławiu ruszyli do ataku spychając naszą drużynę do obrony. Na bramkę Przemysława Tytonia po zmianie stron groźnie strzelali niewidoczny do przerwy Milan Baros oraz David Limbersky. Najbliższy zdobycia gola był jednak w 64 min. Tomas Sivok, którego uderzenie głową z 5 m instynktownie obronił nasz bramkarz.

Kibice zdzierali gardła zachęcając biało-czerwonych do walki, ale nasi piłkarze mieli w II połowie kłopoty ze skonstruowaniem składnej akcji. Trener Franciszek Smuda widząc, że osamotniony w ataku Robert Lewandowski jest dobrze pilnowany, wprowadził na boisko, po raz pierwszy w tym turnieju, Kamila Grosickiego. Niewiele to jednak pomogło, bo dalej nie potrafiliśmy zagrozić bramce Petra Cecha.

W końcu stało się to co najgorsze. W 72 min po stracie piłki w środku pola przez Rafała Murawskiego straciliśmy bramkę. Szybką kontrę Czechów rozpoczął Tomas Hubschman podając piłkę do Milana Barosa. Ten wypuścił w bój Petra Jiracka, który spokojnie umieścił piłkę w siatce.

Selekcjoner biało-czerwonych natychmiast dokonał dwóch zmian wpuszczając na boisko Pawła Brożka i Adriana Mierzejewskiego. Mimo zwiększenia liczby graczy ofensywnych w polskiej drużynie nasza siła ognia nadal była znikoma, a Czesi świadomi otwierającej się przed nimi szansy walczyli do upadłego.

Jiracek nie wahał się przyjąć na głowę piłki po potężnym uderzeni Łukasza Piszczka, które omal go nie znokautowało. W doliczonym czasie gry po strzale Kuby Błaszczykowskiego zmierzającą do siatki piłkę wybił głową jeden z czeskich obrońców. Polacy nie byli w stanie zdobyć wyrównującej bramki, a przecież do wyjścia z grupy potrzebne było im zwycięstwo. Nasza przygoda z Euro dobiegła wczoraj końca, a czescy kibice długo świętowali na stadionie we Wrocławiu awans swojej drużyny do dalszych gier z pierwszego miejsca w grupie.

Czechy - Polska 1:0 (0:0)

1:0 Petr Jiracek (72)

Sędziował Craig Thomson (Szkocja)
Widzów 40.000

Czechy: Petr Cech - Theodore Gebre Selassie, Michal Kadlec, Tomas Sivok, David Limbersky Ż - Petr Jiracek (84. Frantisek Rajtoral), Jaroslav Plasil Ż, Tomas Hubschman, Daniel Kolar, Vaclav Pilar (88. Jan Rezek) - Milan Baros (90. Tomas Pekhart).

Polska: Przemysław Tytoń - Łukasz Piszczek, Marcin Wasilewski Ż, Damien Perquis Ż, Sebastian Boenisch - Eugen Polanski Ż (56. Kamil Grosicki), Dariusz Dudka, Rafał Murawski Ż (73. Adrian Mierzejewski), Jakub Błaszczykowski Ż - Ludovic Obraniak (72. Paweł Brożek) - Robert Lewandowski.



10:34, vlodo-bart , EURO 2012
Link Dodaj komentarz »
środa, 13 czerwca 2012

Jak grają Orły Franza Smudy, to zawsze można być pewnym horrorów! W drugim swym meczu w grupie A, Polska w dramatycznych okolicznościach odrobiła stratę i po golu Jakuba Błaszczykowskiego zremisowała 1-1.

Jakub Błaszczykowski cieszy się ze zdobycia wyrównującego gola w meczu z Rosją /. /AFP
Jakub Błaszczykowski cieszy się ze zdobycia wyrównującego gola w meczu z Rosją
/. /AFP
 

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Polska - Rosja

Remis ten jest o tyle cennym wynikiem, że Rosjanom nie daje awansu i zmusi ich do wysiłku w meczu z Grekami, a my będziemy musieli pokonać Czechów, by zrealizować marzenia o ćwierćfinale.

Przewaga Rosjan, zwłaszcza w posiadaniu piłki była spora. Słynna "choinka" Franza Smudy, czyli zagęszczające środek defensywne ustawienie 4-3-2-1 dosyć długo zabezpieczało nas przed rosyjskimi "strzelbami" - Andriejem Arszawinem, Aleksandrem Kierżakowem i Ałanem Dżagojewem.
Mogliśmy mieć wymarzony początek. Już w siódmej minucie, po podaniu z rzutu wolnego Ludovica Obraniaka Sebastian Boenisch z pięciu metrów główkował, ale pechowo trafił w nogę Wiaczesława Małafiejewa. Sebastian i trener Smuda mogli się tylko złapać za głowę, a część kibiców przedwcześnie wyskoczyła w górę oczyma wyobraźni widząc już piłkę w siatce.  Za moment Boenisch główkował po rzucie rożnym, później głową uderzał Marcin Wasilewski, a Eugen Polanski w 18. min trafił nawet do siatki wywołując euforię w narodzie, tyle że był na minimalnym spalonym. To była jednak najlepsza akcja Orłów - szybka, oparta na podaniach z pierwszej piłki.

  Rosjanie nacierali skrzydłami. Andriej Arszawin uprzykrzał życie szczególnie Jakubowi Błaszczykowskiemu i Łukaszowi Piszczkowi, mijał po dwóch-trzech naszych piłkarzy. Kuba nagonił się za Arszawinem, więc nie był tak widoczny w ofensywie, jak w meczu otwarcia z Grekami.

  Rosjanie byli groźniejsi, ale przed przerwą ich atak pozycyjny nie zrobił im krzywdy. Dopiero z rzutu wolnego nas przechytrzyli - Arszawin podał akurat w tę strefę, w której nie było naszych obrońców, więc Ałan Dżagojew uderzeniem głową w długi róg pokonał Przemka Tytonia.

  Prowadząc 1-0 "Sborna" nadal atakowała, bo taki jest charakter drużyny Dicka Advocaata. Orły przeżywały ciężkie chwile i dopiero po przerwie przeszły do natarcia.

  Robert Lewandowski najczęściej był osaczany przez trójkę Rosjan, którzy się z nim nie patyczkowali. "Lewy" mógł jednak wyrównać na początku drugiej połowy, ale po akcji z Polanskim położył już Małafiejewa, lecz nie trafił z ostrego kąta do bramki. Za moment, po podaniu Obraniaka za plecy obrońców, Robert znowu miał niezłą pozycję, ale uprzedził go Małafiejew. A szkoda, że się nie zastawił, bo pewnie rozpędzony bramkarz by go sfaulował. Kolejna kontra Ludo dała nam znowu dobrą sytuację (54.), w której "Błaszczu" postraszył Rosjan.

  Wyrównaliśmy w momencie, gdy wydawało się, że gaśniemy w oczach, a kontry Rosjan były coraz groźniejsze. Rosjanie atakowali w czterech na trzech, ale ich akcję wślizgiem rozpaczy przerwał Sebastian Boenisch. Tak zaczęła się zabójcza kontra Orłów. Po podaniu Łukasza Piszczka, Kuba złamał do środka i pięknym strzałem z lewej nogi w lewy róg pokonał Małafiejewa! Stadion oszalał, Błaszczykowski padł na murawę, a później, będąc na kolanach palcami uniesionymi ku niebu zadedykował bramkę swej tragicznie zmarłej matce.

  Bój rozgorzał na nowo, bo Rosja chciała się zrewanżować za gola, a nasi walczyli również o pełną pulę! W 69. min piękną akcję przeprowadziły Orły, znów piłka przechodziła przez Obraniaka, aż trafiła do Polanskiego, który z ostrego kąta trafił w Małafiejewa!

  W końcówce Rosja mocno przyciskała, ale broniliśmy się dzielnie próbując wypadów do przodu. Momentami goście zamykali nas niczym w hokejowym zamku, ale nie dopuszczaliśmy ich pod bramkę. Kibice domagali się: "Jeszcze jeden!". I najbliżej tego gola byliśmy chyba w doliczonym czasie do drugiej połowy, gdy po podaniu z wolnego Adriana Mierzejewskiego o mały włos piłki nie trafił Paweł Brożek, który właśnie pojawił się na murawie.

Polska - Rosja 1-1 (0-1)

  Bramki: 0-1 Dżagojew (37. Głową z podania Arszawina), 1-1 Błaszczykowski (58. Z podania Piszczka).

Polska: Tytoń - Piszczek, Wasilewski, Perquis, Boenisch - Dudka (73. Mierzejewski), Polanski, Murawski - Błaszczykowski, Obraniak (90. + 2 Brożek) - Lewandowski.

Rosja: Małafiejew - Anjukow, Bieriezucki, Ignaszewicz, Żyrkow - Szyrokow, Denisow, Zyrjanow - Dżagojew (80. Izmaiłow), Kierżakow (70. Pawljuczenko), Arszawin.

  Sędziował Wolfgang Stark z Niemiec.

Żółte kartki: Lewandowski oraz Dżagojew, Bieriezucki, Denisow

 

http://euro.interia.pl

00:44, vlodo-bart , EURO 2012
Link Komentarze (2) »
niedziela, 10 czerwca 2012

     DziennikZachodni.pl - wiadomości Śląsk, wiadomości ze Śląska

 

Reprezentacja Niemiec wygrała z Portugalią 1:0 w drugim meczu grupy B Euro 2012. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył napastnik Bayernu Monachium Mario Gomez. Portugalczycy walczyli do końca, ale nie udało im się już wyrównać. 

Euro 2012: Mecz Niemcy - Portugalia 1:0 [ZDJĘCIA][RELACJA]

 

10:18, vlodo-bart , EURO 2012
Link Dodaj komentarz »
sobota, 09 czerwca 2012

     DziennikZachodni.pl - wiadomości Śląsk, wiadomości ze Śląska

Faworyzowana reprezentacja Holandii niespodziewanie przegrała z Danią 0:1 w pierwszym meczu tzw. grupy śmierci turnieju Euro 2012. Bramkę na wagę trzech punktów strzelił Michael Krohn-Dehli. 

Euro 2012: Mecz Holandia - Dania 0:1 [ZDJĘCIA][RELACJA]

(© EPA/KIM LUDBROOK)

 

 

       

23:20, vlodo-bart , EURO 2012
Link Dodaj komentarz »
                 Michał Karbowiak, Wrocław
 

         Rosja             Czechy     

Stadion Miejski, Wrocław, null Widzów: 41000

 
Rosja wygrała z Czechami we Wrocławiu 4:1Fot. SERGIO PEREZ REUTERSRosja wygrała z Czechami we Wrocławiu 4:1
   
W drugim meczu grupy A Rosjanie rozbili w pył Czechów i wygrali z nimi aż 4:1. Polacy już wiedzą, że przed wtorkowym meczem w Warszawie mają się czego bać.  
 
        Nim jeszcze mecz się rozpoczął kibice i piłkarze zgromadzeni na stadionie we Wrocławiu, usłyszeli utwór "Neni nutno, aby było primo vesolo". To piosenka, która towarzyszyła reprezentacji Czech na niezwykle udanym dla niej Euro 96 w Anglii, kiedy podopieczni Dusana Uhrina sensacyjnie zajęli drugie miejsce. Teraz, zawodnicy Michala Bilka również chcieli usłyszeć ją na rozgrzewce, czyniąc tym samym z utworu talizman, który ma im pomóc w osiągnięciu dobrego wyniku na Euro 2012. Z Rosją ów talizman nie pomógł. Podopieczni Bilka zostali rozbici w pył, a w niczym nie przypominali zespołu sprzed 16 lat. Ich rywale byli za to podobni do tego, który cztery lata temu w Austrii i Szwajcarii dobrnął aż do półfinału. 

        Czesi mecz zaczęli wprawdzie nieźle i odważnie, ale pierwszą bramkę stracili już w 14 minucie. Wówczas środkiem boiska pognał zawodnik CSKA Mokswa Alan Dżagojew, a mający go zneutralizować defensywni pomocnicy: Jaroslaw Plasil i Tomas Jiracek wywrócili się na mokrej murawie. Dynamiczny Dżagojew zagrał na prawą stronę do Konstantina Żyrianowa, ten dośrodkował w pole karne, a główkujący Alexandr Kierżakow trafił jeszcze w słupek. Odbita piłka ostatecznie trafiła jednak znów do Dżagojewa, który mocnym uderzeniem nie dał żadnych szans Petrowi Cechowi. Rosjanie prowadzili więc 1:0 i mogli zacząć grać tak, jak potrafią, czyli z kontry. W takich akcjach szybkość Dżagojewa, Andrieja Arszawina, czy wchodzącego z drugiej linii Romana Szyrokowa okazywała się bezcenna.
 
        Druga bramka dla podopiecznych Dicka Advocaata padła właśnie po akcji wspomnianego wcześniej duetu z Sankt Petersburga. Arszawin z lewej strony zagrał prostopadłą piłkę, która przeszła przez całe pole karne, a zamykający akcję Szyrokow delikatnie podrzucił ją nad interweniującym Cechem. Było 2:0 dla Rosji i było też wiadomo dlaczego zawodników trenera Advocaata można się na tym turnieju bać. W pierwszej połowie znakomite wrażenie robił bowiem ich ofensywny kwartet, w składzie: Dżagojew, Szyrokow, Arszawin i Kierżakow, który świetnie wymieniał się pozycjami i przede wszystkim zdominował rywali w środku pola. Czesi po stracie piłki, w defensywie byli bowiem zupełnie bezradni, a Rosjanie wprost robili z nimi co chcieli. W drugiej połowie zawodnicy rosyjscy przestój mieli tylko na początku, kiedy stracili bramkę. Potem gracze "Sbornej" znów niepodzielnie panowali na boisku, a rywalom strzelili jeszcze dwa gole. Najpierw, znów Dżagojew huknął po podaniu Arszawina, a potem indywidualną akcję przeprowadził wprowadzony wcześniej Roman Pawluczenko. On, choć przecież kariery po Euro 2008 nie zrobił, to teraz wraz z kolegami znów przypominał zawodnika, który cztery lata temu oczarował piłkarska Europę. Rosjanie pewnym zwycięstwem pokazali więc, że naprawdę trzeba się ich bać. By ich pokonać, Polacy musieliby się we wtorek w Warszawie wnieść na wyżyny swojej gry w defensywie. Inaczej, przy stratach w środku pola i słabej destrukcji, mogą wyglądać tak, jak w piątek Czesi. Czyli marnie i smutnie.
23:08, vlodo-bart , EURO 2012
Link Dodaj komentarz »
piątek, 08 czerwca 2012

euro2012 150x150 Panie Smuda już nie wierzę w cuda. Jak zremisować wygrany mecz?                                          DziennikZachodni.pl - wiadomości Śląsk, wiadomości ze Śląska

Reprezentacja Polski zremisowała z Grecją 1:1 w meczu otwarcia Euro 2012. Bramkę dla naszej drużyny strzelił Robert Lewandowski. Wyrównał Salpingidis. Obie drużyny mecz kończyły w dziesiątkę. Czerwone kartki obejrzeli Sokratis Papastathopoulos i Wojciech Szczęsny, a Przemysław Tytoń, który zmienił bramkarza Arsenalu, obronił rzut karny.

Mecz otwarcia Euro 2012: Polska - Grecja 1:1 [ZDJĘCIA]

Polska Herb klubu PolskaGrecjaHerb klubu Grecja1:1

Gole

  • 18′ Robert Lewandowski             
  • 51′ Dimitris Salpingidis             

Kartki

  • 70′ Wojciech Szczęsny
  • 36′ Sokratis Papastathopoulos,
  • 46′ Jose Holebas,
  • 46′ Sokratis Papastathopoulos,
  • 55′ Giorgos Karagounis

Składy

Wojciech Szczęsny, Łukasz Piszczek,  Marcin Wasilewski, Damien Perquis, Sebastian Boenisch,  Rafał Murawski, Eugen Polanski, Jakub Błaszczykowski, Ludovic Obraniak, Maciej Rybus, Robert Lewandowski                 

Kostas Chalkias, Vassilis Torossidis, Sokratis Papastathopoulos, Avraam Papadopoulos (38′ Kyriakos Papadopoulos), Jose Holebas, Kostas Katsouranis,  Giannis Maniatis, Sotiris Ninis (46′ Dimitris Salpingidis), Giorgos Karagounis, Giorgos Samaras, Fanis Gekas (68′ Kostas Fortounis)                 

Sędzia: Velasco Carballo (Hiszpania)

Widzów: 56 070

Stadion: Warszawa

20:20, vlodo-bart , EURO 2012
Link Komentarze (4) »
środa, 06 czerwca 2012

PAP

 

W Parku Śląskim w Chorzowie powstaje Strefa Kibica, prawdopodobnie największa w regionie. Od piątku nawet 5 tys. miłośników piłki nożnej będzie mogło oglądać w niej mecze Euro 2012 na czterech telebimach. W sąsiednich Katowicach powstanie Ogród Kibica.
 
 
    Chorzowska strefa powstaje w pobliżu Hali Wystaw „Kapelusz”, niedaleko Stadionu Śląskiego, który aspirował do roli jednej z aren Euro, jednak nie został wybrany i od wielu miesięcy jest w trakcie remontu.

Według przedstawicieli parku ogrodzona strefa pomieści nawet 5 tys. osób. Gdy mecze będą się odbywały równocześnie, jeden będzie transmitowany na dwóch telebimach, kolejny na pozostałych. Oczywiście priorytetowe będą mecze polskiej reprezentacji.

Wstęp do Strefy Kibica w Chorzowie kosztować ma 99 groszy. Posiadacze biletów codziennie wezmą udział w losowaniu cennych nagród. Oprócz tego przewidziano wiele dodatkowych atrakcji: wieczorem koncerty, a po południu – karczma piwna i występy śląskich zespołów. W strefie będą mogły bawić się całe rodziny. Będzie w niej specjalna część wydzielona dla najmłodszych.

O kibiców podczas Euro zadbają także inne miasta woj. śląskiego. Bezpłatny będzie wstęp do Ogrodu Kibica, który zostanie zorganizowany na placu przed katowickim Spodkiem. Także tu będzie można nie tylko oglądać mecze mistrzostw Europy, ale też dobrze się bawić. Ogród pomieści około tysiąca osób i zostanie podzielony na trzy strefy – ogólną, gastronomiczną i rekreacyjną, w której będzie można zagrać nie tylko w piłkę nożną, ale też koszykówkę, siatkówkę plażową i bule.

Obok zostanie rozstawiona część dla najmłodszych – z piaskownicą i placem zabaw. Strefa pomieści także miejską plażę, na której znajdzie się 30 leżaków. Na plażę, boisko do siatkówki i piaskownicę zostanie przywiezionych 300 ton piasku. Mecze przy Spodku będą transmitowane na telebimie o powierzchni 100 m kw. Gdy nie będzie transmisji, w Ogrodzie Kibica będą organizowane koncerty, pokazy filmowe i konkursy z nagrodami.
01:54, vlodo-bart , EURO 2012
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 03 czerwca 2012

Naszemiasto.pl              Łukasz Respondek

Chorzowskie rumaki są piekielnie skuteczne - zaledwie trzy konie wystarczyły do rozpędzenia trzystu chuliganów przed ostatnimi Wielkimi Derbami Śląska. W przyszłym tygodniu wraz ze swoimi jeźdźcami przenoszą się do Wrocławia na Euro 2012. Dziś zespół konny z Chorzowa prezentował nowe ochraniacze. Wierzchowce i ich opiekunowie wyglądają bardzo dostojnie.
 

 
Nowe ochraniacze osłaniają nogi koni, ale również - co w przypadku tych zwierząt jest najistotniejsze - ich najdelikatniejszą część ciała, czyli głowę. - Osłona czołowo - nosowa jest szczególnie istotna podczas zabezpieczania imprez masowych. Chroni konia m.in. przed kamieniami - podkreśla Justyna Dziedzic, rzecznik chorzowskiej policji. Zespół otrzymał też siodła, szczególnie wygodne dla koni. - Teraz wszyscy wyglądają na naprawdę europejskim poziomie - twierdzi Dziedzic.
 

Śląscy policjanci na koniach będą zabezpieczać teren wokół stadionu we Wrocławiu. Mają patrolować ulice, ale doskonale sprawdzą się jeżeli będzie trzeba rozganiać zwaśnionych chuliganów.
 
 
-  Jeden koń zastępuje w takich akcjach cały pluton policjantów, czyli około 20 funkcjonariuszy - podkreśla Dziedzic. - Są to zwierzęta specjalnie wybierane i szkolone.
 
 
Sierżant Przemysław Wiza i Pikador w duecie działają od trzech lat. Wyjazdu do Wrocławia się nie boją. Nie analizowali też, z którymi kibicami mogliby mieć największy problem.
 
 
Ale - jak zresztą dziś pokazali - mogą przechodzić przez płonące przeszkody, nie boją się huku petard, wybuchów, tłumów, syren.
 
 
-  Koń budzi respekt. Ludzie nie wiedzą, co w danej chwili zrobi. Waży 750 kilogramów. Pseudokibice bardzo unikają bliższego kontaktu - przyznaje Wiza. I tłumaczy, że zwierzęta oddziałują na psychikę. Są używane zamiast armatek wodnych czy broni gładkolufowej. - Kiedyś konie były w każdym domowym gospodarstwie. Teraz są rzadkością i niewiele osób czuje się pewnie w ich obecności - dodaje.
 
17:44, vlodo-bart , EURO 2012
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 31 maja 2012

PAP

Nowy sprzęt ochronny dla koni otrzymał przed Euro 2012 policyjny zespół konny z Chorzowa. Policjanci i konie patrolujący na co dzień m.in. Park Śląski w czasie mistrzostw będą pełnić służbę we Wrocławiu.

„Do tej pory nie mieliśmy sprzętu zabezpieczającego dla koni. Po różnych doświadczeniach, np. na meczach, gdy kamienie (...)leciały również w stronę zwierząt, komendant wojewódzki podjął decyzję o zakupie takiego wyposażenia” – powiedział w czwartek dowódca chorzowskiego zespołu konnego, młodszy aspirant Karol Molęda.

Nowe zestawy składają się m.in. z przypinanych do ogłowi płytek z tworzywa chroniących kość nosową konia i dopiętych do nich wygiętych pleksiglasowych płytek na oczy. Na nogi konia przewidziano ochraniacze z odblaskami umieszczane na pęcinach, dodatkowe ochraniacze chronią przednie kopyta.

Nowe skórzane siodła mają obszerne, wzmocnione czapraki częściowo chroniące grzbiet i boki zwierzęcia. Do siodeł z przodu przytroczony jest skórzany wałek zabezpieczający przed urazami nogi jeźdźca.

Na wałku znajduje się m.in. uchwyt na pałkę. Po bokach siodła umieszczone są sakwy na sprzęt z odpinanymi odblaskowymi napisami „policja”.

Jak zaznaczył Molęda, założone po raz pierwszy w środę nowe wyposażenie konie przyjęły ze spokojem. „Na pewno jest to dla nich nowość, ale nie widać, by był to jakiś problem”- ocenił policjant.

Problemu nie powinno być też z wyjazdem do zabezpieczenia meczy Euro 2012 we Wrocławiu. Z Chorzowa 6 czerwca na dwa tygodnie pojedzie tam sześć koni i czterech jeźdźców. Kolejne sześć koni przyjedzie też z Częstochowy. Patrole konne będą patrolować okolice stadionu i - w razie potrzeby – kierowane będą w inne miejsca; szczegóły policjanci mają poznać na miejscu.

W chorzowskiej jednostce służy sześć wierzchowców: Bunondol, Pikador, Atos, Jahranek, Magron i Kastor. Są to konie ras małopolskiej, wielkopolskiej, pełnej krwi angielskiej i szlachetnej półkrwi. Do służby nie są dobierane ze względu na rasę, kluczowe w doborze są charakter i budowa. Policyjne konie muszą być spokojne, opanowane i m.in. mieć co najmniej 165 cm wzrostu w kłębie.

Zakupów koni dokonuje specjalna komisja. Zwierzęta przed kupnem przechodzą wstępne testy. Pierwszy etap szkolenia trwa pół roku, po nim koń dostaje atest do służby patrolowej. Mecze i imprezy masowe może ochraniać dopiero po kolejnym miesięcznym szkoleniu, które powinien przejść w ciągu roku od zakończenia pierwszego.

Jeźdźcy służący w zespole konnym muszą być policjantami. Przyjmowani są chętni, którzy mieli już doświadczenia z końmi. Jak powiedział PAP służący w zespole od roku sierżant Mariusz Panek, służba w zespole różni się od innej pracy w policji, a jazda konna w patrolu od „normalnej” jazdy konnej - rekreacyjnej, turystycznej czy sportowej.

„Te konie nie boją się strzałów, hałasu, dymu czy ognia. Prócz tego, że są już dobrze wyszkolone, my sami je szkolimy. Przyzwyczajamy je do różnych hałasów, różnych warunków, różnego terenu czy podłoża. A sami codziennie, prócz sześciu godzin patrolu, i w służbie, i w wolnym mamy dwie godziny obsługi konia: czyszczenie, zapewnienie ruchu przez np. lonżowanie” – wskazał Panek.

19:19, vlodo-bart , EURO 2012
Link Dodaj komentarz »
środa, 30 maja 2012

 Moje Miasto

Kibice piłkarscy będą mogli wspólnie dopingować biało-czerwonych podczas Euro 2012 w Katowicach. Ogród Kibica na placu przed Spodkiem ma jednak zapewnić uczestnikom nie tylko oglądanie spotkań, ale również dobrą zabawę od 8 czerwca aż do wielkiego finału 1 lipca.

Ogród Kibica, czyli 3 strefy przez 24 dni

Ogród Kibica w Katowicach będzie mógł jednorazowo przyjąć tysiąc osób. Fani będą mieli do dyspozycji trzy strefy. W strefie ogólnej pojawią się 140 zestawy bawarskie, czyli stoły i ławy oraz część przeznaczona dla osób niepełnosprawnych. Mecze Mistrzostw Europy będą transmitowane na ogromnym - o powierzchni 100 m2 - telebimie diodowym przed Spodkiem. W takim miejscu musi być też oczywiście strefa gastronomiczna, gdzie serwowane będą między innymi potrawy z grilla, dania kuchni śląskiej czy pizza. Do tego oczywiście dochodzi piwo, ale powyżej 3,5% alkoholu, ponieważ Ogród nie jest oficjalną strefą kibica. Oba miejsce będą czynne do końca Euro 2012 od godziny 16 do 24.
 
Kibice zobaczą mecze Euro 2012 pod Spodk...

Autor: Witold Stech/Archiwum MM



Oddzielona od pozostałych będzie strefa rekreacyjna. Tutaj czekając na mecz będzie można zagrać w piłkę nożną, siatkówkę plażową czy koszykówkę. Natomiast dla najmłodszych przygotowano piaskownicę i plac zabaw. Na wszystkich chętnych będą też czekały rowery miejskie w mobilnej wypożyczalni. Do tego dojdzie jeszcze miejska plaża z leżakami o powierzchni ponad 400 m2. W sumie na placu przed Spodkiem zostanie wyłożonych aż 300 ton piasku. Plaża będzie dostępna już od godziny 9, a strefa sportowa od 14.

Sportowe gadżety i konkursy

Gdy mecze Euro 2012 nie będą rozgrywane organizatorzy zapowiadają inne atrakcje. Będą koncerty czy pokazy filmów na telebimie. Najwięcej będzie konkursów z nagrodami. Do wygrania będą oficjalne gadżety Euro 2012. Organizatorzy rozdadzą też koszulki oraz piłki.

Ogród Kibica na pewno nie zastąpi meczów na żywo, ale dzięki niemu w jakimś stopniu fani na Śląsku będą mogli poczuć atmosferę piłkarskiego święta, które już 8 czerwca rozpocznie się w Polsce i na Ukrainie.

Przypominamy, że w województwie śląskim strefy kibica powstaną jeszcze między innymi w Chorzowie i Będzinie.

Organizatorami Ogrodu Kibica są Urząd Miasta Katowice i agencja Dinks.

Portal MM Moje Miasto Silesia jest patronem medialnym Ogrodu Kibica w Katowicach
23:50, vlodo-bart , EURO 2012
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 maja 2012

Naszemiasto.pl      ivan

 

Franciszek Smuda ogłosił dzisiaj kadrę na finały piłkarskich mistrzostw Europy. Z szerokiej kadry skreślił trzech zawodników. "Franz" zrezygnował z dwójki naszych piłkarzy.
 

Z kadry wypadł m.in. Tomasz Jodłowiec (© Marek Zakrzewski)

Na Euro 2012 nie załapali się Kamil Glik, Tomasz Jodłowiec i Michał Kucharczyk. Przypomnijmy, pierwszy pochodzi z Jastrzębia Zdroju, drugi z Żywca

Ostateczna kadra Polaków na Euro 2012:
 

Bramkarze: Grzegorz Sandomierski (Jagiellonia Białystok), Wojciech Szczęsny (Arsenal Londyn), Przemysław Tytoń (PSV Eidhoven)

 
Obrońcy: Sebastian Boenisch (Werder Brema), Marcin Kamiński (Lech Poznań), Damien Perquis (Sochaux), Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund), Marcin Wasilewski (Anderlecht Bruksela), Jakub Wawrzyniak (Legia Warszawa), Grzegorz Wojtkowiak (Lech Poznań)

 
Pomocnicy: Jakub Błaszczykowski (Borussia Dortmund), Dariusz Dudka (Auxerre), Kamil Grosicki (Sivasspor), Adam Matuszczyk (Fortuna Duesseldorf), Adrian Mierzejewski (Trabzonspor), Rafał Murawski (Lech Poznań), Ludovic Obraniak (Bordeaux), Eugen Polanski (FSV Mainz), Maciej Rybus (Terek Grozny), Rafał Wolski (Legia Warszawa)

 
Napastnicy: Paweł Brożek (Celtic Glasgow), Robert Lewandowski (Borussia Dortmund), Artur Sobiech (Hannover 96).

14:45, vlodo-bart , EURO 2012
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 27 maja 2012

PAP

Sobotni mecz ze Słowacją w Klagenfurcie będzie poważnym sprawdzianem formy piłkarzy trenera Franciszka Smudy przed mistrzostwami Europy. W przeciwieństwie do niedawnego spotkania z Łotwą (1:0), tym razem ma wystąpić najsilniejszy skład.

PAP/Leszek Szymański

Piłkarze reprezentacji Polski nie stracili gola w czwartym towarzyskim meczu z rzędu. W porównaniu z wtorkowym spotkaniem z Łotwą (1:0), gdy Franciszek Smuda nie mógł skorzystać z dziewięciu dojeżdżających do Austrii piłkarzy (m.in. Roberta Lewandowskiego, Łukasza Piszczka, Jakuba Błaszczykowskiego i Wojciecha Szczęsnego), w starciu ze Słowacją wystawił teoretycznie najsilniejszy skład. Prawdopodobnie taki, jaki rozpocznie pierwszy mecz Euro 2012 z Grekami.

Do przerwy spotkania w Klagenfurcie selekcjoner mógł mieć powody do zadowolenia. Jego zawodnicy wiele razy atakowali bramkę rywali. Aktywny był m.in. Maciej Rybus, który dwukrotnie popisał się efektownymi wejściami na pole karne, zakończonymi groźnymi strzałami. Po jednym z nich, w 42. minucie, pomocnik Tereka Grozny trafił w słupek.

W tym momencie Polacy prowadzili już 1:0.

W 30. minucie po dokładnym dośrodkowaniu z prawej strony Łukasza Piszczka efektownym strzałem głową popisał się Damien Perquis. Obrońca Sochaux wciąż narzeka na problem z łokciem, dlatego w sobotę biegał ze specjalną opaską usztywniającą.

Słowacy, grający bez kontuzjowanych Vladimira Weissa i Miroslava Stocha, też mieli swoje okazje. Najlepszą tuż przed przerwą zmarnował znany pomocnik Napoli Marek Hamsik - jego strzał z bliska świetnie obronił Wojciech Szczęsny.

W drugiej połowie, gdy Smuda dokonał kilku zmian, tempo gry spadło, a biało-czerwoni coraz częściej skupiali się na obronie wyniku. Próbowali kontratakować, ale z reguły nic z tego nie wynikało. Słowacy też nie potrafili zagrozić bramce Szczęsnego. Najbliżej zdobycia gola byli w 67. minucie, gdy polski golkiper obronił płaski strzał Marka Cecha z 15 metrów.

W ekipie Smudy na różne kontuzje narzekało ostatnio trzech piłkarzy - obrońca Jakub Wawrzyniak (mięsień dwugłowy) oraz bramkarze Przemysław Tytoń (uraz przywodziciela) i Łukasz Fabiański (bark). Z tej trójki najpoważniejszy okazał się problem Fabiańskiego, któremu odnowił się uraz sprzed kilkunastu miesięcy. Wiadomo już, że bramkarz Arsenalu nie będzie mógł zagrać na Euro. Jego miejsce w kadrze zajmie Grzegorz Sandomierski.

W niedzielę selekcjoner ogłosi 23-osobową kadrę na turniej, co oznacza, że z obecnej ekipy skreśli jeszcze trzech piłkarzy. Zgrupowanie w Austrii potrwa do 28 maja.

POLSKA 1:0 SŁOWACJA
1:0 Damien Perquis 30'

Polska: Wojciech Szczęsny - Łukasz Piszczek, Marcin Wasilewski, Damien Perquis (69. Marcin Kamiński), Sebastian Boenisch - Jakub Błaszczykowski (63. Adrian Mierzejewski), Rafał Murawski (46. Adam Matuszczyk), Eugen Polanski (46. Dariusz Dudka), Ludovic Obraniak (80. Rafał Wolski), Maciej Rybus - Robert Lewandowski (46. Paweł Brożek).

Słowacja: Dusan Pernis - Peter Pekarík, Ľubomír Michalík, Tomáš Hubočan, Dušan Švento - Stanislav Šesták (57. Karim Guédé), Juraj Kucka (81. Roman Procházka), Marek Čech, Marek Hamšík, Erik Jendrišek (65. Michal Breznaník) - Filip Hološko (46. Marek Bakoš).

Żółta kartka: Mierzejewski.

Sędzia: René Eisner (Austria).

00:34, vlodo-bart , EURO 2012
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 maja 2012

PAPpap, ivan

Przygotowująca się do Euro 2012 Polska reprezentacja skromnie pokonała Łotwę 1:0. Jedyną bramkę tego spotkania strzelił Artur Sobiech.

 

PAP/Leszek Szymański

Dla przybywających od kilku dni w Austrii podopiecznych Franciszka Smudy mecz z Łotwą miał stanowić pierwszy oficjalny sprawdzian formy przed Euro 2012. Skład biało-czerwonych był daleki od optymalnego. Zabrakło dziewięciu piłkarzy, którzy dopiero niedawno zakończyli sezon ligowy - Jakuba Błaszczykowskiego, Roberta Lewandowskiego, Łukasza Piszczka, Wojciecha Szczęsnego, Dariusza Dudki, Kamila Glika, Damiena Perquisa, Ludovica Obraniaka i Macieja Rybusa.

W tej sytuacji szansę dostali dublerzy. Wbrew oczekiwaniom selekcjoner Franciszek Smuda w bramce postawił na Łukasza Fabiańskiego, a nie na Przemysława Tytonia.

Z kolei w pierwszym składzie Łotyszy wystąpiło czterech zawodników znanych z występów w polskiej ekstraklasie - Ivans Lukjanovs (Lechia Gdańsk), Olegs Laizans (ŁKS Łódź), Aleksejs Visnakovs (Cracovia) i najsłynniejszy z tego grona Artiom Rudniew, który w minionym sezonie z dorobkiem 22 goli został królem strzelców.

Kilkanaście dni temu odszedł z Lecha Poznań do Hamburgera SV.

Do przerwy najbardziej zapracowanym piłkarzem w ekipie Smudy był... Fabiański. Rezerwowy golkiper Arsenalu trzykrotnie ratował polską drużynę przed stratą gola. Już w drugiej minucie obronił strzał z bliska Rudniewa, a później nie dał się pokonać z dystansu Lukjanovsowi i Aleksandrsowi Caunie.

Biało-czerwoni też stwarzali groźne okazje. W 20. minucie po serii kilku szybkich podań przed szansą stanął debiutujący w reprezentacji legionista Rafał Wolski, ale jego strzał obronił nogami Pavels Dorosevs.

Najbliżej zdobycia gola był tuż przed przerwą najstarszy w polskiej ekipie, 32-letni Marcin Wasilewski, który po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Wolskiego trafił w słupek strzelając głową.

W drugiej połowie Smuda dokonał kilku zmian. Na boisku przez długi czas nie działo się jednak nic ciekawego, jeśli nie liczyć groźnego strzału głową Sebastiana Boenischa w 57. minucie.

Wówczas selekcjoner wprowadził w miejsce Pawła Brożka dobrze grającego w powietrzu Artura Sobiecha. To był ważny moment spotkania - w 81. minucie napastnik Hannoveru wykorzystał dokładne dośrodkowanie aktywnego Kamila Grosickiego i ładnym strzałem głową zapewnił reprezentacji Polski prowadzenie.

Cztery minuty później jego wyczyn próbował skopiować inny z rezerwowych, Jakub Wawrzyniak, ale strzelił głową nad poprzeczką.

W sobotę biało-czerwoni również w Klagenfurcie zagrają ze Słowacją (już w najmocniejszym składzie), a dzień później Smuda ogłosi 23-osobową kadrę na Euro.
Polska 1:0 Łotwa
1:0 Artur Sobiech 82'

Polska: Łukasz Fabiański - Grzegorz Wojtkowiak, Marcin Wasilewski, Tomasz Jodłowiec (64. Marcin Kamiński), Sebastian Boenisch (72. Jakub Wawrzyniak) - Rafał Wolski (46. Michał Kucharczyk), Eugen Polanski, Rafał Murawski, Adrian Mierzejewski (46. Adam Matuszczyk), Kamil Grosicki - Paweł Brożek (57. Artur Sobiech).

Łotwa: Pavels Dorosevs -  Oskars Klava, Deniss Ivanovs, Kaspars Gorkss, Ritvars Rugins - Aleksejs Visnakovs (73. Andrejs Perepļotkins), Aleksandrs Fertovs, Oļegs Laizans (87. Alans Siniinikovs), Aleksandrs Cauna, Ivans Lukjanovs (73. Vladimirs Kamess) - Artjoms Rudnevs (78. Edgars Gauracs).

Żółte kartki: Matuszczyk - Laizans, Ivanovs.

Sędzia: Harald Lechner (Austria).

22:16, vlodo-bart , EURO 2012
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 maja 2012

Naszemiasto.pl      OW

 

"Nie bydymy tukej, ciyngiem uosprawiali, że nos z tego Euro tak... wyrolowali". To pierwsza zwrotka śląskiej wersji hymnu polskiej reprezentacji na Euro.
 

 
- Zrobiłem sobie żart, nie przypuszczałem, że to chwyci. Spółdzielnia Mieszkaniowa "Piast" szybko wydrukowała tekst, ludzie podłapali i teraz razem śpiewamy - mówi mieszkaniec os. Tysiąclecia kryjący sie pod pseudonimem Harc-mistrz.
 


 Napisałem ten tekst trochę kiczowato, trochę ludowo, żeby pasowało do konwencji oryginału - dodaje.

Utwór z nowym tekstem stał się swoistym hymnem turnieju Drużyn Amatorskich Euro 2012, który odbywa się właśnie na katowickim Tauzenie.

Drużyny złożone z pasjonatów piłki nożnej z całej aglomeracji wylosowały, które państwa będą reprezentować. Natomiast w rolę gospodarzy - Polski i Ukrainy - wcielają się kolejno mieszkańcy Górnego i Dolnego Tysiąclecia.

Jak brzmi śląska wersja w całości, możecie usłyszeć w sobotę od godz. 13 i w niedzielę od godz. 16 przy ul. Ułańskiej na os. Tysiąclecia.

Nie zapomnijcie opanować tekstu:

Nie bydymy tukej,
ciyngiem uosprawiali,
że nos z tego EURO
tak... wyrolowali
 
Refren:
Koko, koko, Euro spoko,
piłka leci hen wysoko,
wszyscy razem zaśpiewajmy,
naszym doping dajmy

Nasz "Kocioł Czarownic",
jest obiektem polskim,
robimy se EURO...
przy Stadionie Śląskim.

Refren:
Koko, koko, Euro spoko...

Bo Śląsk i Zagłębie -
to słowiańskie ziemie,
mamy barwy, hymny...
z Polski, z Ukrainy.

Refren:
Koko, koko, Euro spoko...

Nieważne "układy",
ani... "ecie-pecie",
wkraczamy TU z PIASTEM
w Nowe Tysiąclecie!!!

Refren:
Koko, koko, Euro spoko...
23:27, vlodo-bart , EURO 2012
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 stycznia 2012
 Moje Miasto

Strefy kibica podczas Euro 2012 na Śląsku mają powstać w parku chorzowskim oraz przed Spodkiem. Obecnie trwają rozmowy ze sponsorami.

Strefy kibica w czasie Euro 2012 będą bi...

Autor: Archiwum MM/Piotr Kalsztyn

Już za 148 dni rozpocznie się Euro 2012. W Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu i Poznaniu kibice oprócz możliwości oglądania meczów na żywo, będą też mieli do dyspozycji największe w Polsce strefy kibica. Mimo że Euro szerokim łukiem ominie województwo śląskie, to strefy kibica mają powstać także w naszych miastach. 

Miejsca, gdzie będą telebimy transmitujące mecze, a w przerwach między rozgrywkami będą się odbywały inne imprezy, powinny zgromadzić na Śląsku tysiące kibiców. Zaawansowane rozmowy w tej sprawie toczą się już w Chorzowie.

- Oczywiście strefa kibica w Chorzowie ma powstać. Na pewno w Wojewódzkim Parku Kultury i Wypoczynku, tylko jeszcze nie wiadomo, w którym dokładnie miejscu. Cały czas trwają w tej sprawie rozmowy i do końca przyszłego tygodnia wszystko powinno się wyjaśnić. Co ważne, zapłacą za nią sponsorzy, a nie miasto - wyjaśnia Aleksandra Siembiga z biura prasowego urzędu miejskiego w Chorzowie.

Za to w Katowicach fani mogliby oglądać wspólnie mecze Euro 2012 przed Spodkiem.

- Powstanie strefy kibica jest planowane w Katowicach. Będzie ją organizowała firma zewnętrzna, ale dopiero w lutym poznamy więcej szczegółów na ten temat. Odpowiednim miejsce wydaje się być plac przed Spodkiem, gdzie zawsze podczas międzynarodowych imprez sportowych jest coś organizowane. W przypadku Euro 2012 nie powinno być inaczej - podkreśla Dariusz Czapla z biura prasowego katowickiego magistratu.

Bardzo możliwe, że strefy kibica powstaną również w innych miastach naszego regionu, ale obecnie wszystko jest kwestią znalezienia odpowiedniego sponsora, a czasu do 8 czerwca pozostało coraz mniej.
20:18, vlodo-bart , EURO 2012
Link Dodaj komentarz »
piątek, 02 grudnia 2011

Moje Miasto

Czechy, Grecja i Rosja, to rywale Polaków w grupie A podczas Euro 2012.

Euro 2012: Wiemy już z kim zagrają Polac...

Autor: eM/MM Poznań

Losowanie grup Euro 2012 odbyło się w Kijowie. Polacy zagrają z Grekami, Rosjanami oraz Czechami. Losowanie przeprowadził sekretarz generalny UEFA Gianni Infantino. Nie ma co
ukrywać, że mieliśmy mnóstwo szczęścia i wylosowaliśmy teoretycznie najsłabsze zespoły z poszczególnych koszyków. 

W turnieju zagra 16 najlepszych europejskich drużyn. Do fazy pucharowej Euro 2012 z grup awansują po dwa najlepsze zespoły. Podczas Mistrzostw Europy rozegranych zostanie 31 meczów w czterech polskich i czterech ukraińskich miastach. Finał odbędzie się 1 lipca 2012 roku na stadionie w Kijowie.

Grupa A

Polska - Grecja, Warszawa, 8 czerwca (18.00)

Czechy-Rosja, Wrocław, 8 czerwca (20.45)

Czechy-Grecja, Wrocław, 12 czerwca (18.00)
Polska - Rosja, Warszawa, 12 czerwca (20.45)

Polska - Czechy, Wrocław, 16 czerwca (20.45)
Rosja - Grecja, Warszawa, 16 czerwca (20.45)


Euro 2012 otworzy więc mecz Polska-Grecja, który zostanie rozegrany 8 czerwca w Warszawie.

UEFA podczas losowania pokazała także oficjalną piłkę, która będzie używana podczas Euro 2012. Nazywa się Tango 12.

Skład pozostałych grup polsko-ukraińskiego turnieju:

Grupa B (Lwów, Charków)

1. Holandia
2. Dania
3. Niemcy
4. Portugalia

Grupa C (Poznań, Gdańsk)

1. Hiszpania
2. Włochy
3. Irlandia
4. Chorwacja

Grupa D (Donieck, Kijów)

1. Ukraina
2. Szwecja
3. Francja
4. Anglia
19:43, vlodo-bart , EURO 2012
Link Komentarze (3) »